banner

 Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus.     Dziś czwartek, 23 listopada 2017 roku       Jesteś 1130258 naszym gościem.       Osób on-line: 1


Konferencja


    „Teraz poznali, że wszystko, cokolwiek Mi dałeś, pochodzi od Ciebie”. (J 17,1-11a)


    

Dzisiaj, zarówno w pierwszym czytaniu, jak i w Ewangelii, są przepiękne słowa, choć mogą wydawać się trudne. Zwrócimy uwagę tylko na pewne aspekty tych fragmentów, to, co teraz szczególnie Bóg pragnie powiedzieć do Wspólnoty Dusz Najmniejszych.
     Otóż św. Paweł mówi, że w pełni starał się realizować wolę Bożą. Stąd płynie jego pokój w sercu. On zrealizował to, co mu Duch Święty nakazywał. Szedł za Jego Głosem. Tutaj jest wskazówka dla Wspólnoty. Postać św. Pawła - Wielkiego Apostoła Narodów jest wzorem dla dusz najmniejszych. Staranie się ze wszystkich sił o realizację woli Bożej, otwieranie serca na każdy szept Ducha Świętego, na każde Słowo, czynienie wszystkiego, by zrealizować to, co słyszy się jako wolę Bożą – z tego płynie głęboki pokój; pokój, którego nie wyrwie z duszy żadna trudność, żadne zdarzenie. To pokój osadzony na Bogu. Dusza wręcz odpoczywa w Bogu, dzięki temu, że zjednoczona jest z wolą Bożą, że na tę wolę Bożą jest otwarta i czyni to, co Bóg chce. To wskazówka dla każdego z nas:
     - STARAĆ SIĘ SŁUCHAĆ, BY POZNAĆ WOLĘ BOŻĄ
     - I ZE WSZYSTKICH SIŁ STARAĆ SIĘ REALIZOWAĆ JĄ.
     A wtedy w sercu będzie pokój.
     Druga przepiękna wskazówka płynie od samego Jezusa, który mówi, iż OSTATECZNYM CELEM DUSZY CZŁOWIEKA JEST POZNANIE BOGA, a więc oglądanie Boga twarzą w twarz. To dokona się w wieczności, ponieważ poznanie Boga jest przebywaniem w obecności, przenikaniem do głębi istoty, jest napełnianiem się Bogiem. Ale już teraz do tego Jezus zaprasza dusze, a jednocześnie wstawia się u Ojca za każdym z nas. Mówi o woli Bożej. Jezus wypełniał wolę Ojca, jest zjednoczony z Nim, a jednocześnie pragnie, by każdy z nas również tę wolę wypełniał, by poznawał, a właściwie, by kroczył ku pełnemu poznaniu. W dzisiejszym fragmencie Ewangelii Jezus modli się za nami. Prosi o potrzebne łaski dla nas, traktując nas jak przyjaciół - nie jak poddanych czy niewolników - niejako stawiając, przedstawiając Ojcu wręcz na równi ze Sobą. Ukazując swoją relację do Ojca pragnie tę relację również przekazać nam. A więc zjednoczenie z wolą Ojca, jej realizacja jest oddawaniem Bogu chwały a jednocześnie uczestniczeniem w Jego chwale. Tak czyni św. Paweł.
     REALIZACJA WOLI BOŻEJ PROWADZI DO POZNANIA BOGA, CIĄGŁEGO ZBLIŻANIA SIĘ DO NIEGO, BY SERCE BYŁO CORAZ BARDZIEJ OTWARTE I ZJEDNOCZONE Z BOGIEM. Ostateczne zjednoczenie - doskonałe poznanie, będzie po śmierci.
     Trzecia wskazówka. Przeżywamy w Kościele piękny czas, bowiem jest to czas, w którym szczególnie dusze zwracają się do Serca Jezusowego, szczególnie czczone jest teraz Serce Jezusa. Czy widzimy powiązanie tego czasu i naszej Wspólnoty z tym czasem? Zostaliśmy obdarowani niezwykłą łaską Serca Jezusa. Naszym zadaniem, misją jest:
     - BYĆ JAK NAJBLIŻEJ PRZY TYM SERCU,
