banner

 Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus.     Dziś niedziela, 22 kwietnia 2018 roku       Jesteś 1169596 naszym gościem.       Osób on-line: 6

Ewangelia wg. św. Marka

 Rozdział i wersety
 Tytuł poszczególnych fragmentów
    Mk 1,1-8
    Mk 1,9-11
    Mk 1,12-13
    Mk 1,14-15
    Mk 1,16-20
    Mk 1,21-22
    Mk 1,23-28
    Mk 1,29-31
    Mk 1,32-34
    Mk 1,35-39
    Mk 1,40-45
    Mk 2,1-12
    Mk 2,13-17
    Mk 2,18-22
    Mk 2,23-28
    Mk 3,1-6
    Mk 3,7-12
    Mk 3,13-19
    Mk 3,20-21
    Mk 3,22-30
    Mk 3,31-35
    Mk 4,10-13
    Mk 4,21-23
    Mk 4,24-25
    Mk 4,26-29
    Mk 4,30-32
    Mk 4,33-34
    Mk 4,35-41
    Mk 5,1-20
    Mk 5,21-34
    Mk 6,1-6
    Mk 6,7-13
    Mk 6,14-29
    Mk 6,30-44
    Mk 6,45-52
    Mk 6,53-56
    Mk 7,1-13
    Mk 7,14-23
    Mk 7,24-30
    Mk 7,31-37
    Mk 8,1-9
    Mk 8,10-13
    Mk 8,14-21
    Mk 8,22-26
    Mk 8,27-30
    Mk 8,31-33
    Mk 8,31-33
    Mk 9,2-8
    Mk 9,9-13
    Mk 9,14-29
    Mk 9,30-32
    Mk 9,33-37
    Mk 9,38-41
    Mk 9,42-50
    Mk 10,1-12
    Mk 10,13-16
    Mk 10,17-22
    Mk 10,23-27
    Mk 10,28-31
    Mk 10,32-34
    Mk 10,35-40
    Mk 10,41-45
    Mk 10,46-52
    Mk 11,1-11
    Mk 11,12-14
    Mk 11,15-19
    Mk 11,20-25
    Mk 11,27-33
    Mk 12,1-12
    Mk 12,13-17
    Mk 12,18-27
    Mk 12,28-34
    Mk 12,35-37
    Mk 12,38-40
    Mk 12,41-44
    Mk 13,1-4
    Mk 13,5-8
    Mk 13,9-13
    Mk 13,14-23
    Mk 13,24-27
    Mk 13,28-32
    Mk 13,33-37
    Mk 14,1-2
    Mk 14,3-9
    Mk 14,10-11
    Mk 14,12-16
    Mk 14,17-21
    Mk 14,22-25
    Mk 14,26-31
    Mk 14,32-42
    Mk 14,43-52
    Mk 14,53-65
    Mk 14,66-72
    Mk 15,1-5
    Mk 15,6-15
    Mk 15,16-20
    Mk 15,21-22
    Mk 15,23-28
    Mk 15,29-32
    Mk 15,33-37
    Mk 15,38-41
    Mk 15,42-47
    Mk 16,1-8
    Mk 16,9-14
    Mk 16,15-18
    Mk 16,19-20

 
23. Cel przypowieści.
    "A gdy był sam, pytali Go ci, którzy przy Nim byli, razem z Dwunastoma, o przypowieść. On im odrzekł: «Wam dana jest tajemnica królestwa Bożego, dla tych zaś, którzy są poza wami, wszystko dzieje się w przypowieściach, aby patrzyli oczami, a nie widzieli, słuchali uszami, a nie rozumieli, żeby się nie nawrócili i nie była im wydana [tajemnica]». I mówił im: «Nie rozumiecie tej przypowieści? Jakże zrozumiecie inne przypowieści?"
(Mk 4,10-13)


