banner

 Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus.     Dziś wtorek, 21 listopada 2017 roku       Jesteś 1129619 naszym gościem.       Osób on-line: 7


Konferencja


    Gietrzwałd - Adoracja Najświętszego Sakramentu, październik


    
***
 
    
Klękam przed Tobą, Jezu,  onieśmielona Twoją Obecnością. Patrzę na Ciebie i nie mogę pojąć – TWOJA RZECZYWISTOŚĆ WYDAJE SIĘ BYĆ TAK INNA OD MOJEJ. Moje serce dotknięte Twoją łaską klęczy twarzą przy ziemi. Wobec Ciebie uświadamiam sobie, że nic nie wiem, że nic nie rozumiem, że niczego nie potrafię, że tak naprawdę jestem nikim, niczym. Ty jesteś Święty, Ty jesteś czysty, a ja coraz bardziej zdaję sobie sprawę z wielkiego mojego brudu. Przychodzą mi na myśl różne moje słabości i nie mogę zrozumieć, jak możesz kochać mnie właśnie taką? Cała jestem złożona ze słabości. To, co moje jest samą słabością. Nic, co moje nie jest wielkie, mocne, święte, doskonałe. Wszystko jest niczym wobec Ciebie. Wobec Ciebie wszystko, co do tej pory w oczach świata wydawało się cenne, warte uwagi, warte poświęcenia, wszystko to naraz okazuje się niczym. Tylu rzeczom i sprawom poświęcałam swój czas, uwagę i siły, nawet zdrowie. A teraz, gdy patrzę na Ciebie dziwię się, jak mogłam być tak ślepa - Panie mój - tak głupia, że widziałam wartość w czymś, co jest tylko śmieciem. Pragnę Cię prosić, abyś POMÓGŁ MI JESZCZE RAZ SPOJRZEĆ NA SIEBIE, NA MOJE ŻYCIE, ABYŚ POMÓGŁ MI ZOBACZYĆ WSZYSTKO Z WŁAŚCIWEJ PERSPEKTYWY; BYŚ POKAZAŁ MI TO, CO JEST WARTOŚCIOWE I TO, CO NIC NIE WARTE. 
Proszę Cię, udziel mi swojego Ducha! Ty jesteś Mądrością! Ty wiesz wszystko! Pomóż mi zobaczyć i zrozumieć! Pomóż mi i daj siły! Gdy zrozumiem, gdy poznam swój błąd, abym mogła rozpocząć od nowa, abym mogła pójść właściwą drogą. Proszę, udziel mi swojego Ducha!
 
