banner

 Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus.     Dziś piątek, 16 listopada 2018 roku       Jesteś 1212131 naszym gościem.       Osób on-line: 23

Ewangelia wg. św. Łukasza

 Rozdział i wersety
 Tytuł poszczególnych fragmentów
    Łk 1,1-4
    Łk 1,5-25
    Łk 1,26-29
    Łk 1,30-38
    Łk 1,39-45
    Łk 1,46-56
    Łk 1,57-66
    Łk 1,67-80
    Łk 2,1-7
    Łk 2,8-20
    Łk 2,21
    Łk 2,22-24
    Łk 2,25-32
    Łk 2,33-35
    Łk 2,36-38
    Łk 2,39-40
    Łk 2,41-50
    Łk 2,51-52
    Łk 3,1-6
    Łk 3,7-9
    Łk 3,10-14
    Łk 3,15-18
    Łk 3,19-20
    Łk 3,21-22
    Łk 3,23-38
    Łk 4,1-13
    Łk 4,14-15
    Łk 4,16-30
    Łk 4,31-37
    Łk 4,38-41
    Łk 4,42-44
    Łk 5,1-3
    Łk 5,4-11
    Łk 5,12-16
    Łk 5,17-26
    Łk 5,27-32
    Łk 5,33-39
    Łk 6,1-5
    Łk 6,6-11
    Łk 6,12-16
    Łk 6,17-19
    Łk 6,20-23
    Łk 6,24-26
    Łk 6,27-36
    Łk 6,37-38
    Łk 6,39-40
    Łk 6,31-42
    Łk 6,43-45
    Łk 6,46-49
    Łk 7,1-10
    Łk 7,11-17
    Łk 7,18-23
    Łk 7,24-30
    Łk 7,31-35
    Łk 7,36-50
    Łk 8,1-3
    Łk 8,4-8
    Łk 8,9-15
    Łk 8,16-18
    Łk 8,19-21
    Łk 8,22-25
    Łk 8,26-39
    Łk 8,40-48
    Łk 8,49-56
    Łk 9,1-6
    Łk 9,7-9
    Łk 9,10-11
    Łk 9,12-17
    Łk 9,18-21
    Łk 9,22
    Łk 9,23-27
    Łk 9,28-36
    Łk 9,37-43a
    Łk 9,43b-45
    Łk 9,46-48
    Łk 9,49-50
    Łk 9,51-56
    Łk 9,57-62
    Łk 10,1-12
    Łk 10,13-16
    Łk 10,17-20
    Łk 10,21-22
    Łk 10,23-24
    Łk 10,25-29
    Łk 10,30-37
    Łk 10,38-42
    Łk 11,1-4
    Łk 11,5-8
    Łk 11,9-13
    Łk 11,14-23
    Łk 11,24-26
    Łk 11,27-28
    Łk 11,29-32
    Łk 11,33-36
    Łk 11,37-44
    Łk 11,45-54
    Łk 12,1-12
    Łk 12,13-21
    Łk 12,22-31
    Łk 12,32-34
    Łk 12,35-40
    Łk 12,41-48
    Łk 12,49-53
    Łk 12,54-59
    Łk 13,1-5
    Łk 13,6-9
    Łk 13,10-17
    Łk 13,18-21
    Łk 13,22-30
    Łk 13,31-33
    Łk 13,34-35
    Łk 14,1-6
    Łk 14,7-11
    Łk 14,12-14
    Łk 14,15-24
    Łk 14,25-35
    Łk 15,1-7
    Łk 15,8-10
    Łk 15,11-32
    Łk 16,1-8
    Łk 16,9-13
    Łk 16,14-15
    Łk 16,16-17
    Łk 16,18
    Łk 16,19-31
    Łk 17,1-2
    Łk 17,3-4
    Łk 17,5-6
    Łk 17,7-10
    Łk 17,11-19
    Łk 17,20-21
    Łk 17,22-37
    Łk 18,1-8
    Łk 18,9-14
    Łk 18,15-17
    Łk 18,18-23
    Łk 18,24-27
    Łk 18,28-30
    Łk 18,31-34
    Łk 18,35-43
    Łk 19,1-10
    Łk 19,11-28
    Łk 19,29-40
    Łk 19,41-44
    Łk 19,45-46
    Łk 19,47-48
    Łk 20,1-8
    Łk 20,9-19
    Łk 20,20-26
    Łk 20,27-40
    Łk 20,41-44
    Łk 20,45-47
    Łk 21,1-4
    Łk 21,5-7
    Łk 21,8-11
    Łk 21,12-19
    Łk 21,20-24
    Łk 21,25-28
    Łk 21,29-33
    Łk 21,34-36
    Łk 21,37-38
    Łk 22,1-6
    Łk 22,7-13
    Łk 22,14-18
    Łk 22,19-20
    Łk 22,21-23
    Łk 22,24-30
    Łk 22,31-34
    Łk 22,35-38
    Łk 22,39-46
    Łk 22,47-53
    Łk 22,54-62
    Łk 22,63-65
    Łk 22,66-71
    Łk 23,1-7
    Łk 23,8-12
    Łk 23,13-16
    Łk 23,17-25
    Łk 23,26-32
    Łk 23,33-34
    Łk 23,35-38
    Łk 23,39-43
    Łk 23,44-46
    Łk 23,47-49
    Łk 23,50-56
    Łk 24,1-11
    Łk 24,12
    Łk 24,13-35
    Łk 24,36-43
    Łk 24,44-49
    Łk 24,50-51
    Łk 24,52-53

