banner

 Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus.     Dziś czwartek, 26 kwietnia 2018 roku       Jesteś 1170715 naszym gościem.       Osób on-line: 6

Ewangelia wg. św. Mateusza

 Rozdział i wersety
 Tytuł poszczególnych fragmentów
    Mt
    Mt 1,1-17
    Mt 1,18-25
    Mt 2,1-12
    Mt 2,13-23
    Mt 3,1-12
    Mt 3,13-17
    Mt 4,1-11
    Mt 4,12-17
    Mt 4,18-22
    Mt 4,23-25
    Mt 5,1-12
    Mt 5,13-16
    Mt 5,17-20
    Mt 5,21-26
    Mt 5,27-32
    Mt 5,33-37
    Mt 5,38-42
    Mt 5,43-48
    Mt 6,1
    Mt 6,2-4
    Mt 6,5-8
    Mt 6,9
    Mt 6,10-15
    Mt 6,16-18
    Mt 6,19-24
    Mt 6,25-34
    Mt 7,1-6
    Mt 7,1-6
    Mt 7,7-11
    Mt 7,12
    Mt 7,13-14
    Mt 7,15-20
    Mt 7,21-23
    Mt 7,24-29
    Mt 8,1-4
    Mt 8,5-13
    Mt 8,14-17
    Mt 8,18-22
    Mt 8,23-27
    Mt 8,28-34
    Mt 9,1-8
    Mt 9,9-13
    Mt 9,14-17
    Mt 9,18-26
    Mt 9,27-31
    Mt 9,32-38
    Mt 10,1-4
    Mt 10,5-16
    Mt 10,17-23
    Mt 10,24-33
    Mt 10,34-39
    Mt 11,2-6
    Mt 11,7-15
    Mt 11,16-19
    Mt 11,20-24
    Mt 11,25-27
    Mt 11,28-30
    Mt 12,1-8
    Mt 12,9-14
    Mt 12,15-21
    Mt 12,22-30
    Mt 12,31-37
    Mt 12,38-42
    Mt 12,43-45
    Mt 12,46-50
    Mt 13,10-17
    Mt 13,31-35
    Mt 13,44-46
    Mt 13,47-52
    Mt 13,53-58
    Mt 14,1-12
    Mt 14,13-21
    Mt 14,22-33
    Mt 14,34-36
    Mt 15,1-9
    Mt 15,10-20
    Mt 15,21-28
    Mt 15,29-31
    Mt 15,32-39
    Mt 16,1-4
    Mt 16,5-12
    Mt 16,13-20
    Mt 16,21-23
    Mt 16,24-28
    Mt 17,1-8
    Mt 17,9-13
    Mt 17,14-21
    Mt 17,22-23
    Mt 17,24-27
    Mt 18,1-5
    Mt 18,6-11
    Mt 18,12-14
    Mt 18,15-20
    Mt 18,21-22
    Mt 18,23-35
    Mt 19,1-9
    Mt 19,10-12
    Mt 19,13-15
    Mt 19,16-22
    Mt 19,23-26
    Mt 19,27-30
    Mt 20,1-16
    Mt 20,17-19
    Mt 20,20-23
    Mt 20,24-28
    Mt 20,29-34
    Mt 21,1-11
    Mt 21,12-17
    Mt 21,18-22
    Mt 21,23-27
    Mt 21,28-32
    Mt 21,33-46
    Mt 22,1-14
    Mt 22,15-22
    Mt 22,23-33
    Mt 22,34-40
    Mt 22,34-40
    Mt 23,1-12
    Mt 23,13-36
    Mt 23,37-39
    Mt 24,1-3
    Mt 24,4-8
    Mt 24,9-14
    Mt 24,15-22
    Mt 24,23-31
    Mt 24,32-35
    Mt 24,36-41
    Mt 24,42-44
    Mt 24,45-51
    Mt 25,1-13
    Mt 25,14-30
    Mt 25,31-46
    Mt 26,1-2
    Mt 26,3-5
    Mt 26,6-13
    Mt 26,14-16
    Mt 26,17-19
    Mt 26,20-25
    Mt 26,26-30
    Mt 26,31-35
    Mt 26,36-46
    Mt 26,47-56
    Mt 26,57-68
    Mt 26,69-75
    Mt 27,1-2
    Mt 27,3-10
    Mt 27,11-14
    Mt 27,15-26
    Mt 27,27-31
    Mt 27,32-34
    Mt 27,35-38
    Mt 27,39-44
    Mt 27,45-50
    Mt 27,51-56
    Mt 27,57-61
    Mt 27,62-66
    Mt 28,1-8
    Mt 28,9-10
    Mt 28,11-15
    Mt 28,16-20
    
