banner

 Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus.     Dziś czwartek, 23 listopada 2017 roku       Jesteś 1130258 naszym gościem.       Osób on-line: 1


Konferencja


    Czym jest prawdziwie czas Wielkiego Postu


    
Konferencja dla Wspólnoty Dusz Najmniejszych na Rok „W komunii z Bogiem”
(11 marca 2011 r.)
    
 
    
Pokój wam, Dusze Najmniejsze! Niech Jezus przyjdzie do nas z pokojem, z tym cudownym darem, który przybliża duszę do Boga. Niech przyjdzie, aby poprowadzić nas przez tajemnicę Bożej Miłości, tajemnicę zjednoczenia z Bogiem, poprzez tajemnicę przygotowania się do zjednoczenia. Dobrze byłoby, aby czas Wielkiego Postu był właśnie takim czasem, kiedy nasze dusze, kiedy serca nasze zbliżać się będą szybkimi krokami ku zjednoczeniu, kiedy napełniać się będą miłością i otwierać na ten cudowny Świat, do którego zostały powołane. Bo Bóg pragnie, by dusze najmniejsze poznawały czym jest prawdziwie czas Wielkiego Postu.
    
    1. Najważniejsza jest miłość

Czynić to możemy nawiązując chociażby do samego Jezusa, przygotowującego się do działalności mesjańskiej przez czterdzieści dni na pustyni. Możemy nawiązywać do Jego modlitwy w Ogrójcu, czy do samej Jego męki. A wszelkie nawiązania będą jak najbardziej na miejscu. Jednak we wszystkim najważniejsza jest miłość.
    
    2. Najistotniejszym elementem jest otwarcie serca na miłość
    Czas Wielkiego Postu nie zawsze jest dobrze rozumiany przez dusze i nie zawsze jest dobrze wykorzystany. Jakże często tracimy ten czas, a powinien być cudownym czasem kiedy dusza doskonali się, a serce wzrasta w miłości, by dojść do samego szczytu. By ten szczyt osiągnąć to należy dobrze zrozumieć, czym powinien być ten czas nam dany. Mówiliśmy już, że powinien być czasem przebywania na modlitwie, adoracji, Eucharystii, Drodze Krzyżowej Tak, to wszystko powinno mieć miejsce, jednak, najistotniejsze w każdym z tych elementów jest otwarcie serca na miłość. Najważniejsze jest tak wielkie umiłowanie Boga, aby wszystko co czynić będziemy wypływało z miłości. Oddanie serca Bogu, ofiarowanie serca Bogu we wszystkim, zarówno w tym co mówimy, iż należy do Boga, jak i w tym co jest naszą szarą codziennością. Wszystko powinno polegać w miłości, w wielkim otwieraniu się na Bożą miłość, w wielkim pragnieniu spotkania z Bogiem.
    
    3. Wzbudzić wielkie pragnienie za Bogiem
    Bóg chciałby dzisiaj wzbudzić w nas właśnie to wielkie pragnienie, pragnienie tęsknoty za Bogiem. Dusza, która rzeczywiście kocha, tęskni. Dusza, która kocha jest spragniona ciągłego przebywania z Bogiem. Dusza taka cierpi ogromnie, kiedy nie może realizować swojego pragnienia nieustannego przebywania przed Bogiem, bo zwykłe czynności odrywają ją od tego. Dusza zakochana w Bogu nieustannie spogląda w kierunku Jezusa, stale patrzy na Jego rany, całuje Jego dłonie, stopy i tuli się do Krzyża. Duszy takiej wystarczy moment, jedna chwila, aby przylgnąć do Boga całą, całą swoją istotą, napełnić się Nim. Duszy kochającej nie potrzeba wiele, by zjednoczyć się z Krzyżem, to sekunda, to ułamek sekundy aby być w samym Sercu Zbawcy. A dzieje się tak dlatego, że jej miłość nieustannie ją jednoczy z Jezusem, a ona nawet nie zawsze jest świadoma, że trwa przy Nim, bo przecież miłość nie ustaje, kocha w każdym momencie. Tylko myśli muszą się zajmować codziennymi obowiązkami. A gdy myśli są wolne, wtedy biegną do Niego. I wtedy zupełnie następuje to zjednoczenie miłości, myśli, całego wnętrza człowieka. Dzieje się to dzięki Bożej łasce, dzięki Bożej miłości. Takiej duszy nie potrzeba niczego, żadnych słów, wyuczonych modlitw, nawet dusza ta nie musi uklęknąć, przeżegnać się, by rozpocząć modlitwę, bowiem gdziekolwiek jest a pomyśli o Bogu, jest jednoczona.
    
