banner

 Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus.     Dziś wtorek, 21 listopada 2017 roku       Jesteś 1129621 naszym gościem.       Osób on-line: 4


Konferencja


    O wielkim znaczeniu Bożego Słowa


    
  10 lipca 2011 r
    
  Pokój wam, Dusze Najmniejsze! Dzisiaj spróbujemy sobie bardzo mocno uświadomić wielkie znaczenie Bożego Słowa, wielką Jego moc i siłę. Słowo Boże stworzyło świat. Słowo powołało do życia wszelkie stworzenia, tchnęło życie prawdziwe w dusze ludzkie. Słowo objawiło się w Jezusie i zbawiło świat. Słowo tym światem się opiekuje i prowadzi ku wieczności. Boże Słowo.
    
    Tak naprawdę to dla potrzeb ludzkiego serca mówimy o Słowie. Człowiek kontaktuje się ze sobą nawzajem właśnie poprzez słowo, również gest, również mimikę. Ale słowo jest tym, co wzbogaca relacje ludzkie i czyni możliwym porozumiewanie się. Jeśli chodzi o Boga, wystarczy, iż Bóg ma jakiś zamiar, podejmuje pewną myśl, ma pewną wolę - i realizuje się to, co jest w Jego wnętrzu. To, co zrodziło się w Bogu po prostu staje się. Zrodził się zamysł przelania miłości na stworzenie - powstał wszechświat, powstał człowiek. Miłość Boga, widząc cierpiącego człowieka, postanowiła go ocalić. I przyszedł na świat Boży Syn. Boże miłosierdzie zapragnęło dawać nam wskazówki - i rodzą się kolejni święci. Poprzez ich życie, ich świadectwo Kościół nieustannie odradza się i uświęca. A wszystko powstaje we wnętrzu Boga i staje się poprzez Boże Słowo.
    
    Bóg cały wyraża się poprzez miłość. To, co czyni, to w jaki sposób prowadzi cały swój naród wybrany, jak i swój Kościół, świętych - to miłość, a wszelkie wskazania i pouczenia płyną z miłości. Gdy Bóg objawia swoją wolę, nie czyni tego w próżnię, ale wszystko spełnia się w swoim czasie, oznaczonym przez Niego. Ani jedno słowo nie wyszło z Jego ust moich, ani jedna myśl nie powstała w Nim, które by nie były zrealizowane, które by się nie spełniły. Człowiek wypowiada mnóstwo słów, ma w sobie mnóstwo myśli, pragnień, podejmuje różne decyzje. Ale tylko znikomą część realizuje prawdziwie. W Bogu nie ma nic, co byłoby niepotrzebne, co szłoby na zmarnowanie. Bóg Jest. Cokolwiek postanowi, cokolwiek podejmie - realizuje. A moc Bożego Słowa jest siłą potężną, nie mającą sobie równych.
    
    Słuchaliśmy dzisiaj czytania, iż Boże Słowo nawodniło ziemię, również pagórki, doliny. Należy przyjmować to symbolicznie jako nasze dusze. Boże Słowo w nas czyni wszystko, aby nasze dusze były żyzną glebą, która przyjmie Boże ziarno, która podda się uprawie Jego. Boże Słowo wystarczy, aby uformować nas, aby nas ukształtować tak, jak tego pragnie Bóg. I Jego Słowo dokonuje tego. Bóg dał nam życie, dał nam wszystko w tym życiu - naszych bliskich, znajomych, Wspólnotę, pracę. Codziennie daje nam różne zdarzenia, sytuacje. Wszystko to dzieje się na Jego Słowo, to Jego wola, ona rzeźbi nas. Czasem potrzeba, aby pagórki zrównały się z dolinami, czasem, aby doliny wzrosły do pagórków i jest to bolesne. Czasem należy kruszyć skały, aby móc uczynić drogę i jest to mozolna praca i długa. Czasem poprzez równiny należy budować mosty, aby połączyć jedno wzniesienie z drugim. To wymaga czasu i pracy. To nasze dusze potrzebują tego czasu i pracy. To nasze dusze doświadczania bolesnego kształtowania i formowania. Ale wszystko to jest potrzebne. Im bardziej dusza otwarta i przyjmuje to kształtowanie, przyjmuje to formowanie terenu, ziemi, wszelka orka, wyrównywanie, wszelkie prace, tym szybciej jest przygotowana na przyjęcie ziarna, tym mniej bolesne jest to przygotowanie. Im bardziej oporna dusza, tym Bóg musi używać opornych środków, by mimo wszystko dusza ta mogła choć trochę przyjąć Jego ziarno. Bardzo ważny jest tu czynnik woli człowieka. Wszystko, co dokonuje się w nas, co dokonuje się w duszy, co dokonuje się w życiu każdej duszy dzieje się mocą Bożego Słowa, a Słowo to wypływa z miłości., którą Bóg jest cały.
    
