banner

 Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus.     Dziś sobota, 21 kwietnia 2018 roku       Jesteś 1169422 naszym gościem.       Osób on-line: 4

Ewangelia wg. św. Mateusza

 Rozdział i wersety
 Tytuł poszczególnych fragmentów
    Mt
    Mt 1,1-17
    Mt 1,18-25
    Mt 2,1-12
    Mt 2,13-23
    Mt 3,1-12
    Mt 3,13-17
    Mt 4,1-11
    Mt 4,12-17
    Mt 4,18-22
    Mt 4,23-25
    Mt 5,1-12
    Mt 5,13-16
    Mt 5,17-20
    Mt 5,21-26
    Mt 5,27-32
    Mt 5,33-37
    Mt 5,38-42
    Mt 5,43-48
    Mt 6,1
    Mt 6,2-4
    Mt 6,5-8
    Mt 6,9
    Mt 6,10-15
    Mt 6,16-18
    Mt 6,19-24
    Mt 6,25-34
    Mt 7,1-6
    Mt 7,1-6
    Mt 7,7-11
    Mt 7,12
    Mt 7,13-14
    Mt 7,15-20
    Mt 7,21-23
    Mt 7,24-29
    Mt 8,1-4
    Mt 8,5-13
    Mt 8,14-17
    Mt 8,18-22
    Mt 8,23-27
    Mt 8,28-34
    Mt 9,1-8
    Mt 9,9-13
    Mt 9,14-17
    Mt 9,18-26
    Mt 9,27-31
    Mt 9,32-38
    Mt 10,1-4
    Mt 10,5-16
    Mt 10,17-23
    Mt 10,24-33
    Mt 10,34-39
    Mt 11,2-6
    Mt 11,7-15
    Mt 11,16-19
    Mt 11,20-24
    Mt 11,25-27
    Mt 11,28-30
    Mt 12,1-8
    Mt 12,9-14
    Mt 12,15-21
    Mt 12,22-30
    Mt 12,31-37
    Mt 12,38-42
    Mt 12,43-45
    Mt 12,46-50
    Mt 13,10-17
    Mt 13,31-35
    Mt 13,44-46
    Mt 13,47-52
    Mt 13,53-58
    Mt 14,1-12
    Mt 14,13-21
    Mt 14,22-33
    Mt 14,34-36
    Mt 15,1-9
    Mt 15,10-20
    Mt 15,21-28
    Mt 15,29-31
    Mt 15,32-39
    Mt 16,1-4
    Mt 16,5-12
    Mt 16,13-20
    Mt 16,21-23
    Mt 16,24-28
    Mt 17,1-8
    Mt 17,9-13
    Mt 17,14-21
    Mt 17,22-23
    Mt 17,24-27
    Mt 18,1-5
    Mt 18,6-11
    Mt 18,12-14
    Mt 18,15-20
    Mt 18,21-22
    Mt 18,23-35
    Mt 19,1-9
    Mt 19,10-12
    Mt 19,13-15
    Mt 19,16-22
    Mt 19,23-26
    Mt 19,27-30
    Mt 20,1-16
    Mt 20,17-19
    Mt 20,20-23
    Mt 20,24-28
    Mt 20,29-34
    Mt 21,1-11
    Mt 21,12-17
    Mt 21,18-22
    Mt 21,23-27
    Mt 21,28-32
    Mt 21,33-46
    Mt 22,1-14
    Mt 22,15-22
    Mt 22,23-33
    Mt 22,34-40
    Mt 22,34-40
    Mt 23,1-12
    Mt 23,13-36
    Mt 23,37-39
    Mt 24,1-3
    Mt 24,4-8
    Mt 24,9-14
    Mt 24,15-22
    Mt 24,23-31
    Mt 24,32-35
    Mt 24,36-41
    Mt 24,42-44
    Mt 24,45-51
    Mt 25,1-13
    Mt 25,14-30
    Mt 25,31-46
    Mt 26,1-2
    Mt 26,3-5
    Mt 26,6-13
    Mt 26,14-16
    Mt 26,17-19
    Mt 26,20-25
    Mt 26,26-30
    Mt 26,31-35
    Mt 26,36-46
    Mt 26,47-56
    Mt 26,57-68
    Mt 26,69-75
    Mt 27,1-2
    Mt 27,3-10
    Mt 27,11-14
    Mt 27,15-26
    Mt 27,27-31
    Mt 27,32-34
    Mt 27,35-38
    Mt 27,39-44
    Mt 27,45-50
    Mt 27,51-56
    Mt 27,57-61
    Mt 27,62-66
    Mt 28,1-8
    Mt 28,9-10
    Mt 28,11-15
    Mt 28,16-20
    
