banner

 Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus.     Dziś wtorek, 25 września 2018 roku       Jesteś 1198696 naszym gościem.       Osób on-line: 15

Ewangelia wg. św. Mateusza

 Rozdział i wersety
 Tytuł poszczególnych fragmentów
    Mt
    Mt 1,1-17
    Mt 1,18-25
    Mt 2,1-12
    Mt 2,13-23
    Mt 3,1-12
    Mt 3,13-17
    Mt 4,1-11
    Mt 4,12-17
    Mt 4,18-22
    Mt 4,23-25
    Mt 5,1-12
    Mt 5,13-16
    Mt 5,17-20
    Mt 5,21-26
    Mt 5,27-32
    Mt 5,33-37
    Mt 5,38-42
    Mt 5,43-48
    Mt 6,1
    Mt 6,2-4
    Mt 6,5-8
    Mt 6,9
    Mt 6,10-15
    Mt 6,16-18
    Mt 6,19-24
    Mt 6,25-34
    Mt 7,1-6
    Mt 7,1-6
    Mt 7,7-11
    Mt 7,12
    Mt 7,13-14
    Mt 7,15-20
    Mt 7,21-23
    Mt 7,24-29
    Mt 8,1-4
    Mt 8,5-13
    Mt 8,14-17
    Mt 8,18-22
    Mt 8,23-27
    Mt 8,28-34
    Mt 9,1-8
    Mt 9,9-13
    Mt 9,14-17
    Mt 9,18-26
    Mt 9,27-31
    Mt 9,32-38
    Mt 10,1-4
    Mt 10,5-16
    Mt 10,17-23
    Mt 10,24-33
    Mt 10,34-39
    Mt 11,2-6
    Mt 11,7-15
    Mt 11,16-19
    Mt 11,20-24
    Mt 11,25-27
    Mt 11,28-30
    Mt 12,1-8
    Mt 12,9-14
    Mt 12,15-21
    Mt 12,22-30
    Mt 12,31-37
    Mt 12,38-42
    Mt 12,43-45
    Mt 12,46-50
    Mt 13,10-17
    Mt 13,31-35
    Mt 13,44-46
    Mt 13,47-52
    Mt 13,53-58
    Mt 14,1-12
    Mt 14,13-21
    Mt 14,22-33
    Mt 14,34-36
    Mt 15,1-9
    Mt 15,10-20
    Mt 15,21-28
    Mt 15,29-31
    Mt 15,32-39
    Mt 16,1-4
    Mt 16,5-12
    Mt 16,13-20
    Mt 16,21-23
    Mt 16,24-28
    Mt 17,1-8
    Mt 17,9-13
    Mt 17,14-21
    Mt 17,22-23
    Mt 17,24-27
    Mt 18,1-5
    Mt 18,6-11
    Mt 18,12-14
    Mt 18,15-20
    Mt 18,21-22
    Mt 18,23-35
    Mt 19,1-9
    Mt 19,10-12
    Mt 19,13-15
    Mt 19,16-22
    Mt 19,23-26
    Mt 19,27-30
    Mt 20,1-16
    Mt 20,17-19
    Mt 20,20-23
    Mt 20,24-28
    Mt 20,29-34
    Mt 21,1-11
    Mt 21,12-17
    Mt 21,18-22
    Mt 21,23-27
    Mt 21,28-32
    Mt 21,33-46
    Mt 22,1-14
    Mt 22,15-22
    Mt 22,23-33
    Mt 22,34-40
    Mt 22,34-40
    Mt 23,1-12
    Mt 23,13-36
    Mt 23,37-39
    Mt 24,1-3
    Mt 24,4-8
    Mt 24,9-14
    Mt 24,15-22
    Mt 24,23-31
    Mt 24,32-35
    Mt 24,36-41
    Mt 24,42-44
    Mt 24,45-51
    Mt 25,1-13
    Mt 25,14-30
    Mt 25,31-46
    Mt 26,1-2
    Mt 26,3-5
    Mt 26,6-13
    Mt 26,14-16
    Mt 26,17-19
    Mt 26,20-25
    Mt 26,26-30
    Mt 26,31-35
    Mt 26,36-46
    Mt 26,47-56
    Mt 26,57-68
    Mt 26,69-75
    Mt 27,1-2
    Mt 27,3-10
    Mt 27,11-14
    Mt 27,15-26
    Mt 27,27-31
    Mt 27,32-34
    Mt 27,35-38
    Mt 27,39-44
    Mt 27,45-50
    Mt 27,51-56
    Mt 27,57-61
    Mt 27,62-66
    Mt 28,1-8
    Mt 28,9-10
    Mt 28,11-15
    Mt 28,16-20
    
 
27. Powściągliwość w sądzeniu. Obłuda. (2)
    "Nie sądĽcie, abyście nie byli sądzeni. Bo takim sądem, jakim sądzicie, i was osądzą; i taką miarą, jaką wy mierzycie, wam odmierzą. Czemu to widzisz drzazgę w oku swego brata, a belki we własnym oku nie dostrzegasz? Albo jak możesz mówić swemu bratu: Pozwól, że usunę drzazgę z twego oka, gdy belka [tkwi] w twoim oku? Obłudniku, wyrzuć najpierw belkę ze swego oka, a wtedy przejrzysz, ażeby usunąć drzazgę z oka twego brata. Nie dawajcie psom tego, co święte, i nie rzucajcie swych pereł przed świnie, by ich nie podeptały nogami, i obróciwszy się, was nie poszarpały."
(Mt 7,1-6)