 
56. Objawienie Ojca i Syna.
    "W owym czasie Jezus przemówił tymi słowami: «Wysławiam Cię, Ojcze, Panie nieba i ziemi, że zakryłeś te rzeczy przed mądrymi i roztropnymi, a objawiłeś je prostaczkom. Tak, Ojcze, gdyż takie było Twoje upodobanie. Wszystko przekazał Mi Ojciec mój. Nikt też nie zna Syna, tylko Ojciec, ani Ojca nikt nie zna, tylko Syn, i ten, komu Syn zechce objawić."
(Mt 11,25-27)


   Komentarz: Ten fragment mówi o nas i do nas Bóg go kieruje. Ten fragment nie tylko skierowany był do ówcześnie żyjących żydów. Słowa te Jezus wypowiada nieustannie. Wielbi On swego Ojca za Jego Boską mądrość, cudowną Bożą logikę, ekonomię, przenikliwość i roztropność. Bóg wie, komu siebie objawiać. Bóg wie, kto sercem przyjmuje prawdę. Bóg wie, kto nie będzie gardził Jego słowem, kto je uszanuje, kto się na nie otworzy.
    To piękny fragment przeznaczony dla dusz najmniejszych, dla nas kroczących maleńką drożyną miłości. Dla nas, którzy uznajemy własną nędzę, małość i nicość. W słowach tych jest głębia Bożej mądrości. Bóg przecież słowa swoje wypowiada jawnie, nie skrycie. Czyni to wobec wszystkich. Jednak słowo niosące Bożą prawdę, Bożą mądrość, Boże poznanie nie jest przez wszystkich rozumiane jednakowo. Ta prawda nie jest przez wszystkich jednakowo pojmowana. Od czego to zależy? Dlaczego tak się dzieje?
    Otóż, zależy to od serca. Jezus wypowiada słowa z jednej strony pełne miłości, ale z drugiej bardzo surowe: „Wysławiam Cię, Ojcze, Panie nieba i ziemi”. Starajmy się wyczuć w tych słowach miłość Jezusa do Boga Ojca? To są słowa pełne uwielbienia dla Bożej mądrości, dla Bożej logiki przepojonej miłością. Poczujmy w tych słowach uniesienie, zachwyt Ducha Jezusa nad Bożą prawdą, Bożym objawieniem, Bożą ekonomią miłości. Następne słowa są również pełne miłości dla jednych i surowości dla drugich, bowiem mówi: „…że zakryłeś te rzeczy przed mądrymi i roztropnymi, a objawiłeś je prostaczkom”. Tutaj słowo „prostaczkom” Jezus wypowiada z wielką miłością i czułością.
    Za tamtych czasów Jezus miał na myśli swoich uczniów, ludzi szukających u Niego pokrzepienia, pocieszenia, uzdrowienia. To byli zazwyczaj ludzie prości, niewykształceni, biedni, żyjący często bardzo skromnie. Ale tę skromność mieli również w sercach. Ludzi tych zazwyczaj cechowała pokora i uległość. Często „życie” tak przygięło ich kark, że zupełnie wyrzuciło pychę z ich serca. To właśnie oni są tymi prostaczkami, o których Jezus mówi z taką miłością. To szczególnie do nich przyszedł na ziemię, dla nich opuścił Niebo. Dlaczego? Bo to oni Go szczególnie wyczekiwali, bo ich serca szczerze ufały Jego słowom. Bo otwierają się na każde słowo chwytając „łapczywie”, jak ryba wyjęta z wody otwierając pyszczek chwyta powietrze. Bo to oni każde słowo do nich wypowiedziane pamiętają, zachowują, rozważają. Bo to oni z wielką wiarą i ufnością przyjmują słowa Jezusa i odpowiadają z miłością. Bo oni szczerze kochają Go i często nie śmią marzyć o tym, by, choć spojrzał na nich. Oni chwytają każdy Jego uśmiech, każdą kroplę miłości płynącą wraz ze słowami. Każde pouczenie odnoszą do siebie i starają się żyć tak, jak Jezus im nakazuje.