 
162. Ostatni rozkaz.
    "Jedenastu zaś uczniów udało się do Galilei na górę, tam gdzie Jezus im polecił. A gdy Go ujrzeli, oddali Mu pokłon. Niektórzy jednak wątpili. Wtedy Jezus podszedł do nich i przemówił tymi słowami: «Dana Mi jest wszelka władza w niebie i na ziemi. Idźcie więc i nauczajcie wszystkie narody, udzielając im chrztu w imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego. Uczcie je zachowywać wszystko, co wam przykazałem. A oto Ja jestem z wami przez wszystkie dni, aż do skończenia świata»."
(Mt 28,16-20)


   Komentarz: Słowa te powinny wzruszyć nasze serca. Bowiem w nich Jezus zapewnia nas o swojej ciągłej obecności. Rozważmy ten fragment dokładnie.
    Jezus spotkał się ze swoimi uczniami na górze. Zauważmy, że często ważne wydarzenia w życiu Jezusa i apostołów, ale i wcześniej - narodu wybranego dzieją się na wzgórzach, pagórkach i górach. Działo się tak, bowiem zazwyczaj na modlitwę, a więc spotkanie z Bogiem, wybierano miejsca z jednej strony ustronne, aby nikt nie przeszkadzał, ale z drugiej strony w jakiś sposób wyróżnione, a poprzez swoje wzniesienie, niejako zbliżone do Boga, który przebywa w Niebie. Tak było chociażby za Abrahama, gdy wezwał go na górę do złożenia ofiary ze swego syna Izaaka. Tak było też z Mojżeszem. Dekalog otrzymał właśnie na górze. Wiele innych sytuacji, ważnych zdarzeń, poleceń, pouczeń Bóg wydawał ludziom na górze. Jezus przemienił się w obecności apostołów na górze Tabor, przed męką modlił się na Górze Oliwnej, a ukrzyżowano Go na Górze zwanej Golgotą. Teraz Jezus wezwał uczniów również na górę w Galilei.
    Spójrzmy, dawniej patriarchowie, czyli wybrani szli na górę, by się modlić, by rozmawiać z Bogiem. Tym razem idą uczniowie Jezusa. Nie pojedynczo. Wszyscy razem. Tam Jezus przekazuje im bardzo ważne słowa i pouczenie, które jest zapewnieniem Jego ciągłej obecności pośród swego ludu. Starajmy się wczuć w tę sytuację. Uczniowie jeszcze zalęknieni, choć z radością w sercu, bo mają spotkać się z Jezusem poszli na umówione spotkanie. Tam ujrzeli swego Mistrza, Nauczyciela.
    W Ewangelii czytamy, że „gdy Go ujrzeli, oddali Mu pokłon”. Oddanie pokłonu oznaczało szczególny szacunek, cześć dla osoby. Uczniowie w prawdzie żyli z Jezusem trzy lata, jednak ostatnie wydarzenia, Jego śmierć, potem zmartwychwstanie, a teraz pojawienie się onieśmielało ich, czuli z jednej strony wielką radość ze spotkania swego umiłowanego Nauczyciela, z drugiej strony z Jego postaci emanowało coś, co niejako nakazywało im okazywanie Mu szczególnej czci i szacunku. Tak więc oddali Mu pokłon, a potem nieco onieśmieleni, ale z drżeniem radości w sercu zbliżyli się do Niego.
    Jezus przywitał ich z uśmiechem. Czuł to onieśmielenie, to radosne drżenie serc. Czuł wszystko, co działo się w tych sercach, które ostatnio dużo przeszły. A miały przejść jeszcze więcej. Chciał na koniec dać im ważne pouczenie. Chciał, aby uwierzyli w Jego obecność nieustanną pośród nich. Powiedział więc: „Dana Mi jest wszelka władza w niebie i na ziemi. Idźcie więc i nauczajcie wszystkie narody, udzielając im chrztu w imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego. Uczcie je zachowywać wszystko, co wam przykazałem. A oto Ja jestem z wami przez wszystkie dni, aż do skończenia świata”.
    Poprzez porównanie do wielkich patriarchów, których Bóg powoływał do ważnych zadań właśnie na górach, spójrzmy teraz na jedenastu uczniów. Jezus mówi o sobie jako o władcy Nieba i ziemi. Zaznacza swoje Bóstwo. Tylko Bóg może władać Niebem i ziemią. W ten sposób niejako jeszcze raz przedstawia się uczniom. Tak czynił Bóg również wtedy, gdy rozmawiał z patriarchami. Często oni sami chcieli wiedzieć, kim jest ten, który do nich mówi. I Bóg przedstawiał się. Teraz Jezus, mimo, ze uczniowie Go znali, przedstawia się im jako władca świata.
