banner

 Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus.     Dziś sobota, 25 listopada 2017 roku       Jesteś 1130840 naszym gościem.       Osób on-line: 3


Konferencja


    Rekolekcje Adwentowe - konferencja 2


    
  Jezus przychodzi z darem pokoju
 
    
Pokój wam! Rozradowało się Serce Boga, że znowu może spotykać się z duszami, które tak posłusznie otwierają serca, by napełniać się Jego światłem, Jego miłością, Jego pokojem. Pokój wam! Bo prawdziwie ten pokój Jezus przynosi nam. Na ten pokój czeka cały świat, tak jak oczekiwał dwa tysiące lat temu, tak jak oczekiwał jeszcze wcześniej przed wiekami, tak jak oczekuje teraz. Jedni oczekują, bowiem nie przyjęli Jezusa, czekają nadal. To smutne, że ich serca są nadal zamknięte. Ale smutne jest także to, że i inni pozostali są tak bardzo nieświadomi tego, że odrzucili Boży pokój. Nie wiedzą jak bardzo potrzebują Bożego pokoju. Świat żyje w nieustannym lęku, strachu, obawie, w nieustannej pogoni, w nienawiści. I choć w sercach wielu jest pragnienie pokoju, nie potrafią zrozumieć jak bardzo go potrzebują. Pokój jest taką podstawą do życia, podstawą do życia jednostki, każdego człowieka, ale także podstawą do istnienia narodów i całego świata. Człowiek, by mógł normalnie żyć, funkcjonować, być zdrowym potrzebuje pokoju. Od samego poczęcia po kres swoich dni na ziemi. Brak pokoju powoduje przeróżne choroby zarówno somatyczne i psychiczne, Jednak człowiek robi wszystko jakby tego pokoju nie widział. Dramatem tego świata jest to iż mimo braku pokoju, mimo tego, że potrzebuje tego pokoju, robi wszystko odrzucając pokój. Dramatem tego świata jest to, iż przyjmuje panowanie szatana, który przynosi lęk i strach, nienawiść.
    
    
Czas Adwentu mógłby być dla świata czasem przygotowania na przyjęcie pokoju. Niestety tak nie jest, tak bardzo człowiek zagmatwał się we własnym bagnie, że nie rozumie, nie widzi tej potrzeby, nie uświadamia sobie, że Adwent to naprawdę nie jest czas dla Boga ale dla każdego człowieka, jest czasem łaski przez wielu niewykorzystanym. Aby ten dar przyjąć trzeba przygotować serce, duszę, trzeba być przygotowanym. Inaczej człowiek nie uczyni miejsca w swoim sercu. I choć Bóg przyjdzie z łaską, na tę łaskę nie znajdzie miejsca. I to jest dramat. Największy dramat, Jezus przychodzi do nas, przychodzi do ludzi z łaską pokoju, ale człowiek tej łaski nie zauważa, jej nie przyjmuje. Przychodzi wcześniej z łaską przygotowania, ale człowiek jej nie przyjmuje. Tak wiele mówi się wszędzie na około, we wszystkich mediach o Świętach, ale cóż to za święta, o jakich świętach mówią ci ludzie. Do czego się przygotowują, bo to nie jest przygotowanie do Bożych narodzin. Tymi przygotowaniami rządzi pieniądz, rządzi szatan i to on będzie świętował. I będzie zbierał wielkie żniwo, bowiem nie zagości pokój, nie zagości miłość, nie zagości miłosierdzie.
    
    
Przyjście Syna Bożego na świat było zstąpieniem miłości na ziemię, było przyjściem miłosierdzia, było przyjściem światłości, pokoju. Wtedy Jezus został odrzucony, jednak dzięki duszom, które otworzyły się na światło prawdy, na miłość, miłosierdzie, dzięki tym duszom Kościół rozwinął się i królestwo Boże mogło zapanować w sercach ludzkich i swoim zasięgiem opanować coraz więcej  istnień. Teraz dzieje się niemalże rzecz odwrotna. Zasięg Bożego królestwa tak bardzo się zmniejszył, tak mało serc jest otwartych, tak jak tamtych serca apostołów, pierwszych chrześcijan. Jednak Jezus jest zwycięzcą, Jezus jest Panem i Królem całego świata. Mimo, że wydaje się, iż to królestwo szatana tak bardzo zapanowało w tym świecie, to Jezus jest Bogiem, to On jest Stwórcą, to On jest wiecznym, to On jest miłością i pokojem, prawdą i światłem, i to On króluje. Króluje w sercach Mu oddanych, w sercach, które zapalił swoją miłością, które otworzyły się na łaskę im daną, które On powołał, poprzez które ten pokój niesie światu.
    
