banner

 Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus.     Dziś czwartek, 23 listopada 2017 roku       Jesteś 1130259 naszym gościem.       Osób on-line: 3


Konferencja


    Ani jedna kreska nie zmieni się w Prawie, aż się wszystko spełni (Mt 5,17-19).


    
„…ani jedna jota, ani jedna kreska nie zmieni się w Prawie, aż się wszystko spełni” (Mt 5,17-19). Słowo Boże jako jedyne jest Prawdą, jest wieczne; jako jedyne czyni, stwarza rzeczywistość prawdziwą i wieczną; jako jedyne jest pełne mocy i zawsze jest skuteczne. Zawsze Słowo Boga wypełnia się. Jego Słowo nigdy nie pozostaje w próżni. Ono zawsze staje się ciałem, zawsze się urzeczywistnia. Bóg wypowiadając Słowo stwarza. Nigdy nie wypowiada słów niepotrzebnych. Każde Słowo jest potrzebne, konieczne i każde jest miłością, która buduje wokół ludzkości rzeczywistość miłości. Zawsze Jego Słowo podnosi, umacnia, zawsze Jego Słowo prowadzi, zawsze odradza, daje życie.  
Niestety bardzo często człowiek nie rozumie tego, jakim to Słowo Boże jest. Nie przyjmując otwartym sercem zamyka się na to, czym Bóg poprzez swoje Słowo pragnie obdarzyć ludzkość; współcześnie, czym Bóg pragnie obdarzyć w sposób szczególny Kościół. Zamknięcie serca na Boże Słowo sprawia, iż dusza zamyka się na niezwykłą łaskę, którą Bóg pragnie duszy dać. Dusza zamyka się na prowadzenie Boże, zamyka się na całą tę rzeczywistość, którą niesie ze sobą Słowo Boga.
Ze Słowem Boga ludzkość styka się od samego początku swego istnienia do tej pory. W różny sposób człowiek na to Słowo odpowiadał i różnie odpowiada teraz. Smutnym jest to, że tak mało dusz w sposób poważny traktuje Słowo Boga. Spisane w Piśmie św. jest niezwykłą pomocą dla każdej duszy, może stanowić bazę do rozwoju duchowego, może stanowić pomoc przy wzroście duchowym. Jest wspaniałą wskazówką każdego dnia do codzienności. Żyjąc według Bożych wskazań każdego dnia człowiek może wzrastać.
Niezwykłe jest to, że Słowo Boga ma tak ogromny wpływ na różne sfery życia człowieka. O ile słowo ludzkie dotyczy jednej konkretnej sprawy lub też kilku, objąć może sobą kilka tylko sfer, o tyle Słowo Boga obejmuje całą rzeczywistość otaczającą człowieka, cały jego byt, całą jego istotę. I chociaż człowiekowi wydaje się, iż Słowo skierowane do niego mówi o jednej sprawie, o jednej rzeczy, to przyjęcie tego Słowa i próba życia według tego Słowa sprawia, iż Bóg swoją łaską obejmuje całego człowieka, wszystko, co dotyczy jego. 
Dlatego dusza, która prawdziwie pragnie żyć w Królestwie Niebieskim, pragnie żyć w bliskości Boga, powinna codziennie słuchać Bożego Słowa, czytać Boże Słowo, rozważać to Słowo. Bowiem sam kontakt ze Słowem jest już łaską i ta łaska już oddziaływuje na życie człowieka. Im głębsze rozważanie, im większa otwartość na prawdę, jaką niesie Słowo, tym niejako mocniejsze zetknięcie się duszy ze Słowem, większy wpływ tego Słowa na duszę, na życie duszy. 
Słowo Boże ma niezwykłą moc. Doświadczają tego różne dusze w różnych okresach swego życia, doświadczają tego święci. Współcześnie również doświadczamy tej mocy. Nie zawsze zauważamy to. Współcześnie, gdy rozwija się ruch charyzmatyczny, wiele dusz doświadcza niezwykłości tej mocy działającego Słowa. Podobnie jak miało to miejsce za czasów pierwszych chrześcijan, kiedy na Słowo wypowiadane przez Apostołów, którzy w Imię Jezusa coś czynili, działy się cuda. Ale i na Słowo Boga w Starym Testamencie również dokonywały się wielkie rzeczy. O tym możemy czytać, znamy, choć po części historię Izraela – Słowo Boże wypełniało się. Jakakolwiek była reakcja ludzi na to Słowo, otwartość, bądź też zamknięte były serca, to Słowo wypełniało się. Bóg bardzo często dając pewne wskazania, ostrzegał również, iż nie wypełnianie Słowa, nieposłuszeństwo skutkować będzie cierpieniem. I wielokrotnie naród wybrany przekonywał się o prawdziwości tych Słów. Doświadczał bólu, cierpienia, doświadczał niewoli, doświadczał chorób, doświadczał śmierci. Słowo Boże niosło również ze sobą życie, radość, uzdrowienie, wyzwolenie. I tego wszystkiego również doświadczał naród wybrany. 
