banner

 Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus.     Dziś wtorek, 21 listopada 2017 roku       Jesteś 1129621 naszym gościem.       Osób on-line: 4


Konferencja


    Cieszymy się przychylnością Boga


    Konferencja na Rok „W Komunii z Bogiem”
    
    
     Bóg błogosławi drogę dusz najmniejszych, ich posługę, oddanie, poświęcenie, wytrwałość, błogosławi ich posłuszeństwo i ciągłe próby pełnienia Jego woli. Postawa maleńkich podoba się Bogu Ojcu. Patrząc na najmniejszych widzi swoje umiłowane dzieci, które mimo braku sił i umiejętności, często nieporadnie, jednak z prostotą i szczerością idą za Jego wskazaniami. Wzbudzają w Jego Sercu czułość. Sprawiają, że Jego poruszone Serce co rusz udziela im swego błogosławieństwa i wielu, wielu łask. Dusze te są otoczone tymi łaskami jak mało kto. Cieszą się ogromną przychylnością Boga Ojca. W Jego wnętrzu jest dla nich potęga Miłości i Miłosierdzia. Niech korzystają z tego. Ujmą Boga za Serce, gdy z większą ufnością podchodzić będą do wszystkiego. Niech ufają Mu z dziecięcą, prostą, naiwną, szczerą, bezgraniczną ufnością. Niech będą wręcz zuchwali w tej ufności.
    
     Dziecko zawsze może polegać na swoich rodzicach. Rodzice czynią wszystko za swoje dzieci. Oni dają swoim dzieciom wszystko, czego potrzeba do życia. Dają nie tylko to, co konieczne. Oni dają więcej. Często sprawiają swoim dzieciom radość różnego rodzaju prezentami i niespodziankami. A gdy dzieci okazują wdzięczność, rodzice uszczęśliwieni tym bardziej obdarowują je kolejnymi darami. Są zakochani w swoich maleństwach i uważają je za najpiękniejsze, najzdolniejsze, najmądrzejsze. Potrafią godzinami opowiadać o swoich dzieciach myśląc, że słuchacze są tym zainteresowani, co niekoniecznie musi mieć miejsce. Są po prostu zaślepieni miłością. W pewnym sensie można miłość Boga porównać do uczucia ziemskich rodziców. Wprawdzie Bóg nie jest zaślepiony, ponieważ dobrze widzi wnętrza swoich dzieci, zna je, sam je powołał do życia, jednak prawdą jest, że Miłość, jaką darzy człowieka, niejako karze mu przymykać oko na nieudolności, nieporadność, niezgrabność dzieci, ich brak wiedzy, inteligencji, brak sił i sprawia, że te słabości raczej wzruszają Boże Serce, które objęte tkliwą czułością pragnie więcej i jeszcze więcej wylewać na dusze zdroje miłosierne. Pragnie obdarzać je miłością. Pragnie co rusz okazywać dowody tejże miłości. A gdy dzieci starają się być posłuszne Jego woli, tym bardziej okazuje swoją hojność i jeszcze szerzej otwiera Serce pełne łask.
    
     Będąc duszami najmniejszymi pragniemy uświadomić sobie, że Bóg nie jest ograniczony w swojej hojności. Jedynie człowiek tę hojność ogranicza swoim brakiem wiary w miłość, brakiem ufności. Ponieważ Bóg tak bardzo nas ukochał, ponieważ daje nam tak dużo, okazujmy Mu swoją wdzięczność, ale nie ograniczajmy Go w Jego hojności. Miejmy odwagę oczekiwać jeszcze więcej. Miejmy odwagę prosić. Prosić z miłością. Oznacza to modlitwę, w której okazując ufność w Bożą Miłość i Boże Miłosierdzie, prosić będziemy o wiele spraw ważnych i mniej ważnych, poddając się pokornie Bożej woli we wszystkim. Często w swoich sercach dokonujemy selekcji spraw na te, o które można prosić oraz te, o które nie powinno się prosić, bo może nie wypada, nie trzeba, może za mało ważne, może to przesada, albo zuchwałość, zachłanność itp. Dziecko mówi swoim rodzicom o wszystkim. Przedstawia im swoje potrzeby i marzenia. Wiadomo, że wiele z nich jest albo nierealnych, albo są chwilową zachcianką, albo też mogą być dla dziecka niedobre, niebezpieczne, niepotrzebne. Jednak dziecko z ufnością mówi o wszystkim. To rodzice dokonują wyboru. Dziecko im się poddaje.
    
     Nie bądźmy dorosłymi. Bądźmy dziećmi. Przedstawiajmy w modlitwie wszystko, szczerze i z dziecięcą prostotą poddając się jednocześnie woli Boga. Modlitwa prośby czyniona z pokorą, bez zachłanności i przywiązania do danej prośby, jest przyjmowana z wielką czułością. I Bóg jak rodzic rozpatruje ją, a widząc pokorę swego dziecka, chciałby je zadowolić, spełniając każdą prośbę. A nawet jeśli z jakiegoś powodu nie spełni, to w zamian obdarza dziecko czymś innym, pięknym, by sprawić mu radość, by okazać swoją miłość. Tak, czy inaczej, dziecko jest obdarowane i szczęśliwe. Toteż miejmy odwagę i z ufnością, prostotą i pokorą przedstawiajmy Bogu Ojcu wszelkie swoje potrzeby. A potem przyjmujmy Jego wolę wobec nas. Nie zapominajmy o dziękczynieniu. W tym możemy się prześcigać. Żyjmy prosto jak dzieci. Bądźmy dziećmi wobec Boga! Ufajmy bezgranicznie! Jego Serce, to Serce Ojca zakochanego w swoich dzieciach. Uczyni dla nas wszystko! Czy nie dał tego dowód na Krzyżu? Niech Jego błogosławieństwo spocznie na nas, Jego dzieciach.
    

poprzedni          następny

©2010-2017 Wszelkie prawa zastrzeżone. Strona jest własnością Katolickiego Stowarzyszenia Konsolata. polityka prywatności


Do góry!