banner

 Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus.     Dziś niedziela, 21 paĽdziernika 2018 roku       Jesteś 1205069 naszym gościem.       Osób on-line: 10

Ewangelia wg. św. Łukasza

 Rozdział i wersety
 Tytuł poszczególnych fragmentów
    Łk 1,1-4
    Łk 1,5-25
    Łk 1,26-29
    Łk 1,30-38
    Łk 1,39-45
    Łk 1,46-56
    Łk 1,57-66
    Łk 1,67-80
    Łk 2,1-7
    Łk 2,8-20
    Łk 2,21
    Łk 2,22-24
    Łk 2,25-32
    Łk 2,33-35
    Łk 2,36-38
    Łk 2,39-40
    Łk 2,41-50
    Łk 2,51-52
    Łk 3,1-6
    Łk 3,7-9
    Łk 3,10-14
    Łk 3,15-18
    Łk 3,19-20
    Łk 3,21-22
    Łk 3,23-38
    Łk 4,1-13
    Łk 4,14-15
    Łk 4,16-30
    Łk 4,31-37
    Łk 4,38-41
    Łk 4,42-44
    Łk 5,1-3
    Łk 5,4-11
    Łk 5,12-16
    Łk 5,17-26
    Łk 5,27-32
    Łk 5,33-39
    Łk 6,1-5
    Łk 6,6-11
    Łk 6,12-16
    Łk 6,17-19
    Łk 6,20-23
    Łk 6,24-26
    Łk 6,27-36
    Łk 6,37-38
    Łk 6,39-40
    Łk 6,31-42
    Łk 6,43-45
    Łk 6,46-49
    Łk 7,1-10
    Łk 7,11-17
    Łk 7,18-23
    Łk 7,24-30
    Łk 7,31-35
    Łk 7,36-50
    Łk 8,1-3
    Łk 8,4-8
    Łk 8,9-15
    Łk 8,16-18
    Łk 8,19-21
    Łk 8,22-25
    Łk 8,26-39
    Łk 8,40-48
    Łk 8,49-56
    Łk 9,1-6
    Łk 9,7-9
    Łk 9,10-11
    Łk 9,12-17
    Łk 9,18-21
    Łk 9,22
    Łk 9,23-27
    Łk 9,28-36
    Łk 9,37-43a
    Łk 9,43b-45
    Łk 9,46-48
    Łk 9,49-50
    Łk 9,51-56
    Łk 9,57-62
    Łk 10,1-12
    Łk 10,13-16
    Łk 10,17-20
    Łk 10,21-22
    Łk 10,23-24
    Łk 10,25-29
    Łk 10,30-37
    Łk 10,38-42
    Łk 11,1-4
    Łk 11,5-8
    Łk 11,9-13
    Łk 11,14-23
    Łk 11,24-26
    Łk 11,27-28
    Łk 11,29-32
    Łk 11,33-36
    Łk 11,37-44
    Łk 11,45-54
    Łk 12,1-12
    Łk 12,13-21
    Łk 12,22-31
    Łk 12,32-34
    Łk 12,35-40
    Łk 12,41-48
    Łk 12,49-53
    Łk 12,54-59
    Łk 13,1-5
    Łk 13,6-9
    Łk 13,10-17
    Łk 13,18-21
    Łk 13,22-30
    Łk 13,31-33
    Łk 13,34-35
    Łk 14,1-6
    Łk 14,7-11
    Łk 14,12-14
    Łk 14,15-24
    Łk 14,25-35
    Łk 15,1-7
    Łk 15,8-10
    Łk 15,11-32
    Łk 16,1-8
    Łk 16,9-13
    Łk 16,14-15
    Łk 16,16-17
    Łk 16,18
    Łk 16,19-31
    Łk 17,1-2
    Łk 17,3-4
    Łk 17,5-6
    Łk 17,7-10
    Łk 17,11-19
    Łk 17,20-21
    Łk 17,22-37
    Łk 18,1-8
    Łk 18,9-14
    Łk 18,15-17
    Łk 18,18-23
    Łk 18,24-27
    Łk 18,28-30
    Łk 18,31-34
    Łk 18,35-43
    Łk 19,1-10
    Łk 19,11-28
    Łk 19,29-40
    Łk 19,41-44
    Łk 19,45-46
    Łk 19,47-48
    Łk 20,1-8
    Łk 20,9-19
    Łk 20,20-26
    Łk 20,27-40
    Łk 20,41-44
    Łk 20,45-47
    Łk 21,1-4
    Łk 21,5-7
    Łk 21,8-11
    Łk 21,12-19
    Łk 21,20-24
    Łk 21,25-28
    Łk 21,29-33
    Łk 21,34-36
    Łk 21,37-38
    Łk 22,1-6
    Łk 22,7-13
    Łk 22,14-18
    Łk 22,19-20
    Łk 22,21-23
    Łk 22,24-30
    Łk 22,31-34
    Łk 22,35-38
    Łk 22,39-46
    Łk 22,47-53
    Łk 22,54-62
    Łk 22,63-65
    Łk 22,66-71
    Łk 23,1-7
    Łk 23,8-12
    Łk 23,13-16
    Łk 23,17-25
    Łk 23,26-32
    Łk 23,33-34
    Łk 23,35-38
    Łk 23,39-43
    Łk 23,44-46
    Łk 23,47-49
    Łk 23,50-56
    Łk 24,1-11
    Łk 24,12
    Łk 24,13-35
    Łk 24,36-43
    Łk 24,44-49
    Łk 24,50-51
    Łk 24,52-53

