banner

 Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus.     Dziś sobota, 25 listopada 2017 roku       Jesteś 1130840 naszym gościem.       Osób on-line: 5


Konferencja


    Duch Święty napełnia serca Miłością


    Modlitwa do Ducha Świętego - koronka do Ducha Świętego jest cudowną modlitwą. To podczas niej prawdziwie urzeczywistnia się obecność Ducha Świętego pośród nas i w nas. A zatem starajmy się codziennie modlić koronką do Ducha Świętego. Czyńmy to sercem, ponieważ serce jest w stanie otwierając się, poczuć obecność samego Boga. A kiedy rozważamy kolejne tajemnice, po prostu zanurzajmy się w obecności Ducha Świętego. Niczego więcej nie potrzeba, tylko zanurzenia w obecności Ducha Świętego. Starajmy się, patrząc na kolejne sceny, w kolejnych tajemnicach ,  w te sceny wchodzić.
     I tak tajemnica I. Zwiastowanie. Ileż tam jest mocy Ducha Świętego. Otwierając się na tę scenę prawdziwie sercem, zupełnie pozostawiając intelekt na boku, po prostu stanąć należy przy Maryi. Starajmy się być blisko Niej, aby zostać objętym działaniem łaski spływającej z nieba. Aby znaleźć się w tej Obecności. Jeśli będziemy blisko Serca Matki Najświętszej, jeśli będziemy przy Niej, to moc Ducha Świętego obejmie nas. Ona będzie przemieniać i rodzić nieustannie nowe życie w nas. Poczynać będzie od nowa. Tylko trzeba być blisko i otworzyć serca. Tylko tyle potrzeba abyśmy mogli doświadczyć mocy Ducha Świętego.
     Tajemnica II. Chrzest Jezusa. Ileż mocy tej wyzwala się podczas Chrztu w Jordanie. Obecność Jezusa, Ducha Świętego i Boga Ojca – cała Trójca Święta objawia się w tej tajemnicy. I my będąc blisko, możemy doznać tego Objawienia Boga. Możemy być tego uczestnikami. Otwierając serce na tę tajemnicę spotkamy Boga. Odrzućmy więc wszelkie rozważania intelektualne, odrzućmy wszelkie rozważania. Po prostu zatapiajmy się w obecności Bożej. W obecności Trójcy Świętej. W obecności Boga Ojca, Syna i Ducha Świętego. Wtedy też moc obejmie nasze serca. Miłość wypełni nas całych. Tylko tyle potrzeba, abyśmy się otworzyli.
     Tajemnica III. Jezus na pustyni. Stale trwajmy przy Jezusie wyprowadzonym na pustynię. W Nim się też ukrywajmy. W Jego Sercu. Tam również działa moc Ducha. Jaka wielkość, jaka potęga, jaka siła Ducha tkwi w Jezusie, ileż mocy. To scena zupełnie niezrozumiana, rozważana na różne sposoby a przecież tam objawia się potęga Boga - w Jezusie, Synu Bożym ogarniętym Duchem Świętym, całym przenikniętym tym Duchem. Dzięki temu Duchowi przeżył sam przez czterdzieści dni na pustyni, w zupełnym osamotnieniu, o zupełnym poście. A jednak w mocy Ducha wszystko przetrwał. Moc Ducha trzyma, ona daje życie, ona prowadzi. To moc, przed którą ucieka szatan. Bądźmy cały czas w Sercu Chrystusa, w którym jest moc Ducha, a wszystkie pokusy będą omijać nas, będą gdzieś na boku, nie dotkną. Będziemy z łatwością rozpoznawać wszelkie zakusy szatańskie i wszystko od razu będzie w niwecz obracane - wszelkie zło.
     Tajemnica IV. Przyjście Ducha Pocieszyciela. Jakże cudowna, pełna tajemnicy i majestatu, potęgi, mocy, siły jest ta tajemnica, ta scena, to wydarzenie. Bądźmy w tej scenie, bądźmy przy Maryi, przy Jej Sercu. Bóg, otwiera potoki łask, napełniwszy Maryję swoją miłością do pełna. Miłością, która daje wiarę i ufność. Sprawił, że z tą wiarą i ufnością, oczekiwała Ona Ducha swojego Syna. Wierzyła, dzięki tej miłości, dzięki Bogu, który wlewał w Nią tę miłość, dzięki temu że usposobił tak Jej Serce i Jej duszę. Oczekiwała w pełni otwartości na Ducha Świętego i poprzez Jej Serce, pełne wiary i ufności Bóg przyszedł w postaci Ducha do wszystkich Go