Słowo Boga w niezwykły sposób objawiło się w Jezusie. Sama Jego Osoba już jest ucieleśnionym Słowem Boga, wypełnieniem wszystkich zapowiedzi. Jednocześnie Jezus posługiwał się Słowem ukazując, jak wielką moc ono posiada. Na Jego Słowa dokonywały się uzdrowienia, miały miejsce wskrzeszenia, na Jego Słowo szatan opuszczał człowieka. Jezus jest Tym, w Którym najlepiej można zobaczyć moc Słowa i skuteczność Słowa. W Jezusie widzimy wypełnienie się Słowa, ucieleśnienie się Słowa. Temat Słowa Bożego jest trudny do rozważania, bowiem trudno jest duszy ludzkiej zrozumieć, iż Słowo Boga przybrało postać ciała w Jezusie. Gdy dopełni się miara czasu, Bóg objawi nam niezwykłość tego wypełnienia się Jego Słowa w Jezusie. Tym większa jest ta niezwykłość, ponieważ Słowo Boga wśród różnych swoich cech, przymiotów posiada tę najważniejszą – jest miłością. Tak więc, Bóg objawia swoją miłość poprzez wieki, by w końcu niejako napełniony tą miłością po brzegi, wylewa ją w sposób największy, najdoskonalszy, rodząc na ziemi Syna. Ta miłość, zapowiedziana wielokrotnie narodowi wybranemu, przybiera tak doskonały kształt w Osobie Jezusa. I choć Jezus żył w łonie swego Ojca od wieków, od zawsze, to Słowo Boże niejako sprowadza Go na ziemię, rodząc, przybierając właśnie taki kształt, taką formę. Ponieważ Jezus jest wypowiedzianym Słowem swego Ojca, więc jest dokładnie Tym, Kim chce Ojciec, aby był, ponieważ to Ojciec wypowiada Słowo. To Słowo to Jezus. Stąd ta jedność między Ojcem a Synem. Jezus jest dokładnie Tym, Którego wypowiada Ojciec, dokładnie tą Miłością, tym Dobrem, tą Prawdą, tą Świętością. Wszystko w Nim jest jednakie z Ojcem. W przyszłości, po śmierci dusze zrozumieją piękno tego Słowa, które się ucieleśniło, zrozumieją na czym polega to ucieleśnienie Słowa, zrozumieją, czym tak naprawdę Słowo Boga jest.
O Słowie wielokrotnie mówiliśmy. Dzisiaj jeszcze raz zwróćmy naszą uwagę na to, jak ogromnie ważne jest każde Boże Słowo wypowiadane w konkretnym celu i służące człowiekowi, pomagające mu w dążeniu do świętości. Ponieważ jest wypowiadaną miłością, wypływa z miłości, w intencji jest miłość do człowieka, w związku z tym każde Słowo Boga powinno być przez człowieka przyjęte z wielką otwartością, ufnością, wiarą i z tym poczuciem odpowiedzialności, ponieważ Bóg poprzez Słowo obdarza łaską, a jednocześnie oczekuje czegoś od człowieka. Bóg nie tylko daje Słowo, Bóg dając Słowo będzie w przyszłości oczekiwał od człowieka, iż ten zda relację, w jaki sposób to Słowo przyjął, wykorzystał, spożytkował, co uczynił z tym Słowem, które przecież dane mu było dla jego dobra, miało służyć jego zbawieniu. 
Słuchając tego fragmentu Ewangelii zazwyczaj człowiek ma na myśli dziesięcioro przykazań. Jest to właściwe myślenie, ponieważ przykazania Boże to jest podstawa. Są one najważniejsze. Wyznaczają człowiekowi drogę, sposób życia, realizację swojej drogi życiowej, swego powołania. To są podstawowe zasady, którymi człowiek powinien się kierować. Jeśli byśmy się zagłębili w te przykazania, prawdziwie w każdej sytuacji można odwołać się do jakiegoś przykazania i się nim kierować. W każdej! Dlatego to przypomnienie w czasie Wielkiego Postu, by kierować się Słowem Boga; Słowem, które dane jest ku dobru człowieka; dane jest, by człowiek poprzez słuchanie i wypełnianie tego Słowa mógł osiągnąć Niebo. 