 
13. Starzec Symeon.
    "A żył w Jerozolimie człowiek, imieniem Symeon. Był to człowiek prawy i pobożny, wyczekiwał pociechy Izraela, a Duch Święty spoczywał na nim. Jemu Duch Święty objawił, że nie ujrzy śmierci, aż zobaczy Mesjasza Pańskiego. Za natchnieniem więc Ducha przyszedł do świątyni. A gdy Rodzice wnosili Dzieciątko Jezus, aby postąpić z Nim według zwyczaju Prawa, on wziął Je w objęcia, błogosławił Boga i mówił: «Teraz, o Władco, pozwól odejść słudze Twemu w pokoju, według Twojego słowa. Bo moje oczy ujrzały Twoje zbawienie, któreś przygotował wobec wszystkich narodów: światło na oświecenie pogan i chwałę ludu Twego, Izraela»."
(Łk 2,25-32)


   Komentarz: Symeon był człowiekiem sprawiedliwym, człowiekiem wiary, człowiekiem Ducha. Chociaż niewiele mówi się w Piśmie św. o nim, jednak fakt, iż jemu Duch Święty obiecał, że nie ujrzy śmierci, aż zobaczy Mesjasza Pańskiego, świadczy już wiele o tym człowieku. Trzeba prawdziwie być blisko Boga, aby Ten wyjawił człowiekowi swoje tajemnice. I to tajemnice związane z Dziełem Zbawienia! Tajemnice tak ważne!
    Zauważmy, że w życiu narodu Izraelskiego pojawiały się dusze oddane Bogu, dusze, które wypełniał Duch Święty, dusze, które pod Jego natchnieniem spełniały określoną misję, powołanie. Historie ich życia możemy przeczytać na kartach Słowa Bożego. Warto sięgać do tych ksiąg, by patrząc na zmagania tych ludzi ze swoimi ludzkimi słabościami, by patrząc na ich drogę, na losy, które kształtowały ich ducha, by w końcu widząc ich pełne nieraz cierpienia oddanie Bogu i całkowite zaufanie, zaczerpnąć nieco i dla siebie z ich wiary. Czytając ich dzieje, możemy i my bardziej otworzyć się na Ducha, nabrać ufności i spojrzeć na Boga, jako na Tego, który jest blisko człowieka i go wspiera, prowadzi, kieruje nim i pomaga.
    Pamiętajmy, że wiara bierze się z kontaktu z Żywym Słowem. Jak poganie poznawali Boga i przyjmowali wiarę? Poprzez Żywe Słowo przekazywane im przez apostołów i ich następców, którzy czynili to pod natchnieniem Ducha Świętego! Którzy czytali im Pisma i tłumaczyli je! Którzy poprzez przykład zarażali ich tą wiarą i przekazywali Ducha! Bardzo ciekawe są losy wielu z wybranych przez Boga i mogą być dla nas niezmiernie pouczające. Nauczą nas pokory wobec przeróżnych wydarzeń, nauczą dystansu i właściwej ich oceny. Nauczą cierpliwości w oczekiwaniu na odpowiedź Boga w przeróżnych prośbach kierowanych do Nieba. A przede wszystkim, będą nauką wiary i miłości, oddania i zaufania.
