banner

 Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus.     Dziś środa, 15 sierpnia 2018 roku       Jesteś 1190983 naszym gościem.       Osób on-line: 15

Ewangelia wg. św. Mateusza

 Rozdział i wersety
 Tytuł poszczególnych fragmentów
    Mt
    Mt 1,1-17
    Mt 1,18-25
    Mt 2,1-12
    Mt 2,13-23
    Mt 3,1-12
    Mt 3,13-17
    Mt 4,1-11
    Mt 4,12-17
    Mt 4,18-22
    Mt 4,23-25
    Mt 5,1-12
    Mt 5,13-16
    Mt 5,17-20
    Mt 5,21-26
    Mt 5,27-32
    Mt 5,33-37
    Mt 5,38-42
    Mt 5,43-48
    Mt 6,1
    Mt 6,2-4
    Mt 6,5-8
    Mt 6,9
    Mt 6,10-15
    Mt 6,16-18
    Mt 6,19-24
    Mt 6,25-34
    Mt 7,1-6
    Mt 7,1-6
    Mt 7,7-11
    Mt 7,12
    Mt 7,13-14
    Mt 7,15-20
    Mt 7,21-23
    Mt 7,24-29
    Mt 8,1-4
    Mt 8,5-13
    Mt 8,14-17
    Mt 8,18-22
    Mt 8,23-27
    Mt 8,28-34
    Mt 9,1-8
    Mt 9,9-13
    Mt 9,14-17
    Mt 9,18-26
    Mt 9,27-31
    Mt 9,32-38
    Mt 10,1-4
    Mt 10,5-16
    Mt 10,17-23
    Mt 10,24-33
    Mt 10,34-39
    Mt 11,2-6
    Mt 11,7-15
    Mt 11,16-19
    Mt 11,20-24
    Mt 11,25-27
    Mt 11,28-30
    Mt 12,1-8
    Mt 12,9-14
    Mt 12,15-21
    Mt 12,22-30
    Mt 12,31-37
    Mt 12,38-42
    Mt 12,43-45
    Mt 12,46-50
    Mt 13,10-17
    Mt 13,31-35
    Mt 13,44-46
    Mt 13,47-52
    Mt 13,53-58
    Mt 14,1-12
    Mt 14,13-21
    Mt 14,22-33
    Mt 14,34-36
    Mt 15,1-9
    Mt 15,10-20
    Mt 15,21-28
    Mt 15,29-31
    Mt 15,32-39
    Mt 16,1-4
    Mt 16,5-12
    Mt 16,13-20
    Mt 16,21-23
    Mt 16,24-28
    Mt 17,1-8
    Mt 17,9-13
    Mt 17,14-21
    Mt 17,22-23
    Mt 17,24-27
    Mt 18,1-5
    Mt 18,6-11
    Mt 18,12-14
    Mt 18,15-20
    Mt 18,21-22
    Mt 18,23-35
    Mt 19,1-9
    Mt 19,10-12
    Mt 19,13-15
    Mt 19,16-22
    Mt 19,23-26
    Mt 19,27-30
    Mt 20,1-16
    Mt 20,17-19
    Mt 20,20-23
    Mt 20,24-28
    Mt 20,29-34
    Mt 21,1-11
    Mt 21,12-17
    Mt 21,18-22
    Mt 21,23-27
    Mt 21,28-32
    Mt 21,33-46
    Mt 22,1-14
    Mt 22,15-22
    Mt 22,23-33
    Mt 22,34-40
    Mt 22,34-40
    Mt 23,1-12
    Mt 23,13-36
    Mt 23,37-39
    Mt 24,1-3
    Mt 24,4-8
    Mt 24,9-14
    Mt 24,15-22
    Mt 24,23-31
    Mt 24,32-35
    Mt 24,36-41
    Mt 24,42-44
    Mt 24,45-51
    Mt 25,1-13
    Mt 25,14-30
    Mt 25,31-46
    Mt 26,1-2
    Mt 26,3-5
    Mt 26,6-13
    Mt 26,14-16
    Mt 26,17-19
    Mt 26,20-25
    Mt 26,26-30
    Mt 26,31-35
    Mt 26,36-46
    Mt 26,47-56
    Mt 26,57-68
    Mt 26,69-75
    Mt 27,1-2
    Mt 27,3-10
    Mt 27,11-14
    Mt 27,15-26
    Mt 27,27-31
    Mt 27,32-34
    Mt 27,35-38
    Mt 27,39-44
    Mt 27,45-50
    Mt 27,51-56
    Mt 27,57-61
    Mt 27,62-66
    Mt 28,1-8
    Mt 28,9-10
    Mt 28,11-15
    Mt 28,16-20
    
 
91. Podatek na świątynię.
    "Gdy przyszli do Kafarnaum, przystąpili do Piotra poborcy dwudrachmy z zapytaniem: «Wasz Nauczyciel nie płaci dwudrachmