banner

 Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus.     Dziś sobota, 15 grudnia 2018 roku       Jesteś 1221349 naszym gościem.       Osób on-line: 16

Ewangelia wg. św. Mateusza

 Rozdział i wersety
 Tytuł poszczególnych fragmentów
    Mt
    Mt 1,1-17
    Mt 1,18-25
    Mt 2,1-12
    Mt 2,13-23
    Mt 3,1-12
    Mt 3,13-17
    Mt 4,1-11
    Mt 4,12-17
    Mt 4,18-22
    Mt 4,23-25
    Mt 5,1-12
    Mt 5,13-16
    Mt 5,17-20
    Mt 5,21-26
    Mt 5,27-32
    Mt 5,33-37
    Mt 5,38-42
    Mt 5,43-48
    Mt 6,1
    Mt 6,2-4
    Mt 6,5-8
    Mt 6,9
    Mt 6,10-15
    Mt 6,16-18
    Mt 6,19-24
    Mt 6,25-34
    Mt 7,1-6
    Mt 7,1-6
    Mt 7,7-11
    Mt 7,12
    Mt 7,13-14
    Mt 7,15-20
    Mt 7,21-23
    Mt 7,24-29
    Mt 8,1-4
    Mt 8,5-13
    Mt 8,14-17
    Mt 8,18-22
    Mt 8,23-27
    Mt 8,28-34
    Mt 9,1-8
    Mt 9,9-13
    Mt 9,14-17
    Mt 9,18-26
    Mt 9,27-31
    Mt 9,32-38
    Mt 10,1-4
    Mt 10,5-16
    Mt 10,17-23
    Mt 10,24-33
    Mt 10,34-39
    Mt 11,2-6
    Mt 11,7-15
    Mt 11,16-19
    Mt 11,20-24
    Mt 11,25-27
    Mt 11,28-30
    Mt 12,1-8
    Mt 12,9-14
    Mt 12,15-21
    Mt 12,22-30
    Mt 12,31-37
    Mt 12,38-42
    Mt 12,43-45
    Mt 12,46-50
    Mt 13,10-17
    Mt 13,31-35
    Mt 13,44-46
    Mt 13,47-52
    Mt 13,53-58
    Mt 14,1-12
    Mt 14,13-21
    Mt 14,22-33
    Mt 14,34-36
    Mt 15,1-9
    Mt 15,10-20
    Mt 15,21-28
    Mt 15,29-31
    Mt 15,32-39
    Mt 16,1-4
    Mt 16,5-12
    Mt 16,13-20
    Mt 16,21-23
    Mt 16,24-28
    Mt 17,1-8
    Mt 17,9-13
    Mt 17,14-21
    Mt 17,22-23
    Mt 17,24-27
    Mt 18,1-5
    Mt 18,6-11
    Mt 18,12-14
    Mt 18,15-20
    Mt 18,21-22
    Mt 18,23-35
    Mt 19,1-9
    Mt 19,10-12
    Mt 19,13-15
    Mt 19,16-22
    Mt 19,23-26
    Mt 19,27-30
    Mt 20,1-16
    Mt 20,17-19
    Mt 20,20-23
    Mt 20,24-28
    Mt 20,29-34
    Mt 21,1-11
    Mt 21,12-17
    Mt 21,18-22
    Mt 21,23-27
    Mt 21,28-32
    Mt 21,33-46
    Mt 22,1-14
    Mt 22,15-22
    Mt 22,23-33
    Mt 22,34-40
    Mt 22,34-40
    Mt 23,1-12
    Mt 23,13-36
    Mt 23,37-39
    Mt 24,1-3
    Mt 24,4-8
    Mt 24,9-14
    Mt 24,15-22
    Mt 24,23-31
    Mt 24,32-35
    Mt 24,36-41
    Mt 24,42-44
    Mt 24,45-51
    Mt 25,1-13
    Mt 25,14-30
    Mt 25,31-46
    Mt 26,1-2
    Mt 26,3-5
    Mt 26,6-13
    Mt 26,14-16
    Mt 26,17-19
    Mt 26,20-25
    Mt 26,26-30
    Mt 26,31-35
    Mt 26,36-46
    Mt 26,47-56
    Mt 26,57-68
    Mt 26,69-75
    Mt 27,1-2
    Mt 27,3-10
    Mt 27,11-14
    Mt 27,15-26
    Mt 27,27-31
    Mt 27,32-34
    Mt 27,35-38
    Mt 27,39-44
    Mt 27,45-50
    Mt 27,51-56
    Mt 27,57-61
    Mt 27,62-66
    Mt 28,1-8
    Mt 28,9-10
    Mt 28,11-15
    Mt 28,16-20
    
 
52. Poselstwo Jana Chrzciciela.
    "Tymczasem Jan, skoro usłyszał w więzieniu o czynach Chrystusa, posłał swoich uczniów z zapytaniem: «Czy Ty jesteś Tym, który ma przyjść, czy też innego mamy oczekiwać?» Jezus im odpowiedział: «IdĽcie i oznajmijcie Janowi to, co słyszycie i na co patrzycie: niewidomi wzrok odzyskują, chromi chodzą, trędowaci doznają oczyszczenia, głusi słyszą, umarli zmartwychwstają, ubogim głosi się Ewangelię. A błogosławiony jest ten, kto we Mnie nie zwątpi»."
(Mt 11,2-6)


