banner

 Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus.     Dziś wtorek, 22 maja 2018 roku       Jesteś 1175596 naszym gościem.       Osób on-line: 13

Archiwum


    ::    Sowo na 01-03-2008 r.    ::
   Dekret Apostow. Wtedy Apostoowie i starsi wraz z caym Kocioem postanowili wybra ludzi przodujcych wrd braci: Jud, zwanego Barsabas, i Sylasa i wysa do Antiochii razem z Barnab i Pawem. Posali przez nich pismo tej treci: "Apostoowie i starsi bracia przesyaj pozdrowienie braciom pogaskiego pochodzenia w Antiochii, w Syrii i w Cylicji. Poniewa dowiedzielimy si, e niektrzy bez naszego upowanienia wyszli od nas i zaniepokoili was naukami, siejc zamt w waszych duszach, postanowilimy jednomylnie wybra mw i wysa razem z naszymi drogimi: Barnab i Pawem, ktrzy dla imienia Pana naszego Jezusa Chrystusa powicili swe ycie. Wysyamy wic Jud i Sylasa, ktrzy powtrz wam ustnie to samo. Postanowilimy bowiem, Duch wity i my, nie nakada na was adnego ciaru oprcz tego, co konieczne. Powstrzymajcie si od ofiar skadanych bokom, od krwi, od tego, co uduszone, i od nierzdu. Dobrze uczynicie, jeeli powstrzymacie si od tego. Bywajcie zdrowi!" Wysannicy przybyli wic do Antiochii i zwoawszy lud, oddali list. Gdy go przeczytano, ucieszyli si z jego pocieszajcej treci. Juda i Sylas, ktrzy byli rwnie prorokami, w czstych przemwieniach zachcali i umacniali braci. Po upywie pewnego czasu wyprawili ich bracia z pozdrowieniami pokoju od braci do tych, ktrzy ich wysali. A Pawe i Barnaba przebywali w Antiochii, nauczali i razem z wielu innymi gosili sowo Paskie.
(Dz 15,22-35)


   Komentarz: Po przemwieniach Piotra i Jakuba oraz naradzie caego Kocioa, postanowiono wybra spomidzy siebie ludzi i - wraz z Pawem i Barnab - wysa ich do Antiochii ze specjalnym pismem, ktre zawierao tzw. dekret soborowy. Naley podkreli, e dekret wyranie zaznacza tereny, ktrych dotyczy - krajw lecych w bliskiej od Palestyny odlegoci. Ograniczenie to jest ogromnie wane, gdy tumaczy nam, dlaczego Pawe ogosi dekret w wymienionych tylko krajach, a nie liczy si z nim w najmniejszym stopniu na innych terenach swej dziaalnoci, np. w Koryncie. Dekret mia charakter dyscyplinarny, odpowiada na konkretne problemy lokalne. Jednoczenie uzmysowi modemu chrzecijastwu jak przyjmowa pogan do gmin, ktre byy zgromadzone wok ydw. Tzw. ydujcy, ktrzy niepokoili Koci w Antiochii, zostali wyranie skarceni, potpiono ich postaw, podkrelajc zupenie prywatny charakter ich nauczania: bez naszego upowanienia, wyszli od nas, i zaniepokoili was naukami. Natomiast Pawe i Barnaba zyskali uznanie dla swego dziea. Postanowilimy bowiem, Duch wity i my, nie nakada na was adnego ciaru oprcz tego, co konieczne. Dekret w formie uroczystej, ktra w przyszoci stanie si w Kociele oficjaln formu, zwalnia chrzecijan pochodzcych z pogastwa od ciaru Prawa Mojeszowego. Sobr naoy na nich jednoczenie okrelone obowizki, wymienione w drugiej czci dekretu: Powstrzymajcie si od ofiar skadanych bokom, od krwi, od tego, co uduszone, i od nierzdu. Dobrze uczynicie, jeeli powstrzymacie si od tego.
Rozstrzygnito na tym Soborze problem obrzezania i inne aktualne kwestie kultowe i moralne dziki pomocy i wiatu Ducha witego, ktry daje pokj. Sobr jerozolimski niewtpliwie naley uzna za kluczowy moment w historii chrzecijastwa. Przede wszystkim ze wzgldu na jego porzdkujcy charakter w wczesnej skomplikowanej sytuacji. Wskaza na priorytet rodzcej si teologii, ktrego istot nie byy przepisy, lecz przede wszystkim wiara, wymagajca roztropnego pielgnowania tradycji. Sobr by take gbokim przykadem umiejtnoci wyjcia poza ramy judaizmu i otwarcia si na inne nacje i kultury. Otworzy przed Kocioem ogromne moliwoci. Mimo e ogie misyjny ju wczeniej arliwie pali si w sercach chrzecijan, to jednak odtd jego ciepo i wiato mogy rozprzestrzenia si po caym wiecie. Modlitwa i otwarcie si na Ducha witego sprawiy, e Dekret Soboru Jerozolimskiego jest jasny: nie zbawiaj nas judaistyczne przepisy, ale aska Chrystusa, ktr trzeba przyj z wiar.
 
    ::    Sowo na 02-03-2008 r.    ::
   Spr o Marka. Po pewnym czasie powiedzia Pawe do Barnaby: "Wrmy ju i zobaczmy, jak si maj bracia we wszystkich miastach, w ktrych gosilimy sowo Paskie". Barnaba chcia rwnie zabra Jana, zwanego Markiem; ale Pawe prosi, aby nie zabiera z sob tego, ktry odszed od nich w Pamfilii i nie bra udziau w ich pracy. Doszo do ostrego starcia, tak e si rozdzielili: Barnaba zabra Marka i popyn na Cypr, a Pawe dobra sobie za towarzysza Sylasa i wyszed polecony przez braci asce Pana. Przechodzi przez Syri i Cylicj umacniajc miejscowe Kocioy.
(Dz 15,36-41)


