banner

 Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus.     Dziś wtorek, 21 listopada 2017 roku       Jesteś 1129621 naszym gościem.       Osób on-line: 3


Konferencja


    „Komu wiele dano, od tego wiele wymagać się będzie” (Łk 12,39-48)


    
Jakże bogate są dzisiejsze czytania, Ewangelia! Jakże ważne przesłania niosą ze sobą Słowa z Pisma św.! Dobrze by było zatrzymać się nad nimi na chwilę, by zagłębić się w nie i by serce zyskało pewien skarb. Tym skarbem jest spotkanie z Bogiem, poruszenie serca i przemiana. 
Dzisiaj Bóg zwraca naszą uwagę na bardzo ważną rzecz. Otóż zwraca uwagę na to, komu powierzamy swoje dusze, kogo słuchamy, kogo nasze serca słuchają, za czym nasze serca idą? Od tego zależy stan naszych serc.
Na naszej drodze miłości przeżywamy różne chwile. Były też zawierzenia. A więc powierzaliśmy swoje serca Bogu, prosząc, by On był Jedynym Panem naszych serc, by On był Jedynym Królem, a nasze dusze, aby należały całkowicie do Niego, by Jemu służyły, by były Jego własnością. 
Wyrażenie Bogu swojej woli przynależenia do Niego jest bardzo ważne, ponieważ BÓG BIERZE TAKĄ DUSZĘ POD SWOJE SKRZYDŁA I JĄ CHRONI. Takiej duszy Bóg udziela swojej łaski, by mogła lepiej zrozumieć wzajemną relację: Boga i duszy. Takiej duszy Bóg daje zrozumienie, czym jest jej droga? W jaki sposób ma realizować zawierzenie? Taka dusza doświadcza Bożego prowadzenia, OTRZYMUJE WIĘCEJ NIŻ INNE DUSZE. Dzieje się tak dlatego, bo ona wyraziła pragnienie, by należeć do Boga. Ona oddała się Bogu i On ją nieustannie ochrania, On ją prowadzi, On nad nią czuwa, o wszystkim myśli i pragnie, by dusza ta podążała drogą powołania jak najszybciej ku zjednoczeniu. 
Bóg udziela takiej duszy przeróżnych łask. Jednocześnie dusza przed Bogiem odpowiada za to, w jaki sposób realizuje swoje powołanie i w jaki sposób dysponuje otrzymanymi łaskami. Stąd te dzisiejsze słowa w Ewangelii: „Komu wiele dano, od tego wiele wymagać się będzie”.
Z jednej strony dusza zawierza się cała Bogu, wszystko Mu oddaje, ale ponieważ bardzo dużo otrzymuje od Boga, BÓG OCZEKUJE WSPÓŁPRACY duszy z otrzymywaną łaską. Oczekuje od duszy coraz większej otwartości. Oczekuje, że będzie ona w sposób świadomy kontynuować niejako to zawierzenie. Skoro zrobiła jeden krok, Bóg oczekuje, że będzie czynić kolejne kroki.
Na drodze zawierzenia, na drodze, na której dusza odpowiada na Boże zaproszenie do życia w szczególnej łasce zjednoczenia, Bóg oczekuje, IŻ DUSZA BĘDZIE KONTYNUOWAĆ TO, DO CZEGO ZOSTAŁA ZAPROSZONA PRZEZ BOGA; to, na co się zdecydowała i aktem woli wyraziła. Bóg oczekuje, że dusza nie zmarnuje tych łask i odpowie na zaproszenie Bożej miłości w całej pełni.
Dusze niekiedy zbyt lekko traktują Boże zaproszenie - zawierzenie się Bogu, niejako jak jednorazowy akt uczyniony wobec Boga. Wydaje im się, że z ich strony jest to wszystko, co miały zrobić, a skoro już zawierzyły się Bogu, teraz mogą żyć swoim życiem. BÓG NIE JEST ZABAWKĄ, KTÓRĄ MOŻNA PODJĄĆ, A PÓŹNIEJ ODŁOŻYĆ. Nie jest też zwykłym człowiekiem, z którym się spotkamy, porozmawiamy, a potem rozejdziemy i nic nas już łączyć nie będzie. Jeżeli dusza czyni akt zawierzenia, to wiąże się z Bogiem ściślejszymi więzami. Jest to wtedy zobowiązanie z obu stron. Bóg bierze tę duszę pod swoje skrzydła, pod szczególną swoją opiekę i troskę, ale dusza musi mieć świadomość, że ta troska, opieka wiąże się z łaskami i że ona zobowiązuje się współpracować z Bogiem przyjmując te łaski, otwierając się na nie, by realizować nową drogę. 
Aktem zawierzenia dusza rozpoczyna nową drogę. Bóg udziela się jej w sposób szczególny, większy niż innym duszom. Towarzyszy tej duszy, jest obecny w jej życiu i wspiera ją tak, by mogła ona kroczyć drogą doskonałości, realizując swoje powołanie, by mogła się doskonalić. Bardzo często dusze, jeśli nawet podejmują tę drogę, to dość szybko spowalniają tempo kroczenia na niej, a nawet się zatrzymują i jej nie realizują. TO WIELKA SZKODA, ŻE DUSZE REZYGNUJĄ Z TAK WIELKICH ŁASK I Z BOŻEGO ZAPROSZENIA DO ŻYCIA W PRZEPIĘKNEJ BLISKOŚCI DUSZY Z BOGIEM.
Niekiedy dusze wyobrażają sobie, iż zawierzając się będą żyły w taki sposób, w jaki żyli Święci. Tutaj szczególnie duszom chodzi o łaski nadzwyczajne. Niekiedy dusze oczekują, że będą im towarzyszyć niezwykłości, jakie czasami towarzyszą Świętym. Jednak te nadzwyczajności towarzyszą nie wszystkim Świętym. Jest wielu Świętych, którzy przez całe swoje życie nie doznają niezwykłych zjawisk, znaków i cudów, które by w pojęciu ludzkim umacniały serce Świętego na drodze świętości, ponieważ nie te znaki i nie te cuda są celem i sensem kroczenia drogą świętości, drogą zawierzenia duszy Bogu. CELEM JEST ZJEDNOCZENIE Z BOGIEM, CELEM JEST ŻYCIE W BOGU, CELEM JEST WIECZNOŚĆ W BOGU. Są różne drogi, które do tego celu prowadzą. Można by nawet powiedzieć, że ile dusz, tyle dróg, choć skupiają się te drogi wokół pewnych duchowości. 
Dzisiaj naszym rozważaniem jest: 

