banner

 Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus.     Dziś niedziela, 21 paĽdziernika 2018 roku       Jesteś 1205079 naszym gościem.       Osób on-line: 8

Ewangelia wg. św. Mateusza

 Rozdział i wersety
 Tytuł poszczególnych fragmentów
    Mt
    Mt 1,1-17
    Mt 1,18-25
    Mt 2,1-12
    Mt 2,13-23
    Mt 3,1-12
    Mt 3,13-17
    Mt 4,1-11
    Mt 4,12-17
    Mt 4,18-22
    Mt 4,23-25
    Mt 5,1-12
    Mt 5,13-16
    Mt 5,17-20
    Mt 5,21-26
    Mt 5,27-32
    Mt 5,33-37
    Mt 5,38-42
    Mt 5,43-48
    Mt 6,1
    Mt 6,2-4
    Mt 6,5-8
    Mt 6,9
    Mt 6,10-15
    Mt 6,16-18
    Mt 6,19-24
    Mt 6,25-34
    Mt 7,1-6
    Mt 7,1-6
    Mt 7,7-11
    Mt 7,12
    Mt 7,13-14
    Mt 7,15-20
    Mt 7,21-23
    Mt 7,24-29
    Mt 8,1-4
    Mt 8,5-13
    Mt 8,14-17
    Mt 8,18-22
    Mt 8,23-27
    Mt 8,28-34
    Mt 9,1-8
    Mt 9,9-13
    Mt 9,14-17
    Mt 9,18-26
    Mt 9,27-31
    Mt 9,32-38
    Mt 10,1-4
    Mt 10,5-16
    Mt 10,17-23
    Mt 10,24-33
    Mt 10,34-39
    Mt 11,2-6
    Mt 11,7-15
    Mt 11,16-19
    Mt 11,20-24
    Mt 11,25-27
    Mt 11,28-30
    Mt 12,1-8
    Mt 12,9-14
    Mt 12,15-21
    Mt 12,22-30
    Mt 12,31-37
    Mt 12,38-42
    Mt 12,43-45
    Mt 12,46-50
    Mt 13,10-17
    Mt 13,31-35
    Mt 13,44-46
    Mt 13,47-52
    Mt 13,53-58
    Mt 14,1-12
    Mt 14,13-21
    Mt 14,22-33
    Mt 14,34-36
    Mt 15,1-9
    Mt 15,10-20
    Mt 15,21-28
    Mt 15,29-31
    Mt 15,32-39
    Mt 16,1-4
    Mt 16,5-12
    Mt 16,13-20
    Mt 16,21-23
    Mt 16,24-28
    Mt 17,1-8
    Mt 17,9-13
    Mt 17,14-21
    Mt 17,22-23
    Mt 17,24-27
    Mt 18,1-5
    Mt 18,6-11
    Mt 18,12-14
    Mt 18,15-20
    Mt 18,21-22
    Mt 18,23-35
    Mt 19,1-9
    Mt 19,10-12
    Mt 19,13-15
    Mt 19,16-22
    Mt 19,23-26
    Mt 19,27-30
    Mt 20,1-16
    Mt 20,17-19
    Mt 20,20-23
    Mt 20,24-28
    Mt 20,29-34
    Mt 21,1-11
    Mt 21,12-17
    Mt 21,18-22
    Mt 21,23-27
    Mt 21,28-32
    Mt 21,33-46
    Mt 22,1-14
    Mt 22,15-22
    Mt 22,23-33
    Mt 22,34-40
    Mt 22,34-40
    Mt 23,1-12
    Mt 23,13-36
    Mt 23,37-39
    Mt 24,1-3
    Mt 24,4-8
    Mt 24,9-14
    Mt 24,15-22
    Mt 24,23-31
    Mt 24,32-35
    Mt 24,36-41
    Mt 24,42-44
    Mt 24,45-51
    Mt 25,1-13
    Mt 25,14-30
    Mt 25,31-46
    Mt 26,1-2
    Mt 26,3-5
    Mt 26,6-13
    Mt 26,14-16
    Mt 26,17-19
    Mt 26,20-25
    Mt 26,26-30
    Mt 26,31-35
    Mt 26,36-46
    Mt 26,47-56
    Mt 26,57-68
    Mt 26,69-75
    Mt 27,1-2
    Mt 27,3-10
    Mt 27,11-14
    Mt 27,15-26
    Mt 27,27-31
    Mt 27,32-34
    Mt 27,35-38
    Mt 27,39-44
    Mt 27,45-50
    Mt 27,51-56
    Mt 27,57-61
    Mt 27,62-66
    Mt 28,1-8
    Mt 28,9-10
    Mt 28,11-15
    Mt 28,16-20
    