   Komentarz: Apostoowie realizuj swoj misj ewangelizacyjn zgonie z zaleceniem Chrystusa, ktry posya swoich uczniw po dwch. Jest to dla relacji midzy apostoami wany punkt odniesienia. Pierwsz racj tej kolegialnoci, jakiej chcia Chrystus, jest to, e we dwch mona si wzajemnie wspomaga oraz e «gdzie s dwaj albo trzej zebrani w imi moje, tam jestem pord nich» (Mt 18,20). Uczniowie take ucz si w ten sposb wzajemnej akceptacji drugich i samych siebie takimi, jacy s, a przecie yj obok siebie nie tylko po to, aby wsplnie wypenia zadanie. Ta wsplnota jest tym bardziej wana, gdy ilo zada, obowizkw i czynnoci spoczywajcych na apostoach i uczniach Chrystusa, jest coraz wiksza. Std potrzeba umocnienia wizw braterstwa, ktre s wyrazem jednoci posug, niezalenie od ich rnorodnoci. Istniej bowiem rne charyzmaty, dary, temperamenty i wraliwoci i wszystkie przyczyniaj si do budowania jedynego Ciaa Chrystusa i do przepowiadania jedynej Ewangelii zbawienia.
 
    ::    Sowo na 10-03-2008 r.    ::
   Przyczenie si Tymoteusza. Przyby take do Derbe i Listry. By tam pewien ucze imieniem Tymoteusz, syn ydwki, ktra przyja wiar, i ojca Greka. Bracia z Listry dawali o nim dobre wiadectwo. Pawe postanowi zabra go z sob w podr. Obrzeza go jednak ze wzgldu za ydw, ktrzy mieszkali w tamtejszych stronach. Wszyscy bowiem wiedzieli, e ojciec jego by Grekiem. Kiedy przechodzili przez miasta, nakazywali im przestrzega postanowie powzitych w Jerozolimie przez Apostow i starszych. Tak wic utwierdzay si Kocioy w wierze i z dnia na dzie rosy w liczb.
(Dz 16,1-5)


   Komentarz: Kolegialno, ktra nadal podkrelana jest w Dziejach Apostolskich take wana jest w obecnej dziaalnoci ewangelizacyjnej Kocioa. Ojciec wity Jan Pawe II ucila: "Istnieje wiele form wzajemnej pomocy: od wsparcia udzielonego wspbratu znajdujcemu si w potrzebie a po programowanie pracy w duchu wsppracy duszpasterskiej, coraz bardziej koniecznej midzy rnymi rodowiskami i grupami w obrbie caociowej organizacji apostolatu". Owa pomoc moe by szczeglnie mile widziana w przypadku wspbraci starszych, obcionych rnymi obowizkami, ktrych liczba nie maleje. Ojciec wity zachca do integrowania si pokole: "Wzajemne zrozumienie i pomoc s szczeglnie podane w kontaktach midzy prezbiterami starszymi i modszymi. Jedni i drudzy s potrzebni wsplnocie chrzecijaskiej i bardzo drodzy biskupom i papieowi. Sobr zaleca starszym, by okazywali zrozumienie i sympati wobec inicjatyw podejmowanych przez modszych; za modszym zaleca, by szanowali dowiadczenie starszych i mieli do nich zaufanie; jedni i drudzy powinni odnosi si do siebie serdecznie, zgodnie z przykadem wielu kapanw yjcych dawniej i dzi. Ile jeszcze chciaoby si powiedzie o tych sprawach, w ktrych znajduje konkretny wyraz «komunia kapaska» zespalajca prezbiterw! Ograniczmy si do przytoczenia sw Soboru: «Kierujc si duchem braterstwa, niech prezbiterzy nie zapominaj o gocinnoci (por. Hbr 13,1-2), niech pielgnuj dobroczynno i dzielenie si dobrami (por. Hbr 13, In), troszczc si przede wszystkim o tych wspbraci, ktrzy s chorzy, strapieni, zbyt przecieni prac, samotni, wygnani z ojczyzny i o tych, ktrzy cierpi przeladowanie (por. Mt 5,10)». Kady pasterz, kady kapan, spogldajc na przebyt drog swego ycia dostrzega, jak czsto spotka si z potrzeb zrozumienia, pomocy, wsppracy, ktrej oczekiwali liczni jego wspbracia, podobnie zreszt jak inni wierni zmagajcy si z trudnymi sytuacjami, takimi jak wymienione wyej i jak wiele innych! Kto wie, czy nie mona byo dokona czego wicej dla tych wszystkich „ubogich", umiowanych przez Pana i przez Niego powierzonych miosierdziu Kocioa. Rwnie dla tych, ktrzy - jak mwi Sobr — przeywali moe chwile zaamania. Chocia towarzyszy nam wiadomo, e szlimy za gosem Pana i Ewangelii, powinnimy postanawia sobie codziennie, e bdziemy dla wszystkich czyni coraz wicej dobra". Ten sam dokument soborowy zachca do podejmowania wszelkich uzasadnionych rodkw w celu umacniania komunii kapaskiej: wsplny wypoczynek, wzajemna pomoc w yciu duchowym i intelektualnym, a nawet w pewnym stopniu wsplne ycie, nie zapominajc o eucharystycznej koncelebracji, ktra wyraa i realizuje komuni w Chrystusie i midzy kapanami: „Z innymi wic czonkami tego prezbiterium kady kapan jest zwizany szczeglnymi wizami mioci apostolskiej, posugi i braterstwa, co ju od staroytnych czasw wyraa si w liturgii, kiedy prezbiterzy, wraz z biskupem udzielajcym wice otaczajcy nowo wybranego, wzywani s do wkadania rk i gdy zgodnym sercem koncelebruj wit Eucharysti".
 