    
***
 
    
Panie mój! Nieustannie zadziwiasz mnie swoją miłością, zaskakujesz mnie swoimi darami. Najbardziej jestem zaskoczona wtedy, kiedy otrzymuję to, o co proszę. A dzisiaj Ciebie proszę o Twoje światło, o Twoją mądrość, o to, bym zobaczyła, co jest rzeczywiście wartościowe; abym zobaczyła Twoimi oczami moje życie, całą ziemię, Kościół. 
Dziękuję Ci! Pokazujesz mi Boże, że NAJWIĘKSZĄ WARTOŚCIĄ, NAJWAŻNIEJSZE JEST, BY KOCHAĆ CIEBIE I ŻYĆ Z TOBĄ. Pokazujesz mi, że w życiu, które wiodę najcenniejsze są te momenty, w których spędzam czas z Tobą, że właśnie one mają sens, że dzięki tym momentom moje życie ma sens. Dzięki tym chwilom wprowadzasz mnie w wieczność. Dziękuję Ci! Dziękuję Ci, że zaczynam rozumieć, iż czas, który poświęcam Tobie, to tak naprawdę czas, który poświęcam swojej duszy i jej życiu. Dziękuję Ci za to, że zaczynam rozumieć, iż MÓJ CZAS POWINIEN BYĆ WŁAŚCIWIE ZAGOSPODAROWANY. Wiem Panie, nie powinnam go tracić na to, co nie ma perspektywy wieczności. A więc: 
- kiedy myślę o Tobie, 
- kiedy czynię coś z myślą o Tobie, 
- kiedy modlę się, 
- kiedy jestem na Eucharystii, 
- kiedy czytam Twoje Słowo, 
- kiedy uczestniczę w spotkaniu wspólnoty, 
- kiedy jestem na Wieczerniku, 
wtedy każda sekunda jest dobrze spożytkowana, bo każda przybliża mnie do wieczności, każda zbliża mnie do Ciebie. 
Ale jakże dużo jest takich chwil Boże, podczas których zajmuję się różnymi innymi sprawami, często potrzebnymi, koniecznymi obowiązkami. Chciałabym, aby i te chwile posiadały tak wielką wartość. CO MAM CZYNIĆ, ABY KAŻDA SEKUNDA KAŻDEGO DNIA JEDNOCZYŁA MNIE Z TOBĄ? Abym nie marnowała sekund, minut i godzin, przecież to Twój dar? Ty dajesz tylko cenne dary, a więc czas, jaki mi dałeś też jest cenny. Nie powinnam czasu marnować. 
Pomóż mi zrozumieć, w jaki sposób każdą sekundę dnia i nocy uczynić prawdziwie wartościową, spełnioną ze względu na Twoją miłość i ze względu na życie, jakie chcesz mi dać w wieczności. Udziel mi, proszę, swojego Ducha! Proszę, obdarz mnie swoim Duchem! Niech Twój Duch dotknie mojej duszy! Niech jej objaśnia, niech pokazuje, aby choć troszeczkę mogła zbliżyć się do Ciebie. Proszę, przyjdź Duchu Święty! 
 
    
***
 
    
Dziękuję Ci Jezu! Jakże jesteś dobry i cierpliwy, że mnie, małemu dziecku w taki jasny i prosty sposób wyjaśniasz, jak należy żyć. Dziękuję Ci! Teraz widzę, ŻE KAŻDĄ RZECZ, KAŻDĄ CZYNNOŚĆ, SWOJE ZWYKŁE DOMOWE OBOWIĄZKI I PRACĘ MOGĘ OFIAROWAĆ TOBIE, CZYNIĆ Z TOBĄ, W TWOJEJ OBECNOŚCI, CZYNIĆ DLA CIEBIE, CZYNIĆ NAJLEPIEJ JAK POTRAFIĘ Z MIŁOŚCI DO CIEBIE; PRZYJĄĆ MOJE ŻYCIE JAKO ZADANIE, KTÓRE TY MI DAJESZ, JAKO TWOJĄ WOLĘ. A, że jest Twoja to ją ukocham i będę jak najlepiej wypełniać. To nie jest proste, aby zwykłe, szare czynności traktować w taki sposób. A jednak zaczynam rozumieć, że tymi zwykłymi, szarymi czynnościami, sprawami można się modlić. Można całym sobą należeć do Ciebie we wszystkim. A więc każda prozaiczna rzecz, obowiązek, codzienność, wszystko może zbliżać mnie do Ciebie, bo we wszystkim mogę do Ciebie należeć, dla Ciebie mogę wszystko czynić. 
