banner

 Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus.     Dziś sobota, 25 listopada 2017 roku       Jesteś 1130840 naszym gościem.       Osób on-line: 3


Konferencja


    Gietrzwałd - pouczenia o Różańcu - Dzień skupienia w miesiącu różańcowym


    
To nie przypadek, że spotykamy się również w miesiącu poświęconym Różańcowi. Bóg pragnie dzisiaj DOTKNĄĆ NASZYCH SERC MIŁOŚCIĄ DO RÓŻAŃCA. Chciałby, abyśmy uświadomili sobie, że ta modlitwa nie jest jedynie zwykłym wymawianiem słów, znanych modlitw: Ojcze nasz…i Zdrowaś Maryjo…. Jeśli serce zostanie otwarte na Bożą łaskę, ta modlitwa zbliża do Boga, otwiera przed modlącym się tajemnice Bożego Serca i może zjednoczyć z Bogiem.
Źródłem poznania Boga jest Pismo Święte. Ale jest jeszcze jedno źródło, nieco inne. Tym źródłem jest Różaniec. Warunkiem jednak, by rzeczywiście Różaniec stał się źródłem poznania Bożego życia jest otwartość serca, umiłowanie Różańca. Poprzez Różaniec dusza spotyka się z Bogiem, spotyka się z kolejnymi scenami z życia Jezusa. W trakcie tej modlitwy dusza powinna starać się WCHODZIĆ W GŁĄB ROZWAŻANYCH SCEN. Tutaj nie chodzi nawet o intelektualne rozważania – one często są trudne dla duszy, dlatego dusze posiłkują się różnymi tekstami przygotowanymi do rozważań. Chodzi raczej o co innego. Chodzi o to, by dusza starała się otworzyć na życie Jezusa w rozważanej Tajemnicy, by otworzyła się na rzeczywistość duchową, którą poprzez modlitwę przywołuje.
Wielokrotnie już mówiliśmy, że dla Boga nie ma upływu czasu, nie ma przeszłości, przyszłości, jest nieustające teraz. Bardzo często stając pod Krzyżem, zagłębiając się w cierpienie Jezusa, wiemy, że tak naprawdę Jezus nieustannie na Krzyżu cierpi, przeżywa Mękę, kona. To nie działo się tylko wtedy, dwa tysiące lat temu, TO W ŚWIECIE DUCHA DOKONUJE SIĘ TERAZ. Tak samo każde wydarzenie z życia Jezusa możemy również przeżywać razem z Nim. Możemy uczestniczyć w Jego życiu, jeśli otworzymy się na Jego Obecność.
Bóg udziela łaski. Duszom, które pragną poznawać Boga udziela szczególnej łaski, by podczas modlitwy różańcowej zagłębiały się w kolejne Tajemnice Bożego życia. Dusza może otrzymać łaskę widzenia Bożych Tajemnic. Otwierają się oczy duszy, ona wewnętrznie widzi daną scenę z życia. Jednak nie koniecznie musi widzieć. Bóg może dać łaskę zrozumienia głębi wymowy danego wydarzenia, jaki sens ma chociażby Zwiastowanie, czy Narodzenie? Jaką głębią jest chociażby jedna z Tajemnic Bolesnych? Jak niezwykłą głębię posiada Zmartwychwstanie? Każda z Tajemnic ma niepojętą głębię. Bóg może dać duszy w pewnym stopniu poznanie tej głębi, zrozumienie, czym tak naprawdę jest czy to Cud w Kanie, czy Przemienienie na Górze Tabor, czy może pierwsza Eucharystia? Jeśli dusza prawdziwie stara się otwierać sercem na modlitwę różańcową, jeśli z miłości do Boga pragnie odmawiać tę modlitwę, jeśli stara się stawać przed Bogiem, mieć świadomość stawania przed Bogiem, może otrzymać niezwykłą łaskę, że Bóg wprowadzi ją w swoje życie, wprowadzi w Tajemnicę Zwiastowania. Dusza nie tylko będzie ją rozważać intelektualnie, ona przeżyje tę Tajemnicę, doświadczy jej. Serce zostanie poruszone. Może tak być, że ustanie modlitwa, którą dusza wypowiada, ponieważ cała wejdzie w tę cudowną Tajemnicę. Przebywając z Bogiem, doświadczając Jego Obecności będzie zachwycać się Jego miłością. Będzie zachwycać się zstępującym Duchem Świętym, będzie zachwycać się poczynającą się Miłością pod sercem przyszłej Matki. Bóg może dać poznać duszy radość Zwiastowania, radość usłyszenia niezwykłych słów, iż oto pod sercem pocznie się Boży Syn. Dusza może doświadczyć niezwykłego zachwytu, zmieszania, poczucia pokory i uniżenia, jakie było doświadczeniem Maryi podczas tej Tajemnicy.