    ::    Sowo na 11-03-2008 r.    ::
   Poprzez Azj Mniejsz. Przeszli Frygi i krain galack, poniewa Duch wity zabroni im gosi sowo w Azji. Przybywszy do Myzji, prbowali przej do Bitynii, ale Duch Jezusa nie pozwoli im, przeszli wic Myzj i zeszli do Troady. W nocy mia Pawe widzenie: jaki Macedoczyk stan [przed nim] i baga go: "Przepraw si do Macedonii i pom nam!" Zaraz po tym widzeniu staralimy si wyruszy do Macedonii w przekonaniu, e Bg nas wezwa, abymy gosili im Ewangeli.
(Dz 16,6-10)


   Komentarz: wity ukasz w kolejnej perykopie ukazuje oziby wiat, w ktrym Apostoowie maj wiadczy o Ewangelii. W spoeczestwie, w ktrym moralno upada, powinni by sol ziemi. Musz by drodami, ktre podnios bezwadne ciasto. Jeeli byoby inaczej, zasugiwaliby, aby ich zdeptano i wyrzucono precz. Musz prosi o ask rozeznawania, cierpliwoci i pokory, aby mc mdrze prowadzi powierzon misj ewangelizacji. Musz czsto rozwaa prawdy wiary, aby zmierza do krlestwa Boego mimo niebezpieczestw czyhajcych na drodze. W wietle Jezusa, Dobrego Pasterza i jedynego Pana i Nauczyciela (por. Mt 23,8), Apostoowie pojmuj, e nie mog szuka wasnej chway ani swojego interesu, lecz tylko tego, czego pragn Jezus Chrystus oddajc si na sub swemu krlestwu w wiecie. Wiedz oni zatem, e powinni postpowa jako sudzy wszystkich, szczerze i hojnie dajc samych siebie, akceptujc wszystkie wymagane przez sub ofiary i przypominajc zawsze, e Jezus Chrystus, jedyny Pan i Nauczyciel, ktry przyszed, aby suy, dokona tego z tak wielkim powiceniem, e odda „swoje ycie na okup za wielu" (Mt 20,28). Jest to wyraz szacunku dla wolnoci i godnoci dzieci Boych, lecz take troski o dobro posugi ewangelicznej: «posugi Kocioowi». Warto powtrzy, e wszystko to wymaga ywego poczucia przynalenoci do wsplnoty i aktywnego uczestnictwa w jej yciu. A w gruncie rzeczy wymaga wiary i ufnoci w ask, ktra dziaa we wsplnocie i jej czonkach.
 
    ::    Sowo na 12-03-2008 r.    ::
   Przeprawa do Macedonii. Filippi. Odbiwszy od ldu w Troadzie popynlimy wprost do Samotraki, a nastpnego dnia do Neapolu, a std do Filippi, gwnego miasta tej czci Macedonii, ktre jest [rzymsk] koloni. W tym miecie spdzilimy kilka dni. W szabat wyszlimy za bram nad rzek, gdzie - jak sdzilimy - byo miejsce modlitwy. I usiadszy rozmawialimy z kobietami, ktre si zeszy. Przysuchiwaa si nam te pewna "bojca si Boga" kobieta z miasta Tiatyry imieniem Lidia, ktra sprzedawaa purpur. Pan otworzy jej serce, tak e uwanie suchaa sw Pawa. Kiedy zostaa ochrzczona razem ze swym domem, poprosia nas: "Jeeli uwaacie mnie za wiern Panu - powiedziaa - to przyjdcie do mego domu i zamieszkajcie w nim!". I wymoga to na nas.
(Dz 16,11-15)


   Komentarz: Czteroosobowy zesp misjonarzy: Pawe, Sylas, Tymoteusz (doczy w Listrze; Dz 16,1-3) i ukasz (w Troadzie; 16,10), wkroczy do miasta z wyranym przesaniem ewangelizacyjnym. Posiadali oni t sam moc i wadz, ktra bya udziaem pierwszych Apostow: „I wysa ich – zapewnia Ewangelista, aby gosili krlestwo Boe i uzdrawiali. Powiedzia te do nich: «Nie bierzcie nic na drog: ani laski, ani torby podrnej, ani chleba, ani pienidzy, ani dwch ubra. Gdy wejdziecie do jakiego domu, zatrzymajcie si tam, dopki nie bdziecie opuszcza tego miejsca»” (k 9,2-4). Pierwszym miejscem ewangelizacji Europy by zatem dom „bogobojnej” Lidii. Pochodzia ona z azjatyckiej prowincji Lidia, a do Filippi przybya w celach handlowych. Ta przedsibiorcza i wraliwa kobieta, za Zrzdzeniem Opatrznoci, znalaza si w dniu witecznym (szabat) na miejscu modlitwy (gr. proseuche), gdzie Pawe rozpocz dialog z miejscowymi niewiastami. To kobiety pierwsze otwary serca na Dobr Nowin. Wrd nich szczeglnie serce Lidii byo uwane/suchajce (por. 1 Krl 3,9; k 10,39): „Pan otworzy jej serce – zanotuje ukasz – tak, e uwanie suchaa sw Pawa. Kiedy zostaa ochrzczona razem ze swym domem, zwrcia si z prob: «Jeli uwaacie mnie za wiern Panu, przyjdziecie do mego domu i zamieszkajcie w nim». I wymoga to na nas” (Dz 16,14n). Dom Lidii by wic pierwszym „domowym kocioem” (gr. oikos). Nie wszystkie jednak serca i domy filippiskie byy tak otwarte i yczliwe. Sprawdzia si tutaj ewangeliczna zapowied o tych, ktrzy nie bd chcieli przyj apostow: „Jeli w jakim miecie was nie przyjm, wtedy odejdcie stamtd i strznijcie proch z waszych ng na wiadectwo przeciwko nim” (k 9,5). Dalsze dynamiczne wydarzenia zwizane z misj w miecie to: uzdrowienie optanej niewiasty, gwatowna reakcja tumu i okrutna decyzja pretorw (tj. cesarskiej stray namiestnika prowincji; por. Flp 1,13; Dz 16,22n), to zapowied trudnoci i przeszkd, ktre bd stale towarzyszy gosicielom Ewangelii. Potwierdzi si tutaj Pawowa zasada: „Gdzie jednak wzmg si grzech, tam jeszcze obficiej rozlaa si aska…” (Rz 5,20).
 