Pragnę ofiarowywać się Tobie od samego momentu przebudzenia rano, aż do momentu zaśnięcia. Pragnę, Boże, wyrażać moją miłość do Ciebie w każdym moim oddechu, w każdym słowie. Chcę patrzeć na innych z miłością, by widzieć w innych Ciebie i Ciebie kochać. Chcę, mój Boże, usługiwać moim bliskim ze względu na Ciebie, z miłości do Ciebie, bo przecież dałeś mi rodzinę i uczyniłeś mnie jej członkiem. Chcesz, abym w niej służyła, w niej uświęcała się, więc cała się Tobie oddaję. Z radością będę służyć. Chcę, Panie, kochać Ciebie tam, gdzie pracuję i WSZYSTKIE OBOWIĄZKI W PRACY TRAKTOWAĆ JAKO POWOŁANIE, które mi dajesz; jako Twoją wolę, jako zadanie czy misję. Chcę przyjmować wszystko ze względu na Ciebie; nie tylko to, co łatwe, ale i to, co trudne i bolesne. 
W każdej sekundzie chcę żyć z Tobą. Nie chcę utracić ani jednej, odrzucając chociażby jedną. CHCĘ WSZYSTKO PRZYJĄĆ JAKO TWÓJ DAR, JAKO DROGĘ, KTÓRĄ MI DAJESZ, JAKO ŁASKĘ, KTÓRA MNIE PROWADZI KU WIECZNOŚCI. Zaczynam teraz, Panie mój, rozumieć, że nie wszystko musi być dla mnie jasne, dlaczego dzieją się takie czy inne rzeczy? Dlaczego w moim życiu są takie sytuacje i takie zdarzenia? Ale wiem, że wszystko mogę przyjąć jako Twój dar i każdą sekundą chwalić i kochać Ciebie, dziękować Ci realizując to, co mi dajesz najlepiej jak potrafię. Wiem, że wtedy dotykać będę Ciebie, wtedy będę zbliżać się do Ciebie. Wiem też, że to nie jest łatwe. Wymagać to często będzie ode mnie wysiłku, wyrzeczenia, zaparcia się samej siebie, rezygnacji z siebie, ale przecież to służy mojej duszy. Ufam, że wszystko przygotowałeś dla mnie, abym mogła iść drogą zbawienia naśladując Ciebie, a więc biorąc krzyż i idąc za Tobą. 
Dziękuję Ci Jezu za to zrozumienie, za to, że moje serce przekonujesz o tym; za to, że zaczynam widzieć sens różnych wydarzeń w moim życiu, że zaczynam widzieć sens każdego kolejnego dnia, jego szarości. Dziękuję Ci, że widzę, jak wartościowym jest każdy trud, który muszę podjąć, BO TA WARTOŚĆ MIERZONA JEST WIECZNOŚCIĄ. 
Proszę, pomóż mi jeszcze zrozumieć, w jaki sposób mam poznawać Ciebie, Twoje życie, by jeszcze lepiej pojąć, by jeszcze bardziej zjednoczyć się, by móc wejść w wieczność. Udziel mi, proszę, swojego Ducha! Ześlij Go na moje serce małe i słabe. Niech napełni je swoim światłem, by zrozumiało to, co Ty chcesz, aby było dla mnie zrozumiałe. Proszę, przyjdź Duchu Święty! 
 