    Dzisiaj zwróćmy naszą uwagę na otwartość duszy na Ducha Świętego. Właściwie ten wątek stale przewija się w naszych rozważaniach, bo i całe Pismo św. jest świadectwem działania Ducha w życiu narodu i jednostki. Patrząc na historię ludzkości przedstawioną na kartach Biblii, spróbujmy uświadomić sobie, iż Bóg nieustannie czuwa nad człowiekiem, że kieruje losami narodów, że prowadzi je jak matka swoje dzieci za rękę. Czasy prowadzenia Bożego nie skończyły się, bo przecież Bóg nadal jest Stwórcą, Ojcem wszystkiego. Interesuje się każdą jednostką, każdym narodem i stale posyła swoich proroków, dusze natchnione, dusze święte, by poprzez nie prowadzić każdego, chronić, ukierunkowywać, a celem jest Niebo. To co czytamy o wielkich patriarchach, prorokach jest nadal aktualne. Bóg się nie zmienił. Nadal pragnie posługiwać się duszami otwartymi dla dobra całych społeczeństw i poszczególnych dusz. I czyni to.
    Ewenementem jest natomiast to, że w tych wiekach posługuje się taką ilością dusz. Że powołuje do „współpracy” dusze tak małe, tak słabe i w dodatku zazwyczaj żyjące w świecie, w rodzinach, a nie w Zakonach, czy Zgromadzeniach. Co nie znaczy, że i wśród tych dusz konsekrowanych nie ma powołanych, oddanych całkowicie Bogu. Bóg otwiera dusze na swój świat, daje poznawać siebie i nakreśla przed nimi swój plan zbawienia. Bóg czyni to podobnie, jak kiedyś. Tyle, że ludzi powołanych jest więcej. Nie wszystkie dusze odpowiadają na to powołanie. Nie wszystkie otwierają się na to zadziwiające działanie Boże. Jednak spora część daje się poprowadzić.
    Bóg przejawiając swoje działanie poprzez jakąś duszę myśli o jej zbawieniu i zbawieniu wielu innych dusz. Im trudniejsze czasy, tym niejako bardziej nasilona ingerencja Boża, im większy grzech, tym większa łaska. Toteż należałoby się zastanowić dlaczego współcześnie jest tak dużo objawień, tak wielkie nasilenie działania Ducha Świętego w Kościele, a jednocześnie tak duża „rezerwa” tych, od których zależy uznanie już zataczającej coraz szersze kręgi odnowy Kościoła, dokonującego się jego odrodzenia.
    Jednak nie tym zajmować się mają dusze najmniejsze. Powołane zostały do bliższej relacji z samym Bogiem. Do zjednoczenia na miarę wielkich świętych. Bóg objawia nam, naszej Wspólnocie swoje Prawdy i oczekuje otwarcia się na nie. Ukazuje nam postacie różnych świętych, byśmy zdali sobie sprawę, iż świętość jest również dla nas. Pokazuje analogie, abyśmy uwierzyli w swoje powołanie. Abyśmy zobaczyli to cudowne działanie Boga w naszym życiu, w naszej Wspólnocie. Abyśmy dostrzegli Ducha Świętego, który z szumem z Nieba już zstępuje na nas! Abyśmy poszli za tym natchnieniem, za tymi wskazaniami, które Bóg ma dla nas!