    ::    Sowo na 13-03-2008 r.    ::
   Uwolnienie optanej i uwizienie Pawa. Kiedymy szli na miejsce modlitwy, zabiega nam drog jaka niewolnica, optana przez ducha, ktry wry. Przynosia ona duy dochd swym panom. Ona to, biegnc za Pawem i za nami woaa: "Ci ludzie s sugami Boga Najwyszego, oni wam gosz drog zbawienia". Czynia to przez wiele dni, a Pawe majc do tego, odwrci si i powiedzia do ducha: "Rozkazuj ci w imi Jezusa Chrystusa, aby z niej wyszed". I w teje chwili wyszed. Gdy panowie jej spostrzegli, e przepada nadzieja ich zysku, pochwycili Pawa i Sylasa, zawlekli na rynek przed wadz, stawili przed pretorami i powiedzieli: "Ci ludzie siej niepokj w naszym miecie. S ydami i gosz obyczaje, ktrych my, Rzymianie, nie moemy przyjmowa ani stosowa si do nich". Zbieg si tum przeciwko nim, a pretorzy kazali zedrze z nich szaty i siec ich rzgami. Po wymierzeniu wielu razw wtrcili ich do wizienia, przykazujc stranikowi, aby ich dobrze pilnowa. Otrzymawszy taki rozkaz, wtrci ich do wewntrznego lochu i dla bezpieczestwa zaku im nogi w dyby.
(Dz 16,16-24)


   Komentarz: Kolejny fragment Dziejw Apostolskich ukazuje w wiecie to, co najgorsze. Mianowicie, e pod pozorem dobra i szczcia kryje si zo, o czym ludzie nie zdaj sobie sprawy. Ludzko ginie yjc tak, jak dyktuje im wiat! Nawet nie wiedz, e s tylko marionetkami w tym wiecie, a szatan pociga za sznurki. Ludzie trac wraliwo sumienia. Nie do na tym, zamiast skierowa si do Boga i do zbawiennych zdrojw Jego miosierdzia stale wypywajcych z Jezusowego Serca, ludzko pdzi w dziwnym szale, amoku, nie zdajc sobie sprawy na potpienie. Nie widz, e szatan posuguje si ludmi i wszystkimi zdobyczami techniki, znajc psychik ludzk, bdc wietnym psychologiem, prowadzi ich na mier.
 
    ::    Sowo na 14-03-2008 r.    ::
   Cudowne uwolnienie z wizienia. O pnocy Pawe i Sylas modlili si, piewajc hymny Bogu. A winiowie im si przysuchiwali. Nagle powstao silne trzsienie ziemi, tak e zachwiay si fundamenty wizienia. Natychmiast otwary si wszystkie drzwi i ze wszystkich opady kajdany. Gdy stranik zerwa si ze snu i zobaczy drzwi wizienia otwarte, doby miecza i chcia si zabi, sdzc, e winiowie uciekli. "Nie czy sobie nic zego, bo jestemy tu wszyscy!" - krzykn Pawe na cay gos. Wtedy [tamten] zada wiata, wskoczy [do lochu] i przypad drcy do stp Pawa i Sylasa. A wyprowadziwszy ich na zewntrz rzek: "Panowie, co mam czyni, aby si zbawi?" "Uwierz w Pana Jezusa - odpowiedzieli mu - a zbawisz siebie i swj dom". Opowiedzieli wic nauk Pana jemu i wszystkim jego domownikom. Tej samej godziny w nocy wzi ich z sob, obmy rany i natychmiast przyj chrzest wraz z caym swym domem. Wprowadzi ich te do swego mieszkania, zastawi st i razem z caym domem cieszy si bardzo, e uwierzy Bogu. Kiedy nasta dzie, pretorzy posali liktorw z rozkazem: "Zwolnij tych ludzi!" Stranik wizienia oznajmi Pawowi ten rozkaz: "Pretorzy przysali, aby was wypuci. Wyjdcie wic teraz i idcie w pokoju!" Ale Pawe powiedzia do nich: "Publicznie, bez sdu biczowali nas, obywateli rzymskich, i wtrcili do wizienia, a teraz cichaczem nas wyrzucaj? O, nie! Niech tu sami przyjd i wyprowadz nas!" Liktorzy oznajmili te sowa pretorom. Ci przestraszyli si usyszawszy, e [tamci] s Rzymianami. Przyszli, przeprosili ich i wyprowadziwszy prosili, aby opucili miasto. Oni za, wyszedszy z wizienia, wstpili do Lidii, zobaczyli si z brami, pocieszyli ich i odeszli.
(Dz 16,25-40)


   Komentarz: Wiara Apostow budowana na bezporednim dowiadczeniu mioci Boga nieprzerwanie w ich ewangelizacji potwierdzana jest wydarzeniami cudownymi. To Mio wezwaa i zaprosia Apostow do podjcia nowego ycia. To Mio uczya ich wszystkiego, pouczaa, karcia, upominaa, pocieszaa. Ludzie, do ktrych posani s Apostoowie nie znaj Mioci. W swoich mylach, sowach, czynach t Mio bezczeszcz i obraaj. A ta Mio tak czyst jest, tak dobr, tak czu, tak oddan, ofiarn, wiern. Ta Mio jest tak wielk i tak pen mocy! Apostoowie, ktrzy zostawili wszystko i szli za Jezusem czynili to, co On im nakazywa. Wierzyli i przez to byli wiadkami cudw i znakw, jakie czyni. Jezus kocha niepojt mioci. Kocha kadego. Dowiadczyli tego Jego uczniowie, gdy chodzili za Nim. Zapamitali jak On patrzy na ludzi! Tego spojrzenia si nie zapomina! Kady, nawet najlichszy, odrzucony, uznany za nieczystego, zniewaany, lekcewaony przez innych, nawet taki, na ktrego wszyscy patrzyli z obrzydzeniem – kady czu si przez Niego kochany! To Mio bijca z Jego oczu, Mio wypywajca z Jego ust i Jego postawy przycigaa tumy.
 
