banner

 Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus.     Dziś wtorek, 21 listopada 2017 roku       Jesteś 1129621 naszym gościem.       Osób on-line: 3


Konferencja


    Miłość zwycięża zakusy szatańskie


    
Ta konferencja pomoże duszom maleńkim rozeznać się w tym, jak należy przyjmować wszelkie zakusy szatańskie, ataki i wszelkie zło, które będzie starało się nas dotknąć. Bóg nas wybrał - cóż to oznacza? Mianowicie to, że znaleźliśmy w Sercu Boga szczególne miejsce. W tym szczególnym miejscu nas posadził i obdarza swoimi łaskami nasze serca. Dusze kształtuje tak jak tylko On wie i jak tego pragnie. Oznacza to również, że przeznaczył nas do ważnej misji, a u kresu naszych dni mamy zapowiedziane szczęście u Jego boku. Jednak tak samo, jak to miało miejsce w życiu wybranych dusz, które wcześniej spełniały jakieś zadania z natchnienia Bożego, tak jak wielcy święci i wielcy prorocy, tak jak ukryci święci, znani i nieznani męczennicy, tak jak dusze, które w różnych wiekach realizowały zadanie Boże, tak i my narażeni jesteśmy na ataki szatana.
    Narażeni jesteśmy na ataki szatana bardziej niż inne dusze. Dlaczego? Dlatego, że odpowiadamy Bogu na Jego wezwanie, a więc stajemy się duszami, które w pewien sposób już wymykają się szatanowi z rąk. Nie są to dusze zimne, nie są chłodne, nie są obojętne, a więc nie są dla niego łatwym łupem. O tamte nawet nie musi się zbytnio starać ani zabiegać, same wpadają w jego ręce. Natomiast my, którzy stajemy się gorącymi duszami jesteśmy ciekawym kąskiem, trudnym, a jednak szatan właśnie szczególnie nas pragnie posiąść dla siebie. Jednak nie musimy obawiać się, to tylko niektórzy święci, niektóre dusze miały bezpośredni kontakt z szatanem, do tego były też przygotowywane. My, jako dusze najmniejsze, wspomniane napaści szatańskie doświadczać będziemy przez pośredni kontakt z nim. To znaczy, iż będzie próbował nas złamać poprzez różne zdarzenia; poprzez słowa i poprzez wciskane w nasz umysł i serce wątpliwości. Szatan będzie często wybierał takie momenty, które są bardzo ważne dla naszego rozwoju duchowego, aby właśnie w tych momentach nas uniżyć, potępić, upodlić, aby nas złamać i zmusić do tego, byśmy się załamali.
    Jednocześnie musimy wiedzieć, że Bóg czuwa nad wszystkim i dopuszcza szatana w wybranych przez siebie momentach. Szatanowi wydaje się, że to on jest panem sytuacji, a to Bóg wybiera momenty odpowiednie, abyśmy mieli jeszcze większą szansę wzrostu duchowego. Każdy bowiem atak szatana jest dla duszy wybranej szansą na rozwój. Wtedy kiedy wszystko dzieje się dobrze, kiedy dusza doznaje szczęścia zaczyna przysypiać. Natomiast kiedy następuje atak szatana, dusza cała się mobilizuje. Toteż pamiętajmy o tym, że kiedy dzieje się coś w naszym życiu, coś nie po naszej myśli, a mogą to być sprawy codzienne, ale mogą to być również jakieś tragedie, czasem nieszczęścia, czasem zdarzenia, które wydawać się będą tragedią. Tutaj zauważmy, że mówimy „wydawać”, ponieważ to diabeł będzie nam tak je opisywał, tak je przedstawiał, abyśmy popadli w strach, w rozpacz, w popłoch, a to szatan będzie wyolbrzymiał niektóre sprawy do kolosalnych rozmiarów, gigantycznych. Wtedy:
    
●  Pierwsza myśl to nasza Matka. Bóg wie wszystko i czuwa nad nami, nie popozostawia nas samych nigdy. Dusze wybrane są szczególnie uprzywilejowane w tym. Bóg nieustannie nosi je na rękach, dlatego pierwsza myśl, to ufne podejście do Matki, do Maryi i złożenie w Niej, w Jej Sercu wszystkiego. Złożenie tych spraw, które nas dotykają, osób, a przede wszystkim samych siebie. Wyrażenie swoją wolą ufności i wiary w Jej Matczyną opiekę.

