banner

 Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus.     Dziś czwartek, 23 listopada 2017 roku       Jesteś 1130259 naszym gościem.       Osób on-line: 2


Konferencja


    Dzień skupienia w Czerwińsku nad Wisłą, cz II. Zjednoczenie dusz


    
1. Adoracja Najświętszego Sakramentu - wieczorna

    
Bóg zaprasza naszą Wspólnotę do niebywałej relacji z samym Sobą. Otwiera przed nami swój świat i prosi, byśmy spróbowali zakosztować życia w świecie duchowym. Ten świat duchowy nie jest zauważany przez większość ludzi. To świat, do którego wnętrza każdy z nas ma możliwość zajrzeć, gdyż Bóg każdemu z nas dał tę zdolność. Wyposażając człowieka w duszę nieśmiertelną umożliwił mu życie w świecie ducha. Dając każdemu duszę, która jest cząstką Boga, dał także możliwość jednoczenia się wszystkich dusz w Bogu. I chociaż Kościół naucza o tym, mówi o jedności, o jednoczeniu się, o duchowej łączności, to jednak większość dusz nie rozumie, co to znaczy. I mimo, że określa siebie jako osoby wierzące nie bardzo wierzy w możliwość życia w świecie ducha i zjednoczenia się wszystkich dusz w świecie ducha. Naszą Wspólnotę Bóg wybrał, by żyła w świecie ducha, mimo otaczającego nas świata materialnego i by w tym świecie ducha nauczyła się jednoczyć. Bóg pokazuje nam możliwość doświadczania jedności wszystkich dusz w Bogu.

    
Takim zaproszeniem do doświadczania wspomnianej jedności jest możliwość modlitwy o stałych porach, które nasza Wspólnota proponuje. O tym jednoczeniu się całej Wspólnoty w modlitwie mówił również nam ks. Józef Gregorkiewicz. Dusze modląc się o jednakowej godzinie, modląc się tą samą modlitwą, w tej samej intencji łączą się ze sobą i jednocześnie łączą się z Bogiem. I chociaż żyją w różnych miejscach na kuli ziemskiej mogą jednoczyć się w Bogu, stanowiąc wielką siłę miłości; stanowiąc niezwykłą broń w walce o zwycięstwo miłości. Moc, jaką wtedy posiadają dusze jest ogromna i niedoceniana przez ludzi. Brakuje naszym sercom wiary w to, iż modląc się wspólnie, choć w różnych miejscach, stanowimy jedno w Bogu i Jego moc obejmuje każdego z nas. A miłość wypełniająca serca staje się bronią, orężem niosącym zwycięstwo Boga w Kościele, pokonuje zło, pokonuje szatana. W świecie ducha doświadczamy zwycięstwa miłości, zdobywamy kolejne dusze, otrzymujemy łaski. Za naszym pośrednictwem wiele dusz otrzymuje Boże błogosławieństwo. W ten sposób Królestwo Niebieskie uobecnia się na ziemi. Musimy przyznać, że niektórzy z nas zbyt mało żarliwie modlą się, czy to o godz. 900 rano Koronką do Ducha Świętego, czy to w południe modlitwą „Anioł Pański”, czy to w Godzinie Miłosierdzia o 1500, czy też podczas Apelu Jasnogórskiego o 2100. Brakuje naszym sercom wiary i ufności. Nieco nasze serca przykrył kurz i nie mogą świecić pełnym blaskiem miłości. Trzeba odświeżyć w sobie tę wiarę w moc zjednoczonych dusz w Bogu, w moc modlitwy tych dusz; odświeżyć wiarę w tę możliwość bycia jedno w Bogu; odświeżyć wiarę w to, iż Bóg poprzez nasze dusze dokonuje wielkiego dzieła.

    
Kiedy duszy jest trudno wierzyć, kiedy trudno jest ufnie modlić się, kiedy wątpliwości ogarniają, czy rzeczywiście to duchowe łączenie się duszy jest możliwe, należy wtedy wzywać Ducha Świętego. Niektóre dusze mają szczególne nabożeństwo do tej Trzeciej Osoby Boskiej, a Duch Święty odwzajemnia się szczególnym przebywaniem w tych duszach, szczególnymi łaskami. Zatem my, jeśli mamy wątpliwości, jeśli ogarniają nas one, gdy klękamy do modlitwy, kiedy trudno jest przełamać samego siebie, aby z żarliwością wielką modlić się, wtedy warto wzywać Ducha Świętego. Warto wyznawać Mu miłość, wtedy trzeba prosić Go, aby przyszedł i gościł w duszy. Nasza Wspólnota jest przez Ducha Świętego szczególnie umiłowana i szczególnie obdarowana, a wątpliwości co do Jego Osoby, Jego Obecności we Wspólnocie ranią Go, zasmucają. Więc tym bardziej należy prosić, aby Bóg udzielił tej łaski, by każda dusza żyła w tej cudownej relacji jedności z Duchem Świętym.