oczekujących. Bądźmy zatem blisko otwartego Serca Maryi. To w nim znajdziemy miłość pełną wiary i ufności. Bądźmy cały czas w tej scenie. Odrzućmy i teraz wszystkie rozważania intelektualne, wszystko, co do tej pory zostało powiedziane. Wszystkie mądrości świata są niczym wobec tajemnicy Boga, który przychodzi do duszy ludzkiej i działa w mocy Ducha. My jeszcze nie znamy tej mocy, nie znamy działania Ducha Świętego. Wszystko czego doznajemy jest jedynie namiastką, bowiem nasze serca nie są jeszcze tak otwarte i pozwalają na bardzo niewiele. Poprzez Serce Maryi Duch Boży zstępuje na Kościół, w Jej Sercu łączy i jednoczy wszystkie dzieci Boże. W Jej Sercu, możemy doświadczyć znów działania Ducha Świętego, który będzie jednoczył nas, jednoczyć nasze dusze w sposób nam jeszcze nie znany.
     Tajemnica V. Działanie Ducha Świętego w nas. To co do tej pory powiedziano o działaniu Boga, Bożego Ducha, to co Kościół wie, całą zgromadzoną wiedzę - wszystko to jest jedynie kroplą w morzu, tego Kim jest i jaki jest Bóg, jego wielkość, jego potęga. A nasza nicość to dwa różne światy. To tak, jakby porównać nieskończoność kosmosu do maleńkiego pyłku, który gdzieś tkwi w tym kosmosie. Jest niczym. I to porównanie jest zbyt słabe. Umysł ludzki nie pojmie, nie obejmie tego ogromu i tej potęgi, tej mocy. Nie wierzymy w moc Ducha, nie wierzymy w działanie Boga, nie wierzymy, że On kieruje naszym życiem. Nie wierzymy, że dokonuje cudów. Nie wierzymy, że ma moc uzdrawiania, moc przemiany, moc przemiany wszelkich wydarzeń, moc powstrzymywania różnych dramatów, kataklizmów. Nie wierzymy, bowiem to co nazywamy wiarą, nie jest nią. Maryja często powtarza podczas swoich Objawień, iż patrząc na ziemię i na ludzkość nie znajduje tam wiary. Jedynie poszczególne, pojedyncze dusze mają w swoich sercach maleńkie jej płomyki. Aby zatriumfowała miłość Boża, potrzeba Ognia wielkiego. Te maleńkie płomyki bardzo szybko mogą zostać zdmuchnięte, jest ich jeszcze za mało. Jednak, jeśli połączyć te wszystkie płomyki razem, tak niewielkie, tak maleńkie, ledwo się tlące - to one już będą jakąś siłą. A jeśli te płomyki połączone razem, wzmocnić Bożym Duchem, zapłonie wtedy wielkie ognisko. Dlatego, dusze najmniejsze, które są takimi ledwo widocznymi płomykami wiary, ufności, miłości, jeśli te dusze się złączą, jeśli wyrażą pragnienie zjednoczenia w Duchu miłości, to zapłonie ogień mocą tegoż Ducha. Nie naszą mocą, bo jesteśmy tylko pyłkiem w kosmosie, bo nic nie możemy. Ale Bóg jest mocą i to Jego moc i Jego siła, Jego potęga, Jego miłość – to ona zwycięży. Maryja potrzebuje jednak naszych maleńkich płomyków. Zobaczmy. Taka moc, taka potęga a jednak potrzebuje, opiera się na tym co najsłabsze. To dla nas wyróżnienie, nadzieja. To również nakłonienie naszych serc do miłości i do przyjmowania tej miłości, do odwzajemniania jej.
     Zatem, modląc się koronką do Ducha Świętego, cali zanurzajmy się w te tajemnice. Otwierajmy serca, przyjmijmy Ducha Świętego. Nic innego nam nie potrzeba, tylko Ducha. A Jego moc będzie nas obejmować. Miłość będzie nas wypełniać. Bo ona jest tą siłą, która przemieni świat i przyniesie zwycięstwo Boga i pognębienie szatana.
     Niech Maryja, Oblubienica Ducha Świętego błogosławi nas. Cały czas niech wstawia się upraszając Ducha Świętego o łaskę otwarcia się naszych serc na Jego działanie. Niech wyprasza taką ufność w Jego działanie i wiarę, abyśmy stali się mocni Duchem. W imię Ojca i Syna i Ducha Świętego.

poprzedni          następny

©2010-2017 Wszelkie prawa zastrzeżone. Strona jest własnością Katolickiego Stowarzyszenia Konsolata. polityka prywatności


Do góry!