banner

 Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus.     Dziś sobota, 25 listopada 2017 roku       Jesteś 1130840 naszym gościem.       Osób on-line: 3


Konferencja


    Ogólnopolski Wieczernik na Jasnej Górze


    
Zjednoczmy się we wspólnym pragnieniu otwarcia naszych serc na Bożą Miłość
    
 
    
  Rozpoczynamy już bezpośrednie przygotowanie do Ogólnopolskiego Wieczernika, który będzie miał miejsce 12 czerwca br. w Częstochowie. Ponownie musimy uzmysłowić sobie w tych dniach jedną ważną rzecz. Otóż tak naprawdę niczego innego w tym przygotowaniu nam nie potrzeba, jedynie otwartego serca.
    
     Pan Bóg dał każdemu z nas serce. I to serce wolne; może kochać, może nienawidzić. Może wybierać obiekt swojej miłości. Bóg oczekuje, że otworzymy serca na Jego Miłość, przygotowując je na przyjęcie Bożej Miłości. A ponieważ dla nas, jako małych dusz, wszystko jest za duże, czy też za trudne, w związku z tym Bóg oczekuje od nas jedynie pragnienia otwarcia serca. Pragnienia. A więc w dniach przygotowania się do naszego spotkania na Jasnej Górze, starajmy się wzbudzić to pragnienie otwarcia serca na Bożą Miłość. Do tego spotkania w Sercu Matki Bożej i zawierzenia się Matczynemu Sercu i Bożemu Sercu, Bożej Miłości, która przecież wypełnia Serce Maryi, pragnijmy usilnie otwarcia naszych serc.
    
     Żyjemy we Wspólnocie. W niej - niejako w tłumie - każdy z nas czuje się bezpiecznie, ale jakże łatwo zapomnieć w gronie innych osób o tym, co jest we własnym wnętrzu. Ponieważ przeżywając wspólnie jakieś emocje zdarza się, że dosyć płytko przeżywamy dany nam czas łaski. Wiemy o tym i nie mylimy się w przekonaniu, że Bóg daje łaskę naszej Wspólnocie, prowadzi tę Wspólnotę, ale musimy wiedzieć, że spotkanie z Bogiem odbywa się indywidualnie w sercu każdego z nas. I w zależności od tego na ile wyrazimy pragnienie spotkania się z Bogiem w swoim wnętrzu, na ile wyrazimy pragnienie miłowania Boga sercem, poznawania sercem tej Miłości i doznawania tej Miłość, na ile otworzymy się na łaskę Boga – na tyle jej zaznamy. Dlatego ważnym jest, aby wejść w głąb swego serca. Bo serca nasze są świątyniami Boga. Bóg ukształtował duszę każdego z nas, jako swoje mieszkanie. Mamy skarb, którego nie znamy, którego nie doceniamy, nie rozumiemy. To nasza dusza, którą zamieszkuje Bóg.
    
     Ponieważ tworzymy grono małych dusz, możemy jedynie wyrażać pragnienie otwarcia się na Boga mieszkającego w sercu, na miłość, która płynie z Boga, z Jego Serca. Ale Bóg udziela człowiekowi ogromnej łaski. Ponieważ sam jest niepojętym Stwórcą, Wszechmocnym, Wszechpotężnym, Stwórcą, Bogiem, Panem, Królem, Władcą całego świata. A ty jesteś okruchem, najmniejszą duszą. A więc przepaść między Tobą a Bogiem jest ogromna. To Bóg w swej wielkiej dobroci, łaskawości swego serca, miłości niepojętej, dał ci Matkę i sam w Matce zamieszkał. I poprzez Matkę przyszedł do Ciebie. Uczynił Maryję Pośredniczką między niebem a ziemią. Uczynił Ją swoja świątynią. Uczynił Matkę Bożą również swoim mieszkaniem. Uczynił Ją bramą, przez którą przyszedł do ciebie, ale przez którą i ty możesz przyjść do Boga. Uczynił Maryję miejscem spotkania, Wieczernikiem, w którym ty, maleńki pyłek, możesz spotkać się z Wszechmocnym. Jak wielka to łaska, jak wielkie to Miłosierdzie Boże, ze czyni wszystko, aby maleńka dusza mogła się z Nim spotkać, zaznawać Jego obecności, doznawać Jego Miłości, otwierać się na nią i wypełniać się nią.
    