    Są jednak słabi. Upadają często. I w tym również przejawia się ich małość. Ta słabość ich natury, nędza materialna, proste, szczere serca najbardziej ujmują Jezusa, wzruszają i budzą kolejne przypływy coraz większej miłości. Dlatego Jezus im szczególnie udziela łaski rozumienia słowa. Ale to nie wszystko, by pojąć, dlaczego to właśnie ci ludzie, a nie wykształceni faryzeusze i uczeni w Piśmie doświadczają cudu objawienia się Boga. Otóż, sprawa dotyczy głębi serca i miłości. To w głębi swego jestestwa człowiek musi być pokorny. To w tej głębi musi szczerze pragnąć Jezusa. To z tej głębi ma płynąć prawdziwa, czysta, pokorna miłość, a nie wyrachowanie. Wtedy ta miłość spotka się z miłością słów Jezusa.
    Dopiero spotkanie na płaszczyźnie miłości Boga i człowieka daje rozumienie Bożej Prawdy. Nośnikiem jest miłość. Jedna - Miłość Boża - przekazuje „drugiej” miłości - człowieczej słowo Boga. „Odbiornikiem” jest serce ludzkie. I ono przyjmie słowo. I ono najlepiej je pojmie. Bo najwięcej i najlepiej człowiek duchowy poznaje sercem. Rozum dobry jest do rachunków i bilansów. Serce przeznaczone jest do miłości i pojmowana Miłości.
    Teraz, spójrzmy na siebie. Na ile my należymy do „prostaczków”. To, że uważamy siebie za najmniejszych, bo obraliśmy tę drogę duchowości, nie oznacza mechanicznie, że należymy do „prostaczków” w rozumieniu Jezusa. Przyjrzyjmy się, na ile nasze serca są pokorne i uniżone. Na ile szczerze i bez żadnych dyskusji przyjmują słowo Jezusa. Na ile wierzą i ufają w Jego moc uzdrowienia, moc oczyszczenia, moc pocieszenia. Na ile nasze serca czekają z tęsknotą na Jezusa i Jego słowo. Na ile chłoną to słowo, na ile je przyjmują. Czy podobni jesteśmy w tym przyjmowaniu Jezusa do tamtych „prostaczków”- biednych, pokornych ludzi? Dobrze przyjrzyjmy się swoim sercom. Czy spotkanie z Jezusem, z Jego słowem raduje nasze serca, czy niesie nam szczęście? A może już przywykliśmy do tej obecności Słowa i nie robi ono na nas większego wrażenia. Może nie ma dla nas takiego znaczenia.
    Czy skłonny byłbyś przejść kilkanaście kilometrów piechotą, by posłuchać Jego Słowa? Nawet nie zobaczyć z bliska Jezusa, a tylko posłuchać? Jeśli nie… Pomyśl, w jakiej grupie znalazłbyś się. Czy w tej, której Bóg siebie objawia? Czy może w tej, która przedkłada własną mądrość i pychę nad Słowo z Nieba płynące? Bóg upodobał sobie w tym, co jest „śmieciem” w oczach świata, „głupstwem” i „nędzą”. Módl się, abyś ty mógł znaleźć się wśród tego, co sobie Bóg upodobał. Módl się, by świat nie otumanił twego serca błyskotkami, kłamstwami, pychą i nieczystością. Módl się, abyś mógł być „prostaczkiem”.
    Niech Bóg błogosławi nas na czas tych rozważań.

poprzedni          następny

©2010-2018 Wszelkie prawa zastrzeżone. Strona jest własnością Katolickiego Stowarzyszenia Konsolata. polityka prywatności


Do góry!