     - JEDNOCZYĆ SIĘ Z NIM do tego stopnia, by wręcz wnikać przez Ranę Serca Jezusowego do głębi tego Serca, do środka
     - i tam, w Sercu, POZNAWAĆ WSZYSTKIE BOŻE PRAGNIENIA, wszystkie Boże radości i smutki, POZNAWAĆ WOLĘ BOŻĄ.
     Właśnie teraz na początku czasu, gdy zostaliśmy obdarowani, jest ten miesiąc, gdy my - dusze najmniejsze powinniśmy szczególnie:
     - adorować Serce Jezusa,
     - szczególnie zbliżać się do Niego
     - i tulić się jako ci, którym Bóg niejako daje większy przystęp do Siebie.
     Jednocześnie oczekuje od nas adoracji, bliskości, pragnienia poznawania Serca Jezusowego, wszystkiego, co w Nim jest.
     Dzisiejsze wskazania są niejako wyznacznikami dla dusz najmniejszych, które mają ukierunkować nasze myśli, nasze działania w przygotowaniach do Wieczernika Ogólnopolskiego. Jednocześnie mają pokazać wielki związek między naszym obdarowaniem - misją nas jako Wspólnoty i poszczególnych dusz najmniejszych - a wskazaniem dla każdej duszy i całego Kościoła. Bowiem każda dusza i cały Kościół istnieje po to:
     - by dążyć do pełnienia woli Bożej,
     - a poprzez wypełnienie woli Bożej do coraz lepszego poznawania Boga,
     - by w końcu niejako zanurzyć się w pełni w Bogu, poznając ostatecznie i do końca, będąc pełnymi poznania, będąc wypełnionymi po brzegi Bogiem.
     Gdy dusza będzie pełna Boga, kiedy jej serce będzie przeniknięte Bogiem, Jego obecnością, kiedy jej umysł będzie cały w Bogu, kiedy całe ciało będzie uwielbione w Bogu, kiedy cała ludzka istota będzie w Bogu przepełniona poznaniem, wtedy:
     - poznanie rzeczywiście będzie pełne, będzie życiem w Bogu;
     - każda dusza, każdy człowiek będzie żył życiem Boga prawdziwie, w pełni.
     Do tego dąży każda dusza, cały Kościół. To jest też celem każdego z was – NIEZWYKŁE, CUDOWNE I WSPANIAŁE POZNANIE BOGA
     Św. Paweł mówi o wypełnianiu woli Bożej, o jej słuchaniu. Patrząc na jego życie widać, że wolą Boga wobec niego było szerzenie we wszystkich możliwych miejscach najcudowniejszej, najwspanialszej wieści o Jezusie Zmartwychwstałym, o zbawieniu każdego człowieka. My jako Wspólnota MAMY RÓWNIEŻ NASŁUCHIWAĆ WOLI BOŻEJ, by coraz lepiej ją rozumieć i coraz lepiej ją wypełniać. Bóg daje wskazówki:
     - nasłuchujmy i to, co słyszymy – pełnijmy;
     - zbliżajmy się do Serca Bożego, by żyć w jak największej bliskości, by w końcu zanurzyć się w Jego głębinach, poznając te Serce w sposób niezwykły i cudowny, jednocząc się z Nim, a dzięki poznaniu wypełniając swoje zadanie, misję - wolę Bożą wobec nas.
     Jako Wspólnota już wiemy:
     - że POWOŁANI JESTEŚMY DLA KOŚCIOŁA, DLA DUSZ, nie dla samych siebie;
     - że WSPÓLNOTA TA MA BYĆ FILAREM WSPIERAJĄCYM KOŚCIÓŁ;
     - MA BYĆ ODRADZAJĄCYM SIĘ KOŚCIOŁEM OD PODSTAW. Nie odgórnie, ale od podstaw!
     Toteż starajmy się - w tych dniach szczególnie, mając na uwadze zbliżający się czas Wieczernika Ogólnopolskiego:
     – otwierać swoje serce na Ducha Świętego,
     - nasłuchiwać Jego Głosu,
     - szczególnie zbliżać się do Bożego Serca,
     - adorować to Serce
     - i w sposób duchowy wnikać w głąb tego Serca, prosząc, by Bóg dawał nam poznanie, zrozumienie Bożych tajemnic.
