banner

 Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus.     Dziś wtorek, 18 grudnia 2018 roku       Jesteś 1222089 naszym gościem.       Osób on-line: 6

Ewangelia wg. św. Mateusza

 Rozdział i wersety
 Tytuł poszczególnych fragmentów
    Mt
    Mt 1,1-17
    Mt 1,18-25
    Mt 2,1-12
    Mt 2,13-23
    Mt 3,1-12
    Mt 3,13-17
    Mt 4,1-11
    Mt 4,12-17
    Mt 4,18-22
    Mt 4,23-25
    Mt 5,1-12
    Mt 5,13-16
    Mt 5,17-20
    Mt 5,21-26
    Mt 5,27-32
    Mt 5,33-37
    Mt 5,38-42
    Mt 5,43-48
    Mt 6,1
    Mt 6,2-4
    Mt 6,5-8
    Mt 6,9
    Mt 6,10-15
    Mt 6,16-18
    Mt 6,19-24
    Mt 6,25-34
    Mt 7,1-6
    Mt 7,1-6
    Mt 7,7-11
    Mt 7,12
    Mt 7,13-14
    Mt 7,15-20
    Mt 7,21-23
    Mt 7,24-29
    Mt 8,1-4
    Mt 8,5-13
    Mt 8,14-17
    Mt 8,18-22
    Mt 8,23-27
    Mt 8,28-34
    Mt 9,1-8
    Mt 9,9-13
    Mt 9,14-17
    Mt 9,18-26
    Mt 9,27-31
    Mt 9,32-38
    Mt 10,1-4
    Mt 10,5-16
    Mt 10,17-23
    Mt 10,24-33
    Mt 10,34-39
    Mt 11,2-6
    Mt 11,7-15
    Mt 11,16-19
    Mt 11,20-24
    Mt 11,25-27
    Mt 11,28-30
    Mt 12,1-8
    Mt 12,9-14
    Mt 12,15-21
    Mt 12,22-30
    Mt 12,31-37
    Mt 12,38-42
    Mt 12,43-45
    Mt 12,46-50
    Mt 13,10-17
    Mt 13,31-35
    Mt 13,44-46
    Mt 13,47-52
    Mt 13,53-58
    Mt 14,1-12
    Mt 14,13-21
    Mt 14,22-33
    Mt 14,34-36
    Mt 15,1-9
    Mt 15,10-20
    Mt 15,21-28
    Mt 15,29-31
    Mt 15,32-39
    Mt 16,1-4
    Mt 16,5-12
    Mt 16,13-20
    Mt 16,21-23
    Mt 16,24-28
    Mt 17,1-8
    Mt 17,9-13
    Mt 17,14-21
    Mt 17,22-23
    Mt 17,24-27
    Mt 18,1-5
    Mt 18,6-11
    Mt 18,12-14
    Mt 18,15-20
    Mt 18,21-22
    Mt 18,23-35
    Mt 19,1-9
    Mt 19,10-12
    Mt 19,13-15
    Mt 19,16-22
    Mt 19,23-26
    Mt 19,27-30
    Mt 20,1-16
    Mt 20,17-19
    Mt 20,20-23
    Mt 20,24-28
    Mt 20,29-34
    Mt 21,1-11
    Mt 21,12-17
    Mt 21,18-22
    Mt 21,23-27
    Mt 21,28-32
    Mt 21,33-46
    Mt 22,1-14
    Mt 22,15-22
    Mt 22,23-33
    Mt 22,34-40
    Mt 22,34-40
    Mt 23,1-12
    Mt 23,13-36
    Mt 23,37-39
    Mt 24,1-3
    Mt 24,4-8
    Mt 24,9-14
    Mt 24,15-22
    Mt 24,23-31
    Mt 24,32-35
    Mt 24,36-41
    Mt 24,42-44
    Mt 24,45-51
    Mt 25,1-13
    Mt 25,14-30
    Mt 25,31-46
    Mt 26,1-2
    Mt 26,3-5
    Mt 26,6-13
    Mt 26,14-16
    Mt 26,17-19
    Mt 26,20-25
    Mt 26,26-30
    Mt 26,31-35
    Mt 26,36-46
    Mt 26,47-56
    Mt 26,57-68
    Mt 26,69-75
    Mt 27,1-2
    Mt 27,3-10
    Mt 27,11-14
    Mt 27,15-26
    Mt 27,27-31
    Mt 27,32-34
    Mt 27,35-38
    Mt 27,39-44
    Mt 27,45-50
    Mt 27,51-56
    Mt 27,57-61
    Mt 27,62-66
    Mt 28,1-8
    Mt 28,9-10
    Mt 28,11-15
    Mt 28,16-20
    
