banner

 Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus.     Dziś sobota, 25 listopada 2017 roku       Jesteś 1130840 naszym gościem.       Osób on-line: 4


Konferencja


    Dzień skupienia w Gietrzwałdzie, cz. II


    
16-17 listopada 2012 r.
 
     1. Wprowadzenie w drugi dzień skupienia
      
    
Serce Maryi nieustannie raduje się nami. Ona z wielką czułością patrzyła na nas wszystkich. Cieszy się ze wszystkich tych serc, które z taką radością i zapałem starają się realizować Boże pouczenia. Cieszy się tymi sercami, które z taką czułością starały się adorować Jezusa. W Jej matczynym Sercu jest dla nich ogromna miłość, czułość i matczyna troska o ich serca.
Dzisiaj w imieniu Maryi pragnę zapewnić nas wszystkich, że dzięki Bożej łasce, dzięki Bożej miłości, dzięki Bożemu miłosierdziu, wszystkie dusze mogą mieć pewność, iż Maryja nieustannie jest z nami i wszystko, co zawarte jest w Bożym Sercu, przekazuje nam. Dzięki Bożemu miłosierdziu, dzięki samemu Bogu, poprzez Jej matczyne Serce spływa na nas, Jej dzieci, wszelka łaska, wszelkie dobro i wszelkie błogosławieństwo Boże. Można powiedzieć, że wraz z Jezusem Bóg zszedł do ludzi poprzez Serce Maryi. Bóg do ludzi nieustannie schodzi ze swoją mocą. Jest obecny przede wszystkim poprzez sakramenty, poprzez swojego Ducha, ale jest też obecny poprzez Duszę Matki Bożej. Wszelkie modlitwy zanoszone do Boga przez Jej wstawiennictwo są przez Niego przyjmowane, wysłuchane, a prośby spełniane. Bóg obejmuje każdą duszę, wysłuchując tych próśb i w pełni miłości rozlewa łaskę na te dusze. Wszystko dzieje się przez pryzmat miłości. Dlatego wszystko, czego Bóg dokonuje jest dobre, przepełnione miłością.
Będziemy więc dziękować Bogu za wszystko. Dusze przyzwyczaiły się już, iż mówimy, że dziękujemy Bogu za wszystko, za miłość, za Jego dobroć. Nikt z nas nie rozumie, co kryje się pod słowem „wszystko”, „miłość”, „dobroć Boga”. Bożą miłością przepojone jest nawet powietrze. Cała czasoprzestrzeń przeniknięta jest Bożą miłością. Każda chwila, każdy ułamek sekundy jest przepełniony Bożą miłością. Nieustannie w tej miłości przebywamy. A wszystkie wydarzenia, jeśli otworzymy serca, będą nam spotkaniem z Bożą miłością. Nie ma wydarzeń złych czy dobrych, to tylko serce człowieka jest zamknięte. Gdyby było otwarte, nieustannie radowałby się Bogiem, który obdarza go miłością we wszystkim: w każdym słowie, w każdej osobie, w każdym wydarzeniu, we wszystkim, co człowieka spotyka, we wszystkim, co jest jego codziennością. We wszystkim jest Boża miłość, Boża mądrość i Boże miłosierdzie. Staramy się to sobie tłumaczyć, pokazywać.
Postarajmy się dzisiaj szczerym sercem dziękować Bogu za dar Jego miłości, za Jego miłosierdzie, za Jego mądrość, która kieruje światem, za to, że Bóg jest w tym świecie, za to, że istniejemy i za to, że miłość do życia nas powołała i nieustannie nad nami czuwa. Na ten czas błogosławię was  –  w Imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego. Amen.
 