   Komentarz: Jan Chrzciciel był wielkim prorokiem. Miał to szczęście niepojęte spotkać się z Jezusem już w łonie swej matki. Wtedy to Duch Święty napełnił go i jego dusza została ostatecznie ukształtowana, by, gdy się Jan narodzi, od dziecka przygotowywać się do swej wielkiej misji. Teraz Jan uwięziony wysyła swych uczniów do Jezusa z zapytaniem, czy jest oczekiwanym Mesjaszem. To pytanie Jan stawia niejako w imieniu wszystkich żydów. Bowiem on sam będąc tak wielkim prorokiem wiedział, kim jest Jezus. Duch Święty pouczył go o tym. Dusze święte często wiedzą więcej niż dusze zwyczajne. Jan wiedział. Nie dość na tym. Jan, który przedstawiony jest jako surowy, wymagający od siebie i innych, kochał Jezusa tą czystą, piękną miłością, jaką kocha uczeń swego Mistrza, jaką kocha poddany swego Króla, jaką kocha dziecko swego Ojca, jaką kochać powinien człowiek swego Boga. Jan był pełen Ducha. Ducha Świętego. A Duch Święty jest przecież miłością między Ojcem, a Synem. Czyli Jan pełen był prawdziwej, Boskiej miłości. Mając w sobie poznanie - kochał Jezusa ogromnie. Czcił, szanował, a serce jego pragnęło się do Niego zbliżyć. Jednak jako święty, znając, rozumiejąc doskonale swoje posłannictwo, sam siebie „pilnował”, by nie pójść za głosem serca, tylko pełnić swą misję nawet z dala od Jezusa ufając, że przecież On wie o wszystkim, kocha i błogosławi.
    Teraz był w więzieniu. Znał swoją przyszłość. Widział też swoich uczniów, którzy chociaż go kochali, to nasłuchiwali wieści o Jezusie, często rozmawiali między sobą na Jego temat. Zadawali dużo pytań, wyrażali zachwyt i podziw dla Jezusa. Jednak w sercach wciąż była jakaś niepewność. To ze względu na nich, to ze względu na wielu, wielu żydów, których nauka Jezusa tak poruszała do głębi, którzy jednak tkwiąc w starym bardzo mocno, nie potrafili przyjąć całkowicie nowego spojrzenia na Pismo, przykazania, miłość Boga. Sam kochając Jezusa ogromną miłością, wręcz niepokoił się, jak można wątpić w Boskie pochodzenie Jezusa, w Jego miłość. Dlatego wysłał swoich uczniów. Dlatego sam ich posłał, aby zadali to pytanie, które ich tak bardzo nękało. Oni przez swoją delikatność wobec Jana i miłość do niego, nie prosili go wcześniej o pozwolenie pójścia do Jezusa. Jan musiał ich ośmielić. A mówiąc o Jezusie czynił to z taką miłością i czułością, że zadziwiał serca swych uczniów, ale i rozradowywał. Bowiem w ich sercach też była już miłość. Ale nie chcąc ranić Jana, nie mówili mu o tym. Dlatego Jan ich posłał. Sam ich wysłał do Jezusa.
    Jezus nie był zdziwiony tym pytaniem. Widział to pytanie nurtujące wiele żydowskich serc. Żeby nauczyć ich patrzeć, słuchać i wyciągać samodzielnie wnioski Jezus odpowiedział im: „IdĽcie i oznajmijcie Janowi to, co słyszycie i na co patrzycie: niewidomi wzrok odzyskują, chromi chodzą, trędowaci doznają oczyszczenia, głusi słyszą, umarli zmartwychwstają, ubogim głosi się Ewangelię. A błogosławiony jest ten, kto we Mnie nie zwątpi”. Jezus wyraĽnie daje do zrozumienia wszystkim Żydom, że oto na ich oczach dokonuje się wypełnienie zapowiedzi dawanych przez Boga ustami proroków. Mają zacząć patrzeć i słuchać. Mają otwierać serca i przyjmować to wszystko, co się dzieje - sercem.
    Jezus niejako lekko zniecierpliwiony mówi: „Otwórzcie oczy! Zobaczcie, co dzieje się teraz na waszych oczach, w waszym pokoleniu! Spójrzcie na znaki! Czy naprawdę nie widzicie? Oto Bóg spełnia swoje przepowiednie. Oto czas tak oczekiwany nastał, a wy pytacie czy to prawda! Tysiące uzdrowionych z wszelkich chorób, umarli przywróceniu życiu, a wy jeszcze wątpicie? A Dobra Nowina głoszona wszystkim wokół, a nauka chwytająca za serce, a uleczone dusze miłością płynącą z tej nauki, nic wam nie mówią?” O, błogosławiony jest prawdziwie ten, kto otwartym i szczerym sercem przyjmie naukę Jezusa; kto nie będzie w swym sercu knuć podstępnie, jak „przyłapać” Go na kłamstwie czy bluĽnierstwie; kto umiłuje Jezusa, Jego naukę i pójdzie za Nim drogą, którą wskażę, kto uwierzy znakom i cudom dokonywanym codziennie przez Boga na naszych oczach byśmy w końcu przejrzeli; kto odrzuci ciągle napływające wątpliwości i uwierzy, jak dziecko z całą dziecięcą prostotą i niewinnością; kto nie zwątpi w Niego, gdy przyjdzie Jego godzina, choć wcześniej wyzna Mu miłość.
    Niech błogosławiona będzie każda dusza najmniejsza, która widząc te znaki, czytając o Jezusie, przyjmie Go do swego serca jako swego Pana, Zbawiciela i Oblubieńca. Błogosławić jej będzie, prowadzić i udzielać łask, jakich udziela tylko wybranym. Niech spłynie na nas błogosławieństwo Jezusa Chrystusa - Nauczyciela, Mistrza, Boga. Niech to błogosławieństwo przemyje nasze oczy by widziały, uszy by słyszały, serca by przyjęły naukę Chrystusa.

poprzedni          następny

©2010-2018 Wszelkie prawa zastrzeżone. Strona jest własnością Katolickiego Stowarzyszenia Konsolata. polityka prywatności


Do góry!