Ale również zwróćmy naszą uwagę na inne Słowa Boga. Przede wszystkim na to Słowo, które stało się Ciałem, a więc na Jezusa, na zapowiedzianego Zbawiciela, abyśmy tego Słowa słuchali z całą otwartością. To Słowo Boga dane nam, ludziom. Brak posłuszeństwa temu Słowu, a więc brak posłuszeństwa Jezusowi, będzie miało fatalne skutki dla duszy. Słowo, które Bóg wypowiadał przez wieki, a które skupiało się właśnie na tym jednym, a więc na Jezusie, jest najważniejszym Słowem Boga. Jest najważniejszą prawdą, rzeczywistością, która wprowadza człowieka na drogę Zbawienia. 
Bóg wypowiadał Słowa również po Narodzinach Jezusa, po Jego życiu, śmierci na Krzyżu, po Jego zmartwychwstaniu. Wypowiadał Słowa do swojego Kościoła. Czynił to poprzez różne święte dusze. Wypowiadał Słowa poprzez świętych kapłanów, święte zakonnice, świętych świeckich, poprzez świętych papieży. Wypowiada Słowa do tej pory. I wszystkie te Słowa, zauważmy, skupiają się, mają jeden kierunek. Tym kierunkiem jest Jezus, tym kierunkiem jest zbawienie w Jezusie. To cel wypowiadanych Słów Boga. One w Nim mają swoją pełnię, swoje wypełnienie, w Nim mają swój cel, z Nim są związane i można by powiedzieć, że bez Niego by nie istniały. To Bóg Ojciec tak zjednoczony jest z Jezusem, ze swoim Synem, który jest Jego Słowem. Dlatego każde Słowo Boga znajduje swoje wypełnienie w Jezusie, choć wypowiadane jest również i współcześnie. Jezus jest w centrum, a wszelkie Boże Słowo wypowiadane i na początku istnienia ludzkości, i w trakcie, i pod koniec, każde to Słowo skupia się na Jezusie, dąży do Jezusa, ponieważ Jezus jest wypowiedzianym Słowem Ojca.
Gdy słuchamy pouczeń, prosimy Ducha Świętego, by On otworzył nasze serca, by dał zrozumienie, by pouczył, pamiętajmy zawsze, że to Słowo pochodzi od Ojca i niejako płynie ku Synowi, kieruje nas ku Synowi. Kto idzie za tym Słowem, jednoczony jest z Jezusem. Kto przyjmuje Słowo jednocząc się z Nim, jednoczy się z Jezusem. Kto żyje tym Słowem, żyje Jezusem, życie Jezusa jest w nim. A więc, kto codziennie tym Słowem się karmi, czyta, rozważa, przyjmuje, słucha, życie Boga jest w nim, Jezus jest w nim. Oczywiście w zależności od tego, w jakim stopniu dusza przyjmuje, otwiera się, na tyle to życie Boże jest w duszy. 
Bóg nie zmienia w swoim Słowie niczego. Nie zmienia przecież swojego Syna. Jego mądrość jest doskonała, Jego rozumienie wszystkiego jest doskonałe, bo sam przecież wszystko stworzył. Zatem nie zmienił Słowa, bowiem wypowiadając je wypowiada Słowo doskonałe, takie, którego w żaden sposób nie trzeba poprawiać, regulować, tak jak to jest ze słowem ludzkim. Słowo człowieka często okazuje się niewłaściwe, słabe, nietrafne, często okazuje się niezgodne z prawdą. Człowiek zmienia swoje słowo. Słowo Boga jest doskonałe, zatem nie zostanie zmienione. Doskonałym jest Jezus, wypowiedziane Słowo Ojca, doskonałe jest każde Słowo, każde prowadzi do Jezusa. W Nim znajduje swoje ucieleśnienie, spełnienie.
Każda dusza powinna słuchać Słowa Bożego, karmić się nim, podążać za nim. Wtedy dojdzie do doskonałości, wtedy zjednoczy się z Bogiem. Wszelkie odstępstwa od Słowa sprawiają, że dusza nie żyje w pełni życiem Bożym, nie może jednoczyć się z Jezusem. W Nim jest przecież doskonałość, pełnia. Człowiek nie przyjmując czegoś, jakiegoś fragmentu Słowa, nie przyjmuje Jezusa i tej pełni w Nim.
Na Ołtarzu złóżmy swoje serca prosząc, by Duch Święty oświecił nas tą niezwykłą prawdą o Słowie Boga, by dał naszym sercom zrozumienie, czym i Kim jest Słowo Boga, jak wielki ma wpływ na życie duszy. 

