banner

 Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus.     Dziś niedziela, 24 czerwca 2018 roku       Jesteś 1181883 naszym gościem.       Osób on-line: 24

Ewangelia wg. św. Mateusza

 Rozdział i wersety
 Tytuł poszczególnych fragmentów
    Mt
    Mt 1,1-17
    Mt 1,18-25
    Mt 2,1-12
    Mt 2,13-23
    Mt 3,1-12
    Mt 3,13-17
    Mt 4,1-11
    Mt 4,12-17
    Mt 4,18-22
    Mt 4,23-25
    Mt 5,1-12
    Mt 5,13-16
    Mt 5,17-20
    Mt 5,21-26
    Mt 5,27-32
    Mt 5,33-37
    Mt 5,38-42
    Mt 5,43-48
    Mt 6,1
    Mt 6,2-4
    Mt 6,5-8
    Mt 6,9
    Mt 6,10-15
    Mt 6,16-18
    Mt 6,19-24
    Mt 6,25-34
    Mt 7,1-6
    Mt 7,1-6
    Mt 7,7-11
    Mt 7,12
    Mt 7,13-14
    Mt 7,15-20
    Mt 7,21-23
    Mt 7,24-29
    Mt 8,1-4
    Mt 8,5-13
    Mt 8,14-17
    Mt 8,18-22
    Mt 8,23-27
    Mt 8,28-34
    Mt 9,1-8
    Mt 9,9-13
    Mt 9,14-17
    Mt 9,18-26
    Mt 9,27-31
    Mt 9,32-38
    Mt 10,1-4
    Mt 10,5-16
    Mt 10,17-23
    Mt 10,24-33
    Mt 10,34-39
    Mt 11,2-6
    Mt 11,7-15
    Mt 11,16-19
    Mt 11,20-24
    Mt 11,25-27
    Mt 11,28-30
    Mt 12,1-8
    Mt 12,9-14
    Mt 12,15-21
    Mt 12,22-30
    Mt 12,31-37
    Mt 12,38-42
    Mt 12,43-45
    Mt 12,46-50
    Mt 13,10-17
    Mt 13,31-35
    Mt 13,44-46
    Mt 13,47-52
    Mt 13,53-58
    Mt 14,1-12
    Mt 14,13-21
    Mt 14,22-33
    Mt 14,34-36
    Mt 15,1-9
    Mt 15,10-20
    Mt 15,21-28
    Mt 15,29-31
    Mt 15,32-39
    Mt 16,1-4
    Mt 16,5-12
    Mt 16,13-20
    Mt 16,21-23
    Mt 16,24-28
    Mt 17,1-8
    Mt 17,9-13
    Mt 17,14-21
    Mt 17,22-23
    Mt 17,24-27
    Mt 18,1-5
    Mt 18,6-11
    Mt 18,12-14
    Mt 18,15-20
    Mt 18,21-22
    Mt 18,23-35
    Mt 19,1-9
    Mt 19,10-12
    Mt 19,13-15
    Mt 19,16-22
    Mt 19,23-26
    Mt 19,27-30
    Mt 20,1-16
    Mt 20,17-19
    Mt 20,20-23
    Mt 20,24-28
    Mt 20,29-34
    Mt 21,1-11
    Mt 21,12-17
    Mt 21,18-22
    Mt 21,23-27
    Mt 21,28-32
    Mt 21,33-46
    Mt 22,1-14
    Mt 22,15-22
    Mt 22,23-33
    Mt 22,34-40
    Mt 22,34-40
    Mt 23,1-12
    Mt 23,13-36
    Mt 23,37-39
    Mt 24,1-3
    Mt 24,4-8
    Mt 24,9-14
    Mt 24,15-22
    Mt 24,23-31
    Mt 24,32-35
    Mt 24,36-41
    Mt 24,42-44
    Mt 24,45-51
    Mt 25,1-13
    Mt 25,14-30
    Mt 25,31-46
    Mt 26,1-2
    Mt 26,3-5
    Mt 26,6-13
    Mt 26,14-16
    Mt 26,17-19
    Mt 26,20-25
    Mt 26,26-30
    Mt 26,31-35
    Mt 26,36-46
    Mt 26,47-56
    Mt 26,57-68
    Mt 26,69-75
    Mt 27,1-2
    Mt 27,3-10
    Mt 27,11-14
    Mt 27,15-26
    Mt 27,27-31
    Mt 27,32-34
    Mt 27,35-38
    Mt 27,39-44
    Mt 27,45-50
    Mt 27,51-56
    Mt 27,57-61
    Mt 27,62-66
    Mt 28,1-8
    Mt 28,9-10
    Mt 28,11-15
    Mt 28,16-20
    