    Zatem powracamy do tego, o czym już mówiliśmy wcześniej. Wszystko jest błogosławieństwem dla nas, bowiem przygotowuje nasze dusze do zbawienia. To tylko krótkowzroczność nasza sprawia, ze nie widzimy tego celu, nie widzimy tego, w jaki sposób dzisiejszy dzień wpływa na nasze zbawienie w przyszłości. To tylko ślepota nasza sprawia, iż nie rozumiemy, że to dzisiejsze chociażby spotkanie ma ogromny sens i wpływa na zbawienie nasze i Wspólnoty, dusz na całym świecie. To tylko egoizm i pycha sprawia, iż każdego ranka nie potrafisz dostrzec tego, iż dana trudna sytuacja, a nawet chociażby krzywe spojrzenie bliskiej tobie osoby ma posłużyć tobie ku zbawieniu. Od tego, jak ty przyjmiesz tę nawet najdrobniejszą sytuację zależy twoja droga ku zbawieniu, zależy twoje zbawienie, zbawienie wielu dusz. Nie żyjesz sam, Każdy z nas żyje we wspólnocie Kościoła. Czerpie z niego bardzo dużo, ale jednocześnie ma dawać. Nie żyjemy tylko dla siebie. Żyjemy dla innych i ku zbawieniu innych. Żyjemy, by dawać, by się dzielić. Otrzymujemy i mamy dawać. Czerpiemy z Kościoła bardzo dużo - od dusz, które żyły, które żyją i żyć będą. Ale i my mamy żyć tą świadomością, iż to, w jaki sposób żyjemy wpływa na życie innych dusz, na Kościół, cały Kościół.
    
    Tak więc codziennie rano, budząc się dziękuj za to, że Bóg wypowiedział swoje Słowo nad tobą tego dnia, dał ci przeżywać ten dzień i dał ci to z Serca pełnego miłości. Ty, obdarowany tą miłością, masz się nią dzielić, przyjmując wszystko jako miłość i odwzajemniając tę miłość kochając - kochając Boga przede wszystkim. Miłość do Boga pomoże ci kochać twoich bliskich, twoich znajomych, napotkanych ludzi, pomoże ci reagować z miłością na każdą sytuację, na każde słowo, na każdy gest. Proś, by Słowo Boga realizowało się tego dnia w tobie i abyś ty potrafił to Słowo przyjąć, stać się glebą otwartą, przyjmującą każde prace, czynione na niej, abyś był glebą poddającą się pracy Rolnika, abyś nie był twardą skałą, dla zrównania której trzeba użyć środków wybuchowych, dynamitu, ale byś był miękką glebą, gdzie wystarczy drobna praca, przekopanie, zgrabienie, wyrównanie.
    
    Wiedz, ze to, co Bóg wypowiedział nad tobą zrealizuje się. Od ciebie natomiast zależy, w jaki sposób przyjmiesz, to, co Bóg chce zrealizować. I w związku z tym - czy będzie to dla ciebie doznaniem wielkiego cierpienia, czy też odczuciem rozkoszy dla duszy; czy będzie w pełni zrozumieniem i zgodą, czy buntem. Czy Bóg będzie mógł użyć jedynie pługa, czy będzie potrzebował ciężkich kilofów, dynamitu i innego ciężkiego sprzętu, aby poruszyć skałę. Ale Jego Słowo nad tobą wybrzmiało i się realizuje. To, co Bóg zapowiedział wobec Wspólnoty realizuje się. To, co wypowiedział odnośnie każdego z nas, naszego powołania - realizuje się. I wielka moc jest w tym Słowie. My zaś mamy wyrażać zgodę na to Słowo, czyli na wolę Boga, poddawać się mu całkowicie.
    
    To, co zamierzone w Kościele zostanie zrealizowane, nawet, gdyby dusza powołana i wybrana przez Boga do poprowadzenia wielkiego dzieła zbuntowała się i nie chciała realizować, Bóg dzieła dokona - wybierze inne dusze i poprowadzi je. Bo Jego Słowo, raz wypowiedziane, nie powraca do Niego, dopóki nie uczyni tego, co zapowiedziało. Biada tym, którzy świadomie sprzeciwiają się Słowu Boga, którzy świadomie czynią coś przeciwko Bogu, przeciwko Słowu, które usłyszeli. Biada prorokom, którzy nie poszli za głosem Słowa i nie wypełnili tego Słowa. Biada tym wszystkim, którzy odpowiedzialni za Kościół, słysząc i rozumiejąc Słowo Boże, nie realizują Go, a spełniają tylko własne cele. Biada tym, którzy otrzymując tak wiele od Boga nie otwierają się na dary, nie przyjmują ich, a kroczą własną drogą. Bowiem Słowo Boga - to święta Jego wola, to Bóg, który poprzez to Słowo wyraził swoją miłość. A Bóg nie cofa miłości, Bóg ją rozlewa, Bóg ją daje, nie zabiera.
    
    Niech Słowo Boga w nas trwa, niech Jego Słowo w nas żyje. Szczerym i otwartym sercem przyjmujmy Jego Słowo, a żyć będziemy. Bogu wystarcza dobra wola człowieka, który pragnie przyjmować Jego Słowo. Jest miłością i poprzez miłość patrzy na wszystko, wszelkie stworzenie. Również Jego sprawiedliwość jest doskonała i przeniknięta miłością. Bóg zna każdego człowieka, zna słabość człowieka. Wystarczy Mu dobra wola człowieka, który pragnie Jego Słowo przyjmować i stara się to czynić. Bóg będzie tym, który będzie uprawiał tę ziemię. Ziemia ma się tylko Mu poddawać. Bóg zasieje ziarno, wcześniej orząc, On będzie podlewał, On będzie dbał, aby chwast nie zagłuszył wzrastających roślin, On da słońce, On zadba o plon największy. On – Bóg!. Ziemia ma Mu tylko na to pozwolić, poddać się Bożemu działaniu.
    
    Niech Bóg błogosławi nas.

poprzedni          następny

©2010-2017 Wszelkie prawa zastrzeżone. Strona jest własnością Katolickiego Stowarzyszenia Konsolata. polityka prywatności


Do góry!