     2. Adoracja poranna
      
    
Jak to dobrze Jezu, że jesteś z nami. Cudowna jest ta biel maleńkiego Chleba, w którym się ukryłeś. Z tego małego Opłatka bije tak wielka moc. Trudno czasem sercu wierzyć, że w tej maleńkiej Hostii ukryłeś się Boże. Ale kiedy dusza klęczy przed Tobą, wtedy zaczyna doświadczać Twojej obecności. Wtedy wie, że to Ty jesteś i w zadziwiający sposób dusza czuje Twoją obecność tak mocno. Dokonuje się coś, co trudno jest określić, nazwać. Dokonuje się spotkanie. Przychodzisz do duszy, dotykasz ją, a ona jest przed Tobą, ona nie wie już tak naprawdę, kim jest. Brakuje jej słów. Zresztą cokolwiek powiedziałaby i tak jest to niczym wobec Ciebie, wobec Twojej obecności, która ją obejmuje, ogarnia, która ją wtapia w Ciebie. I dusza milknie. Słowa stają się już niczym. Jest Bóg i w Nim dusza. I to zatopienie się w Tobie Boże jest całą rozmową, spotkaniem, jest życiem. Pragniemy Boże spotykać się z Tobą. Pragniemy znikać w Tobie. Pragniemy wierzyć i ufać. Pragniemy kochać. Nasze dusze są maleńkie, niczego nie potrafią. Potrzebują do wszystkiego Twojej pomocy. Więc i teraz po prostu weź nasze serca i zanurz je w Twojej obecności. Niech Twoja miłość obejmie je. Niech nasze serca znikną w Twojej miłości. W ten sposób niech doświadczają Twojej obecności. 
To cudowne Boże, że jesteś tak blisko, że przychodzisz nieustannie do każdego z nas. Dusze nie zastanawiają się zbyt często nad tym, iż Ty Bóg, pełen mocy pochylasz się nad maleńkim stworzeniem. Nad każdym! Nad każdym czuwasz, nad każdym jesteś, każde stworzenie prowadzisz, każdego otaczasz swoją łaską, swoim błogosławieństwem. I tak życie prowadzisz, aby wszystko, czego doświadcza dusza, było dla niej drogą do zbawienia. Więc wszystko jest dobre, wszystko jest najlepsze. Wybacz nam, Jezu, że nasze oczy są tak ślepe, że nie potrafimy otworzyć naszych serc. I w związku z tym tak wiele rzeczy odczytujemy jako zło, jako coś, co nam, przeszkadza, co przynosi jedynie cierpienie, co krzyżuje nasze plany. Wydaje nam się, że tak wiele spraw jest przeciwko nam. Przecież, gdyby dusza otworzyła oczy, gdyby otworzyła serce od razu odczytałaby Twoją miłość w każdym spojrzeniu drugiej osoby, w każdym spotkaniu, w każdym słowie, w każdym wydarzeniu. Odczytałaby Twoją miłość w porywie wiatru, w promieniach słońca i w zachmurzeniu, w każdym źdźble trawy, w każdym kwiatku, w każdym ptaku. Otwórz nasze oczy, otwórz nasze serca, byśmy mogli widzieć Ciebie we wszystkim, widzieć Twoją miłość, która nieustannie obdarza nas dobrem; miłość, która nieustannie prowadzi do Ciebie. Dopomóż nam zrozumieć, że każda sekunda życia jest przepojona Twoją miłością, każdy ułamek sekundy jest pełen Twojej miłości. Pomóż nam to zobaczyć i zachwycić się tym, byśmy mogli Ciebie wielbić i Tobie dziękować.
