banner

 Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus.     Dziś poniedziałek, 17 grudnia 2018 roku       Jesteś 1221843 naszym gościem.       Osób on-line: 10

Ewangelia wg. św. Łukasza

 Rozdział i wersety
 Tytuł poszczególnych fragmentów
    Łk 1,1-4
    Łk 1,5-25
    Łk 1,26-29
    Łk 1,30-38
    Łk 1,39-45
    Łk 1,46-56
    Łk 1,57-66
    Łk 1,67-80
    Łk 2,1-7
    Łk 2,8-20
    Łk 2,21
    Łk 2,22-24
    Łk 2,25-32
    Łk 2,33-35
    Łk 2,36-38
    Łk 2,39-40
    Łk 2,41-50
    Łk 2,51-52
    Łk 3,1-6
    Łk 3,7-9
    Łk 3,10-14
    Łk 3,15-18
    Łk 3,19-20
    Łk 3,21-22
    Łk 3,23-38
    Łk 4,1-13
    Łk 4,14-15
    Łk 4,16-30
    Łk 4,31-37
    Łk 4,38-41
    Łk 4,42-44
    Łk 5,1-3
    Łk 5,4-11
    Łk 5,12-16
    Łk 5,17-26
    Łk 5,27-32
    Łk 5,33-39
    Łk 6,1-5
    Łk 6,6-11
    Łk 6,12-16
    Łk 6,17-19
    Łk 6,20-23
    Łk 6,24-26
    Łk 6,27-36
    Łk 6,37-38
    Łk 6,39-40
    Łk 6,31-42
    Łk 6,43-45
    Łk 6,46-49
    Łk 7,1-10
    Łk 7,11-17
    Łk 7,18-23
    Łk 7,24-30
    Łk 7,31-35
    Łk 7,36-50
    Łk 8,1-3
    Łk 8,4-8
    Łk 8,9-15
    Łk 8,16-18
    Łk 8,19-21
    Łk 8,22-25
    Łk 8,26-39
    Łk 8,40-48
    Łk 8,49-56
    Łk 9,1-6
    Łk 9,7-9
    Łk 9,10-11
    Łk 9,12-17
    Łk 9,18-21
    Łk 9,22
    Łk 9,23-27
    Łk 9,28-36
    Łk 9,37-43a
    Łk 9,43b-45
    Łk 9,46-48
    Łk 9,49-50
    Łk 9,51-56
    Łk 9,57-62
    Łk 10,1-12
    Łk 10,13-16
    Łk 10,17-20
    Łk 10,21-22
    Łk 10,23-24
    Łk 10,25-29
    Łk 10,30-37
    Łk 10,38-42
    Łk 11,1-4
    Łk 11,5-8
    Łk 11,9-13
    Łk 11,14-23
    Łk 11,24-26
    Łk 11,27-28
    Łk 11,29-32
    Łk 11,33-36
    Łk 11,37-44
    Łk 11,45-54
    Łk 12,1-12
    Łk 12,13-21
    Łk 12,22-31
    Łk 12,32-34
    Łk 12,35-40
    Łk 12,41-48
    Łk 12,49-53
    Łk 12,54-59
    Łk 13,1-5
    Łk 13,6-9
    Łk 13,10-17
    Łk 13,18-21
    Łk 13,22-30
    Łk 13,31-33
    Łk 13,34-35
    Łk 14,1-6
    Łk 14,7-11
    Łk 14,12-14
    Łk 14,15-24
    Łk 14,25-35
    Łk 15,1-7
    Łk 15,8-10
    Łk 15,11-32
    Łk 16,1-8
    Łk 16,9-13
    Łk 16,14-15
    Łk 16,16-17
    Łk 16,18
    Łk 16,19-31
    Łk 17,1-2
    Łk 17,3-4
    Łk 17,5-6
    Łk 17,7-10
    Łk 17,11-19
    Łk 17,20-21
    Łk 17,22-37
    Łk 18,1-8
    Łk 18,9-14
    Łk 18,15-17
    Łk 18,18-23
    Łk 18,24-27
    Łk 18,28-30
    Łk 18,31-34
    Łk 18,35-43
    Łk 19,1-10
    Łk 19,11-28
    Łk 19,29-40
    Łk 19,41-44
    Łk 19,45-46
    Łk 19,47-48
    Łk 20,1-8
    Łk 20,9-19
    Łk 20,20-26
    Łk 20,27-40
    Łk 20,41-44
    Łk 20,45-47
    Łk 21,1-4
    Łk 21,5-7
    Łk 21,8-11
    Łk 21,12-19
    Łk 21,20-24
    Łk 21,25-28
    Łk 21,29-33
    Łk 21,34-36
    Łk 21,37-38
    Łk 22,1-6
    Łk 22,7-13
    Łk 22,14-18
    Łk 22,19-20
    Łk 22,21-23
    Łk 22,24-30
    Łk 22,31-34
    Łk 22,35-38
    Łk 22,39-46
    Łk 22,47-53
    Łk 22,54-62
    Łk 22,63-65
    Łk 22,66-71
    Łk 23,1-7
    Łk 23,8-12
    Łk 23,13-16
    Łk 23,17-25
    Łk 23,26-32
    Łk 23,33-34
    Łk 23,35-38
    Łk 23,39-43
    Łk 23,44-46
    Łk 23,47-49
    Łk 23,50-56
    Łk 24,1-11
    Łk 24,12
    Łk 24,13-35
    Łk 24,36-43
    Łk 24,44-49
    Łk 24,50-51
    Łk 24,52-53

