banner

 Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus.     Dziś sobota, 25 listopada 2017 roku       Jesteś 1130840 naszym gościem.       Osób on-line: 2


Rozważania dla kroczących Maleńką Drożyną Miłości


Zamieszczamy tu kilka podstawowych wskazań dotyczących życia na drodze dusz najmniejszych według słów zamieszczonych na naszych DYPLOMIKACH

***

Rozważanie 1



Na Dyplomikach jest taki zapis: "Maleńka droga miłości" siostry Konsolaty zawiera się w:

*. nieustannym akcie miłości czynionym sercem;*

*. "tak" - wszystkim z uśmiechem widząc we wszystkich Jezusa i przyjmując w nich samego Jezusa;*

*. "tak" - na wszystko, (czego Pan zażąda od duszy), z* *dziękczynieniem.*

Dusza Maleńka na drodze swojego powołania ma kochać i naśladować Jezusa. Tego Jezusa, który, gdy jest obrażany, wyśmiewany. Jezus cały czas był cichy, łagodny i kochał. I Dusza Maleńka ma taka być.

Podejmując to powołanie pamiętajmy, że i nas mogą dotknąć takie słowa, które mocno zabolą. Najbardziej boleć nas będą słowa naszych bliskich, bowiem ich kochamy szczególnie. Wtedy bardziej boli. A bądźmy jak Jezus - przyjmujmy wszystko z wielką pokorą i odpowiadajmy miłością. Nie musimy mówić, po prostu kochajmy. Nie dajmy się ponieść emocjom. Nie dajmy się ponieść nerwom.

I jeszcze jedno, słowa, które bardzo często mówią inni nie dyktuje ich głębia serca, są podszeptami szatana, który wykorzystuje słabość ludzką. I potem twoi bliscy żałują tych słów. Więc ty staraj się od razu zapominać ten ból i te słowa, aby od razu przebaczyć i kochać. Zobaczysz, z czasem zajdą wielkie zmiany i z czasem miłość będzie także wokół ciebie. A więc patrz na Jezusa, który z wielką pokorą, z łagodnością, będąc cały cichy, potulny przyjmuje to swoje powołanie i kocha.



*AKT POŚWIĘCENIA*


Najświętsze Serce Jezusa, któreś tak bardzo ukochało ludzi i niczego innego od nich nie żądasz jak tylko miłości.

ja, ..........................................................................................

pragnąc zaspokoić pragnienie Twego Boskiego Serca, przez ręce Maryi Niepokalanej, poświęcam się Tobie jako Twój (Twoja) "Maleńki(a)". Przyrzekam starać się ze wszystkich sił, aby uczynić z mego życia nieustanny akt miłości, połączony z "tak - wszystkim z uśmiechem" i "tak - na wszystko z dziękczynieniem". Przyjmij, o dobry Jezu ten mój akt oddania się Tobie, zanurz go w Twojej Przenajdroższej Krwi, pobłogosław go swoją wszechmocną łaską, abym był(a) Ci wierny(a) aż do śmierci i by akt miłości, zapoczątkowany tu, na ziemi, mógł kiedyś uwiecznić się w Niebie. O Serce Jezusa spragnione miłości i dusz, uczyń mnie Twoją małą Hostią miłości, abym mógł (mogła) współpracować z Tobą i z Matką Najświętszą w dziele zbawienia dusz.

Amen.


***

Rozważanie 2


Kolejne słowa zawarte w naszych dyplomikach:

"Stałymi dyspozycjami duszy "maleńkiej" są: ufność i całkowite powierzenie się Bogu, Te dwa "święte usposobienia" są konsekwencją życia miłością i świadczą o osiągnięciu już pewnej doskonałości w życiu aktem miłości. "

Komentarz:

Pomyśl sobie teraz o czymś co uważasz za jeden z największych twoich krzyży; jakiś ból, cierpienie, coś czego może się obawiasz, czego się lękasz. Zobacz to, czego się lękasz. Swoje cierpienie zobacz w formie krzyża. I w swoim sercu przytul ten krzyż teraz i ucałuj go. Uczyń to całym sercem. Uczyń to! Nie lękaj się! Wiedz, że przyjmowanie krzyża uwalnia duszę od lęku, od lęku przed krzyżem. Dusza staje się lżejsza, bowiem nie posiada tego lęku, staje się radosna. I okazuje się, że ten krzyż wcale nie jest taki ciężki, że zostaje przemieniony przez Boga i okazuje się, że możesz już nieść go, a w twoim sercu dokonuje się nawrócenie.