Jezu! Cieszymy się, że jesteś. Dziękujemy Ci, że przychodzisz. Pragnę Ciebie uwielbić, Jezu, za dar, jaki otrzymał każdy człowiek i za łaskę, jaką uczynił mnie Bóg. Wielką łaską, niesamowitym darem jest Twoja obecność. I tą łaską, tym darem obdarzyłeś wszystkich, wszystkie dusze, ale mnie, Jezu, uczyniłeś wykonawczynią Twojej łaski. Pragnę Ci dziękować Boże za to, co uczyniłeś dla mnie. Uczyniłeś mnie, Boże, narzędziem swoim, narzędziem swojej łaski. Dałeś ludziom Jezusa poprzez moje serce, moją duszę, moje ciało. Zstąpiłeś Jezu na ziemię, a ja stałam się Twoją bramą, przez którą przeszedłeś. To wielka łaska, zaszczyt, wielki dar, że mogę być Twoją bramą. Nie był to dar jednorazowy. Ty nieustannie Boże czynisz mnie drogą, po której schodzisz na ziemię, nieustannie obdarzając ludzi swoimi łaskami. Pozwoliłeś mi nieść ludziom dar Twojej miłości. Pozwalasz mi nieustannie ludziom przynosić Twoje miłosierdzie. Mogę stale wszystkim duszom objawiać Twoją miłość. Boże mój! To jest cud nad cudami, radość nieskończona. Dziękuję Ci za to, że tak ukształtowałeś moją duszę, że tak uformowałeś moje serce, że mogło stać się Twoim, mogło stać się Twoją bramą, drogą, po której idziesz. Dziękuję Ci, że mogłam całkowicie w Tobie zniknąć, by nieustannie objawiał się Bóg. Nie da się wyrazić słowami, jak wielki to cud, jak wspaniała tajemnica. Bóg posłużył się człowiekiem, a nędza ludzka wcale Ciebie nie zraziła. Przemieniłeś tę nędzę, aby Tobie służyła. Uwielbiam Ciebie Boże, za ten dar, jaki złożyłeś w moim sercu, za tę łaską, jaką mnie obdarzasz, czyniąc nieustannie matką ludzi. Dziękuję Ci, że mogę być tym wyrazem Twojego miłosierdzia, że poprzez moją osobę pochylasz się nad każdym człowiekiem, do każdego przychodzisz niosąc zbawienie. Uwielbiam Ciebie Boże w nieskończonej Twojej dobroci, w Twojej miłości, uwielbiam w Twoim miłosierdziu.
Pragniemy Jezu, abyś pozostał w naszych sercach. Chcielibyśmy stale adorować Ciebie obecnego w nas. Pragnęlibyśmy mieć tę świadomość, iż nam towarzyszysz, że jesteś w każdym momencie, że w Twojej obecności czynimy wszystko. Jesteśmy słabi, nie potrafimy sami pamiętać o Tobie stale, myśleć i zwracać się do Ciebie nieustannie. Ale możesz nam dać swojego Ducha. Możesz sprawić, że nasze dusze będą zdolne do nieustannej adoracji. Mamy to pragnienie, aby stale Ciebie adorować i prosimy, abyś Ty pobłogosławił naszym pragnieniom, abyś nam w tym pomógł. Prosimy, pobłogosław nas Jezu.      
3. Podsumowanie dni skupienia
      
