banner

 Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus.     Dziś wtorek, 18 grudnia 2018 roku       Jesteś 1222108 naszym gościem.       Osób on-line: 11

Ewangelia wg. św. Mateusza

 Rozdział i wersety
 Tytuł poszczególnych fragmentów
    Mt
    Mt 1,1-17
    Mt 1,18-25
    Mt 2,1-12
    Mt 2,13-23
    Mt 3,1-12
    Mt 3,13-17
    Mt 4,1-11
    Mt 4,12-17
    Mt 4,18-22
    Mt 4,23-25
    Mt 5,1-12
    Mt 5,13-16
    Mt 5,17-20
    Mt 5,21-26
    Mt 5,27-32
    Mt 5,33-37
    Mt 5,38-42
    Mt 5,43-48
    Mt 6,1
    Mt 6,2-4
    Mt 6,5-8
    Mt 6,9
    Mt 6,10-15
    Mt 6,16-18
    Mt 6,19-24
    Mt 6,25-34
    Mt 7,1-6
    Mt 7,1-6
    Mt 7,7-11
    Mt 7,12
    Mt 7,13-14
    Mt 7,15-20
    Mt 7,21-23
    Mt 7,24-29
    Mt 8,1-4
    Mt 8,5-13
    Mt 8,14-17
    Mt 8,18-22
    Mt 8,23-27
    Mt 8,28-34
    Mt 9,1-8
    Mt 9,9-13
    Mt 9,14-17
    Mt 9,18-26
    Mt 9,27-31
    Mt 9,32-38
    Mt 10,1-4
    Mt 10,5-16
    Mt 10,17-23
    Mt 10,24-33
    Mt 10,34-39
    Mt 11,2-6
    Mt 11,7-15
    Mt 11,16-19
    Mt 11,20-24
    Mt 11,25-27
    Mt 11,28-30
    Mt 12,1-8
    Mt 12,9-14
    Mt 12,15-21
    Mt 12,22-30
    Mt 12,31-37
    Mt 12,38-42
    Mt 12,43-45
    Mt 12,46-50
    Mt 13,10-17
    Mt 13,31-35
    Mt 13,44-46
    Mt 13,47-52
    Mt 13,53-58
    Mt 14,1-12
    Mt 14,13-21
    Mt 14,22-33
    Mt 14,34-36
    Mt 15,1-9
    Mt 15,10-20
    Mt 15,21-28
    Mt 15,29-31
    Mt 15,32-39
    Mt 16,1-4
    Mt 16,5-12
    Mt 16,13-20
    Mt 16,21-23
    Mt 16,24-28
    Mt 17,1-8
    Mt 17,9-13
    Mt 17,14-21
    Mt 17,22-23
    Mt 17,24-27
    Mt 18,1-5
    Mt 18,6-11
    Mt 18,12-14
    Mt 18,15-20
    Mt 18,21-22
    Mt 18,23-35
    Mt 19,1-9
    Mt 19,10-12
    Mt 19,13-15
    Mt 19,16-22
    Mt 19,23-26
    Mt 19,27-30
    Mt 20,1-16
    Mt 20,17-19
    Mt 20,20-23
    Mt 20,24-28
    Mt 20,29-34
    Mt 21,1-11
    Mt 21,12-17
    Mt 21,18-22
    Mt 21,23-27
    Mt 21,28-32
    Mt 21,33-46
    Mt 22,1-14
    Mt 22,15-22
    Mt 22,23-33
    Mt 22,34-40
    Mt 22,34-40
    Mt 23,1-12
    Mt 23,13-36
    Mt 23,37-39
    Mt 24,1-3
    Mt 24,4-8
    Mt 24,9-14
    Mt 24,15-22
    Mt 24,23-31
    Mt 24,32-35
    Mt 24,36-41
    Mt 24,42-44
    Mt 24,45-51
    Mt 25,1-13
    Mt 25,14-30
    Mt 25,31-46
    Mt 26,1-2
    Mt 26,3-5
    Mt 26,6-13
    Mt 26,14-16
    Mt 26,17-19
    Mt 26,20-25
    Mt 26,26-30
    Mt 26,31-35
    Mt 26,36-46
    Mt 26,47-56
    Mt 26,57-68
    Mt 26,69-75
    Mt 27,1-2
    Mt 27,3-10
    Mt 27,11-14
    Mt 27,15-26
    Mt 27,27-31
    Mt 27,32-34
    Mt 27,35-38
    Mt 27,39-44
    Mt 27,45-50
    Mt 27,51-56
    Mt 27,57-61
    Mt 27,62-66
    Mt 28,1-8
    Mt 28,9-10
    Mt 28,11-15
    Mt 28,16-20
    