 
36. W domu Piotra. Liczne uzdrowienia.
    "Gdy Jezus przyszedł do domu Piotra, ujrzał jego teściową, leżącą w gorączce. Ujął ją za rękę, a gorączka ją opuściła. Wstała i usługiwała Mu. Z nastaniem wieczora przyprowadzono Mu wielu opętanych. On słowem wypędził złe duchy i wszystkich chorych uzdrowił. Tak oto spełniło się słowo proroka Izajasza: On wziął na siebie nasze słabości i nosił nasze choroby."
(Mt 8,14-17)


   Komentarz: W tym fragmencie Jezus objawia się jako Bóg bliski człowiekowi. Bóg, który przychodzi do domu. Bóg, który odwiedza ciebie. Bóg, który jest przyjacielem rodziny. Jakże bliskie były relacje Jezusa z Piotrem, z innymi uczniami i apostołami. Miał wielu przyjaciół. Każdy chciał gościć Jezusa. Tym razem odwiedził dom Piotra. Tam zastał sytuację, jakże często zdarzającą się w życiu. Teściowa Piotra była chora. Uczniowie Jezusa prosili za nią. Nawet nie musieli tego robić. On sam, bez ich próśb też by to uczynił. Modlił się nad nią, wziął za rękę, podniósł, a chorobie kazał odejść.
    Wszystko posłuszne jest Bogu. Posłuszne Bogu są choroby, posłuszne są złe duchy. Przyroda jest Mu posłuszna i wszelkie zjawiska pogodowe. Jest Władcą całego świata, a więc wszystko i wszyscy są Mu posłuszni. Panuje wszędzie. A jednak człowiek, nędzna, mała istota, tak często ośmiela się Mu sprzeciwić. I niepojęte jest to, że Bóg, który będąc Wszechmocnym, jednak zniża się do tego małego stworzenia, jakim jest człowiek, a on Go odrzuca. Czyni to, co dla niego jest złem, co w ostatecznym rozrachunku przynosi śmierć. Działa sam na swoją szkodę. Mimo to, Bóg po raz kolejny przychodzi do ciebie. Po raz kolejny pochyla się nad twoimi słabościami. Znowu bierze za rękę i odsuwa wszystkie problemy. On przychodzi z propozycją uzdrowienia. On przychodzi do ciebie. Król schodzi z tronu, opuszcza swój pałac, aby przyjść do twego domu i u ciebie gościć. Choć Niebo piękniejszym jest niewymownie. Chociaż tam nieustannie adorują Go aniołowie. Chociaż święci śpiewają Mu psalmy i zapewniają o swojej miłości, Bóg opuszcza swój pałac, by wejść pomiędzy ludzi. Jakże wielki kontrast istnieje między Niebem, jego jasnością, świętością i czystością, a ziemią, jej brudem i ohydą. Mimo to, Bóg zstępuje na ziemię. Mimo to, przychodzi konkretnie do ciebie. Styka się z całym brudem ziemskiej rzeczywistości. Styka się z twoją nędzą, z twoją rzeczywistością. On ¦więty, Czysty, Doskonały, Jaśniejący. Przychodzi do ciebie - brudnego, nieczystego, marnego, żyjącego w ciemnościach. I to On pochyla się nad tobą.