    Zauważmy, że ile razy człowiek odpowie na natchnienie Boże, dokonują się ważne rzeczy, mają miejsce wielkie wydarzenia. Symeon pod natchnieniem wyszedł i spotkał Mesjasza, którego tyle lat wyglądał. Samuel słysząc swoje imię, gdy odpowiedział na wezwanie, stał się wielkim prorokiem. Józef pod działaniem natchnienia, w nocy zbudził Maryję i wraz z Dzieciątkiem uszli przed zagładą. Abraham uwierzył Bogu i stał się Ojcem narodów. Mojżesz wyprowadził naród Izraelski z niewoli, a Dawid pokonał Goliata! To tylko namiastka tego, co Bóg rozgłasza na Kartach Pisma św. Co świadczy o prowadzeniu duszy ludzkiej przez Ducha Świętego! Co świadczy o tym, że gdy człowiek podda się Duchowi Świętemu - jego życie zmienia się diametralnie, nabiera nowego wymiaru, staje się pełne wartości.
    Bóg pragnie przekonać nas , iż On również dzisiaj kieruje Słowo do naszych dusz. Dzisiaj głosi potrzebę nawrócenia, dzisiaj wylewa na nas swojego Ducha, a naszym zadaniem jest stanąć przed Nim jak uczynił to Samuel i odpowiedzieć: „Mów, bo sługa twój słucha.” Dzisiaj Bóg woła każdego z nas po imieniu. Jeśli tego nie słyszymy - jak bardzo nasze uszy muszą być zatkane! Dzisiaj Bóg przemawia do swego ludu! Jeśli tego nie rozumiemy - jak bardzo serca nasze są zatwardziałe! Dzisiaj my stajemy się prorokami we własnym kraju, dzisiaj my jesteśmy Janami powołanymi, by głosić potrzebę nawrócenia, dzisiaj przez nas, jak przez Mojżesza, Bóg pragnie wyprowadzić swój naród z niewoli grzechu, z pęt szatańskich, dzisiaj budzi nas, jak Józefa, by nam oznajmić, że to, co poczyna się w łonie Kościoła, jest święte, a naszym zadaniem jest przyjęcie i opieka. Dzisiaj jesteśmy niczym Daniel i jego towarzysze wśród wrogów, rzuceni do pieca i mocą ufności pokonamy ogień piekielny, który ogarnia całą ziemię! Dzisiaj Bóg wzywa nas niczym Abrahama, do poświęcenia Mu Izaaka, czyli tego, co dla nas najcenniejsze! Czyni próbę naszej wiary i ufności. To dzisiaj oznajmia nam niczym Zachariaszowi, że chociaż do tej pory bezpłodność była naszą hańbą, to On czyni naszą duszę płodną, zdolną zrodzić dla Nieba tysiące dusz. Tylko musimy uwierzyć!
    Czytajmy Słowo Boga! Słuchajmy Słowa Życia! Niech dusze nasze obudzą się ostatecznie z letargu, w jaki wpadają nieustannie, uśpione złudnymi kłamstwami tego świata! Słuchajmy Nieba, które przemawia do nas poprzez różne objawienia Maryjne. Stańmy się tymi, którzy posłuchają i nie będą oglądać się za siebie, aby nie stało się z nami tak, jak z żoną Lota. Czytajmy Pismo św. i przyjmujmy wprost wszystkie słowa do siebie. Nie jako zapowiedzi czasów odległych, przyszłych, ale jako czasów, które wypełniają się na naszych oczach. Bóg czyni nas Dawidami, abyśmy mogli pokonać Goliata! Tylko my musimy usłyszeć to powołanie! Zatem otwórzmy serca i dusze! Módlmy się! Wzywajmy Ducha Świętego! Niech nas napełnia! Niech daje nam światło! Niech Jego mądrość w nas będzie!
    Niech Bóg błogosławi nas na czas tych rozważań.

poprzedni          następny

©2010-2018 Wszelkie prawa zastrzeżone. Strona jest własnością Katolickiego Stowarzyszenia Konsolata. polityka prywatności


Do góry!