● Następnie - to Bóg. Maryja podprowadzi nas do Chrystusa, do Ducha Świętego, do Boga Ojca. Wyznajmy zatem wiarę w Jedynego Boga, który dla nas jest Królem, Panem i Władcą. Który jest Stwórcą całego świata, a my i wszystko dookoła to Jego stworzenie, tylko stworzenie. To Bóg jest Władcą, to Bóg włada, my jesteśmy stworzeniem.

● Potem, po wyznaniu wiary, ufności Bogu, potem mamy powiedzieć, iż należymy do Boga. Nasze życie należy do Boga. Nasza dusza i ciało należy do Boga, nie do człowieka, nie do sytuacji i nie do tych wydarzeń. My należymy do Boga. Sami o sobie nie stanowimy. W związku z tym, ktokolwiek atakuje nas nie atakuje nas ale Boga. Jeżeli ktoś podnosi na nas rękę to czyni to w stosunku do Boga, nie w stosunku do nas, bo my do siebie nie należymy tylko do Boga. Jesteśmy Jego własnością, a więc niech lęka się ten kto atakuje a nie my. My natomiast oddajmy się Bogu jeszcze raz cali i w wielkim zawierzeniu i zaufaniu mówiąc, aby Bóg czynił co zechce, bo do Niego należymy i Jemu ufamy.

● Ofiarujmy również Bogu tę sprawę, te wydarzenia, te osoby i - co ważne - przyjmijmy w tej intencji, w intencji tych spraw, tych osób, czy tych spraw ofiarę. Powiedzmy Bogu, że ofiarujemy się w tej intencji, w intencji tych osób, prosząc, by zatryumfowała miłość Boża w ich życiu i w naszym życiu. Aby tryumf miłości nastąpił w tym wydarzeniu, w tej sprawie. Czyńmy to z wielką ufnością i z wielką wiarą. Jeśli w sercu brakuje nam tej wiary i  tej ufności czyńmy to mimo wszystko swoją wolą, bardzo często powtarzając z mocą, że Bóg jest naszym Panem, On jest naszą Mocą i że to Bóg jest naszą Twierdzą i Tarczą. Nigdy nie lękajmy się szatana. Czasem niektórym z nas szatan objawi siebie. Wyjawi swoje działanie i będzie starał się zastraszyć w tych wydarzeniach, w tych osobach, czasem poprzez osobisty kontakt poprzez ukazanie swojej postaci. Ale my jesteśmy w Bogu, a więc szatan może czynić różne rzeczy, nas nie dosięgnie bo jesteśmy zanurzeni w miłości. A więc, w wielkim pokoju, w wielkiej ufności powierzajmy się tej miłości, w której jesteśmy i okazujmy ufność, a zwycięstwo Boga nad szatanem będzie wielkie. A my będziemy w tym uczestniczyć.

I jeszcze jedno, nigdy z szatanem nie dyskutujmy. Nigdy nie dyskutujmy z myślami, z wątpliwościami, nigdy nie podejmujmy dyskusji w chwilach wielkiego wzburzenia i emocji, nie dyskutujmy wtedy z innymi osobami. To szatan podjudza nas do tej dyskusji czy do tych rozmów, czy do podejmowania decyzji. Nigdy tego nie czyńmy. Pierwsza rzecz to Matka i Jej zawierzenie się. Potem Bóg i wyznanie wiary. Ofiarowanie się, a potem powiedzenie, że należymy do Boga. Jego jesteśmy własnością. Ten, kto nas atakuje - podnosi rękę na Boga. Wiara, ufność, zawierzenie, zanurzenie w miłości, tylko to. Bóg da w pewnym momencie natchnienie i będziemy mogli podjąć rozmowę czy decyzję. Wtedy, gdy w sercu będzie pokój, a nie wtedy gdy w sercu jest lęk, niepokój czy wzburzenie. Wtedy, gdy w sercu czujemy ogarniający nas pokój. To nic, że na zewnątrz będzie szalała burza, to nic, że zewnętrznie możemy nawet odczuwać niepokój, w głębi serc, w głębi swojej duszy zaznamy pokoju. Tym pokojem się kierujmy. To Bóg, który jest w nas.
    Pamiętajmy, że jesteśmy duszami wybranymi, powołanymi do zadania, a więc nie oczekujmy drogi usłanej różami; kolce, ciernie, trudności, cierpienie - to znajdziemy na swojej drodze. Ale Bóg będzie czynił wszystko, bo przecież jesteśmy zanurzeni w Bogu. Do Niego należymy i to wszystko dotykać nie będzie nas, będzie wymierzone przeciwko Bogu i On nas ochroni i On będzie toczyć walkę, my mamy okazać ufność i wiarę.
    Niech Bóg błogosławi nas. Postarajmy się w czasie Mszy świętej całych siebie ofiarować Bogu. Z wielką ufnością z wielką wiarą powiedzmy Mu w swoich sercach, że całkowicie należymy do Niego. Życie nasze i dusza i ciało, całe jestestwo do nikogo nie należy tylko do Boga, a więc nic nas dotknąć nie może. W Niego wierzymy, On jest naszym Panem, On jest Władcą i Królem. Potem, potem przyjmijmy moc samego Boga, który w ten sposób odpowie nam na naszą wiarę, nasze zawierzenie się Jemu, na wasze ofiarowanie się Jemu i cali zanurzmy się w Jego miłości. Niech uwielbiona będzie miłość.
      
