banner

 Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus.     Dziś niedziela, 22 kwietnia 2018 roku       Jesteś 1169597 naszym gościem.       Osób on-line: 6

Ewangelia wg. św. Marka

 Rozdział i wersety
 Tytuł poszczególnych fragmentów
    Mk 1,1-8
    Mk 1,9-11
    Mk 1,12-13
    Mk 1,14-15
    Mk 1,16-20
    Mk 1,21-22
    Mk 1,23-28
    Mk 1,29-31
    Mk 1,32-34
    Mk 1,35-39
    Mk 1,40-45
    Mk 2,1-12
    Mk 2,13-17
    Mk 2,18-22
    Mk 2,23-28
    Mk 3,1-6
    Mk 3,7-12
    Mk 3,13-19
    Mk 3,20-21
    Mk 3,22-30
    Mk 3,31-35
    Mk 4,10-13
    Mk 4,21-23
    Mk 4,24-25
    Mk 4,26-29
    Mk 4,30-32
    Mk 4,33-34
    Mk 4,35-41
    Mk 5,1-20
    Mk 5,21-34
    Mk 6,1-6
    Mk 6,7-13
    Mk 6,14-29
    Mk 6,30-44
    Mk 6,45-52
    Mk 6,53-56
    Mk 7,1-13
    Mk 7,14-23
    Mk 7,24-30
    Mk 7,31-37
    Mk 8,1-9
    Mk 8,10-13
    Mk 8,14-21
    Mk 8,22-26
    Mk 8,27-30
    Mk 8,31-33
    Mk 8,31-33
    Mk 9,2-8
    Mk 9,9-13
    Mk 9,14-29
    Mk 9,30-32
    Mk 9,33-37
    Mk 9,38-41
    Mk 9,42-50
    Mk 10,1-12
    Mk 10,13-16
    Mk 10,17-22
    Mk 10,23-27
    Mk 10,28-31
    Mk 10,32-34
    Mk 10,35-40
    Mk 10,41-45
    Mk 10,46-52
    Mk 11,1-11
    Mk 11,12-14
    Mk 11,15-19
    Mk 11,20-25
    Mk 11,27-33
    Mk 12,1-12
    Mk 12,13-17
    Mk 12,18-27
    Mk 12,28-34
    Mk 12,35-37
    Mk 12,38-40
    Mk 12,41-44
    Mk 13,1-4
    Mk 13,5-8
    Mk 13,9-13
    Mk 13,14-23
    Mk 13,24-27
    Mk 13,28-32
    Mk 13,33-37
    Mk 14,1-2
    Mk 14,3-9
    Mk 14,10-11
    Mk 14,12-16
    Mk 14,17-21
    Mk 14,22-25
    Mk 14,26-31
    Mk 14,32-42
    Mk 14,43-52
    Mk 14,53-65
    Mk 14,66-72
    Mk 15,1-5
    Mk 15,6-15
    Mk 15,16-20
    Mk 15,21-22
    Mk 15,23-28
    Mk 15,29-32
    Mk 15,33-37
    Mk 15,38-41
    Mk 15,42-47
    Mk 16,1-8
    Mk 16,9-14
    Mk 16,15-18
    Mk 16,19-20

 
47. Wyznanie Piotra.
    "Potem Jezus udał się ze swoimi uczniami do wiosek pod Cezareą Filipową. W drodze pytał uczniów: «Za kogo uważają Mnie ludzie?» Oni Mu odpowiedzieli: «Za Jana Chrzciciela, inni za Eliasza, jeszcze inni za jednego z proroków». On ich zapytał: «A wy za kogo Mnie uważacie?» Odpowiedział Mu Piotr: «Ty jesteś Mesjasz». Wtedy surowo im przykazał, żeby nikomu o Nim nie mówili."
(Mk 8,27-30)


