banner

 Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus.     Dziś środa, 18 lipca 2018 roku       Jesteś 1186272 naszym gościem.       Osób on-line: 25

Ewangelia wg. św. Łukasza

 Rozdział i wersety
 Tytuł poszczególnych fragmentów
    Łk 1,1-4
    Łk 1,5-25
    Łk 1,26-29
    Łk 1,30-38
    Łk 1,39-45
    Łk 1,46-56
    Łk 1,57-66
    Łk 1,67-80
    Łk 2,1-7
    Łk 2,8-20
    Łk 2,21
    Łk 2,22-24
    Łk 2,25-32
    Łk 2,33-35
    Łk 2,36-38
    Łk 2,39-40
    Łk 2,41-50
    Łk 2,51-52
    Łk 3,1-6
    Łk 3,7-9
    Łk 3,10-14
    Łk 3,15-18
    Łk 3,19-20
    Łk 3,21-22
    Łk 3,23-38
    Łk 4,1-13
    Łk 4,14-15
    Łk 4,16-30
    Łk 4,31-37
    Łk 4,38-41
    Łk 4,42-44
    Łk 5,1-3
    Łk 5,4-11
    Łk 5,12-16
    Łk 5,17-26
    Łk 5,27-32
    Łk 5,33-39
    Łk 6,1-5
    Łk 6,6-11
    Łk 6,12-16
    Łk 6,17-19
    Łk 6,20-23
    Łk 6,24-26
    Łk 6,27-36
    Łk 6,37-38
    Łk 6,39-40
    Łk 6,31-42
    Łk 6,43-45
    Łk 6,46-49
    Łk 7,1-10
    Łk 7,11-17
    Łk 7,18-23
    Łk 7,24-30
    Łk 7,31-35
    Łk 7,36-50
    Łk 8,1-3
    Łk 8,4-8
    Łk 8,9-15
    Łk 8,16-18
    Łk 8,19-21
    Łk 8,22-25
    Łk 8,26-39
    Łk 8,40-48
    Łk 8,49-56
    Łk 9,1-6
    Łk 9,7-9
    Łk 9,10-11
    Łk 9,12-17
    Łk 9,18-21
    Łk 9,22
    Łk 9,23-27
    Łk 9,28-36
    Łk 9,37-43a
    Łk 9,43b-45
    Łk 9,46-48
    Łk 9,49-50
    Łk 9,51-56
    Łk 9,57-62
    Łk 10,1-12
    Łk 10,13-16
    Łk 10,17-20
    Łk 10,21-22
    Łk 10,23-24
    Łk 10,25-29
    Łk 10,30-37
    Łk 10,38-42
    Łk 11,1-4
    Łk 11,5-8
    Łk 11,9-13
    Łk 11,14-23
    Łk 11,24-26
    Łk 11,27-28
    Łk 11,29-32
    Łk 11,33-36
    Łk 11,37-44
    Łk 11,45-54
    Łk 12,1-12
    Łk 12,13-21
    Łk 12,22-31
    Łk 12,32-34
    Łk 12,35-40
    Łk 12,41-48
    Łk 12,49-53
    Łk 12,54-59
    Łk 13,1-5
    Łk 13,6-9
    Łk 13,10-17
    Łk 13,18-21
    Łk 13,22-30
    Łk 13,31-33
    Łk 13,34-35
    Łk 14,1-6
    Łk 14,7-11
    Łk 14,12-14
    Łk 14,15-24
    Łk 14,25-35
    Łk 15,1-7
    Łk 15,8-10
    Łk 15,11-32
    Łk 16,1-8
    Łk 16,9-13
    Łk 16,14-15
    Łk 16,16-17
    Łk 16,18
    Łk 16,19-31
    Łk 17,1-2
    Łk 17,3-4
    Łk 17,5-6
    Łk 17,7-10
    Łk 17,11-19
    Łk 17,20-21
    Łk 17,22-37
    Łk 18,1-8
    Łk 18,9-14
    Łk 18,15-17
    Łk 18,18-23
    Łk 18,24-27
    Łk 18,28-30
    Łk 18,31-34
    Łk 18,35-43
    Łk 19,1-10
    Łk 19,11-28
    Łk 19,29-40
    Łk 19,41-44
    Łk 19,45-46
    Łk 19,47-48
    Łk 20,1-8
    Łk 20,9-19
    Łk 20,20-26
    Łk 20,27-40
    Łk 20,41-44
    Łk 20,45-47
    Łk 21,1-4
    Łk 21,5-7
    Łk 21,8-11
    Łk 21,12-19
    Łk 21,20-24
    Łk 21,25-28
    Łk 21,29-33
    Łk 21,34-36
    Łk 21,37-38
    Łk 22,1-6
    Łk 22,7-13
    Łk 22,14-18
    Łk 22,19-20
    Łk 22,21-23
    Łk 22,24-30
    Łk 22,31-34
    Łk 22,35-38
    Łk 22,39-46
    Łk 22,47-53
    Łk 22,54-62
    Łk 22,63-65
    Łk 22,66-71
    Łk 23,1-7
    Łk 23,8-12
    Łk 23,13-16
    Łk 23,17-25
    Łk 23,26-32
    Łk 23,33-34
    Łk 23,35-38
    Łk 23,39-43
    Łk 23,44-46
    Łk 23,47-49
    Łk 23,50-56
    Łk 24,1-11
    Łk 24,12
    Łk 24,13-35
    Łk 24,36-43
    Łk 24,44-49
    Łk 24,50-51
    Łk 24,52-53