    ::    Sowo na 15-03-2008 r.    ::
   W Tesalonice. Przeszli przez Amfipolis i Apoloni i przybyli do Tesaloniki, gdzie ydzi mieli synagog. Pawe wedug swego zwyczaju wszed do nich i przez trzy szabaty rozprawia z nimi. Na podstawie Pisma wyjania i naucza: "Mesjasz musia cierpie i zmartwychwsta. Jezus, ktrego wam gosz, jest tym Mesjaszem". Niektrzy z nich, a take pokana liczba pobonych Grekw i niemao znamienitych kobiet uwierzyo i przyczyo si do Pawa i Sylasa. Wtedy zazdroni ydzi, dobrawszy sobie jakie szumowiny z rynku, wywoali tumne zbiegowisko, podburzyli miasto, naszli dom Jazona i szukali ich, aby stawi przed ludem. Nie znaleli ich jednak. Wlekli wic Jazona i niektrych braci przed politarchw, krzyczc: "Ludzie, ktrzy podburzaj cay wiat, przyszli te tutaj, a Jazon ich przyj. Oni wszyscy wystpuj przeciwko rozkazom Cezara, goszc, e jest inny krl, Jezus". Podburzyli tum i politarchw, ktrzy tego suchali, ale po wziciu porki od Jazona i innych, zwolnili ich.
(Dz 17,1-9)


   Komentarz: Cierpienie Jezusa Chrystusa bdzie rwnie cierpieniem Jego uczniw. Musz i krok w krok za Nim. Mio jest przy nich. A tam, gdzie Mio tam maj i oni by i kocha, wspiera, trwa w milczeniu. Apostoowie musz wiele przej. Jednak, majc wok siebie przyjaznych ludzi trwajcych na modlitwie, przejd wszystko. Dziki wiernemu kroczeniu drog powoania, jak rwnie realizacji podjtych zada krzye uczniw nie s tak cikie. Trzeba wic, by kady z uczniw podj swoje powoanie i wsplnie zjednoczeni w mioci, w modlitwie wzajemnej, razem dwigali ciar ewangelizacji. W obliczu trudnoci niektrzy ugn si, niektrzy zrezygnuj, niektrzy za wrc do nich i bd ich wspiera. Pamitajmy, modlitwa za siebie nawzajem, mio czysta, zawierzenie si do koca Bogu i trwanie na drodze zawierzenia, pokora w przyjmowaniu trudnoci, cicho w kroczeniu swoj ciernist drog. Takie ma by ycie uczniw. Do takiego ycia Jezus ich powouje i z tego bdzie ich rozlicza. Ale nie s oni sami.
 
    ::    Sowo na 16-03-2008 r.    ::
   Berei. Natychmiast w nocy bracia wysali Pawa i Sylasa do Berei. Kiedy tam przybyli, poszli do synagogi ydw. Ci byli szlachetniejsi od Tesaloniczan, przyjli nauk z ca gorliwoci i codziennie badali Pisma, czy istotnie tak jest. Wielu te z nich uwierzyo, a take [wiele] wpywowych Greczynek i niemao mczyzn. Gdy ydzi z Tesaloniki dowiedzieli si, e rwnie w Berei Pawe gosi sowo Boe, przyszli tam, podburzajc tumy i wzniecajc rozruchy. Wtedy bracia natychmiast wysali Pawa, aby szed a ku morzu. Sylas i Tymoteusz pozostali tam. Ci, ktrzy towarzyszyli Pawowi, zaprowadzili go a do Aten i powrcili otrzymawszy polecenie dla Sylasa i Tymoteusza, aby czym prdzej przyszli do niego.
(Dz 17,10-15)


   Komentarz: Duch wity obdarza Boym wiatem nie tylko Apostow. Ludzie wieccy, pomocnicy w dziele ewangelizacji maj rwnie wicej wiata Boego, stajc si prawdziwymi dziemi Boymi. Przewodnicy ydowscy stali si mdrcami, zapomnieli o swoim dziecictwie i nie powrcili do niego. Zabrako im wiary, ufnoci i prostoty dziecka Boego. Nie pozwolili, aby w ich sercach zamieszka Jezus. Nie odczytali znakw czasu, w ktrym Duch Boy obficie obdziela uczniw Chrystusa swoimi darami, powouje prorokw, dotyka ludzkich serc, daje ostrzeenia, udziela namacalnych ask. Wszystko to czyni, aby ludzie uwierzyli w Bo mio. Jezus wielu powoa do pracy w Boej Winnicy, obdarzajc potrzebnymi askami. Apostoowie, ktrych wybra do ewangelizacji od chwili powoania dali ukrzyowa swoje pragnienia, swoj wol, swoje myli. Przyjmuj odtd Bo wol, Boe myli i Boe pragnienia. Ukrzyowali wasne serce, aby przyj Serce Jezusa. Ukrzyowali rce i stopy, aby przyj Jego czonki. Ukrzyowali caych siebie, aby sta si cakowicie Chrystusowi. W ten sposb stali si apostoami Chrystusa upodobnieni do Niego, przeobraeni na wzr Jego, posiadajcy Jego bogosawiestwo, moc i Ducha.
 
    ::    Sowo na 17-03-2008 r.    ::
   W Atenach. Mowa na Areopagu. Czekajc na nich w Atenach, Pawe burzy si wewntrznie na widok miasta penego bokw. Rozprawia te w synagodze z ydami i z "bojcymi si Boga" i codziennie na agorze z tymi, ktrych tam spotyka. Niektrzy z filozofw epikurejskich i stoickich rozmawiali z nim: "C chce powiedzie ten nowinkarz" - mwili jedni, a drudzy: - "Zdaje si, e jest zwiastunem nowych bogw" - bo gosi Jezusa i zmartwychwstanie. Zabrali go i zaprowadzili na Areopag, i zapytali: "Czy moglibymy si dowiedzie, jak to now nauk gosisz? Bo jakie nowe rzeczy wkadasz nam do gowy. Chcielibymy wic dowiedzie si, o co waciwie chodzi". A wszyscy Ateczycy i mieszkajcy tam przybysze powicaj czas jedynie albo mwieniu o czym, albo wysuchiwaniu czego nowego. "Mowie atescy - przemwi Pawe stanwszy w rodku Areopagu widz, e jestecie pod kadym wzgldem bardzo religijni. Przechodzc bowiem i ogldajc wasze witoci jedn po drugiej, znalazem te otarz z napisem: "Nieznanemu Bogu". Ja wam gosz to, co czcicie, nie znajc. Bg, ktry stworzy wiat i wszystko na nim, On, ktry jest Panem nieba i ziemi, nie mieszka w wityniach zbudowanych rk ludzk i nie odbiera posugi z rk ludzkich, jak gdyby czego potrzebowa, bo sam daje wszystkim ycie i oddech, i wszystko. On z jednego [czowieka] wyprowadzi cay rodzaj ludzki, aby zamieszkiwa ca powierzchni ziemi. Okreli waciwie czasy i granice ich zamieszkania, aby szukali Boga, czy nie znajd Go niejako po omacku. Bo w rzeczywistoci jest On niedaleko od kadego z nas. Bo w Nim yjemy, poruszamy si i jestemy, jak te powiedzieli niektrzy z waszych poetw: "Jestemy bowiem z Jego rodu". Bdc wic z rodu Boego, nie powinnimy sdzi, e Bstwo jest podobne do zota albo do srebra, albo do kamienia, wytworu rk i myli czowieka. Nie zwaajc na czasy niewiadomoci, wzywa Bg teraz wszdzie i wszystkich ludzi do nawrcenia, dlatego e wyznaczy dzie, w ktrym sprawiedliwie bdzie sdzi wiat przez Czowieka, ktrego na to przeznaczy, po uwierzytelnieniu Go wobec wszystkich przez wskrzeszenie Go z martwych". Gdy usyszeli o zmartwychwstaniu, jedni si wymiewali, a inni powiedzieli: "Posuchamy ci o tym innym razem". Tak Pawe ich opuci. Niektrzy jednak przyczyli si do niego i uwierzyli. Wrd nich Dionizy Areopagita i kobieta imieniem Damaris, a z nimi inni.

