banner

 Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus.     Dziś sobota, 25 listopada 2017 roku       Jesteś 1130840 naszym gościem.       Osób on-line: 4


Konferencja


    Kazanie - Gietrzwałd 16 kwietnia 2010


      Spotkaliśmy się na kolejnych dniach skupienia w Gietrzwałdzie w tym szczególnym czasie, do którego byliśmy przygotowywani. Wiedzmy, ze nasze serca od dawna były przygotowywane do tego, co się dzieje teraz. A nasza pielgrzymka na Jasną Górę, do Serca Maryi była zaplanowana przez Boga specjalnie na ten czas. Spróbujmy wyjaśnić sobie, co takiego Bóg dokonuje w nas i poprzez nas, abyśmy byli bardziej świadomi i mogli całym sercem włączyć się w to wielkie Dzieło.
    
     Otóż na Jasnej Górze, w Święto Bożego Miłosierdzia, Bóg zlał na nas, dusze wybrane, dusze wcześniej do tego przygotowane ogrom swojej Miłości Miłosiernej. Bóg wie, że tylko Miłość Miłosierna jest w stanie zwyciężyć zło, które zapanowało nad światem. Pragnie tego zwycięstwa. Toteż postanowił rozpocząć wielki pochód Miłości Miłosiernej poprzez całą kulę ziemską. Jednak nie czyni tego w sposób, jaki sobie wyobrażają ludzie. Czyni to po swojemu, czyni to z mocą, swoją Boską Mocą, poprzez ludzkie serca. Nasze serca przygotował do tego aktu przyjęcia Bożego Miłosierdzia. Przygotował do tego całą Wspólnotę, nie tylko tych, którzy tam fizycznie byli na Jasnej Górze. Przygotował wszystkich, którzy swoje serca angażują w tę Wspólnotę. Którzy starają się iść drogą miłości, maleńką drogą miłości, którzy czują się duszami najmniejszymi. Bóg znając czas: przeszłość, przyszłość i teraźniejszość wybrał właśnie ten czas, najodpowiedniejszy, aby wlać Miłość Miłosierną do naszych serc i rozpocząć Tryumf Miłości na całym świecie. Właśnie ten czas.
    
     Nasze zadanie jest bardzo ważne. Jest bardzo odpowiedzialnym zadaniem. I powinniśmy to sobie dobrze uświadomić. Wybór nie jest przypadkowy. Bowiem tylko dusza, która uznaje swoją małość, która uznaje, że sama z siebie jest tylko nędzą, nie potrafi niczego uczynić – toteż dusza taka oddając siebie Bogu, pozwala Mu działać poprzez nią. I my jesteśmy takimi duszami. I to, że nie wszyscy z nas czują, nie wszyscy doświadczają tego wylewu Miłości Miłosiernej w swojej duszy, nie czują jakiś specjalnych zjawisk, nie doświadczają tego – to jednak poprzez wiarę, poprzez ufność przyjmijmy to, że Bóg obdarzył nasze serca tak wielką łaską. Uczynił to teraz, uczynił to w czasie tak trudnym dla Polski, dla naszego narodu, również dla nas. Uczynił to teraz, bo teraz rozpoczyna się wielki bój i potrzeba serc, które pozwolą Bożej Miłości działać i zwyciężać. To wielkie cierpienie, które dotknęło wszystkich Polaków, ale nie tylko, dotknęło całą ziemię. To wielkie cierpienie wymaga odpowiedniego przyjęcia. Nasze dusze są na to gotowe. Naszym zadaniem jest modlitwa. Modlitwa o zwycięstwo Miłości w sercach wszystkich Polaków. Naszym zadaniem jest ufna i pełna wiary modlitwa o zapanowanie pokoju w sercach wszystkich ludzi na ziemi. Naszym zadaniem jest oddawanie swego serca Bogu, aby On codziennie w naszym szarym życiu dokonywał zwycięstw miłości.
    