 
11. Obrzezanie.
    "Gdy nadszedł dzień ósmy i należało obrzezać Dziecię, nadano Mu imię Jezus, którym Je nazwał anioł, zanim się poczęło w łonie [Matki]."
(Łk 2,21)


   Komentarz: Dzisiejszy fragment, jakże krótki wskazuje nam bardzo istotną rzecz. Otóż Jezus narodził się w rodzinie żydowskiej, gdzie były głębokie tradycje, gdzie zachowywano przepisy Prawa, gdzie prawdziwie wiara w Boga wyznaczała tryb życia. Jezus wzrastał w tej kulturze, a księgi Starego Testamentu były podstawową lekturą. Z resztą Jezus znał je na pamięć zadziwiając tym niejedną osobę. Nawet podczas zabaw cytował często długie fragmenty, gdy z rówieśnikami odgrywali jakieś wydarzenia z historii Izraela.
    Jezus był Żydem. I należy patrzeć na Jego osobę przez ten pryzmat. Jego nauka opierała się na Prawie Starego Przymierza, nawiązywała do pouczeń dawanych Izraelowi na przestrzeni wieków, powracała do Dziesięciorga Przykazań, ale dawała nowe światło na sposób patrzenia, przyjmowania, rozumienia Boskich nakazów. Jezus ukazywał na nowe Oblicze Boga.
    Grzech sprawił, że oblicze Boga w sercach ludzkich zostało skrzywione. Człowiek wypaczył ten obraz i relacje między nim a Bogiem. Przyjście Jezusa było wypełnieniem Misji, jaką od wieków przygotował dla Niego Ojciec. Misja ta obejmowała całość rodzaju ludzkiego zarówno, jeśli chodzi o historyczną stronę, a więc od początków, aż po dni ostateczne, ale i szła w głąb człowieczeństwa, przenikała całe jestestwo człowieka i dokonywała przemiany, przeobrażenia całości, nie tylko jakiejś jednej sfery.
    Jezus wyrósł w kulturze żydowskiej, od samego początku poznawał, wchodził w tę kulturę, wrastał w nią. Nie był kimś obcym. To obrzezanie jest swego rodzaju znamieniem przynależności do swego narodu, przyznaniem się do tej wiary, jest naznaczeniem na zawsze. Jest niemalże jak wyznanie wiary. A przywodziło na myśl Przymierze zawarte z Bogiem, było jego pamiątką, a jednocześnie przymierzem konkretnego człowieka z Bogiem.
    Można porównać w pewnym sensie to przymierze, które na zawsze Bóg zawierał z danym człowiekiem w momencie obrzezania, które wprowadzało go w społeczność żydowską, świadczyło o jego wierze i przynależności do tego narodu, z Sakramentem Chrztu św., który również wprowadza nowego człowieka na łono Kościoła i jest wiecznym, trwałym, bo konsekwencji tego Sakramentu, a więc obmycia z grzechu pierworodnego, nie da się cofnąć. Oczywiście człowiek może potem odwrócić się od Kościoła, przestać wierzyć, ale nie oznacza to, że z powrotem grzech pierworodny na nim będzie ciążył. Ten raz został zmyty wodą Chrztu św.
    Jezus żył kulturą żydowską, razem z Rodzicami uczestniczył we wszystkich jej przejawach. „Nasiąkał” tradycją, jego myślenie było charakterystyczne dla tej narodowości, chociaż, jeśli chodzi o sprawy patrzenia na Boga, jeśli chodzi o pojmowanie Boga jako Ojca, tutaj Jego postawa była pewnego rodzaju novum. Nic dziwnego, przecież był to Jego Ojciec, z którym miał bardzo bliskie relacje, jak Syn z Ojcem. Nawet porównanie tych relacji, do relacji rodzinnych, też nie jest w pełni zrozumiałe, ponieważ w rodzinie żydowskiej ojciec był głową rodziny, decydował o wszystkim, nawet o swoich dorosłych dzieciach, często już pożenionych i chociaż było tam miejsce na ciepłe stosunki rodzinne, to relacja Jezus - Ojciec jest jeszcze czymś innym.
