banner

 Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus.     Dziś czwartek, 23 listopada 2017 roku       Jesteś 1130259 naszym gościem.       Osób on-line: 2

Konferencja Wiekopostna

"Bądźcie miłosierni, jak Ojciec wasz jest miłosierny."

Miłość nieprzyjaciół. - Łk 6,27-36 Lecz powiadam wam, którzy słuchacie: Miłujcie waszych nieprzyjaciół; dobrze czyńcie tym, którzy was nienawidzą; błogosławcie tym, którzy was przeklinają, i módlcie się za tych, którzy was oczerniają. Jeśli cię kto uderzy w [jeden] policzek, nadstaw mu i drugi! Jeśli bierze ci płaszcz, nie broń mu i szaty! Daj każdemu, kto cię prosi, a nie dopominaj się zwrotu od tego, który bierze twoje. Jak chcecie, żeby ludzie wam czynili, podobnie wy im czyńcie! Jeśli bowiem miłujecie tych tylko, którzy was miłują, jakaż za to dla was wdzięczność? Przecież i grzesznicy miłość okazują tym, którzy ich miłują. I jeśli dobrze czynicie tym tylko, którzy wam dobrze czynią, jaka za to dla was wdzięczność? I grzesznicy to samo czynią. Jeśli pożyczek udzielacie tym, od których spodziewacie się zwrotu, jakaż za to dla was wdzięczność? I grzesznicy grzesznikom pożyczają, żeby tyleż samo otrzymać. Wy natomiast miłujcie waszych nieprzyjaciół, czyńcie dobrze i pożyczajcie, niczego się za to nie spodziewając. A wasza nagroda będzie wielka, i będziecie synami Najwyższego; ponieważ On jest dobry dla niewdzięcznych i złych. Bądźcie miłosierni, jak Ojciec wasz jest miłosierny.

1. Prośba o Miłość Miłosierną. Kochana Wspólnoto Wieczernika. Ten fragment z Ewangelii św. Łukasza bardzo dobrze oddaje to, co chcę z Wami rozważać podczas najbliższych naszych modlitewnych spotkań. A mianowicie, Czuję sercem, że Pan Jezus zwraca się do nas wszystkich z prośbą o Miłość Miłosierną. Otóż między sobą we Wspólnocie mamy osoby, które bardzo kochamy, a tym samym otaczamy dużą życzliwością i ta miłość przychodzi nam łatwo - sama wchodzi do serca. Są jednak i takie osoby, wobec których czujemy mniejszy, czy większy dystans, czasem wręcz niechęć. U nich ostrzej widzimy wady. To wobec nich Pan Jezus prosi nas o szczególną miłość.

2. Postanowienie miłowania i okazywania miłości i miłosierdzia. Chciałbym, abyśmy podczas przeżywanych dni Wielkiego Postu powzięli ważne postanowienie - postanowienie miłowania i okazywania miłości i miłosierdzia tym, do których zbytniej sympatii nie czujemy. Starajmy się, zgodnie z tym postanowieniem, podchodzić do takiej osoby i z wielką miłością z nią rozmawiać. Często, przy każdej okazji z taką osobą, choć przez chwilę starajmy się przebywać przekazując miłość, aż prawdziwie w swym sercu tę miłość poczujemy, gdyż wtedy pozwalamy zagościć jej w nas.

3. Wspólnota serc i dusz. Niech nasza Wspólnota stanie się prawdziwie Wspólnotą serc i dusz - to niech będzie pragnieniem każdego z nas. Nie pozwalajmy, by pośród nas pielęgnowane były niechęci, niedomówienia, podejrzliwości i obmowy. Módlmy się za siebie nawzajem. Szczególnie gorąco módlmy się za osoby, do których tej bliskości i sympatii nie odczuwamy. Tych Braci i Siostry starajmy się objąć żarliwą modlitwą, ufając, że sam Bóg będzie przemieniał wtedy nasze serca. Niech Wielki Post stanie się dla nas czasem odkrywania piękna w tych duszach i doświadczania wzajemnej miłości. Lecz pamiętajmy, by ze strony każdego z nas wychodził ten trud przełamania własnego "ja", miłości własnej. Kiedy miłość będzie między nami, wtedy silniejsi już mocą tej miłości będziemy mogli wyjść z nią na zewnątrz. Ale dopóki w sercu jest choćby odrobina niechęci - pozostaje słabość, a Wspólnota osłabiona jest tą słabością.