    
***
 
    
Dziękuję Ci Boże! Ty pokazujesz mi źródło światła. Jest nim Kościół. O, jakże Ci dziękuję za Kościół święty. W nim odnajduję Ciebie, w nim jesteś Ty obecny, to Kościół mnie poucza o Tobie. Jakże niepojęte jest to wszystko Boże! Nie zdawałam sobie sprawy, JAK CUDOWNĄ RZECZĄ JEST NALEŻEĆ DO KOŚCIOŁA. 
  • W nim moja dusza odnajduje życie, w nim moja dusza odnajduje Twoje życie. 
  • W nim moja dusza spotyka się z Tobą. 
  • Przez Sakramenty święte jesteś tak blisko mnie. Jesteś obecny, w cudowny, niezwykły sposób - obecny. Ja tak często rozglądałam się dookoła siebie, a Ty jesteś. 

    - Dziękuję Ci za każdą Eucharystię! 
    - Dziękuję Ci za Sakrament Pojednania! 
    - Dziękuję Ci za Sakrament Chrztu św.! Jakże jest ważny i cudowny! 
    - Dziękuję Ci za Sakrament Bierzmowania! Niech Twoje życie uaktywnia się we mnie. 
    - Dziękuję Ci za Kapłaństwo! To wielki dar dla całego Kościoła. Och, Panie! Nie byłoby przecież takiego Kościoła, gdyby kapłani nie głosili Twojego Słowa, nie sprawowali Twojej cudownej Najświętszej Ofiary, gdyby nie słuchali Twoich natchnień, gdyby nie tłumaczyli nam Twego Słowa – natchnionego Pisma św. O, Panie, dziękuję Ci za kapłanów! 
    - Dziękuję Ci za Sakrament Namaszczenia Chorych – umocnienie dla duszy i ciała, wielka nadzieja i szczęście! 
    - Dziękuję Ci, że uświęcasz małżonków poprzez Sakrament Małżeństwa, że czynisz ich relację świętą, że umacniasz ją i czynisz możliwym wspólne kroczenie ku świętości! 
    - Dziękuję Ci w sposób szczególny za Pismo Święte. Pozostawiłeś swoje Słowo i pozostałeś w nim! Niezwykłym jest Pismo Święte! Twoje życie, Twój Duch, Twoja Obecność, Twoja miłość – to wszystko jest w Piśmie św.; tym jest Pismo św. Dziękuję Ci za możliwość obcowania z Tobą w Twoim Słowie! 
    - Dziękuję Ci za wszystkie natchnienia, wszystkie zrozumienia, za jasność w moim sercu, kiedy dotykam Pisma św. Dziękuję ci za każde spotkanie z Twoją miłością! Wybacz, za rzadko sięgam po Twoje Słowo, za mało je kocham. Przecież powinno się stać bliskie, jak bliski jest przyjaciel. Od tej pory pragnę bardziej umiłować Twoje Słowo, prawdziwie dla mnie będzie Święte. 
    - Dziękuję Ci, że mogę poznawać Ciebie dzięki całej nauce Kościoła! 
    - Dziękuję Ci, że poznaję Ciebie przez wszystkie nabożeństwa, modlitwy! 
    Wybacz memu słabemu sercu! Jeśli nie oświecisz go swoją łaską, niczego nie zrozumie, choćby całe życie przesiedziało w kościele, w świątyni. Ale jeśli udzielisz swojej łaski, udzielisz swego Ducha, wystarczy chwila, aby całe Niebo znalazło się w moim sercu, abyś Ty cały był w nim, a ja abym znalazła się cała w Tobie. Wszystko już jest wtedy jasne, wszystko zrozumiałe – Ty jesteś we mnie, a ja w Tobie. Twoja miłość mnie przemienia i wszystko tłumaczy, daje nowe życie i uświęca. Och, Panie, udziel mi swojego Ducha, aby Twoja miłość wszystko mi wytłumaczyła i poprowadziła ku Tobie.
     
        
    ***
     
        
    Dziękuję Ci Boże! Twoja miłość przyprowadziła mnie pod Krzyż. Wyjaśniasz mi, że WSZYSTKO SKUPIA SIĘ I KONCENTRUJE NA KRZYŻU, ŻE WSZYSTKO Z NIEGO WYPŁYNĘŁO I POPRZEZ KRZYŻ WSZYSTKO SIĘ DOKONAŁO. Twoja miłość osiągnęła szczyt na Krzyżu. Patrząc na Krzyż ja również mam formować moją miłość na jego kształt. O, Panie mój! 
  • Na Krzyżu dałeś mi swoje życie. 
  • Na Krzyżu zmazałeś wszystkie moje grzechy. Wszystkie! Również te, które dopiero popełnię; również te, od których mnie obronisz znając moje słabości.
  • Na Krzyżu wyraziłeś najpełniej swoją miłość, nadałeś sens wszystkim ludzkim cierpieniom, trudom, wysiłkom i wyrzeczeniom.
  • Dajesz mi zrozumieć, jak cennym, jak cudownym, jak wspaniałym jest Twój Krzyż.
  • W świetle Twego Krzyża moje życie staje się piękne. Panie! Moje trudy wysiłki, smutki i cierpienia pozostają cierpieniami, smutkami i trudami, ale nabierają przedziwnego blasku. Moje serce inaczej na to wszystko patrzy – przez pryzmat Twego Krzyża, Twojej miłości, Zbawienia. WIDZĘ TERAZ, ŻE WSZYSTKO PODĄŻA KU KRZYŻOWI, WSZYSTKO NA NIM SIĘ KONCENTRUJE, WSZYSTKO BIERZE Z NIEGO POCZĄTEK I WSZYSTKO W NIM NABIERA SENSU. W nim, wszystko jaśnieje, uświęca się. Boże, udzielasz mi łaski. 