     Jednocześnie, by poprzez Adorację, nasłuchiwanie, poprzez posłuszeństwo wobec Ducha Świętego, byśmy mogli JAK NAJLEPIEJ PRZYGOTOWAĆ SIĘ NA NIEZWYKŁE SPOTKANIE WSZYSTKICH DUSZ NAJMNIEJSZYCH – spotkanie z Bogiem, z Jego Sercem, z Jego miłością.
     Bóg objawia nam swoją wolę, daje powoli poznać naszą drogę i ukazuje nam rozległość naszej drogi. Daje poznać, iż nasza droga, powołanie, nie jest wąską drogą, drogą na miarę zrozumienia ludzkiego umysłu. Jest niezwykłym powołaniem, które włączone jest w życie Boże. I tak jak życie Boga jest wielkie, niepojęte, posiadające różne sfery, tak i nasze powołanie jest tak wielkie, tak rozległe, posiadające różne aspekty. Bóg z różnych stron naświetla nam naszą drogę. Pokazuje, jak wielkie jest to zadanie i jak wielka ingerencja Boża, jak potężne Boże działanie, jak wielkie zaangażowanie Ducha Świętego w to Dzieło. Człowiek chciałby widzieć jedną rzecz, całość objąć umysłem, wzrokiem, zrozumieć i iść tą drogą. W dziełach Bożych, owszem, Bóg daje ogólne światło, ale pokazuje je również z różnych stron. Pokazuje, w jaki sposób Sam angażuje się w to Dzieło, jak ingeruje w nie, jak wiele spraw jest w tym Dziele, jak wiele aspektów, kolorów, barw i kształtów nabiera to Dzieło, jak bardzo cały świat duchowy jest zaangażowany. Dlatego tak trudno jest człowiekowi wszystko razem ująć, zrozumieć, poustawiać sobie w jakieś szablony, poukładać w szufladki i stwierdzić, że już posiadł. Tego tak się nie da.
     Dzisiaj Bóg mówi:
     - o słuchaniu,
     - o nasłuchiwaniu Ducha Świętego,
     - o wysiłkach czynionych, by wypełniać wolę Bożą, którą się poznaje
    , - o dążeniu do poznawania woli Bożej, do poznawania Boga, co w ostateczności będzie poznaniem doskonałym.
     W poznawaniu jest coraz głębsze rozumienie drogi Wspólnoty. Do tego również służy:
     - PRZYJMOWANIE DARU BOŻEGO, jakim jest BOŻE SERCE
     - i CIĄGŁA ADORACJA SERCA BOŻEGO – CIĄGŁE ZBLIŻANIE SIĘ DO NIEGO, ZANURZANIE SIĘ W NIM W SPOSÓB DUCHOWY.
     Zanurzanie się w Sercu Boga będzie również przynosiło poznanie woli Bożej. Jest to niezwykły Dar Boga dla naszej Wspólnoty, a jednocześnie zaproszenie do zjednoczenia wszystkich dusz w Sercu Boga, do bycia jednością. To poznanie wypełni każde serce Bożą miłością, Bogiem, a wypełnienie Bogiem da pełnię życia każdemu z nas. Każdy stanie się pełny Bogiem, żyć będzie życiem Boga już tu na ziemi w pewnym zakresie; po śmierci – w pełni. Życie w nas, życie we Wspólnocie, życie Boże będzie życiem odradzającym Kościół.
     Spotkanie podczas Wieczernika Ogólnopolskiego będzie zbliżeniem się wszystkich serc do Serca Bożego i napełnieniem się Jego życiem. By jednak to wszystko przyjąć, by w jakimś stopniu zrozumieć, by otworzyć się na ten niezwykły Dar, niezwykłe zaproszenie, niezwykłą misję, w której będziemy uczestniczyć, musimy się do tego przygotowywać krok po kroku. Dzisiaj jest właśnie kolejny krok.
     Połóżmy swoje serca na Ołtarzu cały czas prosząc o otwartość, o nasłuchiwanie, o posłuszeństwo wobec tego, co się słyszy i przyjmowanie wszystkiego, co Bóg wlewa do serc.
      