 
18. Miłość nieprzyjaciół.
    "Słyszeliście, że powiedziano: Będziesz miłował swego bliĽniego, a nieprzyjaciela swego będziesz nienawidził. A Ja wam powiadam: Miłujcie waszych nieprzyjaciół i módlcie się za tych, którzy was prześladują; tak będziecie synami Ojca waszego, który jest w niebie; ponieważ On sprawia, że słońce Jego wschodzi nad złymi i nad dobrymi, i On zsyła deszcz na sprawiedliwych i niesprawiedliwych. Jeśli bowiem miłujecie tych, którzy was miłują, cóż za nagrodę mieć będziecie? Czyż i celnicy tego nie czynią? I jeśli pozdrawiacie tylko swych braci, cóż szczególnego czynicie? Czyż i poganie tego nie czynią? BądĽcie więc wy doskonali, jak doskonały jest Ojciec wasz niebieski."
(Mt 5,43-48)


   Komentarz: BądĽcie, więc wy doskonali, jak doskonały jest Ojciec wasz niebieski. Fragment ten jest zwróceniem uwagi na istotę miłowania wszystkich bez wyjątku. Wskazuje nam na przyczynę, dla której mamy kochać bliĽniego. I daje polecenie, w którym zawiera się oczekiwanie Boga wobec nas. Rozważmy wspólnie tę Ewangelię.
    Rozumienie Izraelitów przykazania miłości do czasu przyjścia Pana Jezusa było typowe dla ówczesnego świata. Wynikało to ze złożoności życia tamtego narodu, z mnogości plemion oddających cześć bożkom, z konieczności zachowania czystości narodowej, a z tym wiązało się zachowanie wiary ojców w jedynego Boga. Jednak teraz Jezus zwraca uwagę wszystkich na fakt, iż ten Bóg, który był uznawany za Boga Izraela, tak naprawdę jest Bogiem wszystkich, którzy Go uznają. I to nie wszystko. On jest Bogiem miłującym wszystkich i błogosławiącym wszystkim.
    To dla Żydów było wręcz rewolucyjnym myśleniem. On, naród, który przez wieki doświadczał prowadzenia Bożego, opieki nad sobą, który słyszał słowa czułe, takie jak matka mówi do swych dzieci: Nie bój się, robaczku Mój Jakubie. On, który w Pieśni nad pieśniami jest potraktowany jako wybranka Boga - oblubienica Jego, On, który zawsze, gdy w uniżeniu prosił o wyzwolenie z ręki nieprzyjaciela w ostatecznym rozrachunku doświadczał tego, naraz słyszy, iż Bóg kocha wszystkich. A więc również tychże nieprzyjaciół. Nie tylko naród izraelski. I wskazuje na doskonałość Boga w tejże miłości.
    Miłość Boga to najwyższy wymiar miłości. To doskonała miłość, która nie byłaby miłością, gdyby kogoś nie kochała. Właśnie na tym polega doskonałość Bożej miłości. Nie wyróżnia, nie przekreśla, ale wszystkich obdarza sobą. Jedynie Jego miłość może nosić miano miłości. Wszystko inne jest jedynie bladym jej odbiciem. Bowiem miłość zakłada już na początku brak nienawiści. Miłość zakłada życzliwość, otwartość. Miłość oznacza dawanie i dzielenie się. Poza tym miłość Boga jest wieczna. Ona po prostu jest. Nie powstała, w którymś momencie i nie kończy się z chwilą śmierci czy też „końca świata”. Bowiem to Bóg jest Miłością. Wszystko, co stworzył, uczynił z miłości.
    A więc każde stworzenie jest poczęte przez Niego z miłości i (jest) umiłowane. Sam jest Miłością, więc stwarza z miłości. Nie tworzy niczego, co nie byłoby miłowane i nie byłoby wyrazem Jego miłości. Tak, więc świat powstał z miłości. Ziemia, a na niej lądy i wody, góry i doliny, rośliny i zwierzęta, wszystko mówi o miłości Boga. Ale to jeszcze nie wszystko. Bóg stworzył ziemię, aby człowiek, którego Bóg ukochał szczególnie, miał gdzie żyć, rozwijać się i być szczęśliwym. Ogrzewa go słońcem, chłodzi wiatrem, zsyła deszcz w czasie suszy. Czyni to dla człowieka. Czyni z miłości.
