banner

 Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus.     Dziś niedziela, 24 czerwca 2018 roku       Jesteś 1181883 naszym gościem.       Osób on-line: 25

Ewangelia wg. św. Łukasza

 Rozdział i wersety
 Tytuł poszczególnych fragmentów
    Łk 1,1-4
    Łk 1,5-25
    Łk 1,26-29
    Łk 1,30-38
    Łk 1,39-45
    Łk 1,46-56
    Łk 1,57-66
    Łk 1,67-80
    Łk 2,1-7
    Łk 2,8-20
    Łk 2,21
    Łk 2,22-24
    Łk 2,25-32
    Łk 2,33-35
    Łk 2,36-38
    Łk 2,39-40
    Łk 2,41-50
    Łk 2,51-52
    Łk 3,1-6
    Łk 3,7-9
    Łk 3,10-14
    Łk 3,15-18
    Łk 3,19-20
    Łk 3,21-22
    Łk 3,23-38
    Łk 4,1-13
    Łk 4,14-15
    Łk 4,16-30
    Łk 4,31-37
    Łk 4,38-41
    Łk 4,42-44
    Łk 5,1-3
    Łk 5,4-11
    Łk 5,12-16
    Łk 5,17-26
    Łk 5,27-32
    Łk 5,33-39
    Łk 6,1-5
    Łk 6,6-11
    Łk 6,12-16
    Łk 6,17-19
    Łk 6,20-23
    Łk 6,24-26
    Łk 6,27-36
    Łk 6,37-38
    Łk 6,39-40
    Łk 6,31-42
    Łk 6,43-45
    Łk 6,46-49
    Łk 7,1-10
    Łk 7,11-17
    Łk 7,18-23
    Łk 7,24-30
    Łk 7,31-35
    Łk 7,36-50
    Łk 8,1-3
    Łk 8,4-8
    Łk 8,9-15
    Łk 8,16-18
    Łk 8,19-21
    Łk 8,22-25
    Łk 8,26-39
    Łk 8,40-48
    Łk 8,49-56
    Łk 9,1-6
    Łk 9,7-9
    Łk 9,10-11
    Łk 9,12-17
    Łk 9,18-21
    Łk 9,22
    Łk 9,23-27
    Łk 9,28-36
    Łk 9,37-43a
    Łk 9,43b-45
    Łk 9,46-48
    Łk 9,49-50
    Łk 9,51-56
    Łk 9,57-62
    Łk 10,1-12
    Łk 10,13-16
    Łk 10,17-20
    Łk 10,21-22
    Łk 10,23-24
    Łk 10,25-29
    Łk 10,30-37
    Łk 10,38-42
    Łk 11,1-4
    Łk 11,5-8
    Łk 11,9-13
    Łk 11,14-23
    Łk 11,24-26
    Łk 11,27-28
    Łk 11,29-32
    Łk 11,33-36
    Łk 11,37-44
    Łk 11,45-54
    Łk 12,1-12
    Łk 12,13-21
    Łk 12,22-31
    Łk 12,32-34
    Łk 12,35-40
    Łk 12,41-48
    Łk 12,49-53
    Łk 12,54-59
    Łk 13,1-5
    Łk 13,6-9
    Łk 13,10-17
    Łk 13,18-21
    Łk 13,22-30
    Łk 13,31-33
    Łk 13,34-35
    Łk 14,1-6
    Łk 14,7-11
    Łk 14,12-14
    Łk 14,15-24
    Łk 14,25-35
    Łk 15,1-7
    Łk 15,8-10
    Łk 15,11-32
    Łk 16,1-8
    Łk 16,9-13
    Łk 16,14-15
    Łk 16,16-17
    Łk 16,18
    Łk 16,19-31
    Łk 17,1-2
    Łk 17,3-4
    Łk 17,5-6
    Łk 17,7-10
    Łk 17,11-19
    Łk 17,20-21
    Łk 17,22-37
    Łk 18,1-8
    Łk 18,9-14
    Łk 18,15-17
    Łk 18,18-23
    Łk 18,24-27
    Łk 18,28-30
    Łk 18,31-34
    Łk 18,35-43
    Łk 19,1-10
    Łk 19,11-28
    Łk 19,29-40
    Łk 19,41-44
    Łk 19,45-46
    Łk 19,47-48
    Łk 20,1-8
    Łk 20,9-19
    Łk 20,20-26
    Łk 20,27-40
    Łk 20,41-44
    Łk 20,45-47
    Łk 21,1-4
    Łk 21,5-7
    Łk 21,8-11
    Łk 21,12-19
    Łk 21,20-24
    Łk 21,25-28
    Łk 21,29-33
    Łk 21,34-36
    Łk 21,37-38
    Łk 22,1-6
    Łk 22,7-13
    Łk 22,14-18
    Łk 22,19-20
    Łk 22,21-23
    Łk 22,24-30
    Łk 22,31-34
    Łk 22,35-38
    Łk 22,39-46
    Łk 22,47-53
    Łk 22,54-62
    Łk 22,63-65
    Łk 22,66-71
    Łk 23,1-7
    Łk 23,8-12
    Łk 23,13-16
    Łk 23,17-25
    Łk 23,26-32
    Łk 23,33-34
    Łk 23,35-38
    Łk 23,39-43
    Łk 23,44-46
    Łk 23,47-49
    Łk 23,50-56
    Łk 24,1-11
    Łk 24,12
    Łk 24,13-35
    Łk 24,36-43
    Łk 24,44-49
    Łk 24,50-51
    Łk 24,52-53