     Modlitwa
      
     Dziękuję Ci, Jezu! Zapraszasz mnie do swojego Serca, dajesz poznać Siebie. Objawiasz, pokazujesz, iż właśnie tutaj, właśnie w Eucharystii obdarzasz mnie w sposób niezwykły swoim Sercem, Twoje Serce jest obecne. W cudowny sposób czuję Jego obecność. Dziękuję Ci, Jezu! Obdarowujesz nas Sercem. Otwierasz swoje Serce przed nami. Zapraszasz nas do środka swego Serca. W dodatku zapraszasz, byśmy przeszli do wnętrza Twego poprzez Ranę Twoją. Dziękuję Ci, Jezu!
     Cudownym jest móc klęczeć przed Twoim Sercem. Cudownym jest mieć świadomość, że jesteś. Cudownym jest przyglądanie się, wpatrywanie się w Twoje Serce tak wielkie, tak piękne, a jednocześnie tak obolałe.
     Mój Jezu! Pokazujesz mi Ranę Twego Serca, zapraszając, bym się zbliżyła. Jakże ja mogę dotknąć Rany Twego Serca, skoro Ty cierpisz? A jednak czuję zaproszenie. Przynaglasz mnie, abym podeszła. Więc, Jezu, bardzo nieśmiało podchodzę. Z wielką czcią całuję Twoją Ranę, klękam przed Twoim Sercem i kłaniam się do samej ziemi. Nie śmiem, Jezu, wejść do środka, ale Ty obdarzasz mnie taką miłością i ta miłość obejmuje mnie. Ta miłość bierze mnie w swoje dłonie i wprowadza do Twego Serca.
      
     ***
     Dziękuję Ci, Jezu, za to niezwykłe zaproszenie, za wprowadzenie do Twojego Serca. Czuję się, Jezu, bardzo onieśmielona. Tak wielka miłość otacza mnie, tak cudowna miłość. Jestem niczym wobec tej miłości. Pragnęłabym, Jezu, uwielbiać Ciebie i dziękować Ci, ale nie znajduję słów wobec Twojej wielkości, piękna i potęgi. Moje słowa nic nie znaczą. Moje serce, Jezu, doznaje wzruszenia. Nie jestem w stanie nic powiedzieć. Moje serce, Jezu, dziękuje Ci. Moje serce Ciebie uwielbia. Moje serce oddaje Ci cześć. Moje serce kłania się Tobie do samej ziemi. Należę do Ciebie, Jezu. A wobec Twojej miłości, Twego zaproszenia, wobec tego, co takiego dokonujesz, mogę jedynie ronić łzy wzruszenia. Kocham Ciebie, Jezu!
      
     ***
     Jezu, mój! Wobec takiego piękna, jakie mnie otacza czuję się onieśmielona. A Ty, Panie, nie pozostajesz biernym. Sadzasz mnie obok Siebie na tronie, aby swemu dziecku pokazać to, co jest w Twoim Sercu. Posadzenie na tronie jest tak wielkim wyróżnieniem i wywyższeniem, że znowu, Jezu, nie śmiem patrzeć na Ciebie. Znowu nie mogę pojąć, co czynisz wobec swego małego dziecka. Dlaczego czynisz tak wielkie rzeczy? Dlaczego obdarzasz taką godnością? Dlaczego czynisz to wszystko?
     A Ty, Jezu, pragniesz dzielić ze mną wszystko, obdarzając mnie tym, co jest w Tobie, w Twoim Sercu – każdą Twoją troską, każdym Twoim cierpieniem, bólem i radością. Jakże ja maleńka dusza, która nie potrafi poradzić sama ze sobą, ze swoimi słabościami, może uczestniczyć w tak wielkich sprawach, może przyjmować na siebie tak wielkie dary! Jakże Ty – Bóg wszechmocny i wszechpotężny możesz dzielić się z taką kruszyną, która przecież nie jest w stanie unieść niczego, co dotyczy jej samej, a co dopiero wielkich Twoich spraw! A jednak Ty, Jezu, nie zważasz na moją maleńkość, tylko otaczasz miłością. Wypełniasz moje serce miłością i ta miłość czyni wszystko możliwym. Ta miłość czyni możliwym otwarcie mego małego serca na wszystko, co jest w Twoim Boskim Sercu. Twoja miłość czyni możliwym zrozumienie i przyjęcie, umacnia moje serce, by nie załamało się pod ciężarem Twoich trosk, by nie pękło rozsadzane nieskończonością zawartości Twego Serca.
     Więc znowu, Jezu, mogę jedynie pokornie trwać przed Tobą w zachwycie, w zadziwieniu, ze wzruszeniem, dziękując i wielbiąc, oddając się Tobie cała, pragnąc ze wszystkim należeć do Ciebie. Kocham Ciebie, Jezu!
      