To jest właśnie droga maleńkich. Codziennie rano wstać, codziennie rano uklęknąć przed krzyżem, codziennie rano uśmiechnąć się do swojego krzyża, przytulić i ucałować. Codziennie rano powiedzieć Jezusowi: "Chcę wypełnić moje powołanie, powołanie bycia najmniejszym, pójścia maleńką drożyną miłości, abyś Ty, Jezu, wypełnił mnie Sobą, przemienił w miłość i dał życie wieczne w Twoim Sercu, w zjednoczeniu z Twoją miłością wraz ze Świętymi i Aniołami.





*AKT POŚWIĘCENIA*


Najświętsze Serce Jezusa, któreś tak bardzo ukochało ludzi i niczego innego od nich nie żądasz jak tylko miłości.

ja, ..........................................................................................

pragnąc zaspokoić pragnienie Twego Boskiego Serca, przez ręce Maryi Niepokalanej, poświęcam się Tobie jako Twój (Twoja) "Maleńki(a)". Przyrzekam starać się ze wszystkich sił, aby uczynić z mego życia nieustanny akt miłości, połączony z "tak - wszystkim z uśmiechem" i "tak - na wszystko z dziękczynieniem". Przyjmij, o dobry Jezu ten mój akt oddania się Tobie, zanurz go w Twojej Przenajdroższej Krwi, pobłogosław go swoją wszechmocną łaską, abym był(a) Ci wierny(a) aż do śmierci i by akt miłości, zapoczątkowany tu, na ziemi, mógł kiedyś uwiecznić się w Niebie. O Serce Jezusa spragnione miłości i dusz, uczyń mnie Twoją małą Hostią miłości, abym mógł (mogła) współpracować z Tobą i z Matką Najświętszą w dziele zbawienia dusz.

Amen.

***


Rozważanie 3


Kolejne słowa zamiesczone na Dyplomikach:
"Dusze maleńkie" zaproszone są do wzrastania w miłości: w tym sensie można mówić o "*szczególnym powołaniu do miłości", które samo w sobie jest już zawarte w powołaniu chrześcijańskim i wypełnia się w sposób charakterystyczny w każdej duszy, stosownie do jej życiowych warunków."

Komentarz:
Droga najmniejszych polega między innymi na tym, że masz przyjmować z miłością to, co doznajesz przykrego od innych. Masz się do tego uśmiechnąć. Do tych osób, które zadają ci ból masz się uśmiechnąć z miłością. Nie odpowiadać słowem za słowo złe, ale miłością. Masz odpowiadać na wszystko miłością. I nie denerwuj się na siebie, że ci to nie wychodzi. Nie denerwuj się na siebie, że znowu ci się to nie udało. Przecież jesteś mały i słaby, najmniejszy i masz prawo do tego, żeby upadać, bo nie masz przecież sił, ale twoją mocą z czasem powoli będzie miłość wypełniająca twoje serce. Im bardziej będziesz starał się kochać, szczególnie w trudnych sytuacjach, tym więcej miłości będziesz miał w sercu. Dając tę miłość będziesz sam ją doświadczał i napełniał się ją coraz bardziej. Im mniej dajesz, tym mniej posiadasz sam. Bóg dał wszystko, a więc ma pełnię miłości w sobie. Bóg miłością napełnił swoją Matkę, Maryję, bo cała się Jemu oddała, a więc w zamian również otrzymała wszystko -- samego Boga. I ty również możesz otrzymać samego Boga dając wszystko, kochając ponad wszystko.



*AKT POŚWIĘCENIA*


Najświętsze Serce Jezusa, któreś tak bardzo ukochało ludzi i niczego innego od nich nie żądasz jak tylko miłości.

ja, ..........................................................................................

pragnąc zaspokoić pragnienie Twego Boskiego Serca, przez ręce Maryi Niepokalanej, poświęcam się Tobie jako Twój (Twoja) "Maleńki(a)". Przyrzekam starać się ze wszystkich sił, aby uczynić z mego życia nieustanny akt miłości, połączony z "tak - wszystkim z uśmiechem" i "tak - na wszystko z dziękczynieniem". Przyjmij, o dobry Jezu ten mój akt oddania się Tobie, zanurz go w Twojej Przenajdroższej Krwi, pobłogosław go swoją wszechmocną łaską, abym był(a) Ci wierny(a) aż do śmierci i by akt miłości, zapoczątkowany tu, na ziemi, mógł kiedyś uwiecznić się w Niebie. O Serce Jezusa spragnione miłości i dusz, uczyń mnie Twoją małą Hostią miłości, abym mógł (mogła) współpracować z Tobą i z Matką Najświętszą w dziele zbawienia dusz.

Amen.

***


Rozważanie 4


Na naszym Dyplomiku jest zapis:

"Konsolato, trwaj przy ciągłym "Jezu, Maryjo kocham Was, ratujcie dusze!" Widzisz: tylko to jedno postanowienie da ci moc, aby na każde moje żądanie ofiary odpowiedzieć "tak"."