    Jezus dopiero ukazał jaki jest Bóg, a więc jaki powinien być ziemski ojciec. Jezus żyjąc w tej kulturze, należąc do tego narodu, potrafił najlepiej ukazywać Nowe Prawo Miłości. Opierając się na zwyczajach, tradycji, codzienności, na życiu tych ludzi, wśród których przecież sam wzrastał, mówił w nowy sposób o miłości Boga do człowieka, o miłości człowieka do Boga oraz o relacjach miłości między ludźmi. Poprzez przypowieści oparte jak najbardziej na życiu tej ludności, przekazywał im nowy sposób spojrzenia na to, Kim jest Bóg, dlaczego dał człowiekowi Przykazania, jaki sens ma ich wypełnianie oraz na czym mają opierać się te relacje między Bogiem a człowiekiem.
    To spojrzenie Jezusa na stosunek Bóg – człowiek było niemalże rewolucyjne dla większości Żydów. Trudno im było przejść od przymusowego obowiązku wywiązania się z przepisów Prawa do wypływającego z miłości wypełniania Dziesięciorga Przykazań. Mentalność szczególnie nauczycieli, faryzeuszów, kapłanów była taka, że nie potrafili przestawić swojego myślenia o Bogu. Byli tak bardzo skostniali w swoim patrzeniu i rozumieniu Boga bardziej jako Sędziego, niż Miłosiernego Ojca, że nie przyjmowali obrazu Ojca pełnego miłości i przebaczenia, litości i czułości. Nie mieścił się w ich ramach. Poza tym obraz, jaki mieli i jaki narzucali innym, był swoistym kluczem nawet do manipulacji ludźmi. Dlatego był im na rękę.
    Jezus natomiast, który wyszedł z tego narodu, wyrósł z tej kultury i ciągle do niej nawiązywał w swojej nauce, zjednywał sobie ludzkie serca. To, co mówił i w jaki sposób, było bliskie zwykłym ludziom. Dotykało ich serc, poruszało różne czułe struny, wzięte było z ich życia, ukazywało to życie, ten trud, cierpienie, tłumaczyło sens i podnosiło rangę cierpienia, znaczenie zwykłej codzienności. Jezus okazywał szacunek tym biednym ludziom, szanował ich godność, czuli się kochani przez Niego. To był pierwszy człowiek, który nie wykorzystywał swojej mądrości, ani mocy dla własnej korzyści, aby ich poniżyć czy wykorzystać lub okazać wzgardę. Przy Nim czuli się lepsi, czuli się potrzebni, wartościowi, doznawali szczęścia.
    On był jednym z nich. Nie - bogaty, nie - władca, ale syn cieśli i niewiasty o imieniu Miriam. Nie miał wojska, nie szafował groźbami, ale uzdrawiał, pocieszał i rozdawał jałmużnę. Znał Pisma, a Jego tłumaczenie tychże, było proste, zrozumiałe i logiczne. To fakt, że niekiedy trudno było przestawić swoje myślenie tak bardzo zakorzenione w tylu wiekach religii żydowskiej, jednak ten nowy obraz Boga, jako czułego, kochającego Ojca, pełnego miłosierdzia, był bardzo przekonujący i trafiał do ich serc.
    Dzisiaj przedstawiamy Jezusa, jako człowieka, który wyrósł z kultury żydowskiej, nie zaprzeczał jej, a znajomość tradycji, codzienności tym bardziej ułatwiła Mu dotarcie do zwykłego człowieka. On nie przyszedł, by znieść to, co od tylu wieków zostało nagromadzone, ale by to wypełnić, a poprzez nowy obraz, nowe spojrzenie na samego Boga, również na nowo spojrzeć na obowiązki wobec Prawa. Jego spojrzenie płynęło z miłości, a więc i wypełnianie również z niej miało się wywodzić. To było nowe Prawo Miłości.
    Niech Bóg błogosławi nas. Postarajmy się spojrzeć dzisiaj na Jezusa jako tego, który nie odwracał się od swojej kultury, szanował tradycję, nie odcinał od swoich korzeni, ale na ich bazie budował nową religię. Nie wyrywał ludzi z ich codzienności, ale pomagał tę codzienność zrozumieć, przyjąć i uczynić drogą zbawienia duszy. To nauka dla dusz najmniejszych, by przyjmować szarość swoich dni i patrzeć na nie z miłością, widząc w nich łaskę daną od Boga, by się zbawić. Niech Bóg błogosławi nas na czas tych rozważań.

poprzedni          następny

©2010-2018 Wszelkie prawa zastrzeżone. Strona jest własnością Katolickiego Stowarzyszenia Konsolata. polityka prywatności


Do góry!