banner

 Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus.     Dziś piątek, 20 kwietnia 2018 roku       Jesteś 1169206 naszym gościem.       Osób on-line: 9

Ewangelia wg. św. Łukasza

 Rozdział i wersety
 Tytuł poszczególnych fragmentów
    Łk 1,1-4
    Łk 1,5-25
    Łk 1,26-29
    Łk 1,30-38
    Łk 1,39-45
    Łk 1,46-56
    Łk 1,57-66
    Łk 1,67-80
    Łk 2,1-7
    Łk 2,8-20
    Łk 2,21
    Łk 2,22-24
    Łk 2,25-32
    Łk 2,33-35
    Łk 2,36-38
    Łk 2,39-40
    Łk 2,41-50
    Łk 2,51-52
    Łk 3,1-6
    Łk 3,7-9
    Łk 3,10-14
    Łk 3,15-18
    Łk 3,19-20
    Łk 3,21-22
    Łk 3,23-38
    Łk 4,1-13
    Łk 4,14-15
    Łk 4,16-30
    Łk 4,31-37
    Łk 4,38-41
    Łk 4,42-44
    Łk 5,1-3
    Łk 5,4-11
    Łk 5,12-16
    Łk 5,17-26
    Łk 5,27-32
    Łk 5,33-39
    Łk 6,1-5
    Łk 6,6-11
    Łk 6,12-16
    Łk 6,17-19
    Łk 6,20-23
    Łk 6,24-26
    Łk 6,27-36
    Łk 6,37-38
    Łk 6,39-40
    Łk 6,31-42
    Łk 6,43-45
    Łk 6,46-49
    Łk 7,1-10
    Łk 7,11-17
    Łk 7,18-23
    Łk 7,24-30
    Łk 7,31-35
    Łk 7,36-50
    Łk 8,1-3
    Łk 8,4-8
    Łk 8,9-15
    Łk 8,16-18
    Łk 8,19-21
    Łk 8,22-25
    Łk 8,26-39
    Łk 8,40-48
    Łk 8,49-56
    Łk 9,1-6
    Łk 9,7-9
    Łk 9,10-11
    Łk 9,12-17
    Łk 9,18-21
    Łk 9,22
    Łk 9,23-27
    Łk 9,28-36
    Łk 9,37-43a
    Łk 9,43b-45
    Łk 9,46-48
    Łk 9,49-50
    Łk 9,51-56
    Łk 9,57-62
    Łk 10,1-12
    Łk 10,13-16
    Łk 10,17-20
    Łk 10,21-22
    Łk 10,23-24
    Łk 10,25-29
    Łk 10,30-37
    Łk 10,38-42
    Łk 11,1-4
    Łk 11,5-8
    Łk 11,9-13
    Łk 11,14-23
    Łk 11,24-26
    Łk 11,27-28
    Łk 11,29-32
    Łk 11,33-36
    Łk 11,37-44
    Łk 11,45-54
    Łk 12,1-12
    Łk 12,13-21
    Łk 12,22-31
    Łk 12,32-34
    Łk 12,35-40
    Łk 12,41-48
    Łk 12,49-53
    Łk 12,54-59
    Łk 13,1-5
    Łk 13,6-9
    Łk 13,10-17
    Łk 13,18-21
    Łk 13,22-30
    Łk 13,31-33
    Łk 13,34-35
    Łk 14,1-6
    Łk 14,7-11
    Łk 14,12-14
    Łk 14,15-24
    Łk 14,25-35
    Łk 15,1-7
    Łk 15,8-10
    Łk 15,11-32
    Łk 16,1-8
    Łk 16,9-13
    Łk 16,14-15
    Łk 16,16-17
    Łk 16,18
    Łk 16,19-31
    Łk 17,1-2
    Łk 17,3-4
    Łk 17,5-6
    Łk 17,7-10
    Łk 17,11-19
    Łk 17,20-21
    Łk 17,22-37
    Łk 18,1-8
    Łk 18,9-14
    Łk 18,15-17
    Łk 18,18-23
    Łk 18,24-27
    Łk 18,28-30
    Łk 18,31-34
    Łk 18,35-43
    Łk 19,1-10
    Łk 19,11-28
    Łk 19,29-40
    Łk 19,41-44
    Łk 19,45-46
    Łk 19,47-48
    Łk 20,1-8
    Łk 20,9-19
    Łk 20,20-26
    Łk 20,27-40
    Łk 20,41-44
    Łk 20,45-47
    Łk 21,1-4
    Łk 21,5-7
    Łk 21,8-11
    Łk 21,12-19
    Łk 21,20-24
    Łk 21,25-28
    Łk 21,29-33
    Łk 21,34-36
    Łk 21,37-38
    Łk 22,1-6
    Łk 22,7-13
    Łk 22,14-18
    Łk 22,19-20
    Łk 22,21-23
    Łk 22,24-30
    Łk 22,31-34
    Łk 22,35-38
    Łk 22,39-46
    Łk 22,47-53
    Łk 22,54-62
    Łk 22,63-65
    Łk 22,66-71
    Łk 23,1-7
    Łk 23,8-12
    Łk 23,13-16
    Łk 23,17-25
    Łk 23,26-32
    Łk 23,33-34
    Łk 23,35-38
    Łk 23,39-43
    Łk 23,44-46
    Łk 23,47-49
    Łk 23,50-56
    Łk 24,1-11
    Łk 24,12
    Łk 24,13-35
    Łk 24,36-43
    Łk 24,44-49
    Łk 24,50-51
    Łk 24,52-53