    
ssamiają się z tymi WieczernikamiBogiempowiedzialnosci ch prawdatanaj Kosciół awdziwie swoja niemocTeraz czas jak zwykle na podsumowanie, na krótkie przypomnienie tego, co zostało powiedziane wczoraj i dzisiaj. A wszystko to wypowiedziane ustami kapłana i w ten sposób potwierdzone Urzędem Kościoła, aby dusze zostały utwierdzone w dobrym, aby wyszły z przekonaniem, iż Bóg tutaj mieszka, Bóg tutaj działa. Aby zdały sobie sprawę, iż wszystko dokonuje się w Kościele i tylko w Kościele. Poza Kościołem nic nie może się dokonać. 
A więc przypomnijmy sobie, czym jest miłosierdzie. Jeszcze raz uświadamiajmy sobie, iż Bóg rozlał miłosierdzie już na samym początku. Najpierw miłość, stworzenie świata, zaraz potem miłosierdzie. Wielki wylew miłosierdzia wraz z miłością nastąpił wtedy, kiedy przyszedł Jezus na świat, na ziemię i kiedy dokonał Dzieła Zbawienia. I jeszcze raz dokona się ten niezwykły wylew Bożej miłości i miłosierdzia na końcu czasów. Ale nieustannie Bóg kocha i wyrazem tej miłości jest nieustanny wypływ Bożego Miłosierdzia na losy ludzkie. Wszystko, co dokonywało się w narodzie wybranym, co dokonuje się teraz w Kościele, to jest wyraz Bożego Miłosierdzia. To Boże Miłosierdzie, które jest pośród nas, które jest niejako czynne, działa. Dzięki niemu i my żyjemy, możecie wzrastać, możemy się doskonalić, uświęcać.
Bóg włączył Maryję w ten nurt swojego miłosierdzia, w to wielkie Dzieło. Jej Serce stało się kanałem łaski. Poprzez nie Bóg mógł przyjść do człowieka, objawiając mu swoją miłość, udzielając swojego miłosierdzia. Jednocześnie przemienił Serce Maryi, Jej duszę, ukształtował tak, że mogła napełnić się pełnią Jego miłosierdzia. Zjednoczone Serce Matki z Sercem Boga rozpoczęło swoją misję. Maryja Bierze udział w tym wielkim wylewie Bożego Miłosierdzia. Razem z Jezusem, złączona z Nim na wieczność, niejako użycza swojej duszy, swojego Serca, by Boże Miłosierdzie, by Boża miłość mogły rozlewać się nieustannie na dusze ludzkie, by łaska Boga mogła docierać do dusz. Jest to dar dla ludzkości, jest to wielkim darem i łaską dla Maryi, za co jest Bogu wdzięczna. Chcę zapewnić nas, że Maryja towarzyszy nam, pomaga i udziela tej łaski Bożego Miłosierdzia. Poprzez Jej wstawiennictwo i wypraszane różne łaski, Jej dzieci mogą doświadczać obecności Boga, Jego troski, Jego opieki.
Więc i my odwołujmy się do Matczynej miłości, aby otrzymać od Boga potrzebne łaski, dary, błogosławieństwo. Jednocześnie, nie zapominajmy, że Bóg obecny jest w naszym życiu nieustannie, zawsze wszędzie, w każdym momencie. A Jego obecność to miłość. Zatem wszystko, w czym żyjemy, czego doświadczajmy, wszystko jest miłością. Trzeba tylko otworzyć serce. Kiedy to wszystko przyjmujemy jako dar miłości, kiedy tak przyjmujemy każdy kolejny dzień, doświadczamy Bożego błogosławieństwa, postępujemy inaczej, inaczej odbieramy rzeczywistość i potrafimy prawdziwie żyć łaską. Możemy wtedy lepiej realizować Boży plan wobec nas, możemy być bardziej posłuszni, pełnić Jego wolę. Pamiętajmy o Bożej obecności każdego dnia, zawsze w każdej sytuacji! Pamiętajmy o Bogu mieszkającym w nas, w naszych duszach! We wszystkim zwracajmy się do Maryi, aby jako Matka mogła pomagać nam kroczyć drogą miłości, drogą zaufania Bogu, drogą wiary. Kiedy Boże oczekiwania zdają się przerastać nasze siły, pamiętajmy, że to przecież Maryja Matka wszystko może czynić z nami, za nas. Może nas prowadzić, może nam pomagać, pouczać. A więc Maryi podawajmy swoje dłonie i razem z Nią kroczmy tą cudowną drogą miłości ku Bogu, ku Niebu. Błogosławię was –  w Imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego. Amen.
 