   Komentarz: Dzisiejszy fragment możemy odczytywać niemalże dosłownie. Kierowany jest bowiem do naszej Wspólnoty. Jest kierowany w tych czasach do wszystkich, którzy chcą słuchać. Otóż, czasy te są bardzo trudnymi. Są czasami, w których szatan niejako otrzymał pewnego rodzaju przyzwolenie na swoje działanie.
    Bóg dając człowiekowi wolną wolę, dał mu w ten sposób prawo wyboru. Prawo wyboru dobra lub zła. Czyli Boga lub szatana. Bóg znał całą przyszłość. Wiedział, w jaki sposób człowiek korzystać będzie z tej wolności. Mimo to, dał mu wolną wolę. To przejaw niepojętej miłości Boga. Każdy człowiek doświadcza w swoim życiu sytuacji, gdy, jeżeli coś tworzy, a więc jest to jego własnością, oczekuje przynajmniej uszanowania tego. Jeśli ktoś inny tego nie szanuje, źle traktuje, to w człowieku burzy się serce. Nawet, jeżeli daną rzecz ofiarowuje, to w sercu jest pewnego rodzaju przywiązanie do niej. I czuje w sercu „ukłucie” na widok nieodpowiedniego traktowania, przynajmniej nie takiego, jakiego by się spodziewał.
    To może dotyczyć drobiazgów. A co dopiero, gdy sprawa dotyczy rodziców i dzieci. Jak często spotykamy się ze zderzeniem woli rodzica i dziecka już dorosłego. Jak często trudno jest ojcu i matce pogodzić się z tym, że ich dziecko ma własne życie, ma prawo nim kierować według własnego upodobania. I chociaż mądrość życiowa rodzicom podpowiada, że ich własne dziecko popełnia błąd, to niestety mogą jedynie mu coś doradzić, wskazać, ale nie mogą go przymusić. Nawet do dobra. Muszą uszanować jego wolę, jego osobę, która posiada wolność, ma do niej prawo. A zniewolenie jej nie byłoby przejawem miłości. Właśnie o wolności będzie dzisiaj to rozważanie.
    Boża miłość przejawia się między innymi w danej nam, czyli stworzeniu, wolnej woli. Bóg, który jest Stwórcą jedynym, dał swemu stworzeniu prawo wybrania drogi życiowej. Prawo dokonania wyboru, opowiedzenia się za kim chce iść. Chociaż Bóg jest władcą absolutnym i nie ma innego takiego na świecie, to jednak w Świecie Ducha są dwie siły. Siła Boska - wszechpotężna, największa, moc nieskończona. Siła stwórcza, rodząca, budująca. Oraz siła szatana. Znacznie mniejsza, jednak od ludzkiej potężniejsza. To siła która jest przeciwieństwem Boskiej. Czyli nie tworzy, nie rodzi, nie buduje, a wszystko niszczy, zabija, rani, rujnuje. Bóg wnosi na świat światło. Szatan zanurza świat w ciemnościach. Bóg jest uosobieniem miłości, szatan - nienawiści. Bóg przebacza, obdarza miłosierdziem, szatan jest pełen zawiści, gniewu, agresji, złości. Bóg daje pokój, szatan wprowadza niepokój, lęk, obawy, strach, rozpacz. Bóg daje życie, szatan przyprawia o śmierć. I to śmierć wieczną. Te dwa przeciwieństwa ścierają się.
    Bóg, który jest siłą większą, panuje nad światem. Jedynie wolnej woli danej człowiekowi szatan może przypisywać fakt, iż posiada pewnego rodzaju władzę. Mówimy pewnego rodzaju, bowiem tak naprawdę, władzę całkowitą i nieodwołalną ma Bóg. Szatan korzysta ze swej władzy bardzo sprytnie i inteligentnie. Jego działanie cechuje przebiegłość posunięta do doskonałości. Człowiek nie zna tych sztuczek szatańskich, nie widzi, nie pojmuje i daje się bardzo szybko omotać. Jednak nie jest zupełnie bezbronny. Posiada coś bardzo istotnego. Ma duszę. W niej zamieszkuje Bóg. W niej złożony został ten cudowny pierwiastek Boski, można by rzecz ta prapamięć bycia w doskonałej relacji z Bogiem, harmonii, zażyłości za czasów pierwszych rodziców. Te dwie, czyli zakodowana w jestestwie ludzkim pamięć życia w zjednoczeniu z Bogiem oraz samo życie Boga w duszy, w jej najgłębszych zakamarkach (niestety często nieodkrywane) sprawiają, że człowiek czuje, doświadcza w swojej głębi, pragnie miłości, dobra, ciepła w relacjach. Nie dość na tym. On ma zakodowane pragnienie wyjścia poza obręb tylko tego co może dotknąć, zobaczyć, usłyszeć, posmakować czyli doświadczyć tylko zmysłami ciała. Człowiek w swym człowieczeństwie pragnie przejść tę barierę własnej materii, cielesności i wejść w Świat Ducha. Niestety nie zawsze dobrze odczytuje swoje pragnienia, nie zawsze w dobrą stronę te pragnienia kieruje.