(Dz 17,16-34)


   Komentarz: Jezus jest Mioci wcielon, oczekiwanym Mesjaszem od wiekw. Jest Mioci Odwieczn zczon z Ojcem i stwarzajc ycie. Jest t Mioci, ktra zesza na ziemi. To Bg objawi siebie w Synu - Mioci. To Mio Stwrcy, ktra wyraaa si w stwarzanym wiecie, teraz ucielenia si w Jezusie. Bo Jezus jest ucielenion Mioci Ojca. Mio ta, cho tak dugo oczekiwana, nie zostaa przez ludzko rozpoznana. To jest dramat ludzkoci. Ludzko cierpi. Pragnie tej Mioci, bez Niej nie potrafi y, a jednak Jej nie rozpoznaje i odrzuca. Co za bl samego Boga! Co za cierpienie Mioci! Mio ta, cho przysza do swojej wasnoci, do swego stworzenia, nie zostaa przyjta. Nie zostaa pokochana. Bya znienawidzona i zabita! Mio nie bya kochana! Jaki to dramat Mioci! Jaki dramat czowieka, ktry odrzuca to, co jest mu niezbdne do ycia, na co oczekiwa tyle lat, a teraz ma bielmo na oczach i nie rozpoznaje ani znakw, ani samej Mioci! Ta Mio to Jezus! Mio to Bg!
 
    ::    Sowo na 18-03-2008 r.    ::
   Pocztki Kocioa w Koryncie. Potem opuci Ateny i przyby do Koryntu. Znalaz tam pewnego yda, imieniem Akwila, rodem z Pontu, ktry z on Pryscyll przyby niedawno z Italii, poniewa Klaudiusz wysiedli z Rzymu wszystkich ydw. Przyszed do nich, a poniewa zna to samo rzemioso, zamieszka u nich i pracowa; zajmowali si wyrobem namiotw. A co szabat rozprawia w synagodze i przekonywa tak ydw, jak i Grekw. Kiedy Sylas i Tymoteusz przyszli z Macedonii, Pawe odda si wycznie nauczaniu i udowadnia ydom, e Jezus jest Mesjaszem. A kiedy si sprzeciwiali i blunili, otrzsn swe szaty i powiedzia do nich: "Krew wasza na wasz gow, jam nie winien. Od tej chwili pjd do pogan". Odszed stamtd i poszed do domu pewnego "czciciela Boga", imieniem Tycjusz Justus. Dom ten przylega do synagogi. Przeoony synagogi, Kryspus, uwierzy w Pana z caym swym domem, wielu te suchaczy korynckich uwierzyo i przyjmowao wiar i chrzest. W nocy Pan przemwi do Pawa w widzeniu: "Przesta si lka, a przemawiaj i nie milcz, bo Ja jestem z tob i nikt nie targnie si na ciebie, aby ci skrzywdzi, dlatego e wiele ludu mam w tym miecie". Pozosta wic i gosi im sowo Boe przez rok i sze miesicy.

(Dz 18,1-11)


   Komentarz: Ludzko w czasach ewangelizacji wiata yje w duej swej czci bez Boga. Pogra si coraz bardziej w bagnie grzechw. Grzechy te pocigaj za sob nastpne. Czowiek jest tak wpltany w grzech, jak w pajcz sie. Jedynie Bg moe go wydoby z tego dou zagady. I Bg podaje ludziom pomocn do. Rnymi sposobami uwiadamia czowiekowi jego grzeszno oraz przyszo, jaka go czeka. Wszelkie objawienia s gosem Boga woajcego o nawrcenie dusz. S znakiem Jego mioci do ludzi. S znakiem Jego miosierdzia. Kolejnym Jego krokiem majcym pomc grzesznikom, jest proba do Apostoa Pawa. Bg przysa go do Koryntu, proszc o nasilon prac na rzecz ewangelizacyjnego Dziea. Tak, jak kade Boe dzieo, rwnie i to napotyka na trudnoci. W tych trudnociach Aposto hartuje si, a Bg wyprowadza dobro w postaci wzrastajcej liczby dusz uczestniczcych w Jego Dziele. Ronie mio, s liczne nawrcenia, uzdrowienia. Bg nawizuje do czasu prby, jaki przechodz Jego uczniowie. To czas, w ktrym rwnie Pawe musi wykaza si sw mioci. Mio jest si, ktra pomoe przetrwa trudny okres. Na ile tej mioci zaczerpnie, na tyle z wiksz lub mniejsz si trwa bdzie przy Bogu pokonujc trudnoci. W czasie tym Bg podtrzymuje Apostoa askami. Zatem Pawe wierzy i ufa. Nie daje si zwie podstpnym zakusom szatana, ktry rnymi sposobami prbowa odcign go od Boga, od ewangelizacji, od podry misyjnych, czy od modlitwy osobistej.
 