● W jaki sposób dusza odpowiada na Bożą łaskę, gdy zawierzyła się Bogu, gdy Bogu oddała swoje życie, gdy Boga przyjęła za swojego Jedynego Pana, Króla, Władcę? 

● Na ile jej postępowanie jest konsekwencją tego najważniejszego kroku, a więc zawierzenia?

● Na ile potem kontynuuje zawierzenie, otwierając się na Boże prowadzenie?

● Na ile odpowiada na nieustanną Bożą Obecność w jej życiu?

● Na ile jest czujna i nieustannie niejako spragniona samego Boga, życia z Nim? 

Dusza taka może otrzymywać szczególne łaski, może w sercu doświadczać szczególnego pragnienia Boga. Jest to doznaniem wielu dusz, jednak należy również liczyć się z tym, że ten czas jest ograniczony i dusza doświadcza na swojej drodze różnych okresów. W pewnym momencie może doświadczyć czegoś wręcz odwrotnego. A więc nie będzie już doświadczać poruszeń serca, pragnień, tęsknoty za Bogiem; może doświadczyć zniechęcenia, zmęczenia. A JEDNAK SKORO ZAWIERZYŁA SIĘ BOGU POWINNA W SPOSÓB DOJRZAŁY KONTYNUOWAĆ TO ZAWIERZENIE. A więc nie oglądając się na jakieś odczucia czy emocje nadal kierować swoją wolę ku Bogu, ku dążeniu do zjednoczenia. Wtedy szczególnie powinna wykazać się wiarą i ufnością, ponieważ Bóg raz danego słowa nie cofa. Skoro objął ją swoją opieką, obiecał swoje prowadzenie, czyni to nieustannie, bez względu na to, jakie są odczucia duszy. 
Dusza musi nawet przejść taki czas, kiedy bazować będzie tylko na ufności, tylko na wierze, aby później skoro zwycięsko wyprowadzona Bożą łaską z takiego czasu, stała przed Bogiem w ogromnej Jego bliskości. Ten czas kroczenia niejako po omacku, jedynie w zaufaniu, jest czasem, który szczególnie szybko duszę prowadzi do Boga, zbliża do Niego szczególnie szybko.
Bóg daje wiele, daje bardzo dużo. Dusza nawet nie dostrzega wszystkiego, co otrzymuje, nie wykorzystuje wszystkiego. Jest zalewana, zasypywana łaskami. Dlatego dzisiaj Jezus mówi, iż od tych, którym wiele dano, będzie się wiele wymagać. Mówi, by czuwać, ponieważ nie wiadomo, kiedy trzeba będzie zdać sprawę z tego, co się otrzymało. Mówi o tym, iż skoro daliśmy posłuch Bogu, możemy mieć pewność, że swoje dusze powierzyliśmy dobru, że nasze dusze są prowadzone w odpowiednim kierunku, ale trzeba teraz odpowiedzieć na łaskę i otworzyć się jeszcze bardziej na Boże prowadzenie. 
Warto od czasu do czasu robić refleksję nad tym: 
- Na ile odpowiada się na tę niezwykłą łaskę zawierzenia? 
- Na ile kontynuuje się zawierzenie? 
- Na ile człowiek korzysta ze wszystkiego, co Bóg mu daje, tylko dlatego, że dusza zawierzyła się Bogu, oddała Mu swoje życie? 
- Na ile poważnie traktuje się to zawierzenie i samego Boga? 
- Na ile rzeczywiście życie duszy jest prawdziwym życiem w zawierzeniu?
Złóżmy swoje serca dzisiaj na Ołtarzu. Niech Duch Święty poprowadzi je. Niech da zrozumienie, światło, poznanie, na ile każdy z nas realizuje zawierzenie? Na ile odpowiada na łaskę, a na ile ją marnuje. Niech Duch Święty pokaże każdemu z nas stan jego duszy, jeśli chodzi o realizację kroczenia drogą zawierzenia. Spróbujmy na nowo wejść na tę drogę prosząc Ducha Świętego o poprowadzenie na niej.