    
Modlitwa duszy najmniejszej

    
Uwielbiam Ciebie Boże! Moja dusza doświadcza niezwykłego spotkania. Wypowiedziałeś swoje Słowo, Ojcze, we mnie. Twoje Słowo jest we mnie! Jezus jest we mnie! Wszystko, co wiąże się z wypowiedzianym przez Ciebie Słowem jest we mnie. Swoje Słowo wypowiadałeś przez wieki. Każde Słowo skupia się w Jezusie, dąży do Jezusa. Jezus jest we mnie. We mnie więc, jest każde Twoje Słowo. Trudno jest pojąć Boże niezwykłość tej prawdy. Mając Jezusa, mam każde Twoje Słowo, którego wypełnieniem jest Jezus. Wybacz mi, że nie potrafię pojąć, jak wielki, jak wspaniały to Dar złożony we mnie. Wybacz, że nie potrafię zważać Twego Słowa, że nie potrafię należycie przyjmować Twoje Słowo. Wybacz! Miesza się umysł, gdy próbuje myśleć o tym, jak wielki Skarb posiadła moja dusza. Bóg wypowiada Słowo swoje we mnie i to Słowo staje się Ciałem. Przecież niczym jestem, a Ty swoje Słowo umieszczasz we mnie. Tak słaba duszą jestem, a Ty swoje Słowo umieszczasz we mnie. Nie potrafię pojąć, Boże! Kiedy rozważam, jakim Twoje Słowo jest, Kim jest to Twoje Słowo, to wielkość tego Daru, bogactwa przerasta moją wyobraźnię, moje pojmowanie. Moja dusza stała się bogata całym Niebem, a przecież niczym jestem, Boże. Uczyniłeś sobie we mnie swoje mieszkanie, a przecież jestem najsłabszą duszą. Ty Stwórca, we mnie złożyłeś swoje Słowo. Począłeś Syna! Co czynić ma moja dusza? Drżę cała przed wielkością tego Daru, przed tą cudowną Boską obecnością i nie śmiem Boże wznieść wzroku na Ciebie. Proszę, pomóż mi, bo moje serce pęknie. Nie potrafi moje serce znieść Twojej wielkości Boże, Twego Majestatu, Twego piękna. Twa moc, Boże, rozsadza moje serce. Jeśli nie wzmocnisz mego serca Panie, umrę. Jednocześnie dziękuję Ci. Nie mam słów, Boże mój, aby wyrazić tę wdzięczność za Dar złożony we mnie. Nie mam słów, by pokazać radość. Moja dusza całą sobą wielbi Ciebie Boże. Ale nie potrafię znaleźć słowa, choćby jednego, które należycie uwielbiłoby Ciebie. Więc drżąc cała przed Tobą, ciesząc się, a jednocześnie trwając w jakimś przerażeniu nad wielkością Twoją, potęgą i mocą pragnę wolą moją Ciebie uwielbić, oddaniem moim wyznać Ci miłość. Pragnę Boże ofiarować się Tobie i choć trochę  w ten sposób wyrazić moją cześć, moją miłość, moje pragnienie należenia do Ciebie. Uwielbiam Ciebie Boże!
Mój Jezu! To doświadczenie Twojej wielkości i mocy zachwyca i przeraża duszę. Skłania ją ku wielkiemu uniżeniu. Skłania ją ku temu, by z pochylonym czołem przed Tobą klęczała i ofiarowywała się Tobie. Jednocześnie dajesz Jezu odczuć duszy wielką swoją miłość. Miłość, która jest bardzo czuła, która zniża się do duszy, bierze ją w objęcia i tuli do swojego Serca. To kolejna rzecz, której dusza nie potrafi pojąć. Nie rozumie, co czynisz Boże z tą małą biedną duszą, tak słabą, tak grzeszną. Jakże to? Ty ją wywyższasz? I dusza doświadcza miłości, wywyższającej miłości. To niezwykłe Boże. Przyoblekasz duszę w swoje szaty, dajesz swoją koronę. O Panie! Im bardziej się uniżam, im bardziej chylę czoło ku ziemi, Ty tym bardziej unosisz mnie ku górze i otaczasz mnie swoim światłem, blaskiem swojej świętości. Umieszczasz mnie w swoim Królestwie, wśród swoich Świętych, wśród Aniołów. Moja dusza zaznaje szczęścia, które trudno opisać. Wzruszenie ogarnia serce. Można ze szczęścia tylko płakać. Nie jestem w stanie, Boże, wypowiedzieć słowa. To wszystko, Panie mój, co czynisz z moją duszą, po prostu nie mieści się w moich wyobrażeniach o Tobie, nie mieści się w żadnych pojęciach. Wszystko jest niczym wobec piękna miłości, jakiej zaznaje dusza w Twoich objęciach.