 
152. Droga krzyżowa.
    "Wychodząc spotkali pewnego człowieka z Cyreny, imieniem Szymon. Tego przymusili, żeby niósł krzyż Jego. Gdy przyszli na miejsce zwane Golgotą, to znaczy Miejscem Czaszki, dali Mu pić wino zaprawione goryczą. Skosztował, ale nie chciał pić."
(Mt 27,32-34)


   Komentarz: Miłość Boga do człowieka przejawia się stale i we wszystkim, co nas otacza. Wszystko jest dowodem Jego miłości. Cały świat, kosmos, wszystko mówi o wielkiej, niepojętej miłości Boga do człowieka. Pomyślmy czasem o tym, że Bóg stworzył nie tylko ziemię dla człowieka, ale cały wszechświat. Sam człowiek jest przecież pyłkiem w kosmosie. A jednak to dla niego powstały gwiazdy, planety, księżyce, całe galaktyki. Bóg „poukładał” je w pewien uporządkowany sposób, wedle swojej mądrości. Urządził wszystko ze swoją Boską mądrością i miłością. Człowiek istnieje na ziemi tyle tysięcy lat i jeszcze nie zgłębił nawet połowy tej cudownej tajemnicy stworzenia. Rozmaitość krajobrazów i ich piękno, kolorystyka zachodów słońca, mnogość gatunków zwierząt i różnorodność form życia, cuda fauny i flory, przyroda żywa i nieożywiona. Wszystko to Bóg stworzył dla nas. Byśmy poznawali, podziwiali mądrość i wielkość Boga, byśmy zgłębiali te cudowne tajemnice natury, byśmy odkrywali w nich miłość Boga do nas - ludzi.
    Jednak nic, żadne cuda świata, żadne tajemnice natury, zjawiska niezrozumiałe, a piękne, nic nie może równać się z tym pięknem, cudem, tajemnicą Boskiej miłości wyrażonej w Krzyżu. Patrząc na Krzyż można zachwycić się, można doznać zauroczenia, można zachłysnąć się i popaść wręcz w ekstatyczne zachwycenie nad Bożym darem, jakim jest Jego Miłość. Jest on Ľródłem życia pełnego szczęścia, jest symbolem Bożego ofiarowania się człowiekowi, jest niepojętym znakiem uniżenia i wywyższenia. Bóg się uniżył, by wywyższyć człowieka.
    Nie dziwmy się, zatem, gdy słyszymy, iż Jezus zanim wziął Krzyż, uklęknął, pochylił się i ucałował go trzy razy. Nie rozumiemy jeszcze tego gestu. Zrozumiałym dla nas jest to, gdy człowiek całuje Krzyż, jako wyraz szacunku i czci. Ale tym razem czyni to Bóg - Człowiek. Jak wielką wartość ma Krzyż, skoro czyni to Bóg! Zanim jeszcze zawisł na krzyżu, oddał mu cześć, okazał miłość do Krzyża. W ten sposób okazał miłość, przyjął cierpienie, które w rezultacie dało człowiekowi życie wieczne, szczęśliwe życie wieczne w obecności Boga, czyli w Miłości.
    Krzyż jest darem! Krzyż jest łaską. Krzyż jest Zbawieniem. To głębia, której nie całkiem pojmujemy i nie przyjmujemy. Człowiek w Krzyżu widzi tylko ból. Szczególnie wtedy, gdy dotyczy ten krzyż jego samego. Wtedy doświadcza Krzyża jako cierpienia, dramatu, czegoś, czego nie chce, a musi znosić. Co za smutne, wręcz obrażające Krzyż podejście! Krzyż jest pięknem. Jest najpiękniejszym darem Boga dla człowieka. Nie ma piękniejszego, większego, cenniejszego daru. Wszystko inne jest niczym, wobec tego daru. Jest tak cudowną łaską, która daje życie człowiekowi, która ratuje jego duszę, że Bóg, który przecież miał ten Krzyż nieść i na nim zawisnąć, najpierw go całuje i przytula.
    Przypomnijmy sobie wszystko, co wiemy na temat męki, zwielokrotnijmy to tysiąc razy, a i tak nasze pojęcie na temat cierpienia Jezusa będzie nikłe. Ale mimo to, Jezusa serce raduje się Krzyżem. Za moment będzie upadał pod nim, a on będzie go przygniatał. I Jezus o tym wie. Ale mimo wszystko, dzięki Krzyżowi zeszło do ludzi zbawienie. Patrząc na Krzyż powinniśmy widzieć ogrom męki, ale i ogrom łask, które ta męka wyprosiła dla nas.