    Nieodłącznym towarzyszem życia człowieka jest cierpienie. A człowiek nieustannie chce się od niego uwolnić. Dlatego często jego wybory podyktowane są chęcią pominięcia cierpienia, wyzbycia się go. Człowiek nie chce wysiłku, chce tego, co przychodzi łatwo. Człowiek nie lubi tego co przykre. Wybiera to co przyjemne. Jakże często nie zastanawia się nad tym, co kryje się za przyjemnością, łatwością dostępu, co kryje się w tak ponętnym, rzucającym się w oczy opakowaniu. Dokonuje wyboru czyniąc go bezmyślnie, idąc na „łatwiznę”, wygodę, przyjemność. I chociaż w sercu, gdzieś głęboko zapala się „alarmowa lampka”, chociaż niepokój wkrada się do duszy, to jest to chwilowe, jest odrzucane, spychane gdzieś w podświadomość. Człowiek dokonuje wyboru. Ale czy jest to już jego wolny wybór? A może szatan poprzez świat w którym żyje człowiek, poprzez otoczenie, tak wpłynął na psychikę, na pragnienia, dążenia, postawy, że człowiek machinalnie idzie za tym zupełnie nie zdając sobie sprawy.
    Współczesny świat czyni ludzi głuchymi i ślepymi. Chodzi tutaj o wrażliwość serca, wrażliwość duszy. Świat czyni ślepym na jedno, ale pokazuje drugie. Zatyka uszy na jedno, ale trąbi, robi dużo hałasu o drugim. Dzisiejszy świat zastępuje nam ten realny, w którym żyje Bóg, światem nierzeczywistym, światem wyobrażonym, wymyślonym przez szatana. Ta walka zła, to niejako zagarnianie świata, dokonuje się w Świecie Ducha, ale urzeczywistnia się w świecie, w którym żyjemy. Szatan pokazuje nam ten świat, świat materialny jako prawdziwy i jedyny, a zasłania nam Świat Ducha, Świat Boga, wyśmiewając, ironizując, nie szanując, atakując go. My chociaż wolni jesteśmy, to już zniewoleni poprzez skażenie grzechem pierworodnym oraz poprzez to nasilone działanie szatana na każdą duszę, dajemy się manipulować szatanowi. I tak popadamy w niewolę jeszcze większą.
    Dlatego Bóg mając w swym sercu tylko miłość do swego stworzenia, pragnie nawrócenia. Pragnie, by człowiek był świadomy tego zagrożenia, jakie niosą współczesne czasy. Dlatego Jezus mówi do nas poprzez karty Pisma św. i wyjaśnia nam ich znaczenie, sens, przesłanie. A czyni to wszystko po to, abyśmy będąc bardziej świadomymi, mogli dokonywać wolnych wyborów. Abyśmy dokonywali właściwych wyborów. Zauważmy, że Jezus jedynie wybranym wyjaśniał znaczenie przypowieści. Tylko niektórzy dostąpili tego, a pozostali mieli poznać dopiero po śmierci i zmartwychwstaniu Jezusa. Dopiero wtedy prawda o Nim jako Mesjaszu i Zbawicielu, prawda o królestwie Bożym zaczęła nabierać kształtu, wyrazu w sercach innych.
    Dzisiaj Jezus przychodzi do nas, jako do wybranych. Objawia nam samego siebie. Objawia prawdę o sobie, jaką jest to, iż jest On Miłością. Że z miłości zlewa teraz na ziemię potoki miłosierdzia, że pragnie ratować swe owieczki, które zaginęły. Chce je odszukać i przyprowadzić na powrót do domu Ojca. To nowe objawienie Boga, jest niczym innym, jak objawieniem miłości, wylewem tejże na świat tak bardzo jej spragniony, choć nieuświadamiający sobie tego. A zadaniem naszym, jako tych, których Bóg wybrał, by objawić im tę prawdę, jest głosić światu orędzie miłości i miłosierdzia.
    Najpierw jednak musimy sami dokonać wyboru. Wolnego wyboru. Wyboru pomiędzy dwiema siłami, między dwoma światami, pomiędzy Duchem Jasności a duchem ciemności. Ma to być wybór świadomy. Świadome opowiedzenie się kogo wybierasz, komu oddajesz swe życie, komu je zawierzasz, jaki jest twój cel ostateczny. Dopiero po dokonaniu tego świadomego wyboru, rozpocznie się twoja misja. Staniesz się orędownikiem Miłości lub nienawiści. To niezmiernie ważne, abyś świadomie, przed Bogiem dokonał tego wyboru. Uczynili to za ciebie w prawdzie twoi rodzice na Chrzcie św., jednak ty, jako osoba dorosła i świadoma, powinieneś odnawiać te przyrzeczenia, te wybory, bowiem wtedy dokonuje się niejako odnowienie twojego życia, odrodzenie duszy. To zaś pomaga ci kroczyć na drodze ku świętości, pomaga ci wzrastać, rozwijać się, kształtować, formować.
    Dzisiejszy fragment Bóg kieruje do nas, dusz maleńkich. Pragnie nam objawiać tajemnice Swej miłości. Pragnie nas przygotować tak, jak przygotowywał apostołów. Pragnie uczynić nas głosicielami Dobrej Nowiny o Bogu, który pałając do człowieka nieskończoną miłością, ustanawia dla ludzkości czas miłosierdzia, czas nawrócenia, czas łaski. Pragnie poprzez nas przygotować świat na Swoje przyjście. Na przyjście Boga Miłości. Rozważajmy sercem ten fragment Ewangelii, a Bóg niech nam błogosławi.

poprzedni          następny

©2010-2018 Wszelkie prawa zastrzeżone. Strona jest własnością Katolickiego Stowarzyszenia Konsolata. polityka prywatności


Do góry!