 
3. Zwiastowanie Maryi. cz.I.
    "W szóstym miesiącu posłał Bóg anioła Gabriela do miasta w Galilei, zwanego Nazaret, do Dziewicy poślubionej mężowi, imieniem Józef, z rodu Dawida; a Dziewicy było na imię Maryja. Anioł wszedł do Niej i rzekł: «Bądź pozdrowiona, pełna łaski, Pan z Tobą, ». Ona zmieszała się na te słowa i rozważała, co miałoby znaczyć to pozdrowienie."
(Łk 1,26-29)


   Komentarz: To kolejny fragment, w którym Bóg objawia swoje oblicze pełne miłości. Oblicze, którym jest Miłość. Podobnie jak wczoraj starajmy się wejść w tę scenę sercem. Zobaczmy to wydarzenie we własnej duszy. Starajmy się towarzyszyć Maryi i Aniołowi. Jest to piękna scena, pełna miłości unoszącej się nad nią, otulającej postacie i przenikającej je. Jeśli sercem wejdziemy w tę scenę, znajdziemy się również w objęciach tej miłości. Będziemy nią objęci i przeniknięci.
    Cóż bowiem wydarza się w tym fragmencie? Otóż ma tu miejsce rzecz niebywała! Rzecz, która staje się wydarzeniem historycznym, wydarzeniem jedynym w swoi rodzaju, a w dodatku mającym wpływ na całą ludzkość od zarania po kres. Bóg objawia swoją wolę zrealizowania wcześniejszych zapowiedzi poprzez tę małą, pokorną duszę. Poprzez tę niewiastę nikomu nie znaną, żyjącą bardzo skromnie, nie pochodzącą wcale z jakiegoś bogatego rodu. Objawia się jej Anioł i w imieniu Boga pyta o zgodę przyjęcia Jego Syna. Co za niepojęte uniżenie się Boga, który wobec swego stworzenia, uznając jego wolność, daną przecież przez Niego, staje nie jako Pan i Król, ale niemalże jako równy swemu stworzeniu.
    Anioł pozdrawia Maryję w sposób już od początku objawiający wielkie wybranie przez Boga i Jego umiłowanie. Określenie „pełna łaski” jest znamiennym i nad nim samym można by zatrzymać się dłużej i poprowadzić całe rozważanie. My jedynie podkreślimy ogromną wagę tego określenia. Ono rzutuje na sposób pojmowania Maryi, jako wybranej duszy obdarzonej przez Boga Pełnią Łaski. Tą Pełnią Łaski jest sam Jezus. Tymi łaskami są wszelkie Boże łaski, którymi Matka Najświętsza, jako pośredniczka między Bogiem a człowiekiem dysponuje i zarządza. Tą łaską jest wybraństwo Maryi, jest jej odwieczne wybranie, powołanie do życia przez Boga, naznaczenie jej duszy znamieniem pierwotnej czystości, doskonałej wolności od grzechu i poczęcie w Niej przez zjednoczenie Miłości Boga z Jej niepokalanym sercem w Duchu ¦więtym samego Jezusa - Zbawiciela świata - Boga- Człowieka!
    Kolejne słowa Anioła to „Pan z tobą.” Czy zastanawialiśmy się kiedyś nad tym, że słowa te wypowiada do nas kapłan podczas każdej Mszy św.? My odpowiadamy „I z duchem Twoim.” Przechodzą te słowa pomiędzy nami, jakby nie miały większego znaczenia. Zatrzymajmy się jednak na chwilę nad nimi. Co takiego one oznaczają? Czym są? Anioł będący wysłannikiem Boga, przekazuje Maryi słowa samego Boga. Nie wypowiada ani jednego słowa od siebie, bo wtedy nie byłby posłannikiem Boskim. Mówi to, czego oczekuje od niego Bóg, co chce w danej chwili przekazać. Teraz Bóg mówi do Maryi bardzo ważne słowa: „Pan z tobą.” Oznaczają one, iż Bóg zapewnia Matkę Najświętszą, że jest przy Niej. Iż Bóg Jej błogosławi. Iż każdy Jej krok jest prowadzony przez Boga i przez Niego naznaczony Jego łaską. „Pan z tobą” to również określenie wprowadzające duszę w ¦wiat Ducha. Bóg jest z tobą. W tobie. Wypełnia ciebie. Przenika ciebie. Zna każdą myśl, każde poruszenie twojego serca jest Mu znane. On jest. Czuwa. Kocha. Opiekuje się. On JEST! On jest i chce nadal być. On pragnie być przy tobie. A Jego Duch nieustannie przenika całe twoje jestestwo, daje tobie nowe życie, ciągle tchnie w ciebie swoją miłość odradzającą, oczyszczającą, podnoszącą. To znowu wyróżnienie! Same te słowa oznaczają i są błogosławieństwem Boga. Czy czujemy ich wielkość? Ich wagę! Wypowiedział je Anioł w imieniu Boga wobec Matki Najświętszej. Sam Bóg zapewniał Ją o swoim błogosławieństwie, o czuwaniu nad nią, a nawet o byciu z Nią i w Niej.