    
Różaniec: 
  • może dać duszy niezwykłe doświadczenie Bożej miłości, Bożej Obecności w sercu,
  • może przynieść zrozumienie kolejnych wydarzeń z życia Jezusa,
  • może sprawić, iż dusza zbliży się do Boga;
  • - Jezus stanie się bliską Osobą; Osobą, którą się kocha, tak jak się kocha innego człowieka, 
  • - Jezus stanie się Kimś naprawdę bliskim. 

    Dusza może zapragnąć odmawiać tę modlitwę jak najczęściej. To będzie doznana łaska, jaką Bóg wleje w duszę, ponieważ doświadczy Bożej Obecności. W tej Obecności doświadczy Bożej miłości, będzie pragnęła jak najczęściej w niej przebywać. A więc będzie chciała jak najczęściej powracać do modlitwy różańcowej. Umiłuje Różaniec do tego stopnia, że samo wzięcie do ręki różańca pobudzać będzie ją do miłości. Ona BĘDZIE RÓŻANIEC PIEŚCIĆ W SWOICH DŁONIACH, BO KOLEJNE PACIORKI BĘDĄ JEJ PRZYPOMINAĆ BOŻĄ OBECNOŚĆ, BOŻĄ MIŁOŚĆ, KOLEJNE WYDARZENIA Z ŻYCIA JEZUSA, W KTÓRYCH DOŚWIADCZAĆ BĘDZIE MIŁOŚCI, POZNAWAĆ TAJEMNICE BOŻEJ MIŁOŚCI, TAJEMNICĘ BOŻEGO PRZYJŚCIA NA ZIEMIĘ. Z czasem okaże się, że dusza nawet nie modli się całym Różańcem. Ona po prostu bierze Różaniec do ręki, klęka przed Bogiem, myśli o kolejnej Tajemnicy i w tej Tajemnicy łaską Ducha Świętego jest zanurzana. A nawet, choćby pragnęła odmawiać: Ojcze nasz…i Zdrowaś Maryjo…, może tak się zdarzyć, że niesiona Duchem Świętym po prostu doświadczać będzie życia Jezusa, będzie się w nim zagłębiać, a modlitwa będzie płynąć sama, wypowiadana przez Aniołów i Świętych.
    Wielokrotnie uświadamialiśmy sobie, iż tak naprawdę najważniejsza jest miłość. SERCE, KTÓRE KOCHA SPOTYKA SIĘ Z BOGIEM. Może nie wypowiedzieć ani słowa, miłość mówi wszystko. Podobnie jest z Różańcem. Kiedy dusza umiłuje Różaniec, kiedy Bóg da duszy łaskę wchodzenia w tę modlitwę, wystarczy miłość. Dusza całym sercem będzie się modlić, choć niekoniecznie wypowiadać kolejne Zdrowaś Maryjo…. Może być również tak, że wypowiadane słowa modlitwy: Ojcze nasz…czy Zdrowaś Maryjo…będą wprowadzać duszę w niezwykły świat Ducha, w zachwyt, w uniesienie. W pewnym momencie dusza nawet nie myśląc o tym przestanie wypowiadać słowa, bo stanie przed Bogiem. Przed Nim będzie się uniżać, będzie Go kochać, będzie przyjmować Jego miłość w sposób niezwykły rozumiejąc tajemnicę miłości w danej scenie. I rozumieć będzie ogrom Bożej miłości zarówno w Zesłaniu Ducha Świętego, jak i w scenie Ofiarowania, czy też w Modlitwie na pustyni; będzie rozumieć miłość podczas Chrztu Jezusa w Jordanie – objawienie niezwykłej miłości; będzie rozumieć miłość Bożą podczas sceny Biczowania czy Śmierci na Krzyżu, bo Bóg wleje w duszę zrozumienie, poznanie. W duszy nastąpi niejako rozszerzenie rozumienia