    Z tego względu, czym jest Krzyż dla człowieka, powinien człowiek, kochać ten Krzyż. Wzorem Jezusa powinien całować go i okazywać szacunek, oddawać cześć. Patrząc na Krzyż zobaczmy zarówno Jezusa, jak i sam Krzyż. Można powiedzieć, że jest to jedność, bowiem do czasów Jezusa Krzyż był symbolem hańby. Jezus zaś dokonał poprzez swoją mękę i śmierć na Krzyżu, wywyższenia Krzyża do godności drzewa, na którym spoczął Bóg, na którym dokonało się zbawienie. On przewartościował znaczenie Krzyża. Od tej pory jest on symbolem wielkiej, niepojętej miłości Boga do świata. Jest jej znakiem. Ale to nie wszystko.
    Bóg tak wywyższył Krzyż, że wszystkie Krzyże, które mają przypominać Krzyż Jezusa, poświęcone posiadają moc daną z Nieba. Są obroną przed złem. Jako że uosabiają zbawienie, niejako emanują Boską obecnością w miejscach, gdzie się znajdują. Niezmiernie ważne jest by w pomieszczeniu, gdzie przebywamy, żyjemy, gdzie dokonują się ważne dla nas sprawy, był Krzyż. To obecność Boga w ten sposób się uosabia. To Jego moc zbawcza. Jego zwycięstwo nad szatanem! Zwycięstwo nad złem!
    Wieszajmy Krzyże w naszych domach i zakładach pracy. Wieszajmy je w pokojach dziecięcych. W ten sposób wyrażać będziemy wiarę w Bożą obecność w naszym życiu. W obecność Zbawienia. W obecność Jego potęgi i panowania nad światem. Wiarę w Jego panowanie w naszym życiu. W ten sposób zawierzać będziemy wszystko samemu Bogu, a Krzyż będzie pieczęcią położoną na nas, naszym życiu, naszych sercach i duszach przez Boga - Zwycięzcę. Przez Boga - Miłość.
    Męka Jezusa była straszna. Krzyż, jaki niósł ciężki i po ludzku - nie do uniesienia. Jednak Jezus znając znaczenie Krzyża całuje go i podejmuje z miłością i czcią. Jezus pokazuje nam, jak człowiek ma odnosić się do Krzyża. Jak ma go traktować. Jezus rzeczywiście i autentycznie w swym sercu doznawał umiłowania Krzyża, czci i szacunku. Mimo swego strasznego umęczenia, jeszcze zanim niósł Krzyż. On prawdziwie uwielbił Krzyż. Gdy go niósł, nie narzekał i nie przeklinał. Cały czas modlił się. Niósł Krzyż z miłością.
    To niepojęte dla umysłu ludzkiego tak kochać narzędzie, które zadaje nam ból. Można nawet pokusić się o stwierdzenie, że to dzięki tej miłości, jaką miał Jezus w sercu do Krzyża, jako narzędzia zbawienia, mógł go donieść, mógł na nim zawisnąć, mógł tyle wycierpieć na nim i z nim podczas drogi Krzyżowej. Gdyby nie ta miłość, Krzyż by Go przygniótł do tego stopnia, że mógłby się nie podnieść. Miłość dawała Jezusowi siły. Dawała Mu moc do całej męki.
    Nie jest to jedynie często stosowane sformułowanie, jest to głęboka Prawda, nad którą potrzeba byśmy dłużej się zatrzymali i rozważyli. Umiłowanie Krzyża daje nam inną perspektywę patrzenia na niego. Staje się on drogą realizacji woli Boga. Staje się sposobem wyrażenia naszej miłości i oddania Bogu. Jest naszą odpowiedzią na nieskończoną, niezmierzoną miłość Boga. Miłując go, zaczynamy go pragnąć. Gdy zaś pragniemy i otrzymujemy go, przyjmujemy z radością, że oto możemy uczestniczyć w Krzyżu Jezusa, w Jego cierpieniu. Nasze serce inaczej patrzy na Krzyż i inaczej się do niego ustosunkowuje, bo kocha go. Kochając, pragnie się tego. To prawdziwie głębia miłości. To prawdziwie Boskie spojrzenie na miłość.
    Niech Bóg błogosławi nas. Módlmy się, abyśmy potrafili dojrzeć prawdziwą Miłość Jezusa do Krzyża, abyśmy dojrzeli Miłość płynącą z Krzyża na nas, abyśmy sami umiłowali Krzyż i go pragnęli. Prośmy Ducha Świętego, aby pomógł nam zgłębiać te cudowne tajemnice miłości zawarte w Krzyżu. Niech Bóg błogosławi nas na czas tych rozważań.

poprzedni          następny

©2010-2018 Wszelkie prawa zastrzeżone. Strona jest własnością Katolickiego Stowarzyszenia Konsolata. polityka prywatności


Do góry!