4. Tu dopiero tak naprawdę rozpoczyna się nasze powołanie. Kochani. Okazywanie miłości i miłosierdzia tym, którzy nas kochają jest proste - samo płynie z serca. Nie jest to wtedy żadną naszą ludzką zasługą. Gdy wychodzimy ze Wspólnoty na zewnątrz, wracamy do swojej rzeczywistości, jakże często różnej od tej wymarzonej, idealnej - tu dopiero tak naprawdę rozpoczyna się nasze powołanie, a jednocześnie sprawdzian naszej miłości. Zderzamy się ze złem, z niechęcią otoczenia, z podejrzliwością, z kłamstwem, brudem. Zderzamy się z chciwością, ze sprytem, z egoizmem, z maniakalną wręcz zapobiegliwością.

5. Jak owieczki między wilki. Musimy być silni Bożą miłością, aby temu nie ulec. Bowiem wchodzimy jak owieczki między wilki i łatwo wtedy poddać się. Często wtedy przypominajmy sobie powyższy fragment z Ewangelii św. Łukasza o miłości nieprzyjaciół. A jako nasze motto, najważniejsze zdanie, zdanie przewodnie, które sam Bóg chciałby, abyśmy wyryli w swoich sercach jest: Bądźcie miłosierni, jak Ojciec wasz jest miłosierny. Myślimy zapewne, że nieprzyjacielem jest ktoś inny, z kim zbyt blisko nie jesteśmy, nie żyjemy, kto jawnie objawia swoją wrogość i niechęć. Jednak jest inaczej. Tu nie chodzi tylko o "stałych" nieprzyjaciół. Bliski, gdy sprzeciwia się, gdy rani, na ten moment traktowany jest często jak nieprzyjaciel. Tak być nie może.

6. Jezus prosi nas o Miłość Miłosierną wobec naszych bliskich. Kochajmy swoich bliskich szczególnie, gdy nas ranią, szczególnie, gdy zło dotyka nas posługując się najbliższymi. Jezus prosi nas o Miłość Miłosierną wobec naszych bliskich. Zranienia pochodzące od nich szczególnie bolą. Bądźmy miłosierni. Przebaczajmy od razu. Nie chowajmy urazy. Jezus pragnie, abyśmy byli miłosierni, jako i On jestem miłosierny. Prosi nas, gdyż to jest niezmiernie ważne. Prosi o miłość i miłosierdzie wobec siebie nawzajem w rodzinach. Prosi o to zarówno w drobnych sprawach, podczas zwykłych codziennych sytuacji, rozmów i zdarzeń. Prosi również odnośnie spraw i wydarzeń ważnych, bardzo bolesnych, które być może bardzo zaważyły na naszych wzajemnych relacjach, poraniły nas wzajemnie i wprowadziły między nami chłód, niechęć, brak szczerości, nieufność, zamknięcie się na siebie nawzajem.

7. Jezus pragnie Triumfu Bożej Miłości. Bóg pragnie nas z tego uzdrowić. Pragnie miłości prawdziwej w naszych rodzinach. Jeśli jednak nie będzie miłości miłosiernej, chęci przebaczenia swoim bliskim, będziemy bardzo słabi. Wtedy nie może być mowy o Triumfie Bożej Miłości w nas, a poprzez nas na świecie. A Jezus pragnie tego Triumfu. Zatem podejmijmy wysiłek, módlmy się o miłość we Wspólnocie i w rodzinach, które są małymi wspólnotami. Prośmy o tę miłość w naszych sercach, o przebaczenie w nich, o siły by wyciągać stale dłoń do bliskiej osoby, by nadstawić policzek, mimo spodziewanego uderzenia, by otwierać się mimo zranienia, by ufać mimo nieszczerości. Dopiero wtedy, gdy w sercach zagości Miłość Miłosierna, gdy nią zaczniemy żyć prawdziwie w rodzinach, we Wspólnocie, dopiero wtedy może być mowa o Triumfie Bożej Miłości w nas i pośród nas.

8. Zgodnie z Przykazaniem Miłości. Dalsze postępowanie zależne jest od poszczególnych sytuacji, czy też słabości. Zawsze jednak powinniśmy szczególnie zwracać uwagę na Przykazanie Miłości obejmujące wszystko inne. Wszędzie potrzeba miłości. Jeśli ona gości w sercu, ustępują słabości, jest ich poznanie i próba przełamywania, jest zrozumienie istoty grzechu i odpowiedź na niego miłością.




©2010-2017 Wszelkie prawa zastrzeżone. Strona jest własnością Katolickiego Stowarzyszenia Konsolata. polityka prywatności


Do góry!