banner

 Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus.     Dziś poniedziałek, 22 paĽdziernika 2018 roku       Jesteś 1205447 naszym gościem.       Osób on-line: 19

Ewangelia wg. św. Mateusza

 Rozdział i wersety
 Tytuł poszczególnych fragmentów
    Mt
    Mt 1,1-17
    Mt 1,18-25
    Mt 2,1-12
    Mt 2,13-23
    Mt 3,1-12
    Mt 3,13-17
    Mt 4,1-11
    Mt 4,12-17
    Mt 4,18-22
    Mt 4,23-25
    Mt 5,1-12
    Mt 5,13-16
    Mt 5,17-20
    Mt 5,21-26
    Mt 5,27-32
    Mt 5,33-37
    Mt 5,38-42
    Mt 5,43-48
    Mt 6,1
    Mt 6,2-4
    Mt 6,5-8
    Mt 6,9
    Mt 6,10-15
    Mt 6,16-18
    Mt 6,19-24
    Mt 6,25-34
    Mt 7,1-6
    Mt 7,1-6
    Mt 7,7-11
    Mt 7,12
    Mt 7,13-14
    Mt 7,15-20
    Mt 7,21-23
    Mt 7,24-29
    Mt 8,1-4
    Mt 8,5-13
    Mt 8,14-17
    Mt 8,18-22
    Mt 8,23-27
    Mt 8,28-34
    Mt 9,1-8
    Mt 9,9-13
    Mt 9,14-17
    Mt 9,18-26
    Mt 9,27-31
    Mt 9,32-38
    Mt 10,1-4
    Mt 10,5-16
    Mt 10,17-23
    Mt 10,24-33
    Mt 10,34-39
    Mt 11,2-6
    Mt 11,7-15
    Mt 11,16-19
    Mt 11,20-24
    Mt 11,25-27
    Mt 11,28-30
    Mt 12,1-8
    Mt 12,9-14
    Mt 12,15-21
    Mt 12,22-30
    Mt 12,31-37
    Mt 12,38-42
    Mt 12,43-45
    Mt 12,46-50
    Mt 13,10-17
    Mt 13,31-35
    Mt 13,44-46
    Mt 13,47-52
    Mt 13,53-58
    Mt 14,1-12
    Mt 14,13-21
    Mt 14,22-33
    Mt 14,34-36
    Mt 15,1-9
    Mt 15,10-20
    Mt 15,21-28
    Mt 15,29-31
    Mt 15,32-39
    Mt 16,1-4
    Mt 16,5-12
    Mt 16,13-20
    Mt 16,21-23
    Mt 16,24-28
    Mt 17,1-8
    Mt 17,9-13
    Mt 17,14-21
    Mt 17,22-23
    Mt 17,24-27
    Mt 18,1-5
    Mt 18,6-11
    Mt 18,12-14
    Mt 18,15-20
    Mt 18,21-22
    Mt 18,23-35
    Mt 19,1-9
    Mt 19,10-12
    Mt 19,13-15
    Mt 19,16-22
    Mt 19,23-26
    Mt 19,27-30
    Mt 20,1-16
    Mt 20,17-19
    Mt 20,20-23
    Mt 20,24-28
    Mt 20,29-34
    Mt 21,1-11
    Mt 21,12-17
    Mt 21,18-22
    Mt 21,23-27
    Mt 21,28-32
    Mt 21,33-46
    Mt 22,1-14
    Mt 22,15-22
    Mt 22,23-33
    Mt 22,34-40
    Mt 22,34-40
    Mt 23,1-12
    Mt 23,13-36
    Mt 23,37-39
    Mt 24,1-3
    Mt 24,4-8
    Mt 24,9-14
    Mt 24,15-22
    Mt 24,23-31
    Mt 24,32-35
    Mt 24,36-41
    Mt 24,42-44
    Mt 24,45-51
    Mt 25,1-13
    Mt 25,14-30
    Mt 25,31-46
    Mt 26,1-2
    Mt 26,3-5
    Mt 26,6-13
    Mt 26,14-16
    Mt 26,17-19
    Mt 26,20-25
    Mt 26,26-30
    Mt 26,31-35
    Mt 26,36-46
    Mt 26,47-56
    Mt 26,57-68
    Mt 26,69-75
    Mt 27,1-2
    Mt 27,3-10
    Mt 27,11-14
    Mt 27,15-26
    Mt 27,27-31
    Mt 27,32-34
    Mt 27,35-38
    Mt 27,39-44
    Mt 27,45-50
    Mt 27,51-56
    Mt 27,57-61
    Mt 27,62-66
    Mt 28,1-8
    Mt 28,9-10
    Mt 28,11-15
    Mt 28,16-20
    