    4. Bóg pragnie dla nas miłości pragnącej
    Bóg pragnie dla nas takiej miłości, miłości nieustannie pragnącej, tęskniącej za Nim. Miłości, która niecierpliwie czeka na spotkanie. Miłości, która wszystko zostawia, aby choć parę minut pobyć przed Bogiem, która z miłością patrzy na Najświętszy Sakrament, na Hostię małą, białą, czystą. Pragnie dla nas takiej miłości, takiej tęsknoty i takich pragnień, byśmy nie mogli doczekać się do kolejnej Eucharystii, byśmy za kolejną tęsknili kończąc jedną. Pragnie takiej miłości w naszych sercach, która sprawiać będzie, że naszą największą miłością, pragnieniem, tęsknotą będzie Krzyż. I z czułością patrzeć będziemy na Ciało Jezusa. Krew Jego będzie przez nas zbierana z wielka troską, aby nie uronić ani jednej kropli. Bóg pragnie dla nas takiej miłości, która wszystko poświęci, i dla której nie będzie ciężarem nic. Choćby do tej pory wszystkie sprawy były tak ważne, to teraz wszystko okaże się niczym wobec miłości do Boga. I dusza taka wszystkiego się wyrzeknie i z radością będzie podejmować trud i wysiłek, z radością będzie deptać samą siebie, bo będzie czynić to dla Boga.
    
    5. Trzeba prosić, by w sercu Bóg wzbudził taką miłość
Jednak by tak kochać trzeba pragnąć. By pragnąć trzeba kochać. Trzeba zacząć. Nie patrzeć na swoją słabość, na brak umiejętności, na to, że niczego nie potrafimy. Nie patrzeć na siebie, spojrzeć na Jezusa. Uklęknąć i popatrzeć. Przestać mówić a pozwolić, by serce się otworzyło i zakosztowało Bożej miłości. Trzeba podjąć ten trud, by codziennie adorować Najświętszy Sakrament. Trzeba prosić, by w naszym sercu Bóg wzbudził taką miłość, tak wielkie pragnienia, taką tęsknotę.
    
    6. Miłość naszego serca dyktować będzie wszystko
    Kiedy będziemy posiadać taką miłość, Bożą miłość, zrozumiemy wtedy sens, głębię prawdziwego postu, prawdziwej jałmużny, prawdziwiej modlitwy. Sens naszej odpowiedniej postawy w czasie Wielkiego Postu. Bowiem ma być to czas zjednoczenia w miłości. I to miłość naszego serca dyktować będzie wszystko. Serce miłujące nie musi nawet pytać, ono wie czego potrzebuje – Oblubieńca. Serce zakochane wie co robić, bo czyni wszystko z miłości. Nic nie jest ciężarem, a wszystko jedynie zbliża do Boga. I to, co może się wydawać krzyżem, tak naprawdę jest łącznikiem między Bogiem a człowiekiem.
    
    7. Miłość ma być modlitwą
    Wszystko cokolwiek czynimy, wszystko powinno być wyrazem miłości do Boga, do ludzi, ale i do siebie samego. Tak bardzo jeszcze posługujemy się swoim rozumem w sprawach duchowych. Tak bardzo polegamy na swym intelekcie. Polegamy na zdobytych wiadomościach, na doświadczeniach, które mamy. Nie potrafimy zaufać swojemu sercu, nie ufamy miłości. Ciągle jeszcze są pośród nas dusze, które mimo że wiedzą iż miłość ma być modlitwą zaczynają modlić się intelektem, słowami. Trudno im otworzyć serce, trudno im milczeć przed Bogiem. Dlatego wolą zająć się czymś, bo to jest łatwiejsze, bo to jest znane, bo to daje im poczucie bezpieczeństwa. I wydaje im się, że maja dobrze spełniony obowiązek adoracji. Jak smutno to brzmi!
    
    8. Przyjąć łaskę, którą Bóg chce nam dać
    Niech ten czas Wielkiego Postu będzie dla nas czasem uczenia się otwierania serca i modlitwy całym sercem. Czasem kiedy będziemy pozostawiać swój umysł gdzieś na boku, kiedy postaramy się zaufać temu co jest w sercu, kiedy postaramy się serca tak otworzyć przed Bogiem, że w końcu przyjmiemy łaskę, którą Bóg chce nam dać. Łaskę zjednoczenia, łaskę modlitwy serca, łaskę bycia sercem przy Sercu Boga, łaskę otwarcia się na Miłość.
    