    
Modlitwa

    
Mój Panie! Przychodzisz do mnie, cały się mnie oddajesz, cały się mnie ofiarowujesz. Nie potrafię myśleć o tym. Mój umysł nie jest w stanie pojąć, cóż takiego dokonujesz Jezu? To niepojęte! Moje serce przeczuwa nieskończoną wielkość, ale rozum nie potrafi określić, nazwać. Gdy przychodzisz do mojej duszy, moje serce ogromnie poruszone pragnie odpowiedzieć na Twoją miłość. TWOJE OFIAROWANIE OCZEKUJE MOJEGO OFIAROWANIA SIĘ TOBIE I PRAGNĘ TO UCZYNIĆ. Wiem Boże, że jest to jedyna najlepsza rzecz, którą mogę uczynić; jedyna najlepsza odpowiedź - to ofiarować się Tobie, tak jak Ty to czynisz wobec mnie. 
Z drugiej strony wiem, że jestem nikim. To moje ofiarowanie się Tobie też jest niczym. Nie ma w ogóle płaszczyzny porównania, a jednak nie mogę uczynić nic większego i nic lepszego jak ofiarować się Tobie, OFIAROWAĆ SIĘ NA TWÓJ WZÓR, WIĘC CAŁKOWICIE I DO KOŃCA; ofiarować się w taki sposób, aby całej zniknąć w Tobie. 

● Ty przychodzisz do mnie i znikasz w moim sercu cały.  – Ja chcę zniknąć w Twoim wnętrzu cała. 

● Ty Jezu cały stajesz się Chlebem i pozwalasz człowiekowi, by dzielił Ciebie i rozdawał Ciebie innym. – Ja pragnę należeć całkowicie do Ciebie do tego stopnia, by pozwolić Tobie, byś i mnie niczym chleb rozdawał innym.

● Ty ofiarowałeś się na Krzyżu, oddałeś życie. – Ja również pragnę tak ofiarować się Tobie, a więc pozwolić, aby moje życie całkowicie Tobie oddane posłużyło Ci, by obdzielać tym życiem przemienionym Twoją łaską innych.

● Cały jesteś Miłością. – Chcę, abyś i mnie przemienił w miłość, bym przestała istnieć ja jako ja, ale abym zaczęła żyć jako miłość i abym mogła rozdawać tę miłość innym, nieść ją, żyć tą miłością w innych, abym mogła promieniować miłością, abym cała żyjąc miłością, rozdając miłość, po prostu zniknęła. 

