banner

 Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus.     Dziś poniedziałek, 17 grudnia 2018 roku       Jesteś 1221848 naszym gościem.       Osób on-line: 14

Ewangelia wg. św. Marka

 Rozdział i wersety
 Tytuł poszczególnych fragmentów
    Mk 1,1-8
    Mk 1,9-11
    Mk 1,12-13
    Mk 1,14-15
    Mk 1,16-20
    Mk 1,21-22
    Mk 1,23-28
    Mk 1,29-31
    Mk 1,32-34
    Mk 1,35-39
    Mk 1,40-45
    Mk 2,1-12
    Mk 2,13-17
    Mk 2,18-22
    Mk 2,23-28
    Mk 3,1-6
    Mk 3,7-12
    Mk 3,13-19
    Mk 3,20-21
    Mk 3,22-30
    Mk 3,31-35
    Mk 4,10-13
    Mk 4,21-23
    Mk 4,24-25
    Mk 4,26-29
    Mk 4,30-32
    Mk 4,33-34
    Mk 4,35-41
    Mk 5,1-20
    Mk 5,21-34
    Mk 6,1-6
    Mk 6,7-13
    Mk 6,14-29
    Mk 6,30-44
    Mk 6,45-52
    Mk 6,53-56
    Mk 7,1-13
    Mk 7,14-23
    Mk 7,24-30
    Mk 7,31-37
    Mk 8,1-9
    Mk 8,10-13
    Mk 8,14-21
    Mk 8,22-26
    Mk 8,27-30
    Mk 8,31-33
    Mk 8,31-33
    Mk 9,2-8
    Mk 9,9-13
    Mk 9,14-29
    Mk 9,30-32
    Mk 9,33-37
    Mk 9,38-41
    Mk 9,42-50
    Mk 10,1-12
    Mk 10,13-16
    Mk 10,17-22
    Mk 10,23-27
    Mk 10,28-31
    Mk 10,32-34
    Mk 10,35-40
    Mk 10,41-45
    Mk 10,46-52
    Mk 11,1-11
    Mk 11,12-14
    Mk 11,15-19
    Mk 11,20-25
    Mk 11,27-33
    Mk 12,1-12
    Mk 12,13-17
    Mk 12,18-27
    Mk 12,28-34
    Mk 12,35-37
    Mk 12,38-40
    Mk 12,41-44
    Mk 13,1-4
    Mk 13,5-8
    Mk 13,9-13
    Mk 13,14-23
    Mk 13,24-27
    Mk 13,28-32
    Mk 13,33-37
    Mk 14,1-2
    Mk 14,3-9
    Mk 14,10-11
    Mk 14,12-16
    Mk 14,17-21
    Mk 14,22-25
    Mk 14,26-31
    Mk 14,32-42
    Mk 14,43-52
    Mk 14,53-65
    Mk 14,66-72
    Mk 15,1-5
    Mk 15,6-15
    Mk 15,16-20
    Mk 15,21-22
    Mk 15,23-28
    Mk 15,29-32
    Mk 15,33-37
    Mk 15,38-41
    Mk 15,42-47
    Mk 16,1-8
    Mk 16,9-14
    Mk 16,15-18
    Mk 16,19-20

 
82. Przyjście Chrystusa.
    "W owe dni, po tym ucisku, słońce się zaćmi i księżyc nie da swego blasku. Gwiazdy będą padać z nieba i moce na niebie zostaną wstrząśnięte. Wówczas ujrzą Syna Człowieczego, przychodzącego w obłokach z wielką mocą i chwałą. Wtedy pośle On aniołów i zbierze swoich wybranych z czterech stron świata, od krańca ziemi aż do szczytu nieba."
(Mk 13,24-27)