Żyjąc nieustannym "Jezu, Maryjo kocham Was ratujcie dusze!" zawsze możesz w swoim sercu podejść do Jezusa i Jego Matki i wejść w krąg światła dwóch Serc zjednoczonych w Bożej Miłości. Tym samym Bóg daje tobie - duszy maleńkiej możliwość natychmiastowego wychodzenia z tłumu pełnego nienawiści, z tłumu ludzi, którzy tak naprawdę są pełni obaw i lęku i bronią się nienawidząc. Ty zawsze możesz wyjść z tego tłumu i wejść w Światło. Wówczas doznasz otulenia miłością, objęcia światłem, umocnienia.
Jezus podczas Drogi Krzyżowej był tak słaby, cierpiący, ale przy spotkaniu ze swoją Matką - w tej niepowtarzalnej relacji dwóch Serc - objawia swoją miłość w całej pełni, w cierpieniu daje ci największą moc. Podejdź do Niego ze swoim krzyżem, niech znajdzie się w tym świetle miłości, w miłości Jezusa i Maryi, w miłości tych dwóch Serc, które jednocząc się wydobywają jeszcze większą falę miłości, rozprzestrzeniającą się na nas, obejmującą, leczącą nasze rany, oczyszczającą nasze dusze, rodzącą nas na nowo, dającą siłę, moc.
Zawsze w chwilach próby, w chwilach trudnych, w chwilach upadku, w chwilach kiedy się lękasz, w chwili kiedy jest ci źle zawsze podchodź do tej stacji choćby na moment. Jeśli nie możesz tego uczynić klęcząc w domu czy kościele uczyń to we własnym sercu -- choć na moment uklęknij przy Jezusie i Maryi, abyś znalazł się w tym świetle, abyś znalazł się w obrębie tej miłości. Miłości Jezusa i Matki a doznasz pokrzepienia i umocnienia.


*AKT POŚWIĘCENIA*

Najświętsze Serce Jezusa, któreś tak bardzo ukochało ludzi i niczego innego od nich nie żądasz jak tylko miłości.

ja, ..........................................................................................

pragnąc zaspokoić pragnienie Twego Boskiego Serca, przez ręce Maryi Niepokalanej, poświęcam się Tobie jako Twój (Twoja) "Maleńki(a)". Przyrzekam starać się ze wszystkich sił, aby uczynić z mego życia nieustanny akt miłości, połączony z "tak - wszystkim z uśmiechem" i "tak - na wszystko z dziękczynieniem". Przyjmij, o dobry Jezu ten mój akt oddania się Tobie, zanurz go w Twojej Przenajdroższej Krwi, pobłogosław go swoją wszechmocną łaską, abym był(a) Ci wierny(a) aż do śmierci i by akt miłości, zapoczątkowany tu, na ziemi, mógł kiedyś uwiecznić się w Niebie. O Serce Jezusa spragnione miłości i dusz, uczyń mnie Twoją małą Hostią miłości, abym mógł (mogła) współpracować z Tobą i z Matką Najświętszą w dziele zbawienia dusz.

Amen.

***

Rozważanie 5



a naszym Dyplomiku również jest taki zapis:

"O Serce Jezusa spragnione miłości i dusz, uczyń mnie Twoją małą Hostią miłości, abym mógł (mogła) współpracować z Tobą i z Matką Najświętszą w dziele zbawienia dusz."

Celem niesienia krzyża było zbawienie. Bóg pragnie, abyś i ty podejmował swój krzyż codzienności dla zbawienia. Ale nie tylko, abyś zbawił siebie. Powołaniem dusz najmniejszych jest uczestniczenie w zbawczym dziele Jezusa, jest pomoc w zbawianiu dusz. A więc jest to niesienie krzyża innych dusz, aby i one doznały zbawienia. Jest to pomoc innym duszom. Do tego również powołuje ciebie Jezus. Abyś próbował poprzez modlitwę, wstawiając się za inne osoby, nieść krzyż innych. Abyś podejmował cierpienia innych. Abyś modląc się ofiarowywał za innych.
Wiedz, że modląc się za innych, niosąc krzyże innych ty również doznajesz przemiany i twoje serce się odradza. Im więcej się modlisz tym większe odrodzenie, częstsza przemiana. Tym szybciej twoje serce napełnione zostanie miłością. Pamiętaj, im więcej dajesz tym sam więcej posiadasz miłości. Podejmuj krzyże innych, stań się takim cyrenejczykiem dla swoich bliskich.



