banner

 Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus.     Dziś niedziela, 21 paĽdziernika 2018 roku       Jesteś 1205078 naszym gościem.       Osób on-line: 13

Ewangelia wg. św. Mateusza

 Rozdział i wersety
 Tytuł poszczególnych fragmentów
    Mt
    Mt 1,1-17
    Mt 1,18-25
    Mt 2,1-12
    Mt 2,13-23
    Mt 3,1-12
    Mt 3,13-17
    Mt 4,1-11
    Mt 4,12-17
    Mt 4,18-22
    Mt 4,23-25
    Mt 5,1-12
    Mt 5,13-16
    Mt 5,17-20
    Mt 5,21-26
    Mt 5,27-32
    Mt 5,33-37
    Mt 5,38-42
    Mt 5,43-48
    Mt 6,1
    Mt 6,2-4
    Mt 6,5-8
    Mt 6,9
    Mt 6,10-15
    Mt 6,16-18
    Mt 6,19-24
    Mt 6,25-34
    Mt 7,1-6
    Mt 7,1-6
    Mt 7,7-11
    Mt 7,12
    Mt 7,13-14
    Mt 7,15-20
    Mt 7,21-23
    Mt 7,24-29
    Mt 8,1-4
    Mt 8,5-13
    Mt 8,14-17
    Mt 8,18-22
    Mt 8,23-27
    Mt 8,28-34
    Mt 9,1-8
    Mt 9,9-13
    Mt 9,14-17
    Mt 9,18-26
    Mt 9,27-31
    Mt 9,32-38
    Mt 10,1-4
    Mt 10,5-16
    Mt 10,17-23
    Mt 10,24-33
    Mt 10,34-39
    Mt 11,2-6
    Mt 11,7-15
    Mt 11,16-19
    Mt 11,20-24
    Mt 11,25-27
    Mt 11,28-30
    Mt 12,1-8
    Mt 12,9-14
    Mt 12,15-21
    Mt 12,22-30
    Mt 12,31-37
    Mt 12,38-42
    Mt 12,43-45
    Mt 12,46-50
    Mt 13,10-17
    Mt 13,31-35
    Mt 13,44-46
    Mt 13,47-52
    Mt 13,53-58
    Mt 14,1-12
    Mt 14,13-21
    Mt 14,22-33
    Mt 14,34-36
    Mt 15,1-9
    Mt 15,10-20
    Mt 15,21-28
    Mt 15,29-31
    Mt 15,32-39
    Mt 16,1-4
    Mt 16,5-12
    Mt 16,13-20
    Mt 16,21-23
    Mt 16,24-28
    Mt 17,1-8
    Mt 17,9-13
    Mt 17,14-21
    Mt 17,22-23
    Mt 17,24-27
    Mt 18,1-5
    Mt 18,6-11
    Mt 18,12-14
    Mt 18,15-20
    Mt 18,21-22
    Mt 18,23-35
    Mt 19,1-9
    Mt 19,10-12
    Mt 19,13-15
    Mt 19,16-22
    Mt 19,23-26
    Mt 19,27-30
    Mt 20,1-16
    Mt 20,17-19
    Mt 20,20-23
    Mt 20,24-28
    Mt 20,29-34
    Mt 21,1-11
    Mt 21,12-17
    Mt 21,18-22
    Mt 21,23-27
    Mt 21,28-32
    Mt 21,33-46
    Mt 22,1-14
    Mt 22,15-22
    Mt 22,23-33
    Mt 22,34-40
    Mt 22,34-40
    Mt 23,1-12
    Mt 23,13-36
    Mt 23,37-39
    Mt 24,1-3
    Mt 24,4-8
    Mt 24,9-14
    Mt 24,15-22
    Mt 24,23-31
    Mt 24,32-35
    Mt 24,36-41
    Mt 24,42-44
    Mt 24,45-51
    Mt 25,1-13
    Mt 25,14-30
    Mt 25,31-46
    Mt 26,1-2
    Mt 26,3-5
    Mt 26,6-13
    Mt 26,14-16
    Mt 26,17-19
    Mt 26,20-25
    Mt 26,26-30
    Mt 26,31-35
    Mt 26,36-46
    Mt 26,47-56
    Mt 26,57-68
    Mt 26,69-75
    Mt 27,1-2
    Mt 27,3-10
    Mt 27,11-14
    Mt 27,15-26
    Mt 27,27-31
    Mt 27,32-34
    Mt 27,35-38
    Mt 27,39-44
    Mt 27,45-50
    Mt 27,51-56
    Mt 27,57-61
    Mt 27,62-66
    Mt 28,1-8
    Mt 28,9-10
    Mt 28,11-15
    Mt 28,16-20
    
 
44. Uzdrowienie dwóch niewidomych.
    "Gdy Jezus odchodził stamtąd, szli za Nim dwaj niewidomi którzy wołali głośno: «Ulituj się nad nami, Synu Dawida!» Gdy wszedł do domu niewidomi przystąpili do Niego, a Jezus ich zapytał: «Wierzycie, że mogę to uczynić?» Oni odpowiedzieli Mu: «Tak, Panie!» Wtedy dotknął ich oczu, mówiąc: «Według wiary waszej niech wam się stanie!» I otworzyły się ich oczy, a Jezus surowo im przykazał: «Uważajcie, niech się nikt o tym nie dowie!» Oni jednak, skoro tylko wyszli, roznieśli wieść o Nim po całej tamtejszej okolicy."
(Mt 9,27-31)