   Komentarz: Fragment ten nie służy temu, byśmy z drżeniem i lękiem oczekiwali Dnia Pańskiego. Ten fragment ma uświadomić nam sam fakt, iż kiedyś taki dzień nastąpi, a naszym zadaniem jest przygotować się do niego. Będzie to czas wielkiego triumfu Boga, czas, gdy okaże się On w swej chwale, w pełni swego Majestatu. To czas, gdy szatan ostatecznie skryje się w otchłaniach piekła, a dusze umiłowane szczególnie przez Boga, które życiem swym oddawały Mu cześć, okazując miłość, które przyjęły Boga za swego Zbawiciela, choćby stało się to w ostatnim momencie ich życia, dusze te zbierze Bóg, aby mogły zaznawać radości wiecznej przy Jego boku.
    Jednak jak już powiedzieliśmy, należy się do tego dnia - czasu przygotować. Nikt nie wie, kiedy to się stanie, ale każdy wie, iż to nastąpi. I choćby miało jeszcze minąć tysiące lat, to każdy z nas żyć powinien tak, jakby miało się to dokonać za jego życia. Bowiem ten krótki okres życia ziemskiego decyduje o naszej wieczności. Jak zatem żyć, by z radością oczekiwać Dnia Pańskiego? Jak nastawić własne serce, by nie czuło strachu, a cierpliwie czekało? Co zrobić, aby prawdziwie zrozumieć czym będzie ten czas? Jak zagłębić się w jego wymowę?
    Człowiek niestety bardzo spłyca znaczenie czasu nadejścia Jezusa w swej chwale. On sprowadza ten dzień do dnia sądu, dnia, w którym Sprawiedliwy Bóg rozstrzygnie kto, na co zasłużył i rozdzieli ludzkość na tych co do piekła, do czyśćca i do nieba pójdą. Owszem, Bóg okaże swą sprawiedliwość, ale dzień ten nie będzie zwykłym dniem podziału według miary Bożej. Nie będzie zwykłym wymierzeniem kary i nagrody w pojęciu ludzkim. A tak się zwykło przyjmować. Chciałbym byśmy dzisiaj nieco przybliżyli sobie to pojęcie Dnia Pańskiego. Oczywiście na miarę naszych możliwości pojmowania i przyjmowania Prawdy Bożej, która jest niepojętą i dla rozumu ludzkiego nie do ogarnięcia. Jednak Bóg daje swoim dzieciom pewne wskazania, by mimo całej złożoności, a raczej nadzwyczajnej prostoty tej Prawdy, mogły one choć w pewnej części przybliżyć się do niej.
    Dlaczego mówimy o prostocie? Otóż Prawda jest jedna. Jest nią Bóg. Jest ona tak prosta, że ludzki sposób rozumowania nie potrafi tego przyjąć, ponieważ człowiek przyzwyczaił się do komplikowania wszystkiego, do snucia długich wywodów. A im coś ważniejszego, tym zdaniem człowieka powinno mieć dłuższe uzasadnienie, dłuższą argumentację, bardziej skomplikowane tezy, antytezy, dowody i wywody. Wiąże się to z nauką i przyjmowaniem świata bardziej rozumowo, niż sercem, niż duchem. Dlatego człowiek stara się wszystko zbadać, opisać, ująć w pewne ramy logiki, a co poza te ramy wychodzi, nie brane jest zbyt poważnie, bądĽ też wrzucane jest do ogólnego kosza zjawisk niezbadanych. Boga jednak nie da się ująć w naukowe wywody. Nie da się ująć w długi zapis znaków, matematycznych obliczeń. Nie da się też stworzyć dowodów na Jego istnienie lub nieistnienie, na Miłość, Zbawienie, Miłosierdzie, Prawdę i Dobro. Przyjmowane są one jako pojęcia, jako pewne idee, w zależności od obranej filozofii. Traktowane mniej lub bardziej poważnie.