 
84. Miłość bliźniego.
    "A oto powstał jakiś uczony w Prawie i wystawiając Go na próbę, zapytał: "Nauczycielu, co mam czynić, aby osiągnąć życie wieczne?" Jezus mu odpowiedział: "Co jest napisane w Prawie? Jak czytasz?" On rzekł: Będziesz miłował Pana, Boga swego, całym swoim sercem, całą swoją duszą, całą swoją mocą i całym swoim umysłem; a swego bliźniego jak siebie samego. Jezus rzekł do niego: "Dobrześ odpowiedział. To czyń, a będziesz żył". 29 Lecz on, chcąc się usprawiedliwić, zapytał Jezusa: "A kto jest moim bliźnim?""
(Łk 10,25-29)


   Komentarz: „Będziesz miłował Pana Boga swego, całym swoim sercem, całą swoją duszą, całą swoją mocą i całym swoim umysłem; a swego bliźniego jak siebie samego. (…) To czyń, a będzie żył.” W tych słowach zawiera się cała nauka dla nas. W tych słowach Bóg pokazuje nam naszą drogę. Tak prosto i zwyczajnie określa, jak ma wyglądać nasze życie, czym ma się zajmować nasze serce. I dodaje, że jeśli posłuchamy Go i będziemy tak czynili, jak wskazuje, będziemy żyć wiecznie.
    W tym miejscu można by skończyć nasze rozważania, bowiem istota Bożego przykazania, przesłania została wyrażona najpełniej. Problem w tym, że słowa te bardzo nam spowszedniały, stały się tak zwyczajne, tak codzienne, że nasze serca nie drżą na ich brzmienie. Wydają się nam tak oczywiste, znane, że nie słyszymy ich, nie zagłębiamy się w nie, nie zastanawiamy się nad nimi, tylko myślą przelatujemy niejako po powierzchni. Nie pozna się smaku wspaniałego tortu z najlepszej cukierni, dopóki się go nie spróbuje. W dodatku tort ma kilka warstw, a każda inna. Patrząc na ten tort przez szybę wystawową możemy jedynie opisać jego wygląd. Natomiast smaku nie, bo go nie znamy. Nawet jeśli kiedyś próbowaliśmy przy jakiejś okazji to ciasto, jednak po latach pamięć smaku się zaciera. W dodatku cukiernik udoskonala swoje wypieki, więc i smak może być nieco inny. Nasze kubki smakowe również zmieniają się z wiekiem i to, co dawniej smakowało w pewien sposób, teraz możemy odczuwać inaczej. Nasze zachowanie przypomina osobę, która kiedyś być może kosztowała niewielki kawałek tego tortu, ale było to bardzo dawno. Ale nadal uważa, że zna smak ciasta, nie dość na tym, wypowiada się na jego temat, mimo, że od lat jedynie mija codziennie cukiernię, czasami zerkając w stronę wystawy.
    My znamy przykazanie miłości. Znamy na pamięć poszczególne wyrazy tworzące zdanie. Tak jak ta osoba zna wygląd tortu. Chociaż i tutaj należałoby się zastanowić, czy zna dobrze. Bowiem ona tylko przelatuje wzrokiem, nie zatrzymuje się dłużej przy nim. Często tak jest, iż wydaje się nam, że coś dobrze znamy, bo codziennie widzimy. Ale ta codzienność sprawia, że nie analizujemy dokładnie sprawy, więc tylko „ślizgamy się” wzrokiem po niej. Gdyby tak przyszło nam opisać dokładny wygląd danej rzeczy, okazałoby się, że nasz opis różniłby się od stanu faktycznego. Często kierowcy jeżdżą na pamięć ulicami miasta. Dawno zmieniono znaki, a oni stosują się nadal do starych i stwarzają zagrożenie jazdą wbrew przepisom. Zatem, my znamy słowa tworzące przykazanie miłości. Ale czy znamy samo przykazanie? Czy ono jest żywe w nas? Czy to największe przykazanie porusza nasze serca do tego stopnia, że za wszelką cenę staramy się je realizować?