    Potem mówi do nich o ich powołaniu. „Idźcie więc i nauczajcie wszystkie narody, udzielając im chrztu w imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego. Uczcie je zachowywać wszystko, co wam przykazałem”. Jezus w tych słowach bardzo wyraźnie powołuje uczniów na apostołów. Chce, aby przekazywali Jego naukę wszystkim narodom. Jednak bardzo ważnym elementem tego wprowadzania w poznanie nauki, jest Sakrament Chrztu. On rozpoczyna życie w Jezusie. To poprzez ten Sakrament, człowiek może w pełni rozwijać się duchowo należąc do Wspólnoty Kościoła Jezusowego. Ten Sakrament daje początek życiu duszy oraz siły i specjalne błogosławieństwo na całą drogę. Wyposaża w dary duchowe, którymi odpowiednio się posługując, dusza może zajść bardzo daleko w swoim życiu wiary.
    Jezus mówi, aby uczyli zachowywać wszystko, co im przykazał. Tak więc uczniowie, będąc teraz apostołami mają ważne zadanie przekazania wszystkiego, czego dowiedzieli się od Jezusa, czego doświadczyli, co było ich udziałem. Mają przekazywać po prostu to życie, którego sami doznali w ciągu tych trzech lat, które jest w nich.
    Pan Jezus zapewnia ich: „A oto Ja jestem z wami przez wszystkie dni, aż do skończenia świata”. Dlaczego takie słowa? Otóż. Pan Jezus się z nimi żegnał. Wiedział, że będą się smucić. Nie chciał, aby pozostawali w tym smutku. Tym bardziej, że On naprawdę i rzeczywiście pozostaje z ludźmi w Sakramencie Ołtarza oraz poprzez obecność Ducha Świętego w Kościele. Żywe Ciało i Krew Jezusa dają nowe życie, a Duch Święty prowadzi Kościół mimo burz, nawałnic i przeciwności. On czuwa nad właściwym pojmowaniem prawd wiary i wskazuje kierunek rozwoju. Tak więc, Pan Jezus żegnając się zapewnia, że nigdy ich nie opuści, zawsze będzie z nimi, zawsze będzie ich wspierał, pouczał, oczyszczał i uzdrawiał.
    Była to wzruszająca chwila dla apostołów. Chwila, którą zapamiętali na całe życie. Była swoistym drugim powołaniem. Pierwsze to przy wyborze dwunastu, drugie, to teraz, gdy wysyła ich w świat, by głosili Dobra Nowinę. Wtenczas mieli Pana Jezusa przy sobie w sposób, można powiedzieć, materialny. Teraz muszą bardziej duchowo pojmować wiele spraw, bardziej uruchomić swoją wiarę i wykazać się ufnością. Czują się trochę tak, jak dzieci opuszczone przez matkę. Kochali swojego Mistrza i Nauczyciela. Nie wyobrażali sobie życia bez Niego. Teraz mieli zostać sami. W dodatku z poleceniem głoszenia Dobrej Nowiny o Zmartwychwstaniu Jezusa. Niejeden z nich po prostu sobie tego nie wyobrażał. Obawiali się o swoje życie. Nie mieli odwagi głosić czegokolwiek. Mimo, że za życia Jezusa, gdy wysyłał ich po dwóch do miast, czynili to. Ale wtedy wiedzieli, że był z nimi Jezus. Trudno im było jeszcze pojąć to wielkie znaczenie Sakramentalnego Ciała i Krwi Chrystusa, jako żywej obecności Jego samego pośród nich. Musiał przyjść Duch Święty, by ich o tym przekonać, by ich umocnić i wlać w nich odwagę. Ale to już inne rozdziały tej Księgi Życia.
    Niech Bóg błogosławi nas na czas rozważania tego fragmentu. Spróbujmy odnieść go do siebie. Stańmy i my razem z Jezusem na tej górze. Niech On do nas wypowie te słowa powołania. Bowiem droga maleńkich, jest apostolstwem miłości miłosiernej Boga. Zostaliśmy na nią powołani przez samego Jezusa. On zapewnia nas, że do Niego należy władza, więc niczego nie mamy się lękać. On pozostaje wśród nas na zawsze. Jest z nami wszędzie. My zaś mamy zachowywać to, co nam przykazał. A dał nam przykazanie miłości. Ono dla dusz najmniejszych jest najważniejsze. To przykazanie dusze maleńkie starają się realizować jak najpełniej. Na każdym kroku, w każdej sekundzie, wobec każdej duszy. One żyją miłością, oddychają miłością, karmią się miłością. Miłość je prowadzi, nimi kieruje, je błogosławi.
    Zatem, niech spłynie teraz na nas błogosławieństwo samego Boga, który jest miłością. Niech ta miłość ogarnie całe nasze życie, niech je wypełni, niech będzie radością naszą i rozkoszą serca. „A oto Ja jestem z wami przez wszystkie dni, aż do skończenia świata”.

poprzedni          następny

©2010-2018 Wszelkie prawa zastrzeżone. Strona jest własnością Katolickiego Stowarzyszenia Konsolata. polityka prywatności


Do góry!