    Pragnę byśmy dzisiaj zwrócili naszą uwagę na fakt, iż wszystko to, co człowiek próbuje nazwać i zakwalifikować do jakieś doktryny filozoficznej, dla osoby wierzącej nie jest tylko samym pojęciem, pustym słowem, ideą. Pojęcie Boga, jakkolwiek traktowane przez różne religie i filozofie, dla nas, dusz najmniejszych jest pewną rzeczywistością, która jest żywa, która kształtuje nas, nasze życie, ma ogromny wpływ na całe stworzenie. My przyjmujemy Boga jako osobę - Ducha. Nasze relacje z Bogiem mają wymiar relacji osobowych, duchowych. I chociaż bardzo trudno nam zrozumieć, pojąć, ogarnąć Boga, to jednak On nieustannie szuka tego kontaktu z nami i okazuje nam swoje oblicze miłości w taki sposób, abyśmy mogli Go choć trochę zrozumieć, zbliżyć się do Niego i nawiązać kontakt.
    Oczywiście dzieje się to wszystko w sferze Ducha. To, co Bóg czyni dla człowieka, ze względu na niego, czyni tak, by ten mógł, próbować chociaż trochę to zrozumieć. Cały czas mówimy o próbie zrozumienia, ogarnięcia umysłem ponieważ Doskonałość Boga, Mądrość Doskonała, Miłość Doskonała, Wiedza Absolutna sprawiają, że człowiek, który jest niczym wobec tego Absolutu, nie jest w stanie sam nawet na krok zbliżyć się do Boga, do Prawdy, do Mądrości, do Miłości, do Doskonałego. Bóg otwiera przed nim siebie, zniża się do człowieka. Można by to przyrównać do rodziców, którzy na przykład kucają przy bawiącym się, baraszkującym na dywanie swoim maleństwie, by chociaż odrobinę zbliżyć się do „jego poziomu” patrzenia oraz by to dziecko mogło ze swego poziomu bez lęku patrzeć na nich. Bowiem świat z pozycji dwulatka wygląda zupełnie inaczej, niż z pozycji osoby dorosłej o wzroście metr siedemdziesiąt, która ma już pewne doświadczenie życiowe, wiedzę i wykształcenie.
    Tak też Bóg w pewnym sensie zniża się do człowieka, by ten mógł próbować poznawać Go. Za każdym razem jednak będzie to jedynie próba poznania, zrozumienia, ogarnięcia umysłem. W dodatku człowiek przez całe swoje życie kształci się, swój umysł nieustannie ćwiczy i poznając świat przyjmuje go jako niezwykle skomplikowaną rzeczywistość, pełną zależności, praw, którą trudno jest pojąć bez należytej wiedzy, wykształcenia i doświadczenia. Ten sposób patrzenia na świat narzuca mu również sposób patrzenia i przyjmowania Boga. Co nie jest właściwe. Bo Bóg nie jest systemem zależności, praw fizyki, relacji społecznych, związków chemicznych. Jest Rzeczywistością zupełnie inną od tej, którą człowiek próbuje przez całe swoje życie poznać i ujarzmić. Jest Duchem. Jego rzeczywistość jest duchowa. Poznanie następuje poprzez ducha. Zbliżenie i nawiązanie relacji - duchowe. Toteż przygotowanie się na przyjście Jezusa również powinno mieć wymiar duchowy. Pojmowanie Dnia Pańskiego - także poprzez Ducha.
    Nie należy skupiać się na zewnętrznych znakach Dnia Pańskiego, choć dane są nie bez przyczyny. Jednak dla nas teraz najważniejsze jest przygotowanie się do tego czasu. To przygotowanie się ma wymiar duchowy. Z ducha ma wypływać. Z niego bierze początek. W nim się rozwija. I chociaż obejmuje całego człowieka, to wiedzmy, że to duch jest wieczny. Duch jest Panem. Ciało zaś dane jest nam jako zamieszkanie ducha. A więc Duch daje życie. Mamy stawać się duchowymi, bo takimi będziemy w wieczności. Tak więc nasze przygotowanie to droga rozwoju duchowego, do dążenie ku przemianie z cielesnych na duchowych, to wchodzenie w wymiar duchowy, to poznawanie Świata Duchowego. Bo w nim żyje Bóg. Bo Bóg jest Duchem.
    Niech Bóg błogosławi nas, Jego dzieci, na czas tych trudnych, ale jakże ważnych rozważań. Niech poprowadzi nas Duch Święty.

poprzedni          następny

©2010-2018 Wszelkie prawa zastrzeżone. Strona jest własnością Katolickiego Stowarzyszenia Konsolata. polityka prywatności


Do góry!