 
110. Jezus w świątyni.
    "A Jezus wszedł do świątyni i wyrzucił wszystkich sprzedających i kupujących w świątyni; powywracał stoły zmieniających pieniądze oraz ławki tych, którzy sprzedawali gołębie. I rzekł do nich: «Napisane jest: Mój dom ma być domem modlitwy, a wy czynicie z niego jaskinię zbójców». W świątyni podeszli do Niego niewidomi i chromi, i uzdrowił ich. Lecz arcykapłani i uczeni w Piśmie - widząc cuda, które uczynił, i dzieci wołające w świątyni: «Hosanna Synowi Dawida» - oburzyli się i rzekli do Niego: «Słyszysz, co one mówią?» A Jezus im odpowiedział: «Tak jest. Czy nigdy nie czytaliście: Z ust niemowląt i ssących zgotowałeś sobie chwałę?» Z tym ich zostawił, wyszedł poza miasto do Betanii i tam zanocował."
(Mt 21,12-17)


   Komentarz: Oto fragment Ewangelii bardzo ważny dla nas. Fragment, nad którym zatrzymamy się dzisiaj i wspólnie rozważymy ukazując niezwykłą wagę Świątyni - Domu Bożego.
    Świątynią u żydów był nie tylko sam budynek, w którym się modlono. To był cały zespół budowli, dziedzińce, kolumny otaczające, miejsca do oczyszczeń, miejsca zabijania ofiarnych baranków. Wszystko to nazywano świątynią. Jezus tego dnia wszedł na dziedziniec świątyni. Tam zobaczył coś, co stało się już niemalże normą, a mianowicie kupców handlujących swym towarem. Czynili oni to, bowiem dyktowała im to zwykła kupiecka zasada o docieraniu do klienta. A tych potencjalnych klientów najwięcej można było spotkać właśnie w świątyni. Co gorsze, ludzie ci, zarówno handlujący, jak i kupujący, nie widzieli w tym nic zdrożnego.
    Działo się tak od dawna. Jezus widząc to, zareagował bardzo stanowczo. „Wyrzucił wszystkich sprzedających i kupujących w świątyni; powywracał stoły zmieniających pieniądze oraz ławki tych, którzy sprzedawali gołębie”. Być może dziwi nas takie zachowanie Jezusa. Dotąd łagodny, spokojny, można by rzec „zrównoważony”, a tu taka stanowczość, porywczość, zdecydowanie. WeĽmy jednak pod uwagę, miejsce, którego dotyczyła cała sprawa. To świątynia. Dlaczego Jezus reagował tak impulsywnie? Dlaczego nie zachował się tak, jak do tej pory? Gdzie Jego cierpliwość i łagodność?
    Tu chodziło o Dom Jego Ojca, o Dom Boga. Jak ważnym jest zachowanie należytego szacunku dla tego miejsca pokazuje nam dzisiaj właśnie Jezus. Do wszystkich tych, co nie uszanowali miejsca świątynnego, powiedział: „Napisane jest: Mój dom ma być miejscem modlitwy, a wy czynicie z niego jaskinię zbójców”. Co za mocne słowa. Jaskinia zbójców - miejsce, gdzie żyli ludzie bardzo grzeszni, trudniący się rabunkiem, zabójstwami. Którzy łupy zdobyte tak nieuczciwą i złą drogą rozdzielali właśnie w swojej „jaskini”. Jezus przyrównał handlujących do ludzi bardzo złych, a ich handel do rzeczy niezwykle nieuczciwej, złej, karygodnej, bo odbywającej się w miejscu przeznaczonym dla Boga. Jezus jednoznacznie pokazuje, iż Świątynia jest miejscem modlitwy. To miejsce święte, bo Święty schodzi, uniża się, spotyka się ze swoim ludem. Pamiętamy zapewne te słowa: Gorliwość o dom Twój Boże, pochłania mnie.
    Takiej postawy Jezus oczekuje od nas - najmniejszych. Oczekuje naszej większej świadomości odnośnie tego, czym jest kościół, świątynia. Dlatego dzisiaj jeszcze bardziej zagłębimy się w to rozważanie. Otóż Świątynia jest miejscem świętym. Jest miejscem nie tylko poświęconym Bogu, poświęconym podczas uroczystej jej konsekracji. Jest miejscem na wskroś przenikniętym Bożą obecnością. Bowiem tylko w niej codziennie, kilka razy w ciągu dnia dokonuje się niebywały cud Przeistoczenia. Bóg swoją mocą przemienia zwykły chleb i wino w swoje Żywe Ciało i Żywą Krew. Staje pośród nas żywy Bóg. Jego obecność nie jest zwykłą jak każdego innego człowieka. Jego obecność, sama Jego obecność uświęca miejsce, gdzie zszedł Bóg. Z Najświętszego Sakramentu promieniuje świętość we wszystkich kierunkach. Dotyka ludzi, dotyka wszystkiego, co znajduje się w Świątyni. Uświęca w ten sposób wszystkich i wszystko. Obejmuje swoją miłością i miłosierdziem. Przenika, przebóstwia, oczyszcza. Dokonuje się to w Świecie Ducha. Dla ludzkich oczu jest to niewidoczne, ale dusze czyste, dusze Bogu oddane, dusze miłujące Go niezmiernie, odczuwają to, doświadczają na różne sposoby. Bóg udziela im tej łaski. Udziela jej każdemu, kto stara się żyć w czystości, kto stara się dążyć do świętości, kto ukochał Boga ponad wszystko. Bóg wybiera sobie niektóre dusze na swoją świątynię.