     4. Nasze zobowiązanie do wsparcia dzieła ewangelizacyjnego w Archidiecezji Warmińskiej
      
    
W imieniu całej naszej Wspólnoty kapłan zobowiązał się do wsparcia modlitewnego dzieła ewangelizacyjnego, które rozpoczyna się w dniu dzisiejszym w tutejszej Archidiecezji. Należy potraktować to zobowiązanie bardzo poważnie. Należy uświadamiać wszystkim duszom maleńkim, do czego zobowiązana jest Wspólnota, aby każdy wziął to do serca, że ma modlić się za to Dzieło, że swoją modlitwą, drobnymi ofiarkami ma wspierać rozpoczętą ewangelizację. Każda dusza ma mieć świadomość odpowiedzialności za to Dzieło. Bardzo często obiecujemy komuś modlitwę, pamięć, ale trwa to krótko i zapominamy. Traktujemy bardzo lekko te różne zobowiązania. W tym przypadku udział naszej Wspólnoty to udział modlitewny. Jest to bardzo ważna część tego Dzieła, mająca ogromny wpływ na jego przebieg. Więc gdziekolwiek będziemy, to należy pamiętać w modlitwie o tym Dziele, łączyć się z nim i wszystkie dusze uczulać na konieczność modlitwy w tej intencji. Jesteśmy cząstką tego Kościoła, należymy do niego, czerpiemy z niego i też mamy dawać z siebie Kościołowi.
Czas, który przeżyliśmy tu w Gietrzwałdzie, to czas przygotowania również i naszych dusz na rozpoczynające się spotkania Maryi z Jej dziećmi podczas peregrynacji. A więc to również nasze przygotowanie, przygotowanie naszych serc, byśmy bardziej świadomi mogli w swoich rodzinach i środowiskach dawać świadectwo, abyśmy mogli uświadamiać innym wagę tego nawiedzenia. Abyśmy mogli dawać świadectwo, czym jest Boże Miłosierdzie. Dzień, dwa, to oczywiście zbyt krótko, aby zrozumieć, poznać, aby nasycić się, aby żyć tą prawdą o Bożym Miłosierdziu, aby rozumieć. Niemniej jednak wczorajszy, dzisiejszy dzień był ważnym dla naszych serc, dusz, abyśmy i my mogli stawać się świadkami Bożego Miłosierdzia. Jednocześnie, byśmy mogli pokazywać ludziom drogę do Bożego Miłosierdzia, a więc byśmy mogli wskazywać również na Maryję, która poprowadzi wszystkie dusze do Boga.
Więc w swoich parafiach, w miejscach swego zamieszkania, gdy Maryja przyjdzie do nas w peregrynującej Ikonie Matki Bożej Miłosierdzia , by przynieść nam Boże Miłosierdzie, zachęcajmy swoich bliskich, znajomych, aby i oni mogli z tego miłosierdzia Bożego skorzystać, by mogli się otworzyć na te łaskę, by mogli doświadczyć jej, by ich życie się odmieniło. To wydarzenie również jest ważne dla naszej całej Wspólnoty, by cała ubogaciła się jeszcze raz prawdą o Bożym Miłosierdziu. By wszystkie dusze maleńkie tworzące tę  Wspólnotę doświadczyły łaski wylewu Bożego Miłosierdzia. Prawdą jest, iż ta prawda o Bożym Miłosierdziu jest żywa w naszej Wspólnocie. Jednak Matka nasza pragnie, aby dotarła do wszystkich serc, aby wszyscy mogli jeszcze raz przeżyć, doświadczyć, rozradować się Bożym Miłosierdziem, aby mogli zbliżyć się do Boga poprzez zbliżenie się do tej tajemnicy.
W swoim sercu utrwalajmy tę wieść, tę prawdę podstawową, iż Bóg jest Miłością i że obdarza nas swoim Miłosierdziem, że dzieje się to stale, nieustannie i że my otoczeni jesteśmy tą miłością, i że w niej żyjemy. Do tego stale powracajmy, aby nie stało się to czymś tak powszednim, aby nie zobojętniało nam to, aby prawda ta była żywa w nas. Więc odkrywajmy ją stale na nowo.
Błogosławię was –  w Imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego. Amen.

poprzedni          następny

©2010-2017 Wszelkie prawa zastrzeżone. Strona jest własnością Katolickiego Stowarzyszenia Konsolata. polityka prywatności


Do góry!