życia Bożego, rozumienie życia Jezusa tu na ziemi. Różaniec przestanie być modlitwą  ograniczającą się do tylko wymienianych tajemnic z życia Jezusa; stanie się całym życiem Jezusa niejako łagodnie przechodząc z jednego wydarzenia w drugie, obejmując miłością jeszcze szerzej życie Boże. Okaże się, iż dusza pragnie rozważać jeszcze więcej, że pragnie poznawać jeszcze więcej, że pragnie trwać przed Bogiem kochając i będąc kochaną. I pragnie w tej miłości otwierać się jeszcze bardziej na Boga, na Jego żywą, prawdziwą, niezwykłą obecność w jej życiu, w jej sercu; obecność tu na ziemi, obecność na Ołtarzu, obecność w Jego Słowie, w Piśmie św., obecność we wszystkich Sakramentach, obecność w Jego zastępcach na ziemi – w kapłanach. Dusza rozumieć będzie, czym jest Kościół, jej życie w Kościele, sens istnienia jej jako duszy w Kościele, jej rolę, zadanie.
    Modlitwa różańcowa odmawiana sercem, z pokorą, ze świadomością trwania przed Bogiem, przed Jego żywą Obecnością dopomaga duszy pogłębić wiarę, głębiej zrozumieć jej istnienie, istnienie Boga. Wprowadza ją w życie mistyczne i w zjednoczenie z Bogiem. Modlitwa różańcowa nie musi być żmudnym, ciężkim i nudnym odmawianiem kolejnych Zdrowaś Maryjo…, może być skrzydłami dla duszy, które uniosą ją wysoko do Nieba, zjednoczą z Bogiem, uczynią najszczęśliwszą. 
    Pokochajmy te modlitwę! Tych, którzy pragną ją pokochać Maryja będzie prowadzić za rękę i wypraszać im szczególne łaski, aby Bóg otworzył przed nimi cały skarbiec swego Serca, by udzielił swojego Ducha, dał swoje światło, by dał również siły i wytrwałość, bo zawsze na drodze modlitwy potrzeba wytrwałości.
    Złóżmy dzisiaj na Ołtarzu swoje serca. Złóżcie je Bogu prosząc, aby On nam wyjawiał tajemnice swego życia, aby pomógł naszym sercom na nowo spojrzeć na Różaniec, aby napełnił nasze serca miłością do tej modlitwy. Tak jak, aby czytać prawdziwie Pismo Święte i spotykać się z Bogiem w Piśmie św. trzeba kochać Słowo Boże, tak, aby spotkać się z Bogiem poprzez Różaniec trzeba pokochać go. Niech Bóg napełni nas swoją miłością! Niech wleje w nasze serca pragnienie, by od tej pory inaczej modlić się na Różańcu, by od tej pory mieć świadomość Obecności Boga. Gdyby dusza miała prawdziwą świadomość, że od momentu wzięcia Różańca do ręki i rozpoczęcia modlitwy staje przed Bogiem, padłaby przed Nim na twarz i z wielką pokorą szlochałaby radując się, przeżywając szczęście Obecności Boga. Gdyby prawdziwie wierzyła. od razu cała zatonęłaby w Nim, uleciałaby wprost do Nieba. Złóżmy swoje serca na Ołtarzu i prośmy o miłość do Różańca, by od tej pory modlić się sercem, otwartą duszą, by spotykać się z Bogiem podczas tej modlitwy.