*AKT POŚWIĘCENIA*

Najświętsze Serce Jezusa, któreś tak bardzo ukochało ludzi i niczego innego od nich nie żądasz jak tylko miłości.

ja, ..........................................................................................

pragnąc zaspokoić pragnienie Twego Boskiego Serca, przez ręce Maryi Niepokalanej, poświęcam się Tobie jako Twój (Twoja) "Maleńki(a)". Przyrzekam starać się ze wszystkich sił, aby uczynić z mego życia nieustanny akt miłości, połączony z "tak - wszystkim z uśmiechem" i "tak - na wszystko z dziękczynieniem". Przyjmij, o dobry Jezu ten mój akt oddania się Tobie, zanurz go w Twojej Przenajdroższej Krwi, pobłogosław go swoją wszechmocną łaską, abym był(a) Ci wierny(a) aż do śmierci i by akt miłości, zapoczątkowany tu, na ziemi, mógł kiedyś uwiecznić się w Niebie. O Serce Jezusa spragnione miłości i dusz, uczyń mnie Twoją małą Hostią miłości, abym mógł (mogła) współpracować z Tobą i z Matką Najświętszą w dziele zbawienia dusz.

Amen.

***


Rozważanie 6


Na naszym Dyplomiku również jest taki zapis:

"Najświętsze Serce Jezusa, któreś tak bardzo ukochało ludzi i niczego innego od nich nie żądasz jak tylko miłości."

Komentarz:

Bóg pragnie w każdym sercu odciskać swój wizerunek, a jest nim wizerunek miłości. Pragnie to uczynić również w twoim sercu dając nieustannie swą miłość. Bóg jest miłością i pragnie, abyśmy wszyscy stali się miłością. Drogą ku temu jest najmniejsza droga miłości. Ona prowadzi ku temu najszybciej.

W swojej codzienności nadarza się bardzo dużo okazji, by okazywać miłość, by tę miłość dawać i ją czynić. Miłość ta wszystko przenika swymi promieniami. Jeżeli masz ją w sercu wychodzi, wysyła promienie z ciebie, nawet o tym nie wiesz. Twoje oczy mówią o miłości, twoje usta mówią o miłości, twoje serce mówi o miłości. Cały stajesz się miłością i nią otoczony. I wszystko co wokół ciebie zaczyna być otaczane miłością. Ty nie musisz tego czuć. Dopiero w niebie będziesz mógł zobaczyć miłość oczami. Ale uwierz w to, że tak jak w niebie wszyscy Święci otoczeni są miłością i nią żyją przekazując sobie nawzajem, tak teraz też może być z tobą.

Podejdź do Jezusa i spójrz w Jego cierpiące Oblicze i spróbuj Mu podać swoje serce. Niech na nim odciśnie swoje Oblicze. Niech odciśnie miłość. To kolejna stacja dla dusz najmniejszych, gdzie twoje serce napełnia się miłością. To kolejna stacja, kiedy wychodzisz z siebie, pozostawiasz siebie, swoje sprawy na boku a wpatrzony jesteś w Jezusa. Czyń to często.

To jest droga najmniejszych, zapominanie o sobie a pójście do Jezusa, pomimo wszystko, ze względu na wszystko. Właśnie ze względu na wszelkie trudności ty masz iść do Jezusa i patrzeć na Jego Oblicze. Za każdym razem On odciśnie swoją miłość na twoim sercu. Za każdym razem to naczynie będzie napełniane miłością. Podaj Mu swoje serce i przyjmij tą miłość.



*AKT POŚWIĘCENIA*

Najświętsze Serce Jezusa, któreś tak bardzo ukochało ludzi i niczego innego od nich nie żądasz jak tylko miłości.

ja, ..........................................................................................

pragnąc zaspokoić pragnienie Twego Boskiego Serca, przez ręce Maryi Niepokalanej, poświęcam się Tobie jako Twój (Twoja) "Maleńki(a)". Przyrzekam starać się ze wszystkich sił, aby uczynić z mego życia nieustanny akt miłości, połączony z "tak - wszystkim z uśmiechem" i "tak - na wszystko z dziękczynieniem". Przyjmij, o dobry Jezu ten mój akt oddania się Tobie, zanurz go w Twojej Przenajdroższej Krwi, pobłogosław go swoją wszechmocną łaską, abym był(a) Ci wierny(a) aż do śmierci i by akt miłości, zapoczątkowany tu, na ziemi, mógł kiedyś uwiecznić się w Niebie. O Serce Jezusa spragnione miłości i dusz, uczyń mnie Twoją małą Hostią miłości, abym mógł (mogła) współpracować z Tobą i z Matką Najświętszą w dziele zbawienia dusz.

Amen.




©2010-2017 Wszelkie prawa zastrzeżone. Strona jest własnością Katolickiego Stowarzyszenia Konsolata. polityka prywatności


Do góry!