    Doskonałość Bożej miłości wyraża się również w tym, iż jest ona bezwarunkowa. Bóg kocha ciebie bez względu na to, czy ty odpowiadasz Mu tym samym, czy nie. On pierwszy uczynił krok. Pokochał ciebie, stworzył i ciebie grzesznego wyswobodził z grzechu. Uczynił to wcześniej, niż ty Mu odpowiedziałeś na Jego Miłość. Nie uzależnił twego zbawienia od twojej miłości. On najpierw poszedł na Krzyż, a dopiero potem prosi o miłość. Co za doskonałość w miłowaniu. Kochać, mimo że reakcja osoby umiłowanej może być różna. Do odrzucenia włącznie. A, że Bóg wie wszystko i zna czasy przeszłe oraz przyszłe, to z chwilą decydowania się na to męczeństwo za ludzi, Jezus wiedział, kto przyjmie Jego miłość, a więc i zbawienie, a kto nią pogardzi. Mimo to, nie daje granic swojej miłości i nie ogranicza zasięgu zbawienia. Daje szansę nieustannie wszystkim. I prosi: BądĽcie, więc wy doskonali, jak doskonały jest Ojciec wasz niebieski.
    Tak, więc Jezus przyszedł po to, by to przykazanie ukazać nam w nowy sposób. On prosi, abyśmy na wzór Boga kochali miłością doskonałą. Miłością nieograniczającą się tylko do naszych bliskich, do tych, od których doświadczamy miłości. On wskazuje nam wszystkich. Bo są to jego umiłowane dzieci. Sensem tego fragmentu Ewangelii nie jest miłość nieprzyjaciół ze względu na nagrodę, jaką się otrzyma. Sensem jest miłość ze względu na Boga. Mamy kochać wszystkich, nawet tych, od których zaznajemy zła, bo Bóg ich kocha. Bo są Jego dziećmi. Bo my kochamy Boga i nie chcemy, aby od nas zaznawał smutku. To ze względu na Boga, który jest doskonałą miłością i kocha wszystkich ludzi, my mamy czynić podobnie. Mamy dążyć do miłości we wszystkim, przy każdej okazji i w każdej sytuacji upatrywać tę możliwość doskonalenia się w miłowaniu coraz większym.
    Ewangelia, którą głosi Jezus, jest Ewangelią Miłości. Miłości niepojętej. Miłości doskonałej, czystej. Miłości, jaką jest sam Bóg, którego trudno przecież pojąć, który jest tajemnicą, który jest nie do określenia, ujęcia w ramy, schematy i reguły. Człowiek próbuje stosować przymiotniki, daje porównania, używa przenośni. Jest to tylko próba zbliżenia się do Niego. To nie jest jeszcze Ona sama w swym bycie, w swej istocie. Ale czyż ślepiec może zrozumieć kolory? Czy głuchy zna się na muzyce? Czy chromy od urodzenia poczuł kiedykolwiek, czym jest taniec? Nie. Tak my możemy jedynie jako ten ślepiec dotykać i próbować wyobrażać sobie, jako ten głuchy możemy patrzeć i domyślać się tylko, jako ten chromy możemy jedynie wyklaskać rytm. Ale całymi sobą nie poznajemy.
    Jednak każdy z nas ma dążyć do naśladowania Boga w miłowaniu Jego stworzeń. A wyrazem miłości jest m.in. modlitwa za tych, których kochamy, jest czyn pełen miłości i miłosierdzia, jest uśmiech pełen życzliwości, jest przebaczenie, które uzdrawia jedną i drugą stronę. Zawsze, gdy mamy przed sobą człowieka, módlmy się, byśmy mogli spojrzeć na niego oczami Boga. Wtedy miłość podyktuje nam sposób okazania tej miłości. I nie zrażajmy się. Jezus nawet na Krzyżu kochał swoich oprawców, chociaż nie widział w nich nawrócenia, chociaż doświadczał od nich najwyższego zła. On ich kochał. W ten sposób poprzez miłość dokonało się w dziejach ludzkości pokonanie szatana, zwycięstwo nad grzechem nienawiści, triumf Boga Miłości.
    Do tego dąży Jezus - do zatriumfowania w sercach ludzkich. Pragnie zwycięstwa Bożej miłości w ludziach. On chce, aby świat dążył do doskonałości wzorując się na doskonałości Boga. Czytajmy Ewangelię i rozważajmy Miłość, która zstępuje do nas codziennie. Każdy fragment możemy rozważać pod kątem miłości. W każdym fragmencie objawia się nam Miłość. Każdy fragment to słowo skierowane właśnie do nas. Przyjmijmy je, patrząc na nie przez pryzmat Bożej miłości. A Bóg będzie nam błogosławił.
    

poprzedni          następny

©2010-2018 Wszelkie prawa zastrzeżone. Strona jest własnością Katolickiego Stowarzyszenia Konsolata. polityka prywatności


Do góry!