    9. Kluczem do życia miłością jest pragnienie
To, do czego Bóg pragnie nas prowadzić jest głębią, jest w swym rodzaju tajemnicą. Nie każda dusza dociera w te cudowne tajniki Bożego Serca. Bóg wie również, że nie wszystko jest łatwe i że od nas oczekuje niekiedy rzeczy niemożliwych. A jednak, cały czas pragnie byśmy zrozumieli, iż kluczem do powodzenia, kluczem do tego życia miłością jest pragnienie. Dusza musi zapragnąć. Kiedy pragnie, rzeczywiście bardzo mocno, kiedy pragnie, to czyni wszystko aby móc zrealizować swoje pragnienia. To tak układa swój plan dnia, to takie podejmuje kroki, żeby je zrealizować. Bo wtedy dusza taka zdolna jest do heroizmu, do wielkich wyrzeczeń, do działań wcześniej na które nie miałaby odwagi. Jeśli pragnie. Więc my mamy zapragnąć tego.
    
    10. Zapragnijmy zjednoczenia z Bożym Sercem
    Bóg każdą duszę powołał do cudownego zjednoczenia z Jego Serem. Każdą stworzył do życia w świecie Ducha. Nie ma dusz stworzonych tylko do świata widzialnego, materialnego. Każdy powołany jest do zjednoczenia z Bogiem. A skoro każdy jest powołany, skoro każdy, to zapragnijmy tego zjednoczenia. To tak usposabiajmy nasze serca, by zaczęły pragnąć. Tylko po to Bóg mówi nam o świecie Ducha abyśmy pragnęli. Bo ta dusza, która prawdziwie zapragnie już znajduje się w świecie Ducha i już otwarta na Boże działanie doznaje zjednoczenia z Bogiem. I Bóg może w niej objawiać swoją łaskę i poprzez tę duszę może również swoją łaskę zlewać na innych. I chociaż stopień w jakim udziela się Bóg różnym duszom jest różny i chociaż dary łaski też są różne, to jednak każdy z nas może pragnąć i dążyć, aby na tę miarę, na którą Bóg przygotował każdego z nas doświadczyć zjednoczenia z Bogiem. A każdemu Bóg to przeznaczył i każdego do tego zaprasza.
    
    11. Radością Bożego Serca są dusze miłujące Go
    Bóg nie chciałby abyśmy ze smutkiem przezywali ten czas. Owszem, kiedy rozważamy mękę Jezusa, jednocząc się z Jego cierpieniem, naturalnym jest, że dusza współcierpi, ale jest to inny smutek niż ten, który tak często dusze okazują. Jakże często człowiek chodzi przygnębiony, podejmuje wyrzeczenia, chodzi na Drogę Krzyżową, rozważa. Jednak jego serce nie współcierpi z Bogiem, choć jest przygnębione, bo dla tych dusz ciężarem jest jednoczenie się z Bogiem, próba trwania przy Bogu. Ileż smutku i cierpienia wywołują w Sercu Boga te dusze. Lepiej, żeby w ogóle nie podejmowały tego trudu, bo ranią Go. Radością Bożego Serca są dusze miłujące Go, które z miłości przytulają się do Krzyża, które patrzą na Boga oczami pełnymi blasku światła miłości, które z wielką miłością całują kolejne spływające krople Krwi, które tulą się do Jego dłoni, do Jego stóp. I to nic, że upadają te dusze, że rozpraszają się, że tak wiele jest w nich słabości. Ich miłość wynagradza Mu wszystko. Ich czułość, współcierpienie, radość iż mogą być przy Bogu choć chwilę. I nawet jedna sekunda spędzona z taką duszą w ciągu dnia, kiedy dusza z radością i wielką tęsknotą przytula się do Boga, która tęskni. To wystarczy jedna sekunda, aby Jego Serce doznało ukojenia i wylało na tę duszę całą pełnię miłości, miłosierdzia. I ona zaznaje tej miłości, skąpana jest w niej cała. I łaski płyną, a dzieło zbawienia kontynuowane jest właśnie poprzez nią. I cały dzień dusza ta wykonując swoje obowiązki, różne czynności już wykonuje je w tej wielkiej łasce, którą ją Bóg obdarzył choć wcale potem nie musi tego czuć, doświadczać, myśleć. Ta jedna sekunda w ciągu dnia była pełnią miłości, była pełnią z jej strony i ze strony Boga. Z jej strony nieudolną, małą, ale na jej możliwości pełną. Ze strony Boga doskonałą, która dopełniła wszystkiego, która sprawiła, że cały ten dzień zaliczony jest tej duszy jako zjednoczenie z Nim. Dążmy do tego, zapragnijmy takiej miłości w swoim sercu i takiej tęsknoty.
    