 
182. Dobry łotr.
    "Jeden ze złoczyńców, których [tam] powieszono, urągał Mu: "Czy Ty nie jesteś Mesjaszem? Wybaw więc siebie i nas". Lecz drugi, karcąc go, rzekł: "Ty nawet Boga się nie boisz, chociaż tę samą karę ponosisz? My przecież - sprawiedliwie, odbieramy bowiem słuszną karę za nasze uczynki, ale On nic złego nie uczynił". I dodał: "Jezu, wspomnij na mnie, gdy przyjdziesz do swego królestwa". Jezus mu odpowiedział: "Zaprawdę, powiadam ci: Dziś ze Mną będziesz w raju"."
(Łk 23,39-43)


   Komentarz: Bardzo często spotykamy się z pretensjami wnoszonymi do Boga. Sami również tak nie rzadko czynimy. To, co Bóg pragnie nam dzisiaj powiedzieć, może okazać się dla wielu z nas zbyt surowym osądem. Jednak otwórzmy serca i spróbujmy przyjąć słowo Prawdy.
    Jesteś duszą małą, duszą słabą. Co to oznacza? Oznacza, iż często upadasz, ulegasz swoim słabościom, grzeszysz. Czym jest grzech? Odrzuceniem Boga, wyborem zła. Konsekwencją zaś tego jest cierpienie. Twoje życie naznaczone jest cierpieniem. Gdyby nie ono, zamieniłbyś się bardzo szybko w monstrum pełne pychy, którego serce byłoby siedliskiem zła. Cierpienie jako konsekwencja złych wyborów jest dobrodziejstwem dla ciebie i miłosierdziem Boga wobec ciebie. Bóg nie chce twojego cierpienia. Bóg pragnie twojego zbawienia! Pozwala, abyś odczuwał skutki dokonywanych wyborów, bo jest to droga do uświęcenia się, do zbawienia.
    Refleksja jaka powinna ci towarzyszyć, ma skłonić ciebie do wyboru dobra. Nie do buntu, nie do obrażania Boga. Bo oprócz tego, że jest to złe, to w dodatku nielogiczne. Kiedy dziecko biegnie (mimo, że mama ostrzegała, iż droga nierówna i może się potknąć) i się przewróci, zrani kolana, czyja to wina? Nierozsądne byłoby mieć pretensje do mamy. Nieposłuszne dziecko ponosi konsekwencje swego zachowania. To nie mama go popchnęła, nie mama go zraniła. Mama ostrzegała. Mówiła, aby tego nie robił. To prawda, że kolana bolą, krew leci i to nieraz obficie, a podawane środki dezynfekujące dodają cierpienia. Ale to konsekwencja wyboru, a nie zła wola matki. Dziecko w ten sposób uczy się, niekiedy boleśnie, jaki jest świat, jakie panują zasady.
    Powróćmy do duszy maleńkiej. W swoim życiu nieustannie stoisz przed koniecznością dokonania wyboru. Jesteś tego często nawet nieświadomy. To są drobne sprawy wypełniające codzienność. To są też sprawy poważniejsze. Twoje zachowanie wśród domowników, w pracy, w urzędzie, w sklepie. Wszędzie twoja postawa to wyraz dokonanego wyboru. Albo jest pełna miłości, albo tej miłości w niej brak. Za każdym razem budujesz królestwo miłości albo… królestwo nienawiści. To słowo wydaje ci się mocne, skoro w twoim sercu tej nienawiści nie odczuwasz. Jednak brak miłości nie pozostaje samą pustką, próżnią. Szatan na to nie pozwoliłby. Tam, gdzie nie ma miłości, przychodzi on, aby to „wolne” miejsce wypełnić swoim jadem. Nie łudźmy się, że gdy nie popełniamy czynnego zła, to znaczy że jesteśmy dobrzy. Czyń dobro, a wtedy będziesz dobry. Nie potrafisz przeanalizować obiektywnie, dokładnie swoich zachowań, swoich intencji, pragnień, emocji. Gdybyś miał na to spojrzenie z perspektywy Boga, zobaczyłbyś całe zło, obmierzłość swoich poczynań, nieczystość intencji i nieopanowane uleganie emocjom, uczuciom.