    
Matkę Najświętszą nazywamy Oblubienicą Ducha Świętego. Prawdziwie Duch Święty gości w Jej Sercu, a to zjednoczenie jest niebywałe, pełne tajemnicy, trudne do opisania ludzkim językiem. Wiemy, że gdy zapraszamy Maryję, naszą Matkę, do swojego serca, to Ona, jeśli tego pragniemy, wypraszam nam łaskę Ducha Świętego. I Duch Święty przychodzi do duszy, znajdując w niej swoją Oblubienicę, zamieszkuje w niej. Ze względu na obecność Maryi Duch Święty w sposób szczególny łączy się z duszą, prowadzi ją, udziela swojej mądrości. Zatem i my prośmy Ducha Świętego, zaprośmy Go również teraz, módlmy się do Niego, aby obejmował każdą duszę, aby przenikał każde serce, aby modlił się w nas.

    
Nasza Wspólnota otrzymała od Boga imię – to „Wspólnota od Ducha Świętego i Krwi Chrystusa Ukrzyżowanego”. Pierwszy jej człon wskazuje na Ducha Świętego. To nie jest bez przyczyny. Duch Święty prawdziwie prowadzi tę Wspólnotę. Duch Święty pragnie prowadzić każdego z nas. Duch Święty pragnie w każdym z nas zamieszkać. Ponieważ zawierzyliśmy Maryi swoje życie, zaprosiliśmy Matkę Boga, do swojego życia, do swojego serca, więc możemy być pewni, że i Jej Oblubieniec, Duch Święty pragnie mieszkać w nas. Duch Święty, Oblubieniec Maryi zaślubia sobie każdą duszę, która oddała się dłoniom Maryi, bo w takiej duszy widzi swoją Oblubienicę. Więc jeszcze módlmy się, jeszcze wzywajmy Ducha Świętego, aby On przyszedł ze swoją miłością, aby przyszedł ze swoją mocą, aby zaślubił każdego z nas, aby przeniknął nasze serca i porwał je do wielkiej miłości. Aby ten żar miłości objął wszystkich nas, rozpalił w nas wielki płomień miłości, który dosięgnie samego Nieba. Aby z naszych serc popłynęła wielka, ogromna pieśń miłości. Wzywajmy Ducha Świętego!

    
Tym, co porywa dusze w sam żar miłości Bożej jest uwielbienie. Spróbujmy dzisiaj otworzyć swoje serca, aby ze wszystkich sił, z całej swojej mocy uwielbić Ducha Świętego. Postarajmy się przełamać wszystkie swoje opory, wszystkie wątpliwości i uwielbijmy Ducha Świętego. To uwielbienie porwie nasze serca do wielkiej miłości. Dajmy się porwać temu tchnieniu Ducha Świętego! Dajmy się porwać w sam żar miłości, do samego Bożego Serca! Uwielbiajmy całą swoją istotą, całym swoim bytem! Uwielbiajmy duszą, sercem, umysłem! Uwielbiajmy swoim ciałem! Uwielbiajmy Ducha Świętego!

    
Mając świadomość, że naszą Wspólnotę tworzą już setki dusz, które starają się tak, jak potrafią łączyć się z nami duchowo, by wspólnie podczas dzisiejszego wieczoru wielbić Boga. Mając świadomość tej łączności duchowej, starajmy się sercem i wolą uwierzyć w tę łączność i z wiarą wielbić Boga. Zaprośmy Świętych, zaprośmy Aniołów, by razem z nami wielbili Boga. Zaprośmy dusze czyśćcowe, by razem z nami uwielbili Boga. Cieszmy się, bowiem nie jest nas tylko kilkanaście, kilkadziesiąt osób. Dusz jest o wiele więcej. Przybyli tutaj Święci, przybyli Aniołowie, przybyły dusze czyśćcowe, by wspólnie wielbić Boga. Są obecne duchowo dusze najmniejsze całej naszej Wspólnoty. Otwórzmy się na ten cudowny świat ducha i wspólnie razem wszyscy uwielbijmy Boga! Rozradujmy się w Bogu! Wezwijmy Ducha Świętego! Niech On rozraduje się w nas!