   Komentarz: To pytanie Jezusa „A wy za kogo Mnie uważacie?” uczynimy dzisiaj tematem naszego rozważania. Jezus zadał to pytanie swoim uczniom. Wcześniej pytał, za kogo mają Go inni. Zadał je tylko ze względu na samych uczniów. Po to, by zastanowili się nad tym, kim jest Jezus?
    To pytanie nieraz nurtowało Jego uczniów, a także ścisłe grono apostołów. To, o czym mówił Jezus, nie było łatwe do zrozumienia. Nie było łatwe do przyjęcia. Jezus nie jeden raz usłyszał, iż Jego mowa jest trudna. Apostołowie często pytali i prosili o wyjaśnienia. Często też rozmawiali między sobą. Również o tym, kim naprawdę jest Jezus? Zadziwiał ich czynionymi cudami, pociągał miłością bijącą od całej Jego postaci. Intrygował mądrością, inteligencją, wiedzą. Zastanawiał faktem, że pomimo takiej mądrości, takiej mocy, wybrał życie tułacza. Przecież przy swoich zdolnościach i umiejętnościach mógłby szybko dorobić się majątku, mógłby być poważanym nauczycielem w jednej ze szkół. Z resztą z samego uzdrawiania mógłby nieźle żyć. A On chodził w coraz to inne miejsca i nauczał. Narażał się na różne nieprzyjemności, mimo, że przecież mógłby wielu z nich uniknąć. Tym bardziej, że często uprzedzał ich o mających nastąpić wydarzeniach. Znał przyszłość. Był niezwykły.
    Teraz zadał pytanie uczniom. „A wy za kogo Mnie uważacie?” Pytanie to znowu obudziło zainteresowanie uczniów osobą Jezusa, znowu poczuli ciekawość, znowu zastanawiali się, kim On właściwie jest? Mówił o sobie zadziwiające rzeczy. To sugerowałoby, iż jest kimś naprawdę niezwykłym. Wtedy Piotr kierowany Duchem Świętym, nagłym olśnieniem odparł: „Ty jesteś Mesjasz.” Słowa te wywarły ogromne wrażenie na słuchających. Spojrzeli na Jezusa, który potwierdził nakazując im, by nie mówili o tym nikomu.
    Samo słowo Mesjasz wywoływało wśród Żydów poruszenie. Przecież czekali na Mesjasza od wieków. Ich wyobrażenia, kim będzie i jaki będzie, odbiegały od siebie nawzajem, ale i od tego, kim był naprawdę Jezus. I chociaż w pismach dokładnie było określone, kim będzie Mesjasz, z jaką misją przyjdzie na świat, jak będzie cierpiał, umrze, to jednak Żydzi nie potrafili ze sobą tego wszystkiego odpowiednio powiązać i przewidzieć. W swoich wyobrażeniach i domysłach szli nieraz bardzo daleko, a jednak nie zobaczyli w Jezusie Mesjasza. Niektórzy nie chcieli zobaczyć.
    Jednak to pytanie Jezus zadaje dzisiaj nam: „A wy za kogo Mnie uważacie?” Kim dla nas jest Jezus? To pytanie bardzo ważne. Od odpowiedzi na to pytanie zależy bardzo wiele. Pomyśl, kim naprawdę dla ciebie jest Jezus. Nie zastanawiaj się nad odpowiedzią, która miałaby być poprawną w oczach Kościoła. Zastanów się, kim dla ciebie naprawdę i rzeczywiście jest Jezus. Kim jest? Nie - kim powinien być, ale kim jest? Czy w swojej odpowiedzi jesteś szczery? To również ważne. Szczerość, prawda wobec samego siebie, to najważniejsze. Więc zastanów się jeszcze raz, kim jest Jezus dla ciebie? Teraz mając tę odpowiedź w sercu, pomyśl, czy postępujesz zgodnie z tym, kim jest dla ciebie Chrystus? Czy rzeczywiście i autentycznie traktujesz Go tak, za kogo Go uważasz? Czy twoje zachowanie wyraża właśnie taką postawę, taką przyjętą prawdę o Jezusie? Czy może jednak, twoje traktowanie Go mówi o czymś innym? Iż twoje serce nie uważa Go za tego, za Kogo ty zadeklarowałeś teraz, że Go uważasz.
    Znasz prawdę o Jezusie. Ty ją znasz. Tej prawdy tak jasno określonej nie mieli uczniowie. Ty masz dwadzieścia wieków istnienia Kościoła. Ty już tę wiedzę posiadasz. Czy żyjesz zgodnie z tą wiedzą? Czy w sercu ją przyjąłeś jako swoją? Czy prawdziwie Jezus jest dla ciebie Mesjaszem? MESJASZEM!!! Czy jest Zbawicielem? Czy Jezus jest dla ciebie BOGIEM?
