banner

 Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus.     Dziś czwartek, 23 listopada 2017 roku       Jesteś 1130259 naszym gościem.       Osób on-line: 3

Ku jedności w Kościele przez jedność we Wspólnocie
(Wspólne przeżywanie rekolekcji, pielgrzymek, dni skupienia i Wieczerników)



Kolejną istotną sprawą dla Wspólnoty, dla jej jedności, dla jej przeżywania, doświadczania i doznawania jej owoców, jest wspólne przeżywanie rekolekcji i pielgrzymek, dni skupienia i Wieczerników. O ile w Wieczernikach wszyscy staramy się trwać, o ile w dniach skupienia też spora część z nas uczestniczy, o tyle dostrzegamy, że nie ma jeszcze zrozumienia sensu naszych wspólnych pielgrzymek, na które dusze maleńkie powinny jeździć razem, a nie oddzielnie.

Czy można być jednego Ducha, gdy czerpiemy z różnych duchowości? Jezus każdą wspólnotę w Kościele naznacza innymi charyzmatami. Daje do każdej z nich kapłana, który rozumie charyzmat tej a nie innej wspólnoty. Czasami zdarza się, że włączamy się zupełnie do innej wspólnoty nie mającej nic wspólnego z Dziełem Najmniejszych i do kapłana nie znającego duszy maleńkiej.

Zatem, niezmiernie ważne jest to, abyśmy korzystali jedynie z tych propozycji, które daje nam nasza Wspólnota - Wspólnota Dusz Najmniejszych. Nie rozdrabniajmy się na inne duchowości, bo przez to zbaczamy z drogi najmniejszej, zatrzymujemy się i opóźniamy przez to krok innych.

Dlaczego tak wielu z nas szuka stale gdzie indziej jeszcze innych doznań? Czy mało tutaj otrzymujemy? Gdy idziemy gdzie indziej, wchodzimy od razu na inne tory, wchodzimy na tory innej wspólnoty, mającej inne powołanie, inne w związku z tym charyzmaty, inny sposób myślenia. Tamta pielgrzymka jest najlepszą dla tamtej wspólnoty, dla duszy maleńkiej może być jedynie dobrą. Nie oznacza to, że nic z niej nie skorzysta, ale oznacza, że gdyby dusza maleńka pojechała na tę pielgrzymkę w to samo miejsce w gronie Wspólnoty Dusz Najmniejszych - doznałaby i doświadczyła o wiele więcej. Bowiem Duch tej Wspólnoty, który jest Duchem duszy maleńkiej, współgra z drogą przez nią obraną i prowadzi ją nie po bezdrożach drogą okrężną, ale wprost do celu, drogą najmniejszych.

Tak, więc, jeśli nawet przyszłoby duszy najmniejszej czekać na pielgrzymkę, o której marzy, miesiąc, rok lub kilka lat - powinna poczekać. Jechać razem ze Wspólnotą, kroczyć wspólnie tą samą drogą. Nie czynić tym samym zamętu w swej duszy, nie burzyć tego, co już zostało zbudowane.

Wiele dusz maleńkich przez swoje różne wędrówki ciągłe zaczyna to budowanie od nowa, zapominając o tym, że gdyby nawet pozostała tylko możliwość duchowego jednoczenia się ze Wspólnotą Dusz Najmniejszych - również mogą w pełni uczestniczyć w bogactwie, które jest udziałem fizycznych uczestników rekolekcji. To nic, że w danym czasie nie było możliwe osobiście przeżyć pewnych rekolekcji, które przeszła Wspólnota, bowiem dobro z tych rekolekcji, łaski płynące, obejmują wszystkich pozostających w jedności duchowej i są również ich własnością, co z czasem ujawni się w nich jako owoce tych rekolekcji, chociaż niekoniecznie muszą zdawać sobie z tego sprawę.

Jeśli, mimo to, ktoś z grona Wspólnoty Dusz Najmniejszych pozostanie niepokornym, będzie uczestniczył w rekolekcjach innych wspólnot, pielgrzymkach organizowanych przez inne osoby, nawet niepołączone wspólnotą, to musi mieć tą świadomość, że działa na swoją szkodę, ale i w pewnym stopniu szkodzi jedności całej Wspólnoty.

Nie szukajmy zatem doznań, wrażeń gdzie indziej, A jeśli nie ma możliwości uczestniczenia osobiście w danych rekolekcjach czy pielgrzymce Wspólnoty Dusz Najmniejszych, łączmy się z nią duchem. Uwierzmy, że wszystkie łaski spływają obficie na złączone serca. Doznają ich wszyscy ci, co fizycznie i duchowo uczestniczą. Nie ma potrzeby od razu podejmować decyzję o wyjeździe na pielgrzymkę w to samo miejsce z inną wspólnotą, by doświadczyć tego samego (co twoja Wspólnota), bo tak nie będzie. Jeśli jednak pojedziemy, to doświadczymy tego, co było przeznaczone dla innej wspólnoty, innej grupy osób. Nie wszystko będziemy widzieli i słyszeli, bo serca dusz maleńkich przygotowane są na co innego. I chociaż doświadczymy piękna danego miejsca, rekolekcji, pielgrzymki, jednak wiedzmy, że nie jesteśmy na swoim miejscu i tracimy więcej niż zyskujemy. Zatrzymujemy się na swojej drodze najmniejszych, cofamy się, drepczemy w miejscu, a przez to opóźniamy krok naszej Wspólnoty Dusz Najmniejszych.

Niezmiernie istotna jest jedność, a w tej jedności - pokora przyjmowania wszystkiego ze względu na tę jedność, dla tej jedności, dla jej budowania. Tu potrzeba ogromnej dojrzałości, by pojąć i ogromnej pokory, by to na co dzień przyjmować. Przyzwyczajeni jesteśmy brać z różnych półek, korzystać z różnych duchowości i zapominamy o tym, co mówiono nam, nawet nie pytając o zdanie swojego kapłana. A przecież wyraźnie mówi się nam - duszom maleńkim o posłuszeństwie, o jednej drodze, o wspólnocie dusz i serc, o przeżywaniu w jedności każdego spotkania. I chociaż nikt wyraźnie nie zabrania nam uczestniczyć w różnych formach religijności proponowanych przez Kościół, to pouczani wciąż jesteśmy o tym, co dobre dla nas we Wspólnocie Dusz Najmniejszych, co tę Wspólnotę buduje, co nas w niej prowadzi ku świętości.

Wciąż prosi się nas o bycie jednym we wszystkim. Świat nie byłby tak podzielony, gdyby chrześcijanie stanowili jedno. Aby zapanowała jedność w Kościele, zacznijmy budować tę jedność we Wspólnocie. Niech objawia się ona w doskonałym posłuszeństwie. Niech objawia się we wzajemnej miłości i pokorze przyjmowania pouczeń. Niech serca nasze z pokorą przyjmą również to natchnione słowo o braku rozumienia przez nas prawdziwej jedności, bowiem, gdybyśmy byli prawdziwie jednością, czynilibyśmy to, o czym nas Duch Święty poucza: trwalibyśmy o stałych porach w jedności na modlitwie, doświadczalibyśmy tej jedności we własnych sercach.
Módlmy się zatem o jedność w naszej Wspólnocie Dusz Najmniejszych, o dojrzałość do jedności, o pokorę bycia w jedności ze wszystkimi.




©2010-2017 Wszelkie prawa zastrzeżone. Strona jest własnością Katolickiego Stowarzyszenia Konsolata. polityka prywatności


Do góry!