 
22. ¦wiadectwo Jana o Mesjaszu.
    "Gdy więc lud oczekiwał z napięciem i wszyscy snuli domysły w sercach co do Jana, czy nie jest Mesjaszem, on tak przemówił do wszystkich: «Ja was chrzczę wodą; lecz idzie mocniejszy ode mnie, któremu nie jestem godzien rozwiązać rzemyka u sandałów. On chrzcić was będzie Duchem ¦więtym i ogniem. Ma On wiejadło w ręku dla oczyszczenia swego omłotu: pszenicę zbierze do spichlerza, a plewy spali w ogniu nieugaszonym». Wiele też innych napomnień dawał ludowi i głosił dobrą nowinę."
(Łk 3,15-18)


   Komentarz: Błogosławieństwo Boga spoczywa na nas. Jego błogosławiące dłonie są nad naszymi głowami. On sam rozpościera skrzydła opieki nad nami i przygotowuje nas do swego przyjścia. Ileż pouczeń, ile wskazań już otrzymaliśmy. Jego żywe Słowo jest pośród nas. W naszych sercach gości codziennie. Bóg pełen zatroskania o swój lud czyni wszystko, by jego dzieci mogły jak najpełniej przygotować się na cud Wcielenia. Na cud narodzin Bożego Syna w naszych sercach. Zatem poddajmy się i dzisiejszemu pouczeniu. Nakłońmy swe uszy do słuchania, serca otwórzmy na Jego Słowo.
    Jan Chrzciciel, który był wielkim prorokiem, świętym od wczesnych lat swego życia, napełniony Duchem ¦więtym już w łonie swej Matki, mówi do nas rzecz zadziwiającą i zastanawiającą: „Idzie mocniejszy ode mnie, któremu nie jestem godzien rozwiązać rzemyka u sandałów. On chrzcić was będzie Duchem ¦więtym i ogniem”. Jan mówił to do tłumów gromadzących się wokół niego, słuchających jego głosu o potrzebie nawrócenia, do ludzi, którzy widząc świadectwo Jana jego pełnym ascezy życiem, jego postawą tak czytelnie ukazującą, co dobre, a co złe, zaczynali zastanawiać się, czy to przypadkiem nie on jest zapowiadanym Mesjaszem. I co czyni Jan? Idzie do końca w wyznawanej Prawdzie. Określa jasno i przejrzyście kim jest on sam w relacji do Mesjasza oraz Kim jest nadchodzący już Mesjasz. Ileż pokory i uniżenia jest w Janie. Przecież Jan jest wielkim prorokiem. Łączy wieki stare z nowymi. Na bazie starego Prawa, tradycji, on natchniony Duchem ¦więtym ukazuje misję jaką spełni Mesjasz i czyni to, można by powiedzieć, po nowatorsku. Mimo, że to nie on jest tym Mesjaszem, jednak rozumie istotę przyjścia, sens, znaczenie, wie Kim jest Mesjasz. Nie dość na tym, on przygotowuje ludzi w nowy sposób na Jego przyjście mówiąc o przygotowaniu serc i dusz, bowiem tenże Pomazaniec Boży dokona rewolucji w duszach, przyjdzie z mocą Ducha ¦więtego i odnowi ludzkość.
    Jan był prawdziwie wielkim prorokiem zapowiadającym Mesjasza, był wielkim świętym żyjącym w ¦wiecie Ducha, zjednoczonym z Duchem ¦więtym jak rzadko kto. I ten wielki człowiek mówi, iż „nie jest godzien rozwiązać rzemyka u sandałów” Mesjasza. On, który całe życie poświęcił Bogu. On, który żył jako święty od dzieciństwa. On, którego Duch ¦więty napełnił w łonie jego matki Elżbiety. On, który spotkał się już z Mesjaszem właśnie będąc dzieckiem pod sercem Elżbiety. On, który był krewnym Jezusa i znał Go. Z jaką pokorą mówi o swoim poddaństwie wobec Jezusa! O swojej małości w porównaniu z Nim. Mimo, że uznawany był przez lud za posłanego przez Niebiosa w jakimś niebywałym celu. On uniża się i daje świadectwo Prawdzie. Nawet przez moment nie pojawiła się w nim pyszna myśl. Był człowiekiem niebywałej zgodności życia, serca, duszy z Prawdą. On tę Prawdę umiłował tak bardzo, że oddał swoje życie za nią. Nie wyobrażał sobie, iż mógłby przynajmniej raz ją pominąć. To nie było w ogóle w jego pojęciu, wyobrażeniu. Prostota, z jaką przyjmował światło Boże, nie dopuszczała ani odrobiny fałszu. Dlatego zawsze, bez względu na okoliczności i ludzi mówił Prawdę. Skoro taki człowiek mówi, iż „nie jest godzien rozwiązać rzemyka u sandałów” Jezusa, to co mają powiedzieć i zrobić zwykli śmiertelnicy?
