banner

 Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus.     Dziś sobota, 25 listopada 2017 roku       Jesteś 1130840 naszym gościem.       Osób on-line: 3


Konferencja


    Orędzie na Nowy Rok 2011


    
Orędzie na Nowy Rok 2011 "W Komunii z Bogiem"
    
 
     Drodzy Najmniejsi!
     Zakończyliśmy stary rok 2010, który przezywaliśmy w naszej Wspólnocie jako Rok Miłości. Cały miniony rok poznawaliśmy Boże Oblicze, którym jest MIŁOŚĆ. Przez wszystkie dni 2010 roku tak szczególnie próbowaliśmy tę miłość poznawać, przybliżać się do niej, żyć tą miłością, realizować powołanie swoje, jakim też przecież jest miłość. Teraz rozpoczyna się czas na to, byśmy już w pewien sposób znając miłość Boga starali się żyć z tą miłością w zjednoczeniu. Starali się swoje serce całkowicie tej miłości oddać, starali się te serca zjednoczyć z Sercem Boga tak, by prawdziwie Bóg żył w nas a my w Bogu. Wchodzimy w nowy rok, który będzie dla nas czasem, gdy bardziej świadomi, poświęcając, dając z siebie więcej rzeczywiście zaczniemy realizować wszystko to, o czym mówimy na spotkaniach formacyjnych. A mówimy o miłości, mówimy o królestwie miłości, mówimy o Jezusie, który objawia nam Ojca, pokazuje drogę, drogę poprzez dźwiganie krzyża codzienności. Rozpoczynamy czas wykazania pewnej dojrzałości, aby odpowiedzieć prawdziwie na Boże wezwanie, by rzeczywiście żyć w jedności z Bożą Miłością.
    
     Będzie to następny rok, może nie tak bardzo różniący się od pozostałych w sposób zewnętrzny, jednak będziemy w nim starać się bardziej otwierać serce na Bożą obecność, która jest pośród nas. Będziemy starali się bardziej ufać i wierzyć w to, że Jezus w nas żyje. Przecież Bóg Ojciec złożył w nas swojego Syna. Tak więc, czujemy się zachęceni do tego, by z większą świadomością, z większym swoim nastawieniem woli, swoim wysiłkiem i trudem starać się żyć z Jezusem, który jest obecny w nas. Aby żyć ze świadomością, iż w naszych serach jest Jezus w objęciach Matki. Aby wiedzieć, że Ona nieustannie przygarnia nas, jako swoje dzieci i pokazuje nam Jezusa.
    
     Te słowa nie są dla nas jedynie symbolicznymi. Nie chcemy, aby tak było. Pragniemy w swoich sercach naprawdę dostrzec Matkę z Dzieciątkiem na ręku. Matkę, która ma nie tylko to maleńkie Dzieciątko. Matkę, która otoczona jest gromadką dzieci. Wszyscy jesteśmy Jej dziećmi, którym pragnie pokazywać Jezusa i uczyć jak Go kochać. Tak jak to czyni każda mama, gdy ma swoje dzieci mniejsze, większe i to najmniejsze. Ona chce, abyśmy spróbowali nieustannie o Jezusie myśleć, wpatrywać się w Niego, pamiętając iż jest mały, że rośnie. Myśląc o tym, co robi w danym momencie jako dziecko, uczestniczyć w Jego rozwoju. Nie będzie to łatwe, jednak Bóg błogosławi duszom, które otwierają się, które próbują, podejmują wysiłek. Bóg błogosławi duszom, które ze swej strony wykazują chęć i ciągle próbują realizować to, co Bóg mówi. I chociaż czasami wydawać się nam będzie, że nasze wysiłki spełzają na niczym, że nie potrafimy sobie wyobrazić Jezusa maleńkiego, nie potrafimy domyśleć się co może teraz czynić, to jednak w ten sposób starajmy się być, uczestniczyć w Jego życiu, a Bóg nam pobłogosławi. Nawet nie zauważymy kiedy nasze serca będą bliżej Boga, będą więcej czuć, doświadczać, będą bardziej wrażliwe. Człowiek ma podejmować wysiłek, człowiek ma próbować na tyle na ile potrafi, ile może, na ile ma sił. Ma stale próbować. A Bóg błogosławi, bo Bóg czyni wszystko. To On udziela łaski. Świętymi stajemy się nie ze względu na swoje działania, zdolności, ze względu na swoją doskonałość. Nie posiadamy nic swojego, nie mamy nic co nie należałoby do Boga. Więc nie naszą zasługą będzie świętość i Niebo. Świętość i Niebo, wieczność jest darem Boga, Jego wielką łaską, wyrazem Jego wielkiej miłości.

poprzedni          następny

©2010-2017 Wszelkie prawa zastrzeżone. Strona jest własnością Katolickiego Stowarzyszenia Konsolata. polityka prywatności


Do góry!