    Pamiętamy, co mówiliśmy na temat Słowa Bożego? Jego wagi? Jego znaczenia? Mocy? To przecież jest również Słowo Boga. Bóg tobie nakazuje: „Będziesz miłował Pana Boga swego.” Już te pierwsze słowa jakże ważne są! Czy ty codziennie je sobie przypominasz? Powinieneś to czynić. Podczas porannej modlitwy powinieneś wypowiadać te słowa rozważając każde po kolei. „Będziesz miłował Pana Boga swego”. To nie jest prośba, czy nieśmiałe zapytanie. To nakaz. Oczywiste stwierdzenie, że ty masz tak czynić. Masz kochać swego Boga. Swego! Zauważ ten wyraz, który też jest ważny! To twój Bóg! Twój! Masz kochać Go „całym swoim sercem, całą swoją duszą, całą swoją mocą i całym swoim umysłem.” Można określić to jednym słowem - całym sobą! Całym swoim jestestwem! Masz zaangażować duszę i serce. Masz zaangażować swój umysł! Masz wszystkie swoje siły skierować na to, by kochać Boga. Co to znaczy? Masz czynić wszystko, co w twojej mocy, by Go kochać. Mimo pokus, mimo problemów, mimo trudności, mimo przeciwności losu - ty masz starać się kochać Boga! Cały twój wysiłek codzienny ma iść na to. Mimo zmęczenia - ty masz kochać! Gdy wypowiadasz słowa, gdy przyjmujesz jakąś postawę, gdy pracujesz i odpoczywasz - masz kochać Boga! Jeśli tego nie czynisz, jeśli o tym nie pamiętasz, jeśli nie starasz się w każdym momencie, to znaczy, że nie wypełniasz pierwszego, najważniejszego przykazania Bożego! Nie wypełniasz swojego obowiązku! To nie twoja łaska, gdy kochasz, to nie twój kaprys, czy grzeczność. To nie sprawa wyboru, kocham lub nie. Jeśli przyjmujesz Jezusa jako swojego Boga, jeśli wyznajesz wiarę w jedynego Boga w Trójcy Świętej, to ciebie po prostu to przykazanie obowiązuje! Jeśli się z niego nie wywiązujesz, jeśli nie podejmujesz wysiłków, by tak czynić, po prostu grzeszysz. Brak miłości, to grzech! Brak ciągle podejmowanych prób, by kochać całym sobą - to nie jest miłość, to nie jest posłuszeństwo wobec tego przykazania! A więc nie słuchasz Boga! Jesteś nieposłuszny!
    Zwracamy dzisiaj uwagę na fakt, iż mimo, że jesteśmy Wspólnotą idącą drogą miłości, mimo, że realizujemy Rok Miłości, to jeszcze tą miłością tak naprawdę nie żyjemy! Dopiero, gdy stanie się ona naszym życiem, sensem naszego istnienia, gdy stwierdzimy, że bez niej nie możemy i nie potrafimy żyć, dopiero wtedy, gdy każda chwila poświęcona będzie staraniom, by kochać Boga, gdy będziemy myśleć, mówić, dążyć, pragnąć, tęsknić i wszystko czynić z miłości i dla Miłości, wtedy będziemy mogli powiedzieć, że wypełniamy najważniejsze przykazanie - Przykazanie Miłości. Wtedy również możemy mieć pewność, że będziemy żyć! Co to znaczy? Oznacza to, że mamy zapewnione życie wieczne! Już tu na ziemi będziemy kosztować smaków nieba! Bóg dopuści nas do swojej bliskości! Dusze, które realizują prawdziwie to przykazanie, które wzięły je sobie do serca, przejęły się nim, traktując jako Prawdę swego życia, dusze te są przez Boga wnoszone na wyższy poziom doskonałości. Tylko Miłość uświęca. To, co czynione z miłości do Boga - udoskonala. Miłość wprowadza duszę w zjednoczenie z Bogiem! Czegoż więcej nam potrzeba? Przecież do tego dążyć ma każda dusza!
    Pamiętaj zatem, codziennie sobie powtarzaj jako wręcz swoje wyznanie wiary: „Będziesz miłował Pana Boga swego, całym swoim sercem, całą swoją duszą, całą swoją mocą i całym swoim umysłem; a swego bliźniego jak siebie samego.” Żyj tym, kieruj się tym, pamiętaj o tym, a będziesz żył wiecznie. Niech Bóg błogosławi nas na czas tych rozważań.

poprzedni          następny

©2010-2018 Wszelkie prawa zastrzeżone. Strona jest własnością Katolickiego Stowarzyszenia Konsolata. polityka prywatności


Do góry!