banner

 Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus.     Dziś wtorek, 21 listopada 2017 roku       Jesteś 1129619 naszym gościem.       Osób on-line: 7


Konferencja


    Wielki Post sprzyja stawaniu w prawdzie przed Bogiem


    
  5 marca 2012
    
  Czas Wielkiego Postu szczególnie sprzyja stawaniu w prawdzie przed Bogiem, sprzyja patrzeniu na swoją duszę, sprzyja pewnej korekcie swoich postaw wobec bliźnich i wobec Boga. Teraz szczególnie mamy tę okazję, by spojrzeć prawdzie w oczy, by przyjrzeć się sobie i zobaczyć to, co rzeczywiście przedstawia nasza dusza, a nie to, co chcielibyśmy, aby było. Warto pokusić się o tę odwagę spojrzenia prosto w oczy prawdzie. Warto spróbować, by uświadomić sobie tę rzeczywistość jaka jest, by nie żyć złudzeniami, by nie oszukiwać samego siebie, by w końcu rozpocząć drogę nawrócenia. Dopóki człowiek nie dostrzega prawdy lub też nie chce jej przyjąć, dopóty nie będzie się mógł nawrócić. Aby się nawrócić trzeba dojść do pewnego punktu, od którego człowiek rozpoczyna powrót. I musi to być punkt realny. Musi to być prawdziwa rzeczywistość. Nie da się nawrócić od czegoś co jest zmyśleniem, fantazją, wymysłem ludzkim, co jest wyobrażeniem jedynie, ponieważ to nawrócenie będzie tylko rzekome, pozorne, nieprawdziwe. Nawrócić się można z czegoś, co jest prawdziwą rzeczywistością. Zatem, każdy z nas może rozpocząć swoje nawrócenie dopiero wtedy, kiedy przyjmie prawdę o sobie, kiedy tę prawdę zobaczy, kiedy zgodzi się w swoim sercu na to, jaki jest.
    
    Mamy zakusy na pozory
Bóg daje łaskę, pozwala człowiekowi zobaczyć siebie, zobaczyć stan swojej duszy. Niestety, bardzo często człowiek nie chce zobaczyć prawdy, broni się przed tą prawdą, patrzy jedynie połowicznie, tłumaczy sobie pewne rzeczy, zakrywa, wyjaśnia kombinując, aby tylko nie przyznać jaka jest ta prawda, bo jest zbyt trudna do przyjęcia, zbyt bolesna, bo odkrywa tak bardzo człowieka, co ukazuje człowiekowi zupełnie inny obraz siebie; przedstawia w niezbyt pięknym świetle, a człowiek chciałby w swoich oczach i w oczach innych ludzi uchodzić za dobrego, sprawiedliwego, porządnego, mądrego, inteligentnego, świętego. I takie zakusy na pozory mamy również i my. Każdy człowiek chciałby widzieć siebie innym niż jest w rzeczywistości i każdy w jakiś sposób oszukuje sam siebie mniej lub więcej. Skoro jednak Wielki Post ma być tym czasem refleksji nad sobą, czasem nawrócenia, trzeba z całą odwagą stanąć przed Bogiem, by uznać prawdę o swojej słabości, o swojej grzeszności, by uznać prawdę o brzydocie swojej. Dopiero wtedy można rozpocząć kroczenie ku Bogu.
    
    Bóg okazuje nam swoją łaskę
    W dzisiejszym pierwszym czytaniu również mowa jest o przyznaniu się do prawdy, o uznaniu swojego grzechu. Jednocześnie jest tam ufność, wiara w miłosierdzie Boże, w to, iż Bóg kocha swój lud i nie będzie zbyt surowy, chociaż ma do tego prawo. Okaże swoją łaskę, okaże swoją litość, miłosierdzie i lud będzie mógł rozpocząć nowe życie. Każdy z nas w tym czasie otrzymuje łaskę zobaczenia samego siebie. Dzieje się to w różnych sytuacjach, bardzo zwyczajnych sytuacjach, codziennych, sytuacjach między nami, w naszych relacjach czy to w pracy, czy w domu, dostrzegamy swoje słabości, swoje grzechy. Niekiedy jest to jak nagły błysk flesza rozjaśniający wszystko, a niekiedy dochodzi się do tego po trudach. Jednak otrzymujemy tę łaskę zobaczenia swoich słabości. Warto wtedy zwrócić się swoim sercem ku Bogu, aby klęknąć przed Nim i przyznać się do swojej słabości, przeprosić Boga i wyrazić swoją ufność w Jego miłosierdzie. Można to czynić w różnych momentach dnia, niekoniecznie poświęcając na to dłuższą chwilę, niekoniecznie podczas modlitwy przed Krzyżem. Może to być moment, chwila, kilka sekund, kiedy serce przed Bogiem uklęknie i zwróci się do Niego.
    
