banner

 Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus.     Dziś poniedziałek, 22 paĽdziernika 2018 roku       Jesteś 1205394 naszym gościem.       Osób on-line: 16

Kierownik duchowy odpowiada

Poniżej zamieszczamy najczęściej zadawane pytania dotyczące Maleńkiej Drogi Miłości.
Odpowiedzi udziela Kierownik Duchowy Wspólnoty ks. Tadeusz Pawluk
Jak w duchu miłości wychowywać dziecko dorastajace, z którym rodzice mają coraz więcej problemów?
Odpowiedź:
Korzeniem wszelkiego zła jest brak miłości. I wszystkie dusze doświadczają tego braku w swoim życiu, raniąc siebie nawzajem. I mimo, że pragną miłości, to same będąc tak często zranionymi, żyjąc bez miłości, wychowując się bez miłości, nie potrafią tej miłości potem dawać w taki sposób, okazywać w taki sposób, by przynajmniej swoje dzieci uchronić od zranień i deformacji rozwoju. Każdy doświadcza w mniejszym lub większym stopniu w swojej rodzinie braku miłości. Każda rodzina doświadcza takiego cierpienia. Wynika to z ludzkiej słabości, ze skażenia grzechem. Nie należy zatem załamywać się i zbyt mocno obwiniać siebie, choć wina również leży po stronie wszystkich w rodzinie. Należy natomiast podjąć pewne kroki.
Bardzo ważną rzeczą jest otoczenie miłością zarówno dzieci, jak i wszystkich członków rodziny. Dobrze by było wspólnie uświadomić sobie, powiedzieć sobie, iż brakuje nam miłości, iż chcielibyśmy bardzo kochać, być kochanymi, ale jesteśmy ułomnymi ludĽmi i nie potrafimy przyznać się do tego przed sobą nawzajem. Powiedzmy sobie nawzajem, iż bardzo pragniemy kochać swoich bliskich. Rodzice niech powiedzą, że pragną kochać córkę, syna oraz, że i córka, syn w głębi serca ma to ogromne pragnienie miłości. Iż dziecko pragnie miłości rodziców, a jednocześnie też chce kochać. Natomiast wszystkie zachowania złe, deformacje w zachowaniu są skutkiem braku miłości i często też nawet nieuświadamianą sobie chęcią powiedzenia światu o tym braku miłości. Dodatkowo jeszcze włącza się w to wiek dorastania dziecka. Powinno się powiedzieć, że kiedy dziecko nie potrafi zrozumieć samego siebie, kiedy nie rozumie swoich stanów emocjonalnych, a przechodzi od wielkich zachwytów po wielką rozpacz, przechodzi z wielkiej euforii radości po gniew i złość, i bunt. I nie potrafi sobie z tym poradzić. Nie rozumie dlaczego w pewnym momencie pojawiają się te czy inne uczucia. Należy zatem też wyjaśnić dziecku, iż niedojrzałość emocjonalna sprawia, że pragnienia, które ma w sercu oraz te wzbudzane przez świat zewnętrzny stają się dla dziecka szczególnie ważne. Nie potrafi nad tymi pragnieniami zapanować. Nie panuje nad nimi. Współcześnie jeszcze trudniej jest pomóc dziecku w życiu w pewnych ryzach, bowiem świat głosi wolność we wszystkim. Bardzo Ľle rozumianą wolność. Dlatego trudno jest rodzicom egzekwować od dzieci przestrzegania pewnych granic. A odwoływanie się do wartości w pewnym momencie wydaje się zupełnie nie mające sensu, bowiem dzieci rezygnują zupełnie na pewien czas z wartości przedstawianych przez rodzinę. Zatem problem jest bardzo skomplikowany, mający wiele aspektów. Wszystko razem nakłada się. Człowiek, zwłaszcza młody nie poradzi sobie ze wszystkim. Podobnie i rodzice nie mogą sobie poradzić z tymi problemami.
Tak jak powiedzieliśmy, należy próbować rozmawiać, by sobie nawzajem uświadomić brak miłości. Rodzice powinni w takiej rozmowie uświadomić sobie, iż zranienia, które ciągną się całe życie za nimi od dzieciństwa powodują, iż jako ludzie dorośli nie potrafią w sposób doskonały kochać, okazywać miłości i pomóc swojemu dziecku. Jednak pragną je kochać, chcą żyć tą miłością i dawać tę miłość swemu dziecku. To już jest bardzo ważny krok. Dobrze by było, gdyby rodzice porozmawiali również o tym ze swym dzieckiem. O miłości, o tym, że bardzo kochają swoje dziecko i jest ono ich umiłowanym dzieckiem, upragnionym dzieckiem, dzieckiem, za które oddaliby życie. I że wszystko, co związane jest z nim jest największą troską rodziców. A wszystkie problemy dziecka są dla nich najważniejszymi problemami. Rodzice mogą przy takiej rozmowie wyrażać swoje niezrozumienie wielu rzeczy w życiu dziecka, niezrozumienie jego zachowań, sposobów postępowania, mówienia, odzywania się do nich. Ale jednocześnie niech mówią mu, ze zdają sobie sprawę, że jest to również wynik tego, iż dziecko w wieku dojrzewania też nie wszystko rozumie. Rodzice mogą też dziecku uświadomić, że emocje, które w nim powstają związane są z jego wiekiem i że przyjmują wszystko z miłością, ponieważ wiedzą, iż jemu samemu jest trudno zrozumieć i zapanować nad sobą.