        
    Dziękczynienie

        
    Uwielbiam Cię Boże! W sposób niezwykły i cudowny przychodzisz do mojego serca. Uniżam się przed Tobą, klękam, składam hołd, boś Ty moim Panem i Królem. O, jakże pragnęłabym, abyś uczynił mnie swoją własnością, abyś uczynił mnie swoim niewolnikiem, sługą swoim. Ale to, co czuje moje serce jest niepojęte i wprawia we wzruszenie, drżenie, bo oto Ty Boże, choć zniżasz się do takiego „nic”, jakim jestem, podnosisz to „nic” i jednoczysz ze Sobą. Nie mogę pojąć, Panie mój, jakże to możliwe, skoro Ty jesteś Święty, Czysty, Doskonały, a ja proch, nędza i nicość, a jednak Panie składając Siebie samego w moim sercu czynisz mnie swoim dzieckiem. Przecież natury nasze są tak różne, a jednak dokonujesz zjednoczenia. Pragnęłam być Twoim sługą, a Ty czynisz o wiele więcej – czynisz mnie swoim dzieckiem. Dziecko zrodzone jest przez rodziców i to, co jest naturą rodziców, co jest ich staje się też dziecka – naturą dziecka, dziecka własnością. Ty jesteś Bogiem, jesteś Miłością, jesteś Doskonały, Święty, Czysty. I mnie zapraszasz, bym również jako Twoje dziecko stawała się święta i czysta. Przez ten moment, kiedy gościsz w moim sercu i jednoczysz mnie ze Sobą przebóstwiasz całą moją istotę. Na tę chwilę cała przemieniona jaśnieję Twoją świętością, jaśnieję Twoim blaskiem. Zanurzona w Tobie całkowicie przemieniona w Ciebie nie potrafię wyjść ze zdziwienia, jakże to możliwe, że Bóg gości we mnie, a ja cała jestem w Bogu. Pragnę Boże, odpowiedzieć na Twoją niepojętą miłość. Chciałabym kochać Ciebie największą miłością, jakiej nie zna świat. Chciałabym pokochać Ciebie taką miłością, jak jeszcze nikt Ciebie nie kochał. Chciałabym nieustannie wpatrywać się w Ciebie. Jakże chciałabym nieustannie wpatrywać się w Twoje Serce! 
    W takiej chwili Boże, wydaje mi się, że wszystko jest możliwe. W takiej chwili wydaje mi się, że mogę żyć dla Ciebie i wszystko dla Ciebie czynić z miłości. Pragnę tego całym sercem. W takiej chwili pragnę pozostawić wszystko, aby być tylko dla Ciebie. Umocnij mnie w moich pragnieniach, aby, gdy minie ta chwila były nadal we mnie. Niech Twoja Obecność tak przemieni mnie, aby te pragnienia były już na stałe moimi, bo chcę żyć dla Ciebie, oddychać dla Ciebie, chcę pracować dla Ciebie, odpoczywać dla Ciebie. Każde moje spojrzenie, aby było dla Ciebie, każdy ruch – dla Ciebie.. Wszystko: radość i smutek, rozkosz i cierpienie, wszystko, aby było dla Ciebie z miłości. Kocham Ciebie Boże!

  • poprzedni          następny

    ©2010-2017 Wszelkie prawa zastrzeżone. Strona jest własnością Katolickiego Stowarzyszenia Konsolata. polityka prywatności


    Do góry!