banner

 Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus.     Dziś piątek, 16 listopada 2018 roku       Jesteś 1212107 naszym gościem.       Osób on-line: 21

Ewangelia wg. św. Mateusza

 Rozdział i wersety
 Tytuł poszczególnych fragmentów
    Mt
    Mt 1,1-17
    Mt 1,18-25
    Mt 2,1-12
    Mt 2,13-23
    Mt 3,1-12
    Mt 3,13-17
    Mt 4,1-11
    Mt 4,12-17
    Mt 4,18-22
    Mt 4,23-25
    Mt 5,1-12
    Mt 5,13-16
    Mt 5,17-20
    Mt 5,21-26
    Mt 5,27-32
    Mt 5,33-37
    Mt 5,38-42
    Mt 5,43-48
    Mt 6,1
    Mt 6,2-4
    Mt 6,5-8
    Mt 6,9
    Mt 6,10-15
    Mt 6,16-18
    Mt 6,19-24
    Mt 6,25-34
    Mt 7,1-6
    Mt 7,1-6
    Mt 7,7-11
    Mt 7,12
    Mt 7,13-14
    Mt 7,15-20
    Mt 7,21-23
    Mt 7,24-29
    Mt 8,1-4
    Mt 8,5-13
    Mt 8,14-17
    Mt 8,18-22
    Mt 8,23-27
    Mt 8,28-34
    Mt 9,1-8
    Mt 9,9-13
    Mt 9,14-17
    Mt 9,18-26
    Mt 9,27-31
    Mt 9,32-38
    Mt 10,1-4
    Mt 10,5-16
    Mt 10,17-23
    Mt 10,24-33
    Mt 10,34-39
    Mt 11,2-6
    Mt 11,7-15
    Mt 11,16-19
    Mt 11,20-24
    Mt 11,25-27
    Mt 11,28-30
    Mt 12,1-8
    Mt 12,9-14
    Mt 12,15-21
    Mt 12,22-30
    Mt 12,31-37
    Mt 12,38-42
    Mt 12,43-45
    Mt 12,46-50
    Mt 13,10-17
    Mt 13,31-35
    Mt 13,44-46
    Mt 13,47-52
    Mt 13,53-58
    Mt 14,1-12
    Mt 14,13-21
    Mt 14,22-33
    Mt 14,34-36
    Mt 15,1-9
    Mt 15,10-20
    Mt 15,21-28
    Mt 15,29-31
    Mt 15,32-39
    Mt 16,1-4
    Mt 16,5-12
    Mt 16,13-20
    Mt 16,21-23
    Mt 16,24-28
    Mt 17,1-8
    Mt 17,9-13
    Mt 17,14-21
    Mt 17,22-23
    Mt 17,24-27
    Mt 18,1-5
    Mt 18,6-11
    Mt 18,12-14
    Mt 18,15-20
    Mt 18,21-22
    Mt 18,23-35
    Mt 19,1-9
    Mt 19,10-12
    Mt 19,13-15
    Mt 19,16-22
    Mt 19,23-26
    Mt 19,27-30
    Mt 20,1-16
    Mt 20,17-19
    Mt 20,20-23
    Mt 20,24-28
    Mt 20,29-34
    Mt 21,1-11
    Mt 21,12-17
    Mt 21,18-22
    Mt 21,23-27
    Mt 21,28-32
    Mt 21,33-46
    Mt 22,1-14
    Mt 22,15-22
    Mt 22,23-33
    Mt 22,34-40
    Mt 22,34-40
    Mt 23,1-12
    Mt 23,13-36
    Mt 23,37-39
    Mt 24,1-3
    Mt 24,4-8
    Mt 24,9-14
    Mt 24,15-22
    Mt 24,23-31
    Mt 24,32-35
    Mt 24,36-41
    Mt 24,42-44
    Mt 24,45-51
    Mt 25,1-13
    Mt 25,14-30
    Mt 25,31-46
    Mt 26,1-2
    Mt 26,3-5
    Mt 26,6-13
    Mt 26,14-16
    Mt 26,17-19
    Mt 26,20-25
    Mt 26,26-30
    Mt 26,31-35
    Mt 26,36-46
    Mt 26,47-56
    Mt 26,57-68
    Mt 26,69-75
    Mt 27,1-2
    Mt 27,3-10
    Mt 27,11-14
    Mt 27,15-26
    Mt 27,27-31
    Mt 27,32-34
    Mt 27,35-38
    Mt 27,39-44
    Mt 27,45-50
    Mt 27,51-56
    Mt 27,57-61
    Mt 27,62-66
    Mt 28,1-8
    Mt 28,9-10
    Mt 28,11-15
    Mt 28,16-20
    