    ::    Sowo na 19-03-2008 r.    ::
   Przed sdem Galliona. Kiedy Gallio zosta prokonsulem Achai, ydzi jednomylnie wystpili przeciw Pawowi i przyprowadzili go przed sd. Powiedzieli: "Ten namawia ludzi, aby czcili Boga niezgodnie z Prawem". Gdy Pawe mia ju usta otworzy, Gallio przemwi do ydw: "Gdyby tu chodzio o jakie przestpstwo albo zy czyn, zajbym si wami, ydzi, jak naley, ale gdy spr toczy si o sowa i nazwy, i o wasze Prawo, rozpatrzcie to sami! Ja nie chc by sdzi w tych sprawach". I wypdzi ich z sdu. A wszyscy Grecy, schwyciwszy przewodniczcego synagogi, Sostenesa, bili go przed sdem, lecz Galliona nic to nie obchodzio.
(Dz 18,12-17)


   Komentarz: Kolejny fragment Dziejw Apostolskich pozwala nam dostrzec cig opiek, trosk i pomoc, jak Bg okazuje swojemu uczniowi Pawowi, ktry pozostaje Mu wierny. Nie pozostawia go samego w chwili grocego ucisku. Poniewa Pawe pozosta Bogu wierny, a serce jego pono dziecic mioci do niebieskiego Ojca, nie dozna cierpienia. Naley tu dostrzec, i Bg mwi i ostrzega wiernego ucznia Pawa przed grocym niebezpieczestwem. Jest jednym z wielu wiernych uczniw, ktrych Bg „przeprowadza przez morze such stop, przenosi przez pustyni i orzewia wod rdlan.” (...) „Ucisk, wielki niedostatek i bl straszliwy, ktry idzie przez ziemi, nie s udziaem wiernych uczniw Chrystusa. Ich serca s przygotowane do wielkiego boju. W nim zaprawili si niczym najlepsi rycerze. A gdy przyjdzie bj ostateczny - odnios ryche zwycistwo. Zajanieje nad nimi Soce. Ono rozjani nad nimi mroki ciemnoci, pokrzepi serca, wleje pokj. Doznaj odpoczynku wielkiego.”
 
    ::    Sowo na 20-03-2008 r.    ::
   Przez Efez, Jerozolim do Antiochii. Pawe pozosta jeszcze przez duszy czas, potem poegna si z brami i popyn do Syrii, a z nim Pryscylla i Akwila. W Kenchrach ostrzyg gow, bo zoy taki lub. Nastpnie przybyli do Efezu i tam ich zostawi. Sam za wszed do synagogi i rozprawia z ydami, a gdy go prosili, aby pozosta duej, nie zgodzi si, ale egnajc si z nimi, powiedzia: "Wrc do was, jeeli Bg zechce". I odpyn z Efezu. Po przybyciu do Cezarei uda si do Jerozolimy. I pozdrowiwszy [tamtejszy] Koci, zeszed do Antiochii. Zabawi tam pewien czas i wyruszy, aby obej kolejno krain galack i Frygi, umacniajc wszystkich uczniw.
(Dz 18,18-23)


   Komentarz: Wszystko musi mie swj pocztek. Dzieo ewangelizacji podjte przez Apostow rwnie. A to, co wydawao si niepozorne w ich posudze misyjnej, z dnia na dzie przeradza si w potg. Tak, jak z malekiego ziarenka gorczycy wyrasta wielkie drzewo, tak z dziea zapocztkowanego w maych, lichych gminach chrzecijaskich rozrasta si dzieo obejmujce i odradzajce cay wiat. Poruszone zostay Niebo i ziemia, tak, aby myl Boa nabraa ksztatu. Dlatego Pawe podejmuje now podr misyjn. Dlatego ponownie spotyka si z chrzecijanami na modlitwie. Dlatego modl si oni za siebie nawzajem. Dlatego modl si za wybranych i powoanych. Dlatego pragn wsplnego spotkania i modlitwy. Modl si. A Bg, w Trjcy witej, Ojciec, Syn i Duch wity bogosawi wszelkim poczynaniom. Bogosawi ich krokom, bogosawi ich mylom i sowom.
 
    ::    Sowo na 21-03-2008 r.    ::
   Dziaalno Apollosa. Pewien yd, imieniem Apollos, rodem z Aleksandrii, czowiek uczony i znajcy wietnie Pisma przyby do Efezu. Zna on ju drog Pask, przemawia z wielkim zapaem i naucza dokadnie tego, co dotyczyo Jezusa, znajc tylko chrzest Janowy. Zacz on odwanie przemawia w synagodze. Gdy go Pryscylla i Akwila usyszeli, zabrali go z sob i wyoyli mu dokadnie drog Bo. A kiedy chcia wyruszy do Achai, bracia napisali list do uczniw z poleceniem, aby go przyjli. Gdy przyby, pomaga bardzo za ask [Bo] tym, co uwierzyli. Dzielnie uchyla twierdzenia ydw, wykazujc publicznie z Pism, e Jezus jest Mesjaszem.
(Dz 18,24-28)


   Komentarz: wiat, ktry sta si terenem ewangelizacji prowadzonej przez uczniw Chrystusa jest bardzo skaony grzechem, tak bardzo odszed od Boga, od wiata Ducha. Bg jednak pragnie, aby ludzko powrcia do witej Mioci. Pragnie powrotu witoci. Dlatego Bg powouje witych w tych czasach, ktrych t ask chce obdarzy. Pragnie, aby witych yjcych w wiecie byo jak najwicej. Powouje ich zarwno spord ydw i pogan, kapanw jak i wieckich. Fakt, e jaki czowiek naucza to, co dotyczy Jezusa, nie oznacza automatycznie, e yje t witoci. Bg sam wybiera uczniw dla siebie. Ci za, kiedy zapon czyst, doskona mioci staj si zarzewiem wielkiego pomienia, ktry obejmowa bdzie coraz wicej serc. Bg zoy w czowieku imieniem Apollos t czyst, dziewicz mio. Wzbudzi w nim pragnienie witoci. Przygotowywa go do tej chwili, w ktrej staje si dla Niego wiecznie ponc pochodni, wiecznym ogniem mioci. Oczyszcza dusz swoj ufajc, e Bg wszystkim pokieruje.
 