    
Pozwoliliśmy, aby Duch Święty śpiewał w nas, aby w nas wielbił, aby w nas kochał. Starajmy się nadal mieć otwarte serca. Starajmy się wejść w głąb naszych serc, aby teraz w cichej modlitwie spotkać się sam na sam z Bogiem. Postarajmy się całkowicie zamknąć uszy, oczy zewnętrzne, aby usłyszeć Boga w swoim wnętrzu, aby doświadczyć Jego obecności, aby zanurzyć się w Nim, aby zostać przez Niego objętym. Przez chwilę niech każdy z nas próbuje wejść w głąb swojej duszy i obcować ze swoim Bogiem. Postarajmy się odpowiedzieć Bogu na tę obecność Jego w naszych sercach. Postarajmy się odpowiedzieć cichym uwielbieniem, pełnym oddania, czci i pokory. Postarajmy się oddać Bogu hołd jako swojemu Królowi. Postarajmy się wyznać Mu miłość jako Oblubieńcowi. Niech z naszych serc popłynie miłość, czysta, piękna miłość. Niech nasze serca pozostaną w tym uwielbieniu Boga, w tym umiłowaniu Go. Niech pokornie trwają przed Nim, niech oddają Mu cześć. Prośmy, aby Bóg udzielał nam cały czas łaski swojej obecności, aby dotykał naszego serca swoją miłością. Na czas tego trwania przed Bogiem prośmy, by nas pobłogosławił.

    
2.  Adoracja Najświętszego Sakramentu -- poranna

    
Wczoraj nasze serca zostały poruszone przez Ducha Świętego. On w nas modlił się, wielbił. On także rozradował nas. Niezwykle ważne jest, aby dusze zdawały sobie sprawę, iż to Duch Święty skłania je do modlitwy, że to On prowadzi modlitwę, to On sprawia, że dusza ma wielkie pragnienie oddawania Bogu czci, uwielbiania Go. I to Duch Święty daje jej tę zdolność, ona sama tego nie potrafi. Ona sama nie jest zdolna wyjść poza okrąg własnego „ja”. Dusza sama nie jest w stanie unieść się do świata duchowego, by łączyć się z Bogiem. Dlatego ważne jest, byśmy świadomie wzywali Ducha Świętego. Byśmy prosili Go o Jego działanie w nas. Byśmy zapraszali Go do swoich serc, byśmy otwierali się na Niego, byśmy Go bardzo pokochali. Więc jeszcze wzywajmy Ducha Świętego. Niech On poprowadzi naszą modlitwę, niech rozgrzeje nasze serca miłością.

    
Dobrze jest poddawać się działaniu Ducha Świętego, ponieważ dusza wtedy wychodzi poza siebie. Przestaje myśleć o sobie i opierać się na swoich siłach, a zaczyna poddawać się podmuchowi, tchnieniu Ducha Świętego. Życie duszy nie może opierać się na jej siłach, na niej samej, bo ona nie wie, jak ma wyglądać życie. Ona nie ma właściwego rozeznania, ona nie rozumie prawdy. Dopiero wtedy, kiedy dusza otwiera się na Ducha Świętego, kiedy pozwala Mu działać w niej, dopiero wtedy dusza rozpoczyna to prawdziwe kroczenie ku Niebu. Wtedy zaczyna doświadczać prawdy, wtedy poznaje ją. Wtedy też może zaznawać rzeczy niezwykłych, które Bóg przygotował dla niej i które powinny być codziennością każdej duszy. Niestety dusze żyją bardziej ziemskimi sprawami i opierają się na sobie samych. Dlatego świat duchowy jest im nieznany i dlatego nie wykorzystują tych możliwości i mocy, jakie daje im Bóg, jakie daje im otwarcie się na Jego świat. A świat Boga jest nieskończenie piękniejszy od wszystkich cudów natury. Cokolwiek człowiek pięknego doświadcza na ziemi, jakiekolwiek piękne uczucia i emocje, wrażenia zmysłowe, wszystko to jest niczym wobec piękna, rozkoszy, jakie zażywa dusza otwarta na Boga, zjednoczona z Nim. Więc mądrze czyni ta dusza, która pozostawia to, co ziemskie; która nie polega na sobie, ale w Bogu upatruje wszystko, cały sens swojego życia, swoje szczęście; która w Bogu widzi swoją drogę i swój cel; która prosi o Boże prowadzenie i poddaje się Jemu. Nadal zapraszajmy Ducha Świętego, ponieważ bez Niego nic uczynić nie możemy; bez Niego nie potrafimy otworzyć ust, aby wezwać Imienia Boga; bez Niego nie będziemy mieli myśli pełnych miłości do Boga i nie będziemy mogli Go kochać, wielbić i zapraszać Go do swojego życia. Więc wzywajmy Ducha Świętego! On poprowadzi nasze serca podczas tej modlitwy, podczas Wieczernika i w całym naszym życiu.