     Potrzeba zatem naszej świadomości tego, iż od zwycięstwa Miłości w naszym sercu, w naszej codzienności zależy bardzo wiele, zależy Tryumf Miłości na całej kuli ziemskiej. Najpierw Tryumf Miłości w Polsce. Od tej pory zamknijmy uszy i zamknijmy oczy na to, co będziemy widzieć i słyszeć. Abyśmy nie wchodzili w żadne dyskusje, nie podejmowali żadnych dyskusji, nie uczestniczyli w nich. Natomiast słysząc cokolwiek i widząc cokolwiek mamy modlić się i kochać, mamy klęczeć przed Bogiem nieustannie i przyjmować to wielkie cierpienie do swoich serc i wypraszać Boże Miłosierdzie nieustannie spływające na nas i na całą Polskę z Krzyża Chrystusa, z Krzyża, który wyrasta teraz szczególnie na tej ziemi, który wyrasta w naszych sercach, a który wyrósł już dawno na tamtej ziemi, na której dokonały się zbrodnicze mordy. Potrzeba naszego zjednoczenia z Krzyżem Chrystusa i pełne wiary oddanie swojego serca, by z tego Krzyża, wprost do naszych serc mogła spłynąć Miłość Miłosierna, która poprzez nas rozlewać się będzie na wszystkich dookoła. Potrzeba z naszej strony takiej dojrzałej postawy. Potrzeba modlitwy o wiarę i ufność dla naszych serc. Potrzeba głębokiej wiary w wielkie zwycięstwo Boga, bowiem On już zwyciężył szatana, zwyciężył go na Krzyżu. Zwyciężył go, pokonał śmierć. On już tryumfuje. A teraz potrzeba wielu, wielu serc, które ten tryumf przyjęłyby i pozwoliłyby, by kroczył przez te serca. A więc módlmy się, byśmy uwierzyli w Chrystusa Zmartwychwstałego, Jezusa Zwycięzcę, Jezusa Króla, Jezusa Władcę, który panuje nad światem, który panuje nad złem. I chociaż to zło panoszy się nadal, i chociaż to zło będzie nadal podnosić głowę, i chociaż tego zła będziemy doświadczać również w Polsce, to jednak naszym zadaniem jest ufna, pełna wiary modlitwa o zwycięstwo Miłości Bożej, najpierw w naszych sercach, w naszych rodzinach, w naszych miastach, w naszej Polsce a potem na świecie.
    
     Potrzeba tej wielkiej dojrzałości i wielkiej odpowiedzialność, bowiem od nas zależy bardzo dużo, od naszej postawy, od naszej ufnej modlitwy, od naszego przyzwolenia, by zwyciężała Miłość w naszej codzienności. Od rana do wieczora stale przypominajmy sobie o tym, że Bóg pragnie zwyciężać, Bóg pragnie, aby zwyciężała Miłość w nas. W każdej sytuacji, w każdej najmniejszej, najdrobniejszej rozmowie, w pracy i w domu – ma zwyciężać Miłość! Jednocześnie mamy zapominać o sobie. Bowiem zwycięstwo miłości idzie poprzez ofiarę. A więc to będzie ofiara nasza, nasze zapomnienie o sobie, rezygnacja z siebie, ze swojego ja, ze swoich przyjemności, ze swojej dobrej opinii o sobie, ze wszystkiego, co jest nasze – na rzecz Miłości, Miłości Boga, Miłości Miłosiernej.
    
     Miłość Boża zatryumfuje! Jednak potrzeba, by nasze serca uzbroiły się w cierpliwość, aby nasze serca uzbroiły się w wiarę, pomimo tego, czego będziemy doświadczać i czego będziemy świadkami. Nasze serca mają być ponad to, ponieważ Tryumf Miłości następuje w naszych sercach. Jeśli na to pozwolimy. Jeśli się otworzymy na Miłość, jeśli damy przyzwolenie Bogu, jeśli znikniemy, a narodzi się Chrystus w naszych sercach, Chrystus Zmartwychwstały, Chrystus zwycięzca, Ten, który panuje nad światem, Ten, który pokonał zło. A zatem trwajmy na modlitwie, trwajmy w Miłości, w pokorze. Żyjmy dla Boga, poświęceni tylko Jemu, dla Niego. Niech poprzez śmierć własną dokona się w każdym z nas narodzenie się dla Boga, by zmartwychwstały nasze serca a w nich aby królował Zmartwychwstały Chrystus i by niósł wszystkim ludziom ca całym świecie Boże orędzie o Tryumfie Miłości Miłosiernej, która już króluje pośród nas.

poprzedni          następny

©2010-2017 Wszelkie prawa zastrzeżone. Strona jest własnością Katolickiego Stowarzyszenia Konsolata. polityka prywatności


Do góry!