Panie mój! Jakże niewiele mój umysł rozumie z tego, co czynisz ze mną, ale moje serce wie i czuje Twoją miłość. Moje serce rozumie doskonale, iż jednoczysz mnie ze sobą. Bierzesz moje dłonie i przybijasz do krzyża. Moje stopy przybijasz gwoździem. Moje serce jest tak blisko Twojego i łączy się z Twoim. Chociaż nie mogę tego zrozumieć, to pragnę Jezu, być z Tobą na Krzyżu. Choć nie pojmuję Jezu, przecież Ty wiesz, że jestem najsłabszą duszą, najbardziej bojaźliwą, a jednak porywasz moje serce i wypełniasz pragnieniem, by trwać w tym zjednoczeniu z Tobą na Krzyżu. Dziękuję Ci za to wszystko, co dla mnie po ludzku jest nie do zrozumienia, ale co moje serce czuje i doświadcza jako piękno nieskończone, co moje serce pociąga ku Tobie i sprawia, że całą swoją istotą pragnę rzucić się w Twoje objęcia, w tą niepojętą przepaść, by zniknąć w Tobie, żyć w Tobie będąc przemienioną całkowicie w Ciebie.
Mój Boże! Dajesz duszy tak wiele. Doświadczasz duszę tak cudowną miłością, pociągasz ją ku Sobie, przytulasz do Siebie. Dusza kosztuje rozkoszy samego Nieba. Ale przychodzi czas, kiedy dusza musi wrócić na ziemię. Proszę Jezu, pomóż teraz duszy żyć na ziemi. Dobrze wiesz Jezu, że zakosztowawszy Twojej miłości, zakosztowawszy Nieba dusza czuje schodząc na ziemię, jakby szła na wygnanie. I zaczyna cierpieć. Naraz okazuje się, że wszystko to, co otacza na ziemi straciło piękno, blask, przestało być tak ponętne. Wszystko przypomina tylko o jednym, że nie jest to Niebo. A dusza spragniona jest Nieba, bo dałeś jej zakosztować tego smaku. Nie pozostawiaj duszy samej na tym wygnaniu. Pomóż jej, daj jej siły, aby chodząc, stąpając po ziemi sercem mogła sięgać Nieba. Aby stąpając po ziemi mogła zagłębiać się duszą w Twoją miłość i w niej żyć. Daj jej siłę, by nieustannie dążyła do Ciebie. Daj jej również pamięć, tych cudownych chwil zjednoczenia z Tobą, aby nie zapomniała. Kim jesteś dla niej? Proszę Jezu, pobłogosław nas. 

    
Warto zapamiętać!

    
Życie Słowem Bożym czyni duszę bogatą, uświęca ją, jednoczy z Bogiem. Bardzo często lekceważone jest Słowo Boże. Dusze nie rozumieją, jak ważnym jest, by żyć Słowem Boga; nie rozumieją, jak wielkie jest znaczenie Słowa Bożego, jak wielki ma wpływ na duszę. Przecież Słowo Boga jest żywe. To Jezus, to sam Bóg. Nie popełniajmy tego błędu. Przyjmujmy Słowo Boga jako cenny dar i codziennie rozkoszujmy się tym darem, rozważając Słowo Boże. Zobaczymy bardzo szybko, jak to Słowo przemienia nasze wnętrze i jak bardzo zbliża do Boga, jednocząc z Nim. Doświadczymy Bożego życia w sobie, dzięki Jego Słowu.
Błogosławię was – w Imię Ojca, i Syna, i Ducha Świętego. Amen.

poprzedni          następny

©2010-2017 Wszelkie prawa zastrzeżone. Strona jest własnością Katolickiego Stowarzyszenia Konsolata. polityka prywatności


Do góry!