    
Bóg każdego z nas powołuje do zjednoczenia z Nim. Każdemu daje predyspozycje, możliwości, stwarza takie warunki, aby dusza zapragnęła iść ku Niemu, zapragnęła pokochać Go i zjednoczyć się z Nim. Jednocześnie Bóg połączył nas na jednej drodze ku zjednoczeniu, ponieważ w świecie ducha, im więcej dusz łączy się na wspólnej drodze, tym przejawiają większą moc i mogą pełniej, doskonalej uwielbić Boga. Zauważmy, że w naszej Wspólnocie jest bardzo dużo osób. To nic, że tutaj jest nas garstka, ale Wspólnotę tworzą już setki osób. Modlitwa każdej osoby jest łączona z modlitwami innych osób. A ci, którzy w tym momencie się nie modlą włączani są w naszą modlitwę. Poprzez wszystkie serca przepływa jeden Duch, porywając je do Boga. Dzięki tej łączności, jaką daje nam Bóg mamy możliwość ciągłej modlitwy, ciągłego jednoczenia się z Bogiem. Bo nawet wtedy, kiedy wykonujemy swoje obowiązki i nie możemy uklęknąć, aby się modlić, to w tym czasie inne osoby ze wspólnoty modlą się. Ich modlitwa włącza nasze dusze w świat duchowy. Ich modlitwa, prowadzona przez Ducha Świętego i Jego mocą obejmuje nasze dusze i zabiera je przed tron Boga. To nie szkodzi, że jeden modli się w taki sposób, inny inaczej. To nie szkodzi, że w tym momencie ty nie jesteś w stanie wypowiedzieć słowa. W tym czasie inna dusza porwana Duchem Świętym wyśpiewuje Bogu chwałę, wielbi najpiękniejszą pieśnią. Wszystkie modlitwy, i te nieporadne, i te płynące z Ducha łączą się w jedno, tworząc jeden przepiękny chór. W ten chór włączają się zapraszani przez nas Aniołowie i Święci. Ich pieśń czyni jeszcze doskonalsze nasze uwielbienie. I dochodzi do tronu Boga jako przepiękna, pełna chwały pieśń, oddająca Bogu cześć, wysławiająca Jego miłość, Jego dobroć, Jego Miłosierdzie. Gdybyśmy mieli tę możliwość usłyszeć pieśń dochodzącą do uszu Boga, byśmy byli zachwyceni i zadziwieni, że ta nasza pieśń, którą wydobywamy z siebie tak marna, taka zwykła, zamieniona zostaje w najcudowniejszy głos, w najcudowniejszą melodię, w najwspanialsze brzmienie i w harmonię. Nie ma tam już fałszów, nie ma tam nieodpowiednich dźwięków. Tam już wszystko staje się doskonałe. Duch Święty łączy wszystkie modlitwy, łączy uwielbienie płynące z serc naszych, z serc Świętych, z serc Aniołów. Duch Święty jest Dyrygentem. Duch Święty jest Tym, który jeszcze przemienia naszą pieśń. To, co dochodzi do uszu Boga jest już doskonałe, jak doskonałym jest Bóg. I wybrzmiewa w Nim ta chwała i to uwielbienie, i obejmuje całe Niebo, i wypełnia wszystko. 

    
Teraz mając świadomość, że gdzieś indziej są dusze, które też się modlą w łączności z nami, że gdzieś indziej są dusze, które teraz nie mogą się modlić z różnych powodów, obejmijmy swoim sercem wszystkich, wszystkie dusze maleńkie. Wystarczy akt woli. Nie trzeba tego specjalnie czuć, trzeba wyrazić wiarę, ufność w to, że Bóg łączy nas. I ufnie uwielbijmy Boga, łącząc się ze wszystkimi: z duszami najmniejszymi, z Aniołami, ze Świętymi. Łączmy się świadomie. Zaprośmy dusze czyśćcowe, aby i one mogły brać w tym udział i razem uwielbijmy Boga.

    
Niech nasze serca pozostają w tym uwielbieniu. Niech nie zamykają się, ale stale trwając w akcie miłości wielbią Boga i niech ratują dusze. Starajmy się zachować w sobie to życie Boże, starajmy się nie tłumić w sobie Ducha, który w nas jest. Starajmy się do Niego powracać, pamiętać o Nim, starajmy się kochać Go. Poprośmy całym swoim sercem, aby Bóg pobłogosławił nam, dając umiejętność, predyspozycję do otwierania się na świat ducha, do przyjmowania Ducha Świętego. Prośmy, aby Bóg otworzył jeszcze szerzej nasze serca, byśmy wychodząc stąd, idąc na śniadanie, trwali w zjednoczeniu z Bogiem, w tej jedności ze wszystkimi duszami najmniejszymi. Prośmy, aby Duch Święty w nas nieustannie modlił się, aby nasze serca niejako utrzymywał w gotowości do jednoczenia się, do otwierania się coraz bardziej na świat Boży. Niech nasze serca wyrażą to pragnienie, a Bóg niech nam pobłogosławi.

poprzedni          następny

©2010-2017 Wszelkie prawa zastrzeżone. Strona jest własnością Katolickiego Stowarzyszenia Konsolata. polityka prywatności


Do góry!