    Pragnę umiłować Krzyż. Pragnę umiłować miłością największą. Pragnę nieustannie trwać pod Twoim Krzyżem, adorować Ciebie. Pragnę! Pragnę, by w moim sercu krzyż też był w centrum, aby był zrośnięty z moim sercem, aby wyrastał z mojego serca. Niech zapuści korzenie. 
    Jakże pragnę, abyś mnie całą przemienił w krzyż, abym cała zrosła się z Tobą na Krzyżu. Wlewasz w moje serce umiłowanie Twego cierpienia, umiłowanie Twojej Męki. Wlewasz też przedziwne zrozumienie całej głębi tajemnicy Krzyża, cierpienia., Twego Konania, śmierci i Zmartwychwstania. 
  • Dziękuję za to, że choć to niepojęte, jednak moje serce otwierasz na te tajemnice i moje serce pragnie ich. 
  • Dziękuję Ci i uwielbiam Ciebie w tajemnicy Twojej miłości!
  • Uwielbiam Ciebie w tajemnicy miłości objawiającej się w każdej sekundzie Twego życia na ziemi, tutaj!
  • Uwielbiam Ciebie w każdej chwili, w każdym wydarzeniu Twego życia! Z każdego wydarzenia bije przecudowny blask Twojej miłości i zlewana jest łaska na każdą duszę.
  • Uwielbiam Ciebie w Twoim zamyśle stworzenia świata! 
  • Uwielbiam Ciebie w stworzeniu człowieka! 
  • Uwielbiam Ciebie w Twojej Obecności w narodzie wybranym! 
  • Uwielbiam Ciebie w Zwiastowaniu, w Narodzeniu! 
  • Uwielbiam Ciebie w każdej sekundzie Twego dzieciństwa tutaj na ziemi! 
  • Uwielbiam Ciebie w każdej chwili Twojej dorosłości na ziemi, Twojej działalności nauczycielskiej! 
  • Uwielbiam Ciebie w każdym Twoim Słowie wypowiadanym tu na ziemi i w każdym czynie, cudzie, znaku! 
  • Uwielbiam Ciebie w Twoim cierpieniu, Krzyżu, śmierci i Zmartwychwstaniu!
  • Uwielbiam Ciebie w Zesłaniu Ducha Świętego!
  • Uwielbiam Ciebie w rozwoju Kościoła, we wszystkich Apostołach, ich następcach! Uwielbiam Ciebie! 

     ***
     
        
    Niepojęta jest Twoja miłość rozlewająca się na cały Kościół, na wszystkie jego członki, przejawiająca się we wszystkich świętych duszach. W sposób szczególny, przejawiająca się: 
    - we wszystkich Sakramentach Twoich, 
    - w Twoim Słowie, 
    - w Twoim Krzyżu, 
    - we wszelkim dobru, które pojawia się w sercu ludzkim, 
    - we wszelkich dziełach miłości i miłosierdzia Twego, 
    - we wszystkich duszach konsekrowanych. 
    Uwielbiam Ciebie! A im bardziej dajesz mi poznawać wielkość Twojej miłości, tym bardziej rozumiem, że zbyt mała jestem, aby ją pojąć, bo każda cząstka, którą pojmuję, widzę, pokazuje mi, iż jeszcze bardziej ta miłość jest nieskończona, jeszcze większa, jeszcze bardziej niepojęta. 
    Zanurz mnie proszę, każdą duszę w Twojej miłości i pozwól nam poznawać Ciebie, pozwól nam zachwycić się Tobą i całym życiem Ciebie uwielbiać. 
    Proszę Ciebie Boże, udziel mi swego błogosławieństwa, abym mogła nieustannie otwierać się na Twoją Obecność w Kościele, abym mogła poznawać Ciebie, abym mogła kochać. Umocnij moje serce! Dajesz mu tak wiele, a ono jest takie słabe, Umocnij je, by szło za Tobą, nie oglądając się na nic innego. Proszę, pobłogosław nas Jezu.

  • poprzedni          następny

    ©2010-2017 Wszelkie prawa zastrzeżone. Strona jest własnością Katolickiego Stowarzyszenia Konsolata. polityka prywatności


    Do góry!