Druga rzecz, to objęcie dziecka miłością, ale poprzez modlitwę i wypraszanie tej miłości u Boga, poprzez ofiarowanie Mszy św. w intencji zapanowania miłości w rodzinie, a szczególnie w intencji samego dziecka, aby miłość objęła dziecko i wypełniła dziecko, miłość Boża. Ufna modlitwa rodziców, połączona modlitwa małżonków w intencji dziecka jest też bardzo ważną. Cierpliwość, rodząca się z miłości, okazywana dziecku, mówienie o próbie rozumienia dziecka w różnych sytuacjach, które nie są przyjmowane przez społeczeństwo, nie są akceptowane, rozmawianie częste z dzieckiem za każdym razem, kiedy uczyni coś złego, za każdym razem, kiedy rodzice widzą, iż emocje biorą górę nad rozumem, interesowanie się jego życiem. Jednak w tym interesowaniu się, okazywaniu zainteresowania należy starać się panować nad swoimi emocjami, przede wszystkim okazywaniem miłości. To bardzo trudne, kiedy rodzice widzą w dziecku tak dużo błędów, jakie popełnia, kiedy widzą jak daleko brnie w złym, kiedy kolejne zachowanie, kolejne słowa, kolejna postawa wymagałaby ciągłego strofowania.
Mimo to, niech rodzice postarają się znaleĽć w ciągu każdego dnia te momenty, te chwile, kiedy będą mogli okazać dziecku miłość bez zwracania uwagi na złe zachowanie, kiedy będą mieli wzajemny kontakt pełen przyjemności, kiedy będą to chwile, gdy okazywać będą sobie nawzajem życzliwość, zrozumienie, jakieś miłe słowo wypowiedziane w stosunku do dziecka, gest, który świadczy o czułości, miłości, serdeczności, zrozumieniu, o ich wyrozumiałości, gest świadczący o trosce. Takie gesty mogą być różne: od zwykłego dotyku po przytulenie, po spojrzenie, mrugniecie okiem, uśmiechnięcie się. To mogą być naprawdę krótkie momenty, ale świadczące o tym, iż rodzice są przy dziecku i go kochają, tylko nie potrafią tego okazać. Warto spróbować! Początki będą bardzo trudne. Dziecko może okazywać zdziwienie, niezrozumienie, opór. Może bronić się przed takim sposobem zachowania, zainteresowania. Może podejrzewać coś. Rodzice jednak niech rozmawiają ze swoim dzieckiem o miłości. Niech spróbują znaleĽć coś, co mogą wspólnie zrobić. Nie musi to być wielka rzecz, wielka sprawa. Może to być zwykłe, wspólne nakrycie do stołu. Może to być wspólne zrobienie kanapki. To może być naprawdę drobiazg. Ale takie momenty sprawiają, iż rodzi się więĽ i ta druga osoba zaczyna mieć zaufanie, otwierać się, przyjmować, czuć ciepło. Jest to bardzo trudne w relacjach z dziećmi, z dorastającymi dziećmi szczególnie.
Rodzice niech swoje dziecko oddadzą na własność, poprzez Niepokalane Serce Matki Bożej, samemu Bogu. Niech uznają, iż urodzili dziecko i wychowali dla Niego. Niech też oddadzą Bogu całych siebie, aby móc dobrze do końca wypełnić obowiązek rodzicielski. Jednocześnie niech uznają swoją niemoc w tym względzie, dlatego całkowicie poddają się Bożemu działaniu. Niech Bóg swoją mocą naprawi wszystko, co zepsuli i niech wyprowadzi ich dziecko na prostą drogę ku zbawieniu. Przyjmują odtąd wszystkie Jego metody, przyjmują to co Bóg zaplanował wobec ich dziecka, a czego nie wiedzą przecież i nie znają. Od tej pory jest Jego własnością i tylko Bóg ma prawo do tego dziecka. Rodzice zrzekają się tego prawa. Codzienna modlitwa za dziecko i codzienne oddawanie dziecka Bogu, codzienne oddawanie siebie jako narzędzie Boże i codzienna prośba o miłość, ufność bez względu na wszystko, wiara, że skoro Bóg przyjął na własność to dziecko, to Bóg najlepiej się dzieckiem zaopiekuje.

©2010-2018 Wszelkie prawa zastrzeżone. Strona jest własnością Katolickiego Stowarzyszenia Konsolata. polityka prywatności


Do góry!