    Spójrz na scenę, którą opisuje dzisiejszy fragment. Jest ogromnie symboliczna. „Jezus przyszedł do domu Piotra. Ujrzał jego teściową leżącą w gorączce. Ujął ją za rękę, a gorączka ją opuściła”. To Bóg - Król przychodzi do ciebie. To On widzi twoją słabość, nędzę i upadek. To On pochyla się, by wziąć ciebie za rękę. To On wypowiada słowa uzdrowienia. Ty jesteś, jak ta chora teściowa. Nie masz siły, by wstać o własnych siłach. Potrzebujesz pomocy. Potrzebujesz kogoś, kto ciebie uzdrowi, kto zabierze twoją słabość, kto podniesie ciebie z twego upadku, kto weĽmie na siebie twoją niemoc. Czyni to Bóg. On Król schyla się do ciebie. Czy nie powinno być odwrotnie? Przecież to sługa powinien przyjść do swego Pana i prosić o łaskę. Co kieruje Bogiem - Królem, że czyni rzecz tak niebywałą, tak zadziwiającą, tak niepojętą? Co sprawia, że pozostawia swoją chwałę, godność królewską, bogactwo i schodzi pomiędzy brud, nędzę i ciernie? To miłość kieruje Jego sercem. Miłość sprawia, że pozostawia On wszystko, by przyjść do ciebie. By gościć w twoim domu.
    Jakie są dalsze słowa tego fragmentu? „Wstała (teściowa) i usługiwała Mu”. Jaka powinna być twoja odpowiedĽ na przyjście Boga, który zabiera zło z twego serca i oczyszcza duszę? Wstań i usługuj Mu. BądĽ Jego sługą. Służ Mu. Niech teraz nastaną właściwe relacje. On Król zasiądzie do stołu. Ty - Jego sługa, będziesz Mu poddanym. Przyjmij właściwą postawę, postawę sługi. Twoje serce nakłoń do uległości i łagodności. Twoja dusza pełna wdzięczności niech służąc Mu wyśpiewuje psalmy radości. Ty sam staraj się całym sobą wyrazić miłość i uległość, posłuszeństwo i pokorę. Wiedz, że On, choć Królem jest, a ty Jego poddanym, to nie pozwoli ci długo być tylko sługą. Jego miłość tak wielką jest, że uczyni ciebie swoim dziedzicem, swoim synem. I nie będzie już relacji: Pan i sługa, a będzie miłość pomiędzy Ojcem i dzieckiem.
    Spójrz, jakże ten fragment bogaty jest w tę bliskość Boga. W to pragnienie ogromne Boga, by być blisko swych dzieci. Ileż miłości jest w następnych słowach. „Z nastaniem wieczora przyprowadzono Mu wielu opętanych. On słowem wypędził złe duchy i wszystkich chorych uzdrowił”. Bóg pragnie być blisko swego stworzenia, by je uzdrawiać, by opiekować się, by pomagać. Bóg kocha człowieka tak bardzo, że cierpi widząc jego ból i jego cierpienie. Dlatego przychodzi nieustannie do twego domu, by pomóc ci, by obdarzyć swoją łaską. Dać ci swoją moc, swoją czystość, swoją miłość. Prawdziwie spełnia się teraz słowo proroka Izajasza: „On wziął na siebie nasze słabości i nosił nasze choroby”. Jakże aktualne są te słowa. Przyjmij je sercem. Poczuj ich uzdrawiającą moc. Odczuj miłość płynącą z nich. Niech fala wdzięczności zaleje twoje serce jako odpowiedĽ na tę niepojętą, niesamowitą bliskość Boga wobec twojej duszy. Niech ten dzień będzie uwielbieniem Jego miłości.

poprzedni          następny

©2010-2018 Wszelkie prawa zastrzeżone. Strona jest własnością Katolickiego Stowarzyszenia Konsolata. polityka prywatności


Do góry!