   Komentarz: Zwróćmy uwagę na jeszcze jeden aspekt rozważanego fragmentu. A mianowicie na coś, co nazywamy życzliwością na co dzień, otwartością serca na zwykłe, codzienne, szare sytuacje zdarzające się bardzo często w ciągu dnia. Kontakt z drugim człowiekiem to ciągłe zderzanie się różnych osobowości, temperamentów, postaw życiowych, pragnień, często egoistycznych dążeń, wartości, nastrojów. Rodzą one w nas różne emocje i odczucia. Nierzadko silne. Niestety często są one o zabarwieniu negatywnym. Mówimy tutaj naprawdę o „drobiazgach” typu: ktoś przecisnął się w autobusie, ktoś wepchnął się do kolejki, ktoś nieżyczliwie spojrzał na nas, odpowiedział nam, ktoś nie ustąpił miejsca, choć widział, że jest taka potrzeba i wiele, wiele innych. Pomyślmy, co rodzi się wtedy w naszych sercach? Jaka jest nasza pierwsza reakcja? Czy tą reakcją jest miłość?
    Zauważmy, że bardzo często wtedy brakuje nam miłości. Jakże często pojawia się złość, chęć zwrócenia uwagi, postawienia na swoim, okazania swojej wyższości albo, chociaż zaznaczenia wzrokiem, że się z daną sytuacją nie zgadzamy, wręcz chęć zgromienia wzrokiem tej osoby. To nie jest postawa płynąca z miłości. Reagując w ten sposób ulegamy szatanowi i wspieramy go w rozkręcaniu machiny nienawiści. Powodujemy w swoim sercu powstanie niepokoju. Ten brak miłości, jaki w nas powstaje, rani nie tylko otoczenie. On rani nasze dusze. On krzywdzi nasze serca.
    Zauważmy, ze jeszcze długo potem, po takich, wydawać by się mogło - mało ważnych incydentach, w nas nadal wszystko jest rozedrgane. Myśli ciągle „dyskutują” ze sobą. Serce jeszcze powraca do tych emocji. Jeśli dajemy się temu wciągnąć, zaczynamy o tym opowiadać swoim bliskim. I znowu wzbudzamy w swym sercu kolejne fale pretensji, żalu, złości. One wypływają z nas zalewając nasze otoczenie i tak stajemy się przyczyną rozprzestrzeniania zła. My tego nie widzimy, tylko osądzamy, oceniamy, wyolbrzymiamy. I zamiast trwać w akcie miłości, marnujemy czas na budowanie królestwa szatana.
    Brakuje nam miłości, by z tą miłością podchodzić do wszystkiego i wszystkich. Z tego braku miłości będziemy osądzani. Ten brak miłości zadecyduje o naszej wieczności. Zauważmy, że nie ma tu stwierdzenie: wasze złe słowo skierowane do drugiej osoby, ale brak miłości w tym słowie. Zobaczmy głębię naszego postępowania. WejdĽmy dalej w przyczyny. Przyjrzyjmy się, jakie są powody, co nami kieruje? Najczęściej, dusze umiłowane, kieruje nami brak miłości. Ten brak miłości wywołuje zatargi, niechęć, osądzenia, podejrzenia. Brak miłości jest przyczyną grzechu i sam w sobie jest już złem. Bo czymże jest brak miłości, jak nie zaproszeniem szatana.
    Skoro nie masz w sercu miłości, czyli Boga, to w to miejsce pojawia się od razu szatan. On każdą sytuację wykorzysta, by zawładnąć kolejną duszą. Dlatego nieustannie zapraszaj Boga, nieustannie proś o miłość, nieustannie trwaj w akcie miłości. Wtedy żyć będziesz w tej rzeczywistości. Wtedy miłość będzie twoim życiem. Wtedy serce twoje pełne Bożej miłości rozdawać będzie miłość. Usta wypowiadać będą tylko to, co z serca pełnego miłości będzie wypływać. Umysł ubierze to w wyrazy pełne miłości. I nie potrzeba będzie przypomnień: „Nie sądĽ, bo tak, jak ty sądzisz, tak i ciebie osądzą”.
    Bowiem, jeśli miłością żyć będziemy, to i Miłość ostatecznie przyjmie nas u progu wieczności. Jeśli zaś brak miłości Bóg dostrzeże w sercach naszych, to i na wieczność skazani zostaniemy, by ten brak miłości odczuwać w miejscu, które jest przeciwieństwem miłości.
    Niech Boże błogosławieństwo pomoże nam, byśmy serca swoje nastawili na miłość i otwartość. Byśmy miłości służyli i tylko nią się posługiwali w naszych wzajemnych kontaktach. A kto poczuje się powołany do tego, by uwagę komuś zwrócić, niech najpierw modli się i prosi o potwierdzenie prawdziwości odczytania powołania. Niech błogosławi nas sama Miłość, niech gości w nas, prowadzi i kieruje nami.
    

poprzedni          następny

©2010-2018 Wszelkie prawa zastrzeżone. Strona jest własnością Katolickiego Stowarzyszenia Konsolata. polityka prywatności


Do góry!