     Miesiąc maj nazywamy miesiącem Maryjnym. Spotykamy się codziennie i modlimy przez Jej wstawiennictwo do Boga. A Matka Najświętsza – jak wierzymy - ogromnie cieszy się z tych modlitw. Bo na to Ją Bóg stworzył, aby pośredniczyła, aby wypraszała łaski dla swoich dzieci. Bo przecież Bóg uczynił Maryję naszą Matką, Matką swoją i Matką ludzi. Jej Serce raduje się z ogromu tej łaski. Jej Serce raduje się ogromem tej Miłości, którą Bóg daje matczynemu Sercu. Wszystko od Boga otrzymała. Również miłość. Miłość do nas. Na Krzyżu Bóg otworzył Serce Maryi. A chociaż było to wielkie zranienie, to poprzez cierpienie Bóg otworzył Jej Serce dla nas, czyniąc Matką. I On sam w to Serce włożył swoją Miłość. Maryję całą przemienił w miłość matczyną do nas. To jest Jego Dar dla nas. Ale i dla Najświętszej Dziewicy, bo sama z siebie jest przecież człowiekiem. A darem Boga jest pełnia Bożej miłości w Jej Sercu. Pełnia Bożej łaski w Jej duszy. Pełnia bóstwa, która ucieleśniła się w postaci Chrystusa. Pełnia miłości Bożej zjednoczona z miłością człowieczą. A więc Bóg, który narodził się z Maryi, ale poczęty mocą Ducha Świętego.
    
     Jak wielka to łaska. Jak wielki to Dar! Nie jesteśmy sierotami. Mamy Boga Ojca. To najcudowniejsze. Ale, abyśmy nie czuli się jednak samotnymi bez Matki, to dał nam również Matkę. Razem, zatem, będziemy wielbić Boga, za Jego dar Miłości i dar Miłosierdzia. Dar Matki, która wyprasza nam wszelkie potrzebne łaski. Wszystko. Bóg uczynił nas dziećmi Bożymi. Swoimi dziećmi. Nie mówi, że stworzył nas dorosłymi. Nie mówi, że stworzył nas doskonałymi, wykształconymi. Nie. On mówi, że stworzył nas dziećmi. I dał nas – dzieci – Matce.
    
     Kimże jest Matka? Jest Tą, która wszystko czyni dla swoich dzieci. Która kocha bezgranicznie i wszystko czyni za swoje dzieci. Prawem dziecka jest ciągle nadstawiać ręce i przyjmować. Prawem Matki jest dawać wszystko swojemu dziecku. Zobaczmy, jak wielką jest miłość Boża, ze dał Matkę, która może swoim dzieciom wszystko dać. To jest niepojęte. Ojciec zazwyczaj kojarzy się człowiekowi z osobą stanowczą, wymagającą, stawiającą pewne wymagania, swoim dzieciom również. Matka jest łagodna, jest cierpliwa i daje pełnię swojego serca. Jest osobą, która u ojca potrafi wstawiać się za swoimi dziećmi, wypraszając wszystko. Bóg dał nam Matkę. A więc chce, aby Ona wypraszała dla nas wszelkie potrzebne łaski. Jak wielka to Miłość! Jak niepojęta Miłość! Jak wielkie miłosierdzie wobec tak wielkiego grzechu, które cały czas dotyka ziemię i obraca ją w wielkie ciemności.
    
     Bóg uczynił nas dziećmi światłości. Serca nasze zamieszkuje Bóg. I On jest tą Światłością naszego serca, naszej duszy. On jest Światłem. On jest Życiem. On jest wszystkim. Tchnieniem naszym, Pokojem naszym. Jest sensem życia, celem, do którego dążymy. Ale i drogą, po której idziemy. Jest wszystkim, Bóg jest wszystkim. A Maryja ma po prostu zaprowadzić nas do Boga, pomóc takiej maleńkiej duszy, takiemu nic przybliżyć się do Wszechmocnego Boga, do Tego, który jest wszystkim. My sami tego uczynić nie możemy.
    
     Wspólnie z Maryją – Matką, rozpoczynamy ten czas otwierania serca na Miłość Bożą, otwierania serca na spotkanie z Bogiem. Otwierania serca na Miłość, która będzie do nas przychodzić, która będzie się w nas objawiać, która będzie dotykać. Wspólnie z Maryją prośmy i dziękujmy. Wspólnie uwielbiajmy Bożą Miłość. Aby w ten sposób powoli, stopniowo przygotować się na to wielkie wydarzenie zawierzenia nas, każdej duszy maleńkiej Miłości Matczynego Serca. A tą Miłością jest Bóg. Tak naprawdę, zawierzając się Sercu Maryi, powierzając wszystko Jej Matczynemu, Niepokalanemu Sercu, powierzamy się Bogu. Bo w Jej Sercu jest pełnia Bożej Miłości, bo w Jej Sercu będziemy od razu przekazywani Bogu, jednoczeni z Bogiem, prowadzeni ku Bogu. W Jej Sercu otwierany będzie świat Boży dla nas.
    
     Módlmy się wspólnie wyrażając pragnienie otwarcia serca. Niech Matka Najświętsza te nasze pragnienia zbierze wszystkie razem. W swoim Sercu połączy z ofiarą Jej Syna i złoży u stóp Boga, prosząc, aby On dokonywał reszty, aby On udzielił Ducha Świętego, który pomoże nam otworzyć się na Bożą Miłość. My jedynie wyraźmy swoje pragnienie, aktem woli . To wystarczy. Pozwólmy naszej Niebieskiej Matce złożyć te pragnienia przed Bogiem.

poprzedni          następny

©2010-2017 Wszelkie prawa zastrzeżone. Strona jest własnością Katolickiego Stowarzyszenia Konsolata. polityka prywatności


Do góry!