    Wprawdzie Pismo św. każdego człowieka nazywa świątynią Boga, bo w każdym zamieszkuje Bóg, jednak wiedzmy, że Bóg powołuje szczególnie niektóre dusze, do ściślejszego ze sobą obcowania i im udziela tej cudownej łaski, nieustannego zamieszkiwania w niej. Wtedy dusza taka staje się niczym świątynia - kościół, którą nieustannie nawiedza Bóg podczas Eucharystii. Ta dusza jest przez Boga wręcz wyróżniona ciągłym obcowaniem z Bogiem. Tak, więc On zamieszkuje tę duszę i daje jej to poznać. Wszystko, co się z tym wiąże jest jej udziałem. Bowiem Bóg wybierając sobie taką duszę, udziela jej niezwykłej obfitości łask. Największą zaś łaską jest nieustanne uświęcanie tej duszy, nieustanne przebóstwianie jej. Ona stale jest przenikana Bożą obecnością, Bożą rzeczywistością, Bożym Duchem. I chociaż wydawać by się mogło, że każda powinna tego doświadczać, skoro jest świątynią Boga, jednak, nie każda adoruje Swego Boga w świątyni swej duszy.
    I tu dochodzimy do bardzo ważnej sprawy. Która łączy świątynię - budowlę ze świątynią - duszą. Otóż, jeśli Bóg w jakimś miejscu nie doznaje należytej czci i szacunku, wtedy przebywanie w tym miejscu nie jest Mu miłe. Jeśli zaś jest kochany, wielbiony, jeśli doznaje czci, tam w sposób szczególny się udziela. Bo łaski, które daje są przyjmowane, a nie marnowane. Tak jest ze świątynią - budowlą, tak też jest ze świątynią duszy. To jest ta różnica między zwykłą duszą, a duszą wybraną, która bardzo umiłowała swego Oblubieńca i adoruje Go w swoim wnętrzu. Jeśli Jezus czuje się kochany, stale jest zapraszany, to czyż nie skorzysta z zaproszenia, nie posłucha prośby, gdy dusza bardzo kocha i zaprasza? Tam szczególnie obdarzy hojnie duszę miłością. Bo samo Jego serce otwiera się, gdy doznaje takiej czci, hołdu i uwielbienia. Do takiej duszy Jezus z radością idzie niemalże wyrywając się z rąk kapłańskich. Z niecierpliwością, z drżeniem radości sam wychodzi z kielicha, pateny, puszki, by jak najszybciej spotkać się ze swoją miłością, z duszą, która Go kocha. A Jego otwarte, rozradowane serce rozpływa się w nadmiarze łask wylewanych na duszę. Tak też dzieje się w kościele, w którym szczególnie Bóg doświadcza czci i umiłowania. Dlatego też są świątynie szczególnie umiłowane przez Jezusa, wybrane, jak dusze, w których wierni nawiedzający je doznają przeróżnych dowodów Bożej obecności, opieki i łask.
    Fragment ten można by rozważać pod różnym kątem, bowiem poruszonych jest tu kilka spraw. My dzisiaj zwróćmy uwagę na samą świątynię, na jej świętość, ze względu na świętość Boga ją zamieszkującego oraz na fakt, że taką świątynią są również nasze dusze. I tutaj podkreślmy jeszcze jedną rzecz. Jezus wykazał staranie o świątynię swego Ojca. Ale takie samo staranie mamy wykazywać także my. Mamy kochać, a miłość podyktuje nam sposób zachowania. Mamy też „dbać” o świątynię swej duszy. O nią również Jezus wykazuje wielką gorliwość.
    Czy wiemy, że Jezus zabiega o nasze dusze dokładnie tak samo, jak o tę świątynię? Z pewnym wyjątkiem. On czeka na nasze przyzwolenie. Pali Go od środka wielka gorliwość o każdą duszę, chciałby, pragnąłby świętości każdej. Jednak uczynił nas wolnymi, zrobił to z miłości i czeka, aż damy Mu pozwolenie, zaproszenie, aby zadbał o nas, o to szczególne miejsce w nas, miejsce święte, to znaczy naszą duszę.
    Niech Bóg błogosławi nas na czas rozważań. Niech da nam Ducha Świętego, by naszym duszom udzielił łaski poznania świętości świątyni. Zarówno tej, do której chodzimy się modlić i przyjmujemy Ciało Jezusa, jak i tej, która jest w nas. Niech On przekonuje nas o żywej obecności Boga we wszystkich świątyniach. Niech da nam tego doświadczyć.

poprzedni          następny

©2010-2018 Wszelkie prawa zastrzeżone. Strona jest własnością Katolickiego Stowarzyszenia Konsolata. polityka prywatności


Do góry!