    Wielkość tych słów jest niepojęta! Dlatego Maryja zmieszała się na te słowa. Jeśli zatem Błogosławiona Dziewica, Niepokalana, Maryja wybrana przez Boga spośród wielu niewiast Izraela, które oczekiwały takiego posłańca z Nieba, pokornie schyliła głowę, rumieniec przykrył jej twarz, poczuła się bardzo zmieszana tymi słowami i starała się je zrozumieć, co też mogą oznaczać, to dlaczego ty, który słyszysz te słowa wypowiadane przez kapłana do ciebie, przechodzisz obok nich obojętnie. Pomijasz je. Puszczasz mimo uszu. To nic, że sytuacja jest inna, a ty nie jesteś Maryją. Podczas Mszy św. każde słowo modlitwy ma swoje znaczenie. Nie jest wypowiadane ot tak sobie. Nie można zatem tych słów przyjmować z lekceważeniem, czy przechodzić obok nich obojętnie. Niosą ze sobą pewną rzeczywistość. Słowa wypowiadane z wiarą ją tworzą.
    Słowa pozdrowienia: „Pan z tobą - Pan z wami” kieruje do nas kapłan kilka razy podczas Eucharystii. Zatrzymajmy się chwilę nad nimi i zastanówmy, co miałyby oznaczać w danej chwili, w danym momencie Mszy św. Powróćmy wtedy myślą do tej sceny. I chociaż wybranie Matki Najświętszej nie ma sobie równego, a umiłowanie jej przez Boga jest dla ludzkiego umysłu nie do pojęcia, to chociaż przez chwilę pozostańmy w tej scenie pełnej miłości. Chociaż przez chwilę pozostańmy w tym pozdrowieniu Anioła, który wyraża wolę swego Pana. Zastanówmy się, co te słowa mogą znaczyć dla nas. Co Bóg w tej modlitwie Kościoła chce powiedzieć nam bezpośrednio. Dlaczego kilka razy zaznacza, iż jest z nami. Pozwólmy sobie zanurzyć się w tej scenie zwiastowania, w tym pozdrowieniu anielskim, jako pozdrowieniu skierowanym też do nas. Jako w zapewnieniu Boga, iż jest z nami. Jest w nas. Błogosławi nam. Kieruje nami. Zachwyćmy się faktem, że Bóg wypowiada takie słowa do nas, chociaż jesteśmy bardzo mali, niedoskonali, chociaż upadamy! A mimo to Bóg zapewnia nas o swoim błogosławieństwie! Zmieszajmy się na te słowa.
    Bóg pragnie poprowadzić nas drogą Maryi. Chciałby, abyśmy głębiej weszli i przeżywali razem z Nią Jej macierzyństwo, ale i Jej relację ze Bogiem. Bowiem jako dusze najmniejsze, które życie swoje i powołanie zawierzyły właśnie Jej, iść będziemy Jej wzorem przez swoje życie. Stale nawiązując do wydarzeń z Jej życia, będziemy starali się przeżywać swoje w pełniejszym zjednoczeniu z Bogiem. W pełniejszej świadomości obecności Boga w naszym życiu. Sam Bóg poprowadzi nas drogą ewangeliczną od poczęcia Jezusa po śmierć i Zmartwychwstanie. Ciągle w zjednoczeniu z Nim poprzez zjednoczenie z Jego Matką. A wszelkie przeżycia Maryi niech staną się naszym udziałem, bowiem to, co należy do Matki, należy też do Jej dzieci. I prawem Jej dzieci, możemy korzystać, czerpać ze wszelkich łask udzielanych Jej przez Boga.
    Niech Bóg błogosławi nam. Przygotujmy się poprzez to rozważanie do pełniejszego przeżycia samego Zwiastowania. Niech cała Trójca ¦więta czuwa nad nami tak, jak czuwała nieustannie nad Maryją.

poprzedni          następny

©2010-2018 Wszelkie prawa zastrzeżone. Strona jest własnością Katolickiego Stowarzyszenia Konsolata. polityka prywatności


Do góry!