    
Bóg chce nam uświadomić, że bardzo ważne jest, aby dusza, która jest ku temu stworzona, powołana, która się otwiera na tę łaskę czyniła to z wielką ufnością i wiarą, aby dusza modliła się z wielką gorliwością o przyjęcie pokoju, aby dusze modliły się za innych, aby inne serca dotknięte tą łaską pokoju potrafiły ją przyjąć a nie zmarnować. Rozejrzyjmy się dokoła. Brakuje pokoju wszędzie, na każdym kroku, w rodzinach, w zakładach pracy, brakuje w tych ważnych urzędach państwowych, wśród osób sprawujących najwyższe urzędy w państwie brakuje pokoju. Brakuje pokoju między państwami, na świecie, całym świecie brakuje pokoju.
    
    
Bóg przychodzi do nas z łaską i składa w naszych sercach swój pokój. Nie jakiś tam pokój, Boży pokój, Boży pokój, który jest mocą. To Jezus jest pokojem, a więc uświadommy sobie, że to Jezus przychodzi do naszych serc i w naszych sercach jest, żyje, zamieszkuje nasze dusze. Jezus, który jest pokojem. Podczas Świąt Jezus pragnie w sposób szczególny obdarzać serca pokojem, pragnie narodzić się w każdej duszy, Jezus, Książę Pokoju. Chciałby, aby dusze najmniejsze żyły tą świadomością oczekiwania na narodziny Księcia Pokoju, na narodziny Boga mocnego, Boga wszechmocnego, Boga, który może uczynić wszystko. Boga który niesie pokój.
    
    
Bóg chce, abyśmy wraz z Matką oczekiwali na Jego narodzenie. Tak bardzo chciałby, abyśmy zrozumieli, iż poprzez Matkę Najświętszą Jezus przychodzi na świat, że Ona będąca łaską dla nas, dana nam, naszej Wspólnocie, właśnie po to, by przyszedł Chrystus. To tak wielka prawda, tak cudowna tajemnica, a jednak przyjmowana przez wielu z nas w sposób symboliczny. To nie symbolika, to prawda, która może urzeczywistniać się, jeśli w nią uwierzymy, przyjmiemy z ufnością. Codziennie zapraszajmy Matkę Najświętszą do swego serca. Od nowa zawierzając siebie i prosząc, by była w naszym życiu, w naszym sercu, by nami kierowała, by nas prowadziła. Jej wszystko, wszystko powierzajmy, każdą czynność, myśli, słowa. Prośmy, aby będąc w nas, w naszych sercach, aby to Ona kochała, miłowała, żyła z Bogiem, by jednoczyła się z Bogiem. Matka Najświętsza czynić będzie za nas wszystko, kochać, modlić się, adorować, wielbić. Ona w naszych sercach może czynić wszystko. A gdy przyjdzie pełnia czasów wielka światłość zstąpi na Nią w naszych sercach i narodzi się Jezus, przyjdzie do każdego z nas z darem, z darem pokoju, z darem Bożej obecności.
    
    
Ale serca nasze muszą być przygotowane, muszą pragnąć, muszą wołać: „Przyjdź, Panie!” Nie potrafimy oczekiwać. Tylko Maryja potrafiła prawdziwie czekać, nie bezczynnie, ale w pełni otwierając serce i duszę, wyglądając oczami serca na Boga, adorując Go w sobie, sławiąc, wielbiąc. Nie potrafimy tak oczekiwać. A jednak, zapraszając Ją do siebie możemy uczestniczyć w Jej oczekiwaniu. W naszych sercach Jezus będzie przez Nią oczekiwany. Prośmy a wszystko będzie nam dane, Dusza najmniejsza może tylko prosić i oczekiwać. Mając puste ręce, nie posiadając nic może tylko prosić i oczekiwać wszystkiego od Boga, Bóg właśnie takiej duszy pragnie, tylko kocha szczególną miłością i obdarza sobą samym, bo taka dusza rzeczywiście należy do Niego, jest taką jaką ją stworzył, małą, należącą zupełnie, absolutnie do Niego. Napełnia ją Bożą obecnością, Jego miłością, Jego wolą,  Nim samym, Jego życiem. Dusza po prostu jest Jego. Jesteśmy sami słabi, pozwólmy, aby to Bóg był naszą mocą. Jezus będzie wszystkim dla nas, więc powierzajmy Mu siebie oddając wszystko, każdą najmniejszą cząstkę swego życia, każdą sferę, każdy zakamarek, wszystko. Aby wszystko było jedno, abyśmy my cali byli Boga. Jakże tego On pragnie dla nas, o to modli się nieustannie w nas Matka Najświętsza. Niech Bóg błogosławi nas Bożym pokojem.

poprzedni          następny

©2010-2017 Wszelkie prawa zastrzeżone. Strona jest własnością Katolickiego Stowarzyszenia Konsolata. polityka prywatności


Do góry!