    
Dziękczynienie podczas Mszy Świętej
    

    Uwielbiam Ciebie, Panie mój. Uwielbiam Ciebie, Królu mojego serca Władco przestworzy. Uwielbiam Ciebie, mój oblubieńcu. Uwielbiam Ciebie, który jesteś Miłością. Uwielbiam Ciebie, który przynosisz pokój. Uwielbiam Ciebie, który wlewasz w moje serce nadzieję i dajesz ufność. Uwielbiam Ciebie, który jesteś Stwórcą. Powołałeś do życia tę maleńką duszę. Uwielbiam Ciebie, Panie, bo powołałeś do życia miliony dusz maleńkich. Uwielbiam Ciebie, bo codziennie powołujesz następne. Uwielbiam Ciebie, bo wylewasz ogrom miłości na każdą z nich i na wszystkie razem. Uwielbiam Ciebie, bo jesteś tak hojnym Dawcą. Chociaż stworzenie tak marne nie docenia Twojego daru, to mimo wszystko wlewasz miłość swoją w pełni na każdego z nich. Uwielbiam Ciebie, bo każdego z ich ukryłeś w Swoim Sercu. Uwielbiam Ciebie, bo każdego z nich otoczyłeś skrzydłami Swojej opieki. Uwielbiam Ciebie, bo dla każdego jesteś Tarczą, chronisz przed złem. Uwielbiam Ciebie, bo dajesz im tak wiele, nie patrząc na ich nędzę, małość, na to, że nie potrafią odwzajemnić Twego daru. Uwielbiam Ciebie, bo Ty dajesz im wszystko. Również usposabiasz ich serca, by mogły przyjmować miłość i później ją odwzajemniać. Bo Ty dajesz im w serce swoją miłość, aby mogły kochać Ciebie. Uwielbiam Ciebie w niepojętej Boskiej Miłości. Uwielbiam Ciebie, który jesteś Mocą, który jesteś Potęgą. Nic Ciebie nie przemoże, nic nie pokona. Uwielbiam Ciebie w Twojej mocy i sile. Uwielbiam Ciebie w Twojej wielkości, nieskończoności, nieograniczoności. Uwielbiam Ciebie, który jesteś, byłeś, będziesz. Uwielbiam Ciebie, bowiem miłość Twoja jest Panią świata. Uwielbiam Ciebie, bo miłość Twoja tryumfuje. Uwielbiam Ciebie, bo miłość Twoja króluje. Uwielbiam Ciebie, bo miłość Twoja przyjmuje u kresu życia każdą duszę, która za życia się Tobie ofiarowała. Uwielbiam Ciebie w całej rzeszy świętych, którzy mogą już teraz poznawać Cię twarzą w twarz. Uwielbiam Ciebie, bo dajesz poznawać Siebie. A święci, którzy Ciebie poznają, uwielbiają Ciebie tym bardziej im bardziej poznają miłość Twoją. I stale, choć nasyceni miłością, pragną jej i chcą ją poznawać. Choć poznają i zaznają, to nadal wydaje im się, że to jeszcze nie koniec poznania. Uwielbiam Ciebie, który wypełniasz do końca, ale człowiek nie może się w pełni nasycić, bo pragnie i pragnie. Uwielbiam Ciebie, który jesteś tęsknotą duszy, pragnieniem serc. Uwielbiam Ciebie. Uwielbiam, Panie Mój, który jesteś miłością mojego serca, Oblubieńcu mojej duszy, sensie mojego życia, Panie mojego jestestwa. Który cały zawładnąłeś mną. Do którego należę cała. Uwielbiam Ciebie, bo Ty jesteś Królem a ja należę do Ciebie. Mój Pan jest Królem. Mój Bóg. Uwielbiam Ciebie, Miłości moja. Niech moje serce nieustannie głosi Twoją chwałę. Amen.
    

poprzedni          następny

©2010-2017 Wszelkie prawa zastrzeżone. Strona jest własnością Katolickiego Stowarzyszenia Konsolata. polityka prywatności


Do góry!