    Już niedługo Bóg zejdzie na ziemię. Dokona się cud Wcielenia Miłości Miłosiernej, który obejmie cały świat, wszystkie istoty na ziemi. Cała ludzkość otrzyma błogosławieństwo Boga dokonane ręką Małego Dzieciątka. Pozostało już niewiele godzin do tego wydarzenia tak ważnego dla każdego z nas. Postarajmy się jeszcze bardziej skupić na istocie Bożego Narodzenia, na istocie Bożego przyjścia do każdej duszy. Na tym niebywałym wydarzeniu narodzin Boga w nas. W nas, którzy nie jesteśmy godni rozwiązać rzemyka u Jego sandałów, a gościć będziecie Mesjasza! Sam Bóg zagości w naszych sercach! Postarajmy się w pokorze uniżyć się przed Bogiem. Nakłońmy serca do tego, by trwały przed Nim twarzą przy ziemi.
    Chociaż nie jesteśmy nawet w stanie odczuć tak wielkiej swojej uniżoności, jednak prośmy Ducha ¦więtego, by pomagał nam, chociaż w części zaczerpnąć z ducha Janowego, z jego prostoty, z jego życia zgodnego z Prawdą aż po śmierć. Prośmy, by Jan Chrzciciel pomógł nam w tych ostatnich chwilach przed nadejściem Mesjasza, doświadczyć kim jesteśmy wobec Boga i w związku z tym, jak wielkim miłosierdziem zostaliśmy obdarowani w Osobie Jezusa. Prośmy, by Matka Najświętsza, dla której nadchodzi czas rozwiązania, znalazła właśnie w nas, w naszych duszach to przygotowane miejsce pełne ciepła miłości. By nasze dusze, które są na co dzień ciemnymi grotami, na ten czas Bożego Narodzenia stały się świątyniami godnymi ugościć Króla świata.
    Prośmy ¦więtych, by wyjednali nam u Boga łaskę czystości serca, bo tylko serce czyste jest w stanie usłyszeć kwilenie Małego Dzieciątka. Tylko serce czyste może stanąć w Prawdzie przed cudem ¦więtych Narodzin i doznać ogromnego wzruszenia na widok spływającej nań Łaski. Tylko serce czyste i pełne prostoty może odczuć tę wdzięczność je ogarniającą za niepojętą Bożą Miłość objawiającą się we Wcieleniu.
    Módlmy się o dar prawdziwego przyjęcia narodzin Jezusa w swoich sercach, bowiem Bóg tę łaskę nam już daje. Módlmy się, abyśmy niczym nie zasmucili Maryi, która już nam przynosi Małego Jezusa w darze. Módlmy się, aby Boże Narodzenie w tym roku było dla nas niepowtarzalnym przeżyciem, prawdziwie duchowym! Módlmy się, byśmy w tym wirze przygotowań nie zatracili tego, co najważniejsze - zjednoczenia duszy z Bogiem. Bowiem do duszy zjednoczonej Bóg złoży swój skarb największy - Syna Jezusa. Tylko taka dusza, która z miłością i wielką otwartością oczekiwać będzie tego wydarzenia, przeżyje je bardzo głęboko i jej doświadczeniem będzie przyjęcie ¦więtej Rodziny w swojej duszy, życie wraz z nią i coraz ściślejsze zjednoczenie z samym Jezusem.
    Niech Bóg błogosławi nas na czas tych rozważań.

poprzedni          następny

©2010-2018 Wszelkie prawa zastrzeżone. Strona jest własnością Katolickiego Stowarzyszenia Konsolata. polityka prywatności


Do góry!