    Jesteś grzesznikiem. Potrzebujesz nawrócenia. Ty potrzebujesz nawrócenia. Nie twoja żona, mąż, dzieci, ale ty tego potrzebujesz. Najpierw ty. Mówi się o złoczyńcach ukrzyżowanych po obu stronach Jezusa: dobry i zły łotr. Jeden i drugi był łotrem. Jeden został świętym, drugi potępionym. Twój los w pewnym sensie podobny jest do losu tych łotrów. Cierpienie będące konsekwencją twoich grzechów to Krzyż. Wisisz na nim obok Jezusa. Jaką łaską zostałeś obdarzony, że nie wisisz samotnie, ale z Jezusem. Pozwolił się ukrzyżować, abyśmy nie byli samotni oraz by nadać sens naszemu cierpieniu. Dzięki Niemu ma ono moc zbawczą. Wisi na Krzyżu i cierpi, chociaż jest niewinny. Ty cierpisz, bo grzeszysz. A jednak zdarza ci się mieć pretensje do Boga za swój los. Do tego, który zawisł dla ciebie z własnej woli, niewinnie. Który tobie towarzyszy w cierpieniu, chociaż wcale nie musiałby. Który przemienia twoje cierpienie w zbawienie. Czyni tak, bo cię kocha. A ty jeszcze Mu urągasz. Czynisz to, gdy się buntujesz, gdy masz pretensje, gdy nie potrafisz spokojnie przyjąć cierpienia, gdy czujesz się niesprawiedliwie potraktowany przez Boga, gdy wytykasz Mu, że oto inni mają lepiej niż ty. Pomyśl, jakim jesteś łotrem?
    I jak najszybciej nawróć się. To, że jesteś grzesznikiem, nie ulega wątpliwości. Ważnym jest teraz, jakim jesteś grzesznikiem? Co zrobisz z krzyżem, który otrzymałeś ku swojemu zbawieniu? Jak potraktujesz Jezusa, który ci towarzyszy, mimo, że wcale nie musi. Spróbuj utożsamić się z dobrym łotrem i powtórz za nim słowa: „Jezu, wspomnij na mnie, gdy przyjdziesz do swego królestwa.” Te słowa pełne pokory, przyjęcia prawdy o sobie i zgody na konsekwencje, są bardzo ważne. Powtarzaj je. Możesz mówić Bogu, iż widzisz swoją grzeszność, możesz mówić Mu, że godzisz się na Krzyż będący wynikiem twojej grzeszności. Uniżaj się. Bowiem jesteś stworzeniem bardzo słabym i jakkolwiek byś się nie uniżał, to i tak nie zrobisz tego dostatecznie. Bo twoje wyobrażenie o sobie będzie zawsze lepsze niż rzeczywistość. Więc nie bój się, że przesadzisz z pokorą. Niech serce twoje zaleje pokój, bowiem Jezus wiszący obok ciebie na krzyżu powie dokładnie słowa z Ewangelii: „Zaprawdę, powiadam ci. Dziś ze Mną będziesz w raju.”
    Dusza ludzka zaznawać może raju nawet na ziemi. Gdy pokora zgina plecy, gdy serce leży u stóp Boga w pełni uniżenia, Bóg wywyższa duszę unosząc ją ku swojej chwale, raduje się tą duszą i obdarza niebywałą łaską swojej obecności. Módlmy się o dar takiej pokory, takiego uniżenia, które wywyższy nas do Nieba. Bóg będzie nam błogosławił.

poprzedni          następny

©2010-2018 Wszelkie prawa zastrzeżone. Strona jest własnością Katolickiego Stowarzyszenia Konsolata. polityka prywatności


Do góry!