    Jeszcze raz Jezus zwraca się do nas i zadaje to pytanie: „A wy za kogo Mnie uważacie?” Spróbujmy jeszcze raz zastanawiając się nad naszą postawą życiową odpowiedzieć na to pytanie. Kim dla nas jest Jezus? Czy rzeczywiście wierzymy, że jest Bogiem? Czy wierzymy, że jest Mesjaszem? Czy wierzymy, że Zbawił nas? Czy wierzymy, że zgładził nasze grzechy? Czy wierzymy, że kocha nas tak, jak nikt inny na świecie i to On, tylko On jest w stanie dać nam szczęście? Czy my wierzymy? Za wyznaniem wiary powinna iść postawa. Za wyznaniem wiary powinny iść czyny. Prawdziwa wiara ma swoje następstwa. Czy w naszym życiu są te następstwa? Czy żyjemy zgodnie z tym, w co i w Kogo wierzymy? Czy prawdziwie wierzymy, że Jezus Chrystus jest Bogiem? Bogiem, który z miłości do nas zstąpił na ziemię i poszedł na Krzyż?
    Przyznaj, że wiara twoja jest bardzo słaba, bowiem, ty nie żyjesz Tym, w kogo wierzysz. Gdybyś, bowiem prawdziwie wierzył, codziennie spędzałbyś długie chwile w Kościele adorując swojego Boga. Codziennie czekałbyś z wielką niecierpliwością na Eucharystię, aby spotkać się z żywym Bogiem. Wychodziłbyś po Eucharystii szczęśliwy jak nikt, bowiem twoja dusza byłaby zjednoczona z Tym, w kogo wierzy. To zjednoczenie dawałoby ci wielką radość i nadawałoby twemu życiu prawdziwy sens. Cokolwiek byś czynił, dla Boga byś to robił, dziękując, wielbiąc, sławiąc Jego imię, głosząc wielką chwałę Bogu za to, co tobie uczynił. A wszelkie przeciwności znosiłbyś z radością, bowiem Jemu byś wszystko poświęcał, ofiarowywał i oddawał. O prawdziwie byłbyś najszczęśliwszym człowiekiem. Bowiem w Bogu upatrywałbyś swój cel, sens, szczęście, miłość i prawdę.
    Pozwól, że zapytam ciebie jeszcze raz, a ty potraktuj to pytanie naprawdę bardzo osobiście. Zanurz się w swojej duszy. Na tę chwilę zamknij oczy na cały świat, a bądź tylko ty i to pytanie. Staraj się zobaczyć Jezusa, który to pytanie tobie zadaje. Tak, więc jest On i ty. Nikogo więcej. Bądź szczery. Jezus zna twoją prawdziwą odpowiedź. On zna stan twojego serca. Wie wszystko o twojej duszy. Jednak zadając to pytanie chce, abyś ty uświadomił sobie prawdę o sobie samym, o swojej duszy, o swoim sercu. Chce, abyś stanął w prawdzie przed sobą samym. Ta prawda jest niezmiernie ważna. Dopóki tej prawdy nie wyznasz przed sobą, dopóty nie będziesz prawdziwie żył, prawdziwie wierzył, prawdziwie stawał przed Bogiem. Bo będzie to zawsze jakiś fałsz o tobie, twoje wyobrażenie, twoje marzenie, twoja maska, twój strój, ozdoba, kamuflaż, ale nie ty. Zatem stań przed Bogiem w prawdzie. Stań przed sobą w prawdzie i wyznaj, za kogo ty uważasz Jezusa?
    Nie wstydź się swojej odpowiedzi. Nikt jej nie słyszy, tylko Bóg, który zna prawdę. Pamiętasz Jego słowa? „Prawda was wyzwoli.” Życie w prawdzie o sobie samym daje człowiekowi wolność. Kiedy człowiek w końcu przyzna, kim jest, jaka jest jego wiara, kim jest dla niego Bóg i jak Boga traktuje; kiedy określi jakie ma pragnienia; kiedy wyzna przed Bogiem swoją słabość, a zarazem mimo wszystko, mimo całej nędzy, wyzna pragnienie życia z Nim, życia w świętości, w miłości, życia w Niebie - wtedy Bóg ześle łaskę. I ta łaska dotknie ciebie. Nie twoje wyobrażenie fałszywe o sobie, ale ciebie, bezpośrednio. A dotyk tej łaski wyrwie z twojej duszy okrzyk samego Piotra: „Ty jesteś Mesjasz!” I serce twoje będzie to czuło! Serce twoje będzie kochało! Serce twoje będzie pragnęło żyć w zgodzie z tym, co poczuło! I zechcesz żyć tak, jak tego od ciebie oczekuje Bóg. A serce twoje napełni się szczęściem. Zaczniesz dopiero wtedy prawdziwie starać się żyć w zgodzie z wyznaniem, jakie poczyniłeś. Pamiętaj jednak, że jesteś słaby. Więc codziennie stawaj pokornie w prawdzie przed Jezusem, codziennie słuchaj Jego pytania, codziennie wyznawaj swoją wiarę, a doznawać będziesz dotyku łaski, która będzie ciebie umacniać na twojej drodze wiary.
    Teraz niech Bóg błogosławi ciebie na czas tych rozważań. Niech Duch Święty doda ci odwagi do stanięcia w prawdzie przed sobą i Bogiem.

poprzedni          następny

©2010-2018 Wszelkie prawa zastrzeżone. Strona jest własnością Katolickiego Stowarzyszenia Konsolata. polityka prywatności


Do góry!