   Komentarz: Jak i w poprzednich fragmentach, tak i w tym ważna jest wiara tych, którzy otrzymali łaskę uzdrowienia. Zatrzymajmy się zatem nad tym fragmentem przede wszystkim po kątem wiary. Spójrzmy na siebie. Przyjrzyjmy się sobie i swojej wierze w pojęciu ogólnym. Uważamy siebie za ludzi wierzących. Staramy się tę wiarę realizować w życiu codziennym. Zgodnie z tym, co wyznajemy - staramy się postępować. Ale zapytajmy: Jaka jest nasza wiara? Na ile wierzymy, a na ile przejęliśmy tradycję swojej rodziny, poprzednich pokoleń? Na ile nasza wiara jest świadoma? Na ile świadomie żyjemy w tej właśnie wierze? Czy mamy świadomość obrzędów i świadomość ich wagi? Czy posiadamy rozeznanie w świętowanych uroczystościach? Czy rozumiemy znaki czynione przez kapłana, ale i przez nas podczas zwykłej Mszy św.? Czy zastanawiamy się, co się wydarza chociażby właśnie podczas Eucharystii? Czy nasza wiara jest świadoma? Czy nie przerodziła się w przyzwyczajenie? Czy my tą wiarą żyjemy? Czy my żyjemy Bogiem, w którego wierzymy? Czy Bóg jest dla nas osobą żywą, osobą żyjącą, mającą istotny wpływ na nas i nasze życie? Czy kochamy Boga? Czy dostrzegamy Jego miłość do nas? Czy wierzymy w Jego moc? Czy wierzymy, że jest Stwórcą Wszechświata, dawcą życia? Czy wierzymy, że ma wpływ na swoje stworzenie, że się nim opiekuje, o nie troszczy, pomaga? Czy wierzymy, że może przemienić nasze życie? Czy wierzymy, że może uzdrowić relacje w naszych rodzinach? Czy wierzymy, że może uzdrowić nas, naszych bliskich z choroby ciała i ducha? Czy wierzymy w tę Jego moc uzdrawiania? Czy wierzymy, że może zmienić trudną sytuację w pracy? Czy wierzysz? Na ile ty wierzysz, na tyle doświadczasz obecności Boga w swoim życiu. Na tyle On może w nie ingerować. Na ile twoje serce jest otwarte, na tyle On czuje się zaproszony i dokonuje w nim przemiany.
    Przeczytajmy uważnie słowa Jezusa skierowane do niewidomych: „Wierzycie, że mogę to uczynić?(…) Według wiary waszej niech wam się stanie”. Na prośbę niewidomych o uzdrowienie, pyta ich o wiarę. To ogromnie ważne pytanie. Ma znaczenie dla dokonania cudu. Pytanie o wiarę. Pomyśl, czy ty masz taką wiarę, jak ci niewidomi? Jak kobieta cierpiąca na krwotok? Jak paralityk, jak zwierzchnik synagogi Jair, jak setnik z Kafarnaum, jak trędowaty? Czy, gdyby Jezus stanął teraz przed tobą w widzialnej postaci człowieka, to na Jego pytanie o wiarę, mógłbyś odpowiedzieć twierdząco? Pomyśl. Bowiem od razu twoja odpowiedĽ byłaby zweryfikowana słowami Jezusa: „Według wiary twojej niech ci się stanie”. Czy w tym momencie doświadczyłbyś oczekiwanego cudu? Niewidomi doświadczyli: „I otworzyły się ich oczy”. Kobieta cierpiąca na krwotok była uzdrowiona, trędowaty został natychmiast oczyszczony z trądu. Czy ty również doświadczyłbyś tej przemożnej pomocy Boga? Czy ty również zostałbyś uzdrowiony? Czy to, o co prosiłbyś, dokonałoby się?
    Rozważ to w swoim sercu. Rozważ w swoim sercu każde dzisiaj zadane pytanie. Każde! BądĽ przy tym szczery wobec samego siebie. Nie udawaj przed sobą, nie okłamuj. Potem uklęknij przed Bogiem, wyciągnij ręce i zawołaj: „Ulituj się nade mną, Synu Dawida!” A, gdy w swym sercu poczujesz pytanie Jezusa: „Co chcesz, abym ci uczynił?”, odpowiedz: „Abym przejrzał. Przymnóż mi wiary”. I ukorz się przed Nim i uznaj swoją słabość. Wyznaj brak wiary i chłód serca. I proś, proś o zmiłowanie. W pewnym momencie Bóg zada ci pytanie: „Czy wierzysz, że mogę to uczynić?” Wtedy całym swym sercem, całą duszą zawołaj: „Tak Panie, wierzę w to!” Pochyl głowę, dotknij dłonią swego serca i trwaj w oczekiwaniu na cud. Jeśli uczynisz to szczerze, Bóg przymnoży ci wiary, zmieni twoje życie, stanie się jego Panem. A ty poczujesz na swoich policzkach łzy wzruszenia, bo oto pierwszy raz w twoim życiu tak szczerze rozmawiałeś z Bogiem i Bóg cię wysłuchał. I Bóg ci odpowiedział. Niech płyną po twarzy te łzy wzruszenia. Niech z serca płynie modlitwa wdzięczności. Niech dusza wyznaje miłość swemu Zbawcy, a ty trwaj przed Bogiem w postawie pokory i przyjmuj łaskę spływającą z Nieba. Niech nic nie zakłóca tej modlitwy, tego spotkania.
    Niech Bóg błogosławi nam. Niech nasze serca i dusze odważnie wyznają z pokorą stan swojej ufności i nadziei pokładanej w Bogu. Niech otworzą się na przychodzącego Jezusa i proszą o uzdrowienie z tej niemocy wiary. Niech błogosławi nas Bóg na czas tej modlitwy, tego spotkania.

poprzedni          następny

©2010-2018 Wszelkie prawa zastrzeżone. Strona jest własnością Katolickiego Stowarzyszenia Konsolata. polityka prywatności


Do góry!