 
84. Wyznanie Piotra.
    "Gdy Jezus przyszedł w okolice Cezarei Filipowej, pytał swych uczniów: «Za kogo ludzie uważają Syna Człowieczego?» A oni odpowiedzieli: «Jedni za Jana Chrzciciela, inni za Eliasza, jeszcze inni za Jeremiasza albo za jednego z proroków». Jezus zapytał ich: «A wy za kogo Mnie uważacie?» Odpowiedział Szymon Piotr: «Ty jesteś Mesjasz, Syn Boga żywego». Na to Jezus mu rzekł: «Błogosławiony jesteś, Szymonie, synu Jony. Albowiem nie objawiły ci tego ciało i krew, lecz Ojciec mój, który jest w niebie. Otóż i Ja tobie powiadam: Ty jesteś Piotr [czyli Skała], i na tej Skale zbuduję Kościół mój, a bramy piekielne go nie przemogą. I tobie dam klucze królestwa niebieskiego; cokolwiek zwiążesz na ziemi, będzie związane w niebie, a co rozwiążesz na ziemi, będzie rozwiązane w niebie». Wtedy surowo zabronił uczniom, aby nikomu nie mówili, że On jest Mesjaszem."
(Mt 16,13-20)


   Komentarz: Módlmy się do Ducha Świętego, byśmy ten fragment dobrze zrozumieli, byśmy otworzyli serce na prawdę w nim zawartą. A prawda, którą on niesie jest niezmiernie istotna i podstawowa.
    Jezus zapytał swoich uczniów: „Za kogo ludzie uważają Syna Człowieczego? A oni odpowiedzieli: Jedni za Jana Chrzciciela, inni za Eliasza, jeszcze inni za Jeremiaszu albo za jednego z proroków.” Sądy o Jezusie były różne. Tak zazwyczaj jest, że ktoś, kto wzbudza swoją osobą zainteresowanie, jest przez innych oceniany, omawiany. Ludność tamtejsza na miarę swego pojmowania, swej wiary, swej świadomości, wykształcenia, ale i uczucia serca, starała się przyporządkować Jezusowi jakieś imię, miano. Uznawano Go za kogoś niezwykłego. Znaki, które czynił oraz nauka, przyniosły Mu rozgłos. Dlatego przywoływano imiona wielkich sądząc, że być może jest On jednym z nich. Serca ich jeszcze były zamknięte, umysły przesłonięte, że nie ogłoszono Go Mesjaszem. Chociaż w niektórych sercach i to imię się pojawiło.
    Jezus zapytał, więc uczniów: „A wy, za kogo Mnie uważacie?” Spojrzeli na siebie. Naraz Piotr, jakby poruszony nagłą myślą, odpowiedział: „Ty jesteś Mesjasz, Syn Boga żywego.” W jego głosie było wzruszenie, a także zadziwienie tym, o czym sam mówi. Piotr miał gwałtowny charakter. Działał szybko i mówił szybko. Często emocje brały górę i trudno mu było nad nimi panować. Teraz to, co wyznał brzmiało chwilę jeszcze w uszach wszystkich uczniów. Oni też byli poruszeni. Od dłuższego czasu zadawali sobie to pytanie i rozmawiali między sobą. Nie śmieli pytać Jezusa. Teraz On sam poruszył tę kwestię. Czuli sercem, że to ważny moment. Oto Jezus ujawni im zaraz, kim jest. Czy jest tym, za kogo Go mają ludzie? A może prawdziwie jest Mesjaszem? Słowa Piotra uświadomiły im, że oni właśnie tego pragną. Patrzyli wyczekująco na Jezusa. Jezus nie kazał im długo czekać. Potwierdził słowa Piotra: „Błogosławiony jesteś Szymonie, synu Jony. Albowiem nie objawiły ci tego ciało i krew, lecz Ojciec mój, który jest w niebie.” Piotr mimo gwałtowności, jaką miał w sobie, był człowiekiem szczerym, nieraz do bólu szczerym. Był trochę, jak duże dziecko. Nie potrafił ukrywać swoich uczuć czy emocji. Wszystko odbierał sercem. Gdy kochał, to całym sobą. Gdy nienawidził, też cały w niej był. Jezusa pokochał od początku. Czasami czuł się Jego starszym bratem i opiekunem, a czasami był wobec Niego niczym dziecko, bezradne w obliczu przeciwności i własnych słabości. To wyznanie, które wyrwało się z jego serca, niemalże niekontrolowanie, samego Piotra zadziwiło.
    OdpowiedĽ Jezusa - zszokowała. W tym momencie Piotr poczuł się wobec Jezusa bardzo małym i słabym. To wyznanie dotknęło jego serca i dokonało jakiejś przemiany. Słowa wypowiedziane głośno były rzeczywistością przemieniającą serce i duszę. Dopiero, gdy je wypowiedział, zdał sobie sprawę z tego, co mówił. Potwierdzenie Jezusa było niczym pieczęć na dokumencie potwierdzająca jego ważność. Piotr doświadczył niepojętego wzruszenia. Padł na kolana. Klęczał przed Mesjaszem. Myśl jedna za drugą przebiegały szybko. Serce napełniała miłość i radość. Oto oni znaleĽli Mesjasza. To oni z Nim chodzą. To ich Mesjasz wybrał sobie do pomocy. Mesjasz - Syn Boga. Poczucie wybrania, poczucie niepojętej wielkości Boga i własnej marności, miłość i radość, wszystko to rozpierało jego serce.