 
34. Uzdrowienie trędowatego.
    "Gdy zszedł z góry, postępowały za Nim wielkie tłumy. A oto zbliżył się trędowaty, upadł przed Nim i prosił Go: „Panie, jeśli chcesz, możesz mnie oczyścić”. [Jezus] wyciągnął rękę, dotknął go i rzekł: „Chcę, bądĽ oczyszczony!”. I natychmiast został oczyszczony z trądu. A Jezus rzekł do niego: „Uważaj, nie mów nikomu, ale idĽ, pokaż się kapłanowi i złóż ofiarę, którą przepisał Mojżesz, na świadectwo dla nich.”"
(Mt 8,1-4)


   Komentarz: „A oto zbliżył się trędowaty, upadł przed Nim i prosił Go: Panie, jeśli chcesz, możesz Mnie oczyścić”. Ten fragment jest istotny dla naszych dzisiejszych rozważań. Przyjrzyjmy się każdemu słowu. Bohaterem tego fragmentu jest trędowaty. Ktoś, kto przez swoją chorobę został odrzucony przez społeczeństwo, wyrzucony na margines życia. Uważany za nieczystego. Skazany właściwie na śmierć. Jest obrazem, symbolem każdego człowieka, każdej duszy, która przez swój grzech oddaliła się od Boga. Przez słabość swoją zanieczyściła się. Poprzez swoją nieczystość skazany jest na oddalenie od Boga, a więc na śmierć.
    Jest jednak dla niej ratunek. Cóż zatem czytamy: „A oto zbliżył się trędowaty, upadł przed Nim i prosił Go”. Trędowaci żyli wyrzuceni poza miastem. Często w jaskiniach, szałasach. Bano się ich, a raczej choroby. Odganiano. Gdy trędowaty przechodził w okolicy domów, siedzib ludzkich, miał głośno ostrzegać o swoim przyjściu. Było to niezmiernie dla niego upokarzające. Musiał krzyczeć: Nieczysty! Sama choroba niosła ogromne cierpienie. Zachowanie się społeczeństwa wobec trędowatych było dodatkowym bólem. Ten trędowaty pokonał swój ból, strach, poczucie wstydu i upokorzenia i mimo wszystko zbliżył się do Jezusa. Musiał słyszeć, że Jezus uzdrawia. W jego serce wstąpiła nadzieja. Nie zważając na to, co może go spotkać, jak będzie potraktowany przez ludzi, zbliżył się do Jezusa. Dusza również, aby zaznać łaski uzdrowienia, musi przyjść. Jest to niekiedy bardzo trudne, aby przełamać swój strach, zniechęcenie, lęk. Aby pomimo swojej ogromnej grzeszności nie zwątpić, że można być oczyszczonym, uzdrowionym. To trudne przełamać swój wstyd i poczucie poniżenia i upokorzenia.
    Jednak kolejne słowa tego fragmentu zachęcają do tego, by tak uczynić. Trędowaty „upadł przed Jezusem i prosił”. Co oznacza to zachowanie? On upadł na twarz. A więc upokorzył się przed Nim i uznał swoją małość, nędzę, nicość. Uznał Jezusa jako tego, który jest w stanie wszystko uczynić. Uznał Go za Kogoś bardzo ważnego, Kogoś wielkiego, uznał za Pana. Samego siebie - za sługę, niewolnika. Dusza ludzka, gdy przyjdzie do Boga, też powinna się upokorzyć. Uznać swoją nicość. Wyznać, że Bóg jest jej Panem i Królem. Ona zaś nic nie warta, pełna grzechu, całkowicie się Mu poddaje. Trędowaty prosił Go. Uniżenie siebie do końca. Uznanie Jezusa za Pana zarówno poprzez własną postawę upadnięcia na twarz, ale i sposób mówienia. Do Pana, do Króla, do Władcy sługa nie zwraca się inaczej, jak poprzez prośbę. Dusza również powinna tak czynić - całą sobą wyrazić pokorną prośbę.