Wiem jednak Jezu, że to wszystko dla mnie człowieka nie jest możliwym do zrealizowania. Uczynić to możesz Ty. JA, WIĘC WYRAŻAM SWOJE PRAGNIENIE, SWOJĄ WOLĘ, ABY ODPOWIEDZIEĆ NA TWOJE OFIAROWANIE SIĘ MNIE również całkowitym ofiarowaniem się Tobie. A Ty Boże czyń wszystko we mnie.
Twoja Obecność Boże w moim sercu wzbudza tak wielkie pragnienia, aby odpowiedzieć na Twoją miłość, aby żyć Tobą, aby wszystko czynić dla Ciebie, aby kochać Ciebie ogromną miłością. Jakże pragnęłabym całym swoim życiem służyć Ci w każdej sekundzie dnia i nocy należeć do Ciebie, stale trwać w swoim sercu pokornie przed Tobą. Jakże chciałabym, by moje serce osadzone w Twoim pokoju żyło tylko Tobą, aby nic, co zewnętrzne nie zakłócało tego pokoju. Pragnę Jezu, abyś w mojej duszy realizował swoją wolę, wszystkie swoje zamiary. 
Kiedy patrzę na Świętych, ich życie wydaje mi się tak wspaniałe, a potem powracam do swojego życia i wydaje mi się szare, nic nieznaczące, przecież Ty mówisz coś innego. Mówisz, że DAŁEŚ MI ŻYCIE I JEST TO CENNY DAR, ŻE W KAŻDEJ SEKUNDZIE MOJEGO ŻYCIA OBDARZASZ MNIE ŁASKĄ, KTÓRA MNIE PROWADZI KU WIECZNOŚCI, KU ZBAWIENIU, ŻE KAŻDA SEKUNDA JEST CENNĄ, PRZEPIĘKNĄ. A najpiękniejsze są te, które naznaczone są cierpieniem, wyrzeczeniem, trudem. Te są najcenniejsze, niczym diamenty. Proszę, pomóż mi schylać się po te diamenty. Daj mi odwagę, by po nie sięgać. Daj też memu sercu zapał, by z wiarą iść w każdą sekundę i by w każdej czynić wszystko z miłości do Ciebie. Potrzebuję Ciebie Boże do każdej sekundy. Potrzebuję Ciebie do każdej chwili w moim życiu. Nic nie jestem w stanie uczynić sama. Proszę, bądź w moich myślach i słowach, i czynach! Bądź we wszystkim! Niech Twoja moc, Twoja miłość pobudza mnie do prawdziwego życia na Twojej drodze. Proszę Ciebie, abyś pobłogosławił nas, każdego z nas, na naszych drogach.

    
Refleksja

    
Każdy z nas stanie kiedyś przed Bogiem i sam będzie zdawał sprawę z tego, jak zarządzał Bożymi łaskami. Jak zarządzał tym wszystkim, czym obdarował Bóg. Nasze serca odpowiedziały na Boże zaproszenie, by wejść na drogę miłości. Kiedy człowiek wejdzie na drogę powołania; 
  • Bardzo ważnym jest, by KONSEKWENTNIE IŚĆ DO PRZODU, BY OTWIERAĆ SERCE I NASŁUCHIWAĆ BOŻEJ WOLI. 
  • Bardzo ważnym jest, by sobie uświadamiać, iż cokolwiek się czyni wobec Boga, jakiekolwiek postanowienia, BÓG W SPOSÓB POWAŻNY TRAKTUJE CZŁOWIEKA. Jakiekolwiek zawierzenia, śluby, Bóg to przyjmuje i odpowiada swoją łaską. Bóg nigdy nie traktuje człowieka jak zabawki, ale i od człowieka oczekuje takiego poważnego potraktowania.

    Jesteśmy obdarowani przez Boga bardzo hojnie - wielością, mnogością łask. Te łaski Bóg nam powierza, ponieważ, gdy dusza odpowiada otwarciem się na łaskę, gdy odpowiada współpracą z łaską, wtedy BÓG DOKONUJE SWOJEGO DZIEŁA W TEJ DUSZY I W INNYCH DUSZACH POPRZEZ NIĄ. Z tego, na ile dusza pozwoliła Bogu działać w sobie, będzie przed Bogiem później odpowiadać. To może troszkę zabrzmieć niepokojąco, może nieco kogoś przestraszyć. ALE WAŻNE JEST, BY SOBIE UŚWIADOMIĆ, IŻ ŻYCIE DUCHOWE, ŻYCIE Z BOGIEM, WSZELKIE PODEJMOWANE DZIAŁANIA W TYM ŻYCIU Z BOGIEM ODBYWAJĄ SIĘ BARDZO REALNIE, NIE SĄ JAKIMŚ WYMYSŁEM, MRZONKĄ., FANTAZJĄ, CZYMŚ CO SIĘ CZYNI W ŚWIECIE WIRTUALNYM. TO JEST RZECZYWISTOŚĆ BARDZO REALNA. Choć duchowa, niewidzialna tak jak materialna, to jednak skutki będą odczuwalne, namacalne przez całą wieczność. Warto, więc bardzo poważnie podejść do wszystkiego, co dotyczy Boga i co dotyczy naszej relacji z Bogiem. Warto też zawsze zastanawiać się nad tym, co się mówi, jakie się podejmuje decyzje wobec Boga. 
    Na tej drodze błogosławię was – W Imię Ojca, i Syna, i Ducha Świętego. Amen.

  • poprzedni          następny

    ©2010-2017 Wszelkie prawa zastrzeżone. Strona jest własnością Katolickiego Stowarzyszenia Konsolata. polityka prywatności


    Do góry!