    Łaska pomaga miłosiernym wzrokiem patrzeć na innych
    Kiedy człowiek zdaje sobie sprawę z tego jakim jest, może patrzeć na innych wzrokiem miłosiernym. Do tego potrzeba jednak również łaski. Człowiek chętniej odnajduje w innych wady niż zalety; chętniej dostrzega wady, wyolbrzymiając je, a pomija zalety. Jakże często tak się dzieje również w sercach dusz najmniejszych. Bóg jednak patrzy na nas w inny sposób. On nasze wady zna bardzo dobrze, wie o wszystkich słabościach, zna każdy nasz grzech. Jednak Jego spojrzenie, to spojrzenie miłości, spojrzenie Ojca, który bardzo miłuje swoje dzieci, i który pragnie, by te dzieci były święte. Więc tak jak matka, stara się dostrzec najdrobniejsze oznaki dobra w naszych duszach i je wydobywa na zewnątrz, i je podkreśla. Więc i my, skoro już uświadomimy sobie swoją małość, skoro skierujemy do Boga ufne swoje spojrzenie i prośbę o miłosierdzie, to teraz prośmy o to, byśmy potrafili tym miłosiernym wzrokiem patrzeć na swoich bliskich. To oznaka nawrócenia, jeśli dusza potrafi być miłosierna, kiedy stara się patrzeć na innych z miłością, kiedy nie chce szczególnie dostrzegać zła, ale doszukuje się dobra w innych. To spojrzenie otrzymuje od Boga. Otrzymuje taką łaskę, by starać się widzieć w innych dobro. A więc widzieć w innych samą obecność Boga. Dlatego dzisiejsze pouczenia mówią o tym, aby być wobec bliskich swoich, wobec innych osób miłosiernym, aby przebaczać, aby udzielać innym pomocy, aby dzielić się z innymi tym, co posiadamy. Aby być litościwym, aby po prostu starać się drugą osobę traktować tak, jak traktuje Bóg. Aby patrzeć na drugą osobę tak, jak patrzy Bóg. Aby starać się być takim dla tej osoby, jakim dla nas jest sam Bóg.
    
    Doskonałość, to przymiot Boga
    Tylko Bóg jest doskonałym, zatem tylko On ma prawo sądzić, oceniać, porównywać. Człowiek jest grzeszny, słaby, zatem nie powinien innych oceniać, ponieważ sam nieustannie upada. Nie powinien innych potępiać, ponieważ sam nieustannie grzeszy. Jeśli będziesz doskonały, wtedy będziesz miał prawo oceniać. A doskonałość, to przymiot Boga. Do doskonałości masz dążyć, masz o nią prosić. Doskonałość duszy, świętość duszy wyraża się w tym, iż mimo, że teoretycznie posiada prawo do oceniania, jest pełna Bożego miłosierdzia, pełna litości, pełna miłości i niejako, nie ma już siły oceniać, ponieważ kocha. Kocha miłością ogromną i patrząc na drugą osobę z jej serca wylewa się Boża miłość. I chociaż dostrzega często o wiele wyraźniej niż inne dusze grzech, zło w swoim bliźnim, to jednak spojrzenie takiej duszy jest pełne miłości. Cierpi widząc popełniany grzech, widząc zło w innych, ale kocha. Patrzy z miłością na drugą osobę jako na Boże dziecko, które zagubiło się. Gdy tak patrzeć będziemy, Bóg tym bardziej skieruje na nas swój wzrok pełen miłości i miłosierdzia; tym bardziej będzie obdarzać nas swoją łaską i błogosławieństwem. A gdy staniemy przed Nim, przechodząc przez bramę śmierci, Jego Serce hojne będzie w miłosierdzie, bowiem spotka się z miłosierdziem w naszych sercach. Jego Serce będzie hojne w miłość, ponieważ spotka się z miłością w naszych sercach. Człowiek staje przed Bogiem bogaty jedynie w duchowe bogactwa. Wszystko, co materialne, wiadomo, przeminie i człowiek może stanąć przed Bogiem z pustymi rękami, ale z sercem pełnym miłości, lub też z sercem, w którym tej miłości nie ma.
    
    Do wszystkiego potrzebna jest miłość
    We wszystkim co podejmujemy, potrzebna jest miłość; do wszystkiego czego pragniemy się podejmować, potrzebna jest miłość. Do stanięcia w prawdzie przed Bogiem, potrzebna jest miłość; do uznania prawdy o sobie, potrzebna jest miłość. Do spojrzenia na drugą osobę, potrzebna jest miłość. Do tego, by zacząć się nawracać, potrzebna jest miłość. Miłość daje człowiekowi siły, odwagę, wytrwałość. Miłość usposabia serce do pokory. Miłość potrafi wyciągać ręce do Boga prosząc o przebaczenie. Zatem, cokolwiek rozpoczniemy, cokolwiek postanowimy, poprośmy o miłość, aby nas prowadziła, aby nas pouczała, aby czyniła nasze serca łagodnymi, aby czyniła nasze serca pokornymi. Aby dawała nam właściwe spojrzenie, aby czyniła nasze spojrzenie pełnym miłosierdzia. Aby sprawiała, że uznamy przed Bogiem całą prawdę o sobie i odważnie rozpoczniemy drogę nawrócenia. Prośmy o miłość, abyśmy z miłością potrafili wchodzić w kolejny dzień. Abyśmy potrafili budować relacje z innymi, pełni miłości, abyśmy patrząc na innych, patrzyli oczami samego Boga, oczami miłosiernymi, kochającymi, przebaczającymi, oczami wyrozumiałymi, łagodnymi, pełnymi dobroci. Bowiem, jeśli tak patrzeć będziemy, tak również na nas patrzeć będzie Bóg.
    Poprośmy dzisiaj Jezusa, aby wyposażył nasze serca w cudowne Jego spojrzenie, pełne miłości i miłosierdzia.

poprzedni          następny

©2010-2017 Wszelkie prawa zastrzeżone. Strona jest własnością Katolickiego Stowarzyszenia Konsolata. polityka prywatności


Do góry!