    ::    Sowo na 22-03-2008 r.    ::
   Dziaalno w. Pawa w Efezie. Kiedy Apollos znajdowa si w Koryncie, Pawe przeszed okolice wyej pooone, przyby do Efezu i znalaz jakich uczniw. Zapyta ich: "Czy otrzymalicie Ducha witego, gdy przyjlicie wiar?" A oni do niego: "Nawet nie syszelimy, e istnieje Duch wity". "Jaki wic chrzest przyjlicie?" - zapyta. A oni odpowiedzieli: "Chrzest Janowy". "Jan udziela chrztu nawrcenia, przemawiajc do ludu, aby uwierzyli w Tego, ktry za nim idzie, to jest Jezusa" - powiedzia Pawe. Gdy to usyszeli, przyjli chrzest w imi Pana Jezusa. A kiedy Pawe woy na nich rce, Duch wity zstpi na nich. Mwili te jzykami i prorokowali. Wszystkich ich byo okoo dwunastu mczyzn. Nastpnie wszed do synagogi i odwanie przemawia przez trzy miesice rozprawiajc i przekonujc o krlestwie Boym. Gdy jednak niektrzy upierali si w niewierze, blunic wobec ludu przeciw drodze, odczy si od nich i oddzieli uczniw, i rozprawia codziennie w szkole Tyrannosa. Trwao to dwa lata, tak e wszyscy mieszkacy Azji, ydzi i Grecy, usyszeli sowo Paskie. Bg czyni te niezwyke cuda przez rce Pawa, tak e nawet chusty i przepaski z jego ciaa kadziono na chorych, a choroby ustpoway z nich i wychodziy ze duchy. Ale i niektrzy wdrowni egzorcyci ydowscy prbowali wzywa imienia Pana Jezusa nad optanymi przez zego ducha. "Zaklinam was przez Pana Jezusa, ktrego gosi Pawe" - mwili. Czynio to siedmiu synw niejakiego Skewasa, arcykapana ydowskiego. Zy duch odpowiedzia im: "Znam Jezusa i wiem o Pawle, a wy cocie za jedni?" I rzuci si na nich czowiek, w ktrym by zy duch, powali wszystkich i pobi tak, e nadzy i poranieni uciekli z owego domu. Dowiedzieli si o tym wszyscy ydzi i Grecy, mieszkajcy w Efezie, i strach pad na wszystkich, i wysawiano imi Pana Jezusa. Przychodzio te wielu wierzcych, wyznajc i ujawniajc swoje uczynki. I wielu te z tych, co uprawiali magi, poznosio ksigi i palio je wobec wszystkich. Warto ich obliczono na pidziesit tysicy denarw w srebrze. Tak potnie roso i umacniao si sowo Paskie.
(Dz 19,1-20)


   Komentarz: Wraz z czasem Kocioa rozpocz si czas Ducha witego, ktry oywia Koci. Objawiaj si liczne Jego dary, ktrymi Bg otwiera serca ludzkie na Jego dziaanie. Zwiksza si liczba osb, ktre otwarte na Ducha witego otrzymuj liczne aski objawiajce si rwnie na zewntrz. Koci Jezusa Chrystusa to Koci Duchowy i Duch si w nim przejawia, dziaa, a wierni chodz w Duchu. Dary za, ktre nas dziwi, zaskakuj, szokuj, w pierwotnym Kociele s czym zwyczajnym. Apostoowie nie hamuj tego pomienia mioci wybuchajcego w kolejnych duszach. Wiedz, e nie okieznaj wichru, nie powstrzymaj szumu. Modl si do Ducha witego o cige wiato, dar rozeznawania otrzymywanych darw. Nie obawiaj si ich, lecz pogbiaj swoje poznanie w odniesieniu do Ducha Boego, bowiem Koci, ktry prowadz to Wsplnota Ducha witego. Caa jest natchniona, a Duchem, ktry j prowadzi jest Duch Boy, ktry pragnie otwarcia serc i dusz! Pragnie ywego pomienia mioci w ludzkich sercach. Pragnie oddania si dusz pod Jego wadanie. Pragnie otwarcia oczu, uszu, ust, serc i dusz na Niego, by ujawniay si Jego dary. Tak, jak nie pochwycimy wiatru w donie, jak nie zamkniemy w doniach ognia, jak nie powstrzymamy wodospadu, jak nie zatrzymamy deszczu, tak, my ludzie, nie powstrzymamy Ducha witego, ktry pragnie napenia swj Koci rozlicznymi darami! Pragnie On Kocioa Ducha witego! Pragnie wiary w Jezusa Chrystusa, ktry tego Ducha obieca i zesa nam! Apostoowie uwierzyli w obietnic Chrystusa! Uwierzyli Mioci, ktra poprzez Wcielenie, poprzez mk i mier, a potem zmartwychwstanie i wniebowstpienie, udziela nam swego Ducha! Nie zamknli Go w duszach! Nie zamknli Go w rozprawach teologicznych, w teoriach i dociekaniach rozumowych! On jest Duchem! Nie czowiekiem! Jego nie da si zamkn w sztywnych ramach, umieci na obrazku, nakaza milczenie! On jest Duchem witym, Duchem Boym, Duchem Jezusa Chrystusa, ktry y, chodzi po ziemi jako Bg - Czowiek! Ktry siedzi teraz po prawicy Ojca i wraz z Nim zsya nam swego Ducha Mioci! Nadszed czas Ducha witego! Epoka Duchowa! Apostoowie i uczniowie Chrystusa yj Duchem! Uwierzyli w Boga, ktry jest Duchem! Uwierzyli w Moc i Potg Ducha! Mwi o Duchu i Jego dziaaniu! A On udziela im mocy sowa. On daje znaki. Oni id jak burza! Bo Duch wity ich prowadzi! Ich sowa tworz rzeczywisto, bo sam Duch to czyni!
 

©2010-2018 Wszelkie prawa zastrzeżone. Strona jest własnością Katolickiego Stowarzyszenia Konsolata. polityka prywatności


Do góry!