    „Panie, jeśli chcesz…” słowa te świadczą o całkowitym poddaniu się woli Boga i przyjęciu tego, co zechce dać. Nie jest to natarczywa prośba - żądanie, jak często zdarza się zrozpaczonym duszom. Jest to prośba uznająca wolę Boga. Całkowicie się jej poddająca. „Jeśli chcesz…” jeśli taka jest Twoja wola, jeśli takie są Twoje plany wobec mnie, „…możesz mnie oczyścić”. I tutaj trędowaty wyraża swoją wiarę w moc uzdrowienia przez Jezusa. Z sercem pełnym nadziei wyraża wiarę, że Jezus może dokonać rzeczy niemożliwej - oczyścić z trądu. Jednocześnie jest nadal w nim zdanie się na wolę Jezusa całkowicie. Uznanie siebie za niewolnika, sługę, kogoś, kto stoi o wiele niżej w hierarchii społecznej. Jezus jest Kimś, kto posiada moc samego Boga. Jest Panem. On - trędowaty, jest niczym, śmieciem wyrzuconym ze społeczeństwa. Zdaje się na „ łaskę” Jezusa - Pana. Godzi się na to, co Bóg zadecyduje.
    O, jakże często brak nam tej pokory i tej wiary. Jakże często stajemy przed Bogiem i niemalże z pozycji „jak równy z równym” chcemy rozmawiać. Nie prosimy, a żądamy. Nie upokarzamy się, a unosimy się gniewem i pretensjami. Jak często brakuje nam postawy sługi, postawy pokory i uniżenia wobec Boga. Miotamy się w swojej boleści, ale nie potrafimy z pokorą uznać swojej małości. Rzucamy się, miotamy, a nie potrafimy uznać woli Boga. A przecież dopiero zgoda na Jego wolę jest warunkiem dokonania zmian w nas samych. Poza tym, wiara w moc Stwórcy. Jakże często ci, co najwięcej wykazują pychy, mają małą wiarę. Nie wypowiadają słów: „Możesz mnie oczyścić”. Słowa te są wyznaniem wiary duszy: „Tak, Jezu. Ja wierzę, że możesz dokonać cudu mojego uzdrowienia,” Ja wierzę w to. Jeśli chcesz, proszę, uczyń to”. Jeśli dusza z pokorą i poddaniem się woli Boga, wyzna wiarę w Jego moc uzdrawiania, może usłyszeć te cudowne słowa: „Chcę, bądĽ oczyszczony”. Poczuje dotyk Jezusa na sobie i dozna tej cudownej łaski uzdrowienia.
    Nie jest to jeszcze koniec. Wszystko, co do tej pory zostało powiedziane, dzieje się w sercu człowieka. Doznaje on uzdrowienia duszy. Bóg przebacza mu grzechy. Musi się to jednak dokonać w sposób sakramentalny. Na łonie Kościoła. Dlatego Jezus mówi: „IdĽ, pokaż się kapłanowi i złóż ofiarę”. Nieco w przenośni, Bóg pragnie ci powiedzieć, abyś „sformalizował” ten akt oczyszczenia poprzez sakrament pojednania, gdzie mocą urzędu kapłańskiego usłyszysz wtedy uszami swego ciała potwierdzenie, że Bóg ci przebaczył i oczyścił z twoich grzechów.
    Fragment ten obrazuje duszę, która będąc daleko od Boga, pragnie oczyszczenia i powrotu. Czyni to, co jest w jej mocy, a więc pada na twarz przed Bogiem uznając Go swym Panem i prosi o oczyszczenie. Wyznaje, że Bóg ma wszelką władzę i moc, a ona, dusza godzi się na wszystko, co On postanowi. Jest przy tym niezmiernie pokorna. Ta pokora i wyznanie wiary sprawia, że Jezus lituje się nad duszą, wyciąga rękę, dotyka jej i mówi: „Chcę, bądĽ oczyszczona”. Słowa Jego mają moc. Stają się rzeczywistością. Nabierają kształtu. Dusza doznaje oczyszczenia.
    Niech Bóg błogosławi nam na drodze naszej wiary. Niech błogosławi nasze kroki ku pojednaniu. Niech błogosławi nasze pragnienie oczyszczenia. Niech błogosławi pokorę i postawę poddania się Bożej woli. Niech rozważanie tego fragmentu przyniesie nam przemianę serca, skłoni do przemiany życia. PrzyjdĽmy bez lęku do Jezusa. Upadnijmy przed Nim i prośmy Go. A On wysłucha próśb naszych, spojrzy na nas łaskawym okiem, wyciągnie swoją dłoń i wyrzeknie słowa, które zmienią całe nasze życie: „Chcę, bądĽ oczyszczony”.
    

poprzedni          następny

©2010-2018 Wszelkie prawa zastrzeżone. Strona jest własnością Katolickiego Stowarzyszenia Konsolata. polityka prywatności


Do góry!