    A do tego wszystkiego Jezus dodał: „Ty jesteś Piotr (czyli skała), na tej skale zbuduję Kościół mój, a bramy piekielne go nie przemogą. I tobie dam klucze do Królestwa Niebieskiego; cokolwiek zwiążesz na ziemi, będzie związane w niebie, a co rozwiążesz na ziemi, będzie rozwiązane w niebie.” Słowa te były dla Piotra niezrozumiałe. Czuł, że w ten sposób Jezus go wyróżnia, powołuje do czegoś bardzo ważnego, ale on - Piotr jeszcze nie wiedział, do czego. Gdy minęła pierwsza chwila zdumienia, gdy wybrzmiały w powietrzu słowa Jezusa, Piotr powoli „dochodził” do siebie. Wiedział, a raczej czuł, że ta rozmowa, te słowa mają wielkie znaczenie. Czuł, że one zmieniają jego życie i życie pozostałych uczniów. Jednak był tylko prostym człowiekiem, rybakiem. Miał zwykłe, ludzkie słabości. Więc gdy opadły emocje wywołane słowami Jezusa, a wcześniej jego słowami, był znowu tym samym Piotrem: szybkim, popędliwym, o szczerym złotym sercu, szybko się zapalającym, ale i szybko gasnącym. Żałującym zawsze szczerze swoich win i szczerze przepraszającym Jezusa za każde niepotrzebnie wypowiedziane słowo. Powoli jednak to podwójne wyznanie: Jezusa i Piotra, dokonywało zmian w jego sercu. Dokładny obserwator zauważyłby te od czasu do czasu zamyślone oczy, tę pracę Piotra, by panować na swym nagłym charakterem, te szczere przeprosiny i żal za wszystko, co nieopatrznie, bez zastanowienia powiedział. To był niby ten sam Piotr. A jednak przemieniający się. To wyznanie zapoczątkowało powolne zmiany. Dzieci.
    Również i my dzisiaj zastanówmy się nad pytaniem Jezusa skierowanym do nas: „Za kogo wy Mnie uważacie?” Zanim odpowiemy Jezusowi, pomódlmy się do Ducha Świętego. Poprośmy Go o światło i łaskę zrozumienia. Nie jest to pytanie, jak wiele codziennie zadawanych. To Jezus pyta, kim jest dla ciebie? Za kogo Go uważasz? OdpowiedĽ twoja jest bardzo ważna dla ciebie, dla twej duszy i serca. Pamiętaj, że to, co powiesz, może przemienić twoje życie, jak przemieniało życie Piotra. Postaraj się w modlitwie, w skupieniu, w całkowitym wyłączeniu się ze świata stanąć przed Jezusem i usłyszeć Jego pytanie: „Za kogo ty Mnie uważasz? Kim jestem dla ciebie?” Potem połóż rękę na sercu i wyznaj szczerze.
    Nasze odpowiedzi mogą być różne. Bowiem wiedza o tym, kim jest Jezus – to - jedno, a wewnętrzne przekonanie serca, kim jest Jezus konkretnie dla ciebie - to drugie. Jeśli trudno ci dać odpowiedĽ, to wyznaj Jezusowi, że ty wiesz, iż On jest Mesjaszem, Synem Boga Żywego. Ty zaś jesteś nędzną małą duszą i w związku z tym bardzo często o tym zapominasz. Wyznaj, że pragniesz, aby On był twoim Mesjaszem, ale słabości tak ciebie opanowują, że nie masz sił by trwać przy swoim Mesjaszu. Wyznaj, że on jest pragnieniem twojej duszy, że jest twoją miłością, ale małość twoja sprawia, że nic nie umiesz, nic nie potrafisz, stale upadasz, zatem słowa twoje są niczym. Poproś, aby Jego Duch w tobie przekonywał nieustannie twoją duszę o Jego Boskości, nadprzyrodzoności, aby to On swoją miłością umocnił ciebie, duszę, by miała siły i pamiętała o ciągłym wyznawaniu Jezusa - Zbawiciela świata.
    Poproś Maryję - Matkę Jezusa i twoją, by Jej duch w tobie wyznawał miłość i adorował Zbawiciela. Proś, by to Ona modliła się w tobie wyznając wiarę w Trójcę Świętą: Ojca, Syna i Ducha. By w tobie uwielbiała Boga, czciła Go i składała należny Mu hołd. A potem milcz i pozwól, by wybrzmiały twoje słowa. Niech stwarzają rzeczywistość, o którą prosisz. I słuchaj. Bowiem Jezus również do ciebie może wypowiedzieć słowa powołania. Może odczujesz to w sercu. Może usłyszysz Jego głos. Może wydarzenia najbliższe, sytuacje, osoby będą Jego odpowiedzią na twoje wyznanie. BądĽ czujny i miej serce otwarte, bo Bóg mówi do ciebie nieustannie.
    Niech Bóg błogosławi nas na czas tych rozważań. Niech prowadzi nas Duch Święty. W imię Ojca i Syna i Ducha Świętego.

poprzedni          następny

©2010-2018 Wszelkie prawa zastrzeżone. Strona jest własnością Katolickiego Stowarzyszenia Konsolata. polityka prywatności


Do góry!