    12. Nie miejsce jest ważne i nie realizowane powołanie, ale serce
    Każda dusza może być doskonałą i doskonale wypełniać swoje powołanie ziemskie. Każda może doskonale uczestniczyć w każdym czasie liturgicznego roku Kościoła. Wcale nie musi być duszą zakonną, duszą zakonu kontemplacyjnego, zamkniętego. Może być osobą świecką, czynną zawodowo, mającą rodzinę. Ważne jest jej serce, które z Bogiem zjednoczone nieustannie będzie adorować Miłość i tą Miłość utrzymywać, nieustannie będzie się otwierać na Miłość i w tej Miłości będzie się zanurzać. Bardzo często człowiek źle pojmuje, czym jest życie z Bogiem, wiara, ufność, zjednoczenie. Ludzie myślą iż trzeba iść do zakonu, aby przeżywać tak cudowne chwile, rzeczywiście iść do Boga. Jakże się mylą. Nie miejsce jest ważne i nie realizowane powołanie, ale serce. Wszędzie ważne jest serce. Jakże wielu jest świętych wśród świeckich osób, jakże mało procentowo wśród konsekrowanych. Jakże wiele wśród tych ostatnich zamkniętych serc, które prawie nigdy się z Bogiem nie spotykają, nie rozumiejąc czym jest życie z Bogiem. Mimo, że  teoretycznie Bogu poświęcają swoje życie, żyją z dala od Niego. Jedynie intelektualnie poznają, zapoznając się z teologią, ale nie otwierają serca, nie spotykają się z Bogiem. Są pogubieni, ponieważ nie rozumieją tego biorąc swoją wiedzę za wiarę, opierając się na sobie a nie na ufności Bogu. Jakże często funkcjonują dosyć dobrze w swoim środowisku, jakże często wydają się osobami dobrze zorganizowanymi i dochodzą do wysokich stanowisk, tylko w tym co czynią brakuje miłości. Z czasem dziwią się, dlaczego ich serca są tak suche i tak wypalone i dlaczego pomimo całego uznania ludzkiego nie czują się szczęśliwi a czasem czują, że przegrały wszystko. Bóg nie chce abyśmy i my u schyłku swojego życia na ziemi stwierdzili, że jesteśmy wypaleni i niezadowoleni z własnego życia, że coś straciliśmy. Żyjmy sercem, otwierajmy dusze i nie traćmy ani chwili.
    
    13. Czas Wielkiego Postu, to też czas łaski
    Czas Wielkiego Postu, to też czas łaski. To Bóg tej łaski udziela, byśmy mogli rzeczywiście zagłębić się w Jego rzeczywistość, poznając Jego miłość, chłonąć tę miłość, odpowiadając na nią. Bóg udziela szczególnej łaski tym, którzy tego pragną i starają się o to. Pamiętajmy, że Wielki Post to jest czas dany przez Boga. Oznacza to, że to On wyciąga do nas swoją dłoń. Tak naprawdę to nie człowiek, ale Bóg wychodzi naprzeciw człowieka, aby go wspierać, pomóc, wskazać, pouczać, poprowadzić, aby pomóc na drodze do świętości, do zjednoczenia. Jakże cudowny czas każdy z nas może przeżywać teraz. Trzeba tylko zapragnąć i się otworzyć.
    
    Niech Bóg błogosławi nas. Niech błogosławi nas błogosławieństwem pokoju, aby nic nie mąciło pokoju naszych serc, pokoju naszych dusz, by każdy z nas mógł poznawać tajemnicę Bożej miłości. Aby mógł pragnąć, aby więcej kochać. By mógł kochać, aby więcej pragnąć. Niech Bóg błogosławi nas.

poprzedni          następny

©2010-2017 Wszelkie prawa zastrzeżone. Strona jest własnością Katolickiego Stowarzyszenia Konsolata. polityka prywatności


Do góry!