     ***
     Czynisz mnie, Jezu, szczęśliwą. Sprawiasz, że pragnę pozostać z Tobą, w Tobie. W takich chwilach, Jezu, wierzę, że jest to możliwe. W takich chwilach, Jezu, to już nawet nie jest wiara, to już jest pewność. Te chwile są niezwykłą, piękną łaską. A potem, Jezu, przychodzi zwykłe życie i moje własne siły, które są tak małe, Jezu, że na nic się zdają.
     Proszę, umocnij mnie swoją łaską, abym cały czas trwała w Adoracji Twego Bożego Serca, abym cały czas klęczała w Twoim wnętrzu, chyląc czoło do samej ziemi, kochając Ciebie, oddając się Tobie, należąc do Ciebie, słuchając Ciebie. Niech Twoje błogosławieństwo da mi tę łaskę.
      
     Refleksja
      
     Bóg zanurza nas w swojej rzeczywistości, w swojej miłości. Jego świat jest wielki, nieskończony, dlatego dusza nie jest w stanie zrozumieć, ogarnąć, może jedynie po trochu poznawać pewne aspekty, pewne sprawy duchowego świata. Bóg znając małość duszy ukazuje jej stopniowo swój świat, swoje wnętrze. Wprowadza powoli w swoje Dzieło.
     Dusza musi zachować pokorę. Nigdy nie może stwierdzić, że już wszystko zrozumiała. Musi mieć świadomość, iż:
     - cały czas będzie maleńką duszą w wielkim niepojętym, nieskończonym świecie Boga;
     - jest maleńką kruszyną, pyłkiem.
     Ludziom niewierzącym może się wydawać to wręcz paradoksem. Ale właśnie wtedy, kiedy dusza uznaje pokornie swoją nicość, kiedy uświadamia sobie wobec wszechmocy Boga swoją własną słabość, niemożność zrozumienia niczego i uczynienia niczego, właśnie wtedy Bóg obdarza ją Sobą. Obdarza ją swoimi tajemnicami i poprzez nią dokonuje swoich dzieł.
     ZACHOWUJMY POKORĘ!
    MÓDLMY SIĘ DO DUCHA ŚWIĘTEGO!
    PROŚMY O POZNANIE WOLI BOŻEJ!
    ZBLIŻAJMY SIĘ DO BOŻEGO SERCA!
    ADORUJMY JE!
    PPZWALAJMY WPROWADZAĆ SIĘ W JEGO GŁĄB!
    NIEUSTANNIE STARAJMY SIĘ PEŁNIĆ BOŻĄ WOLĘ!
    Tych zaleceń jest aż tyle, tak dużo, ale dusza, która jest pokorna, która w sposób autentyczny, prawdziwy staje przed Bogiem, zaczyna tym wszystkim żyć prawdziwie. Nawet nie musi stale o tym myśleć, przypominać sobie, co jeszcze ma uczynić, bo ona zaczyna tym żyć. Wszystko łączy się w niej w jedno.
     Błogosławię was – W Imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego. Amen.


poprzedni          następny

©2010-2017 Wszelkie prawa zastrzeżone. Strona jest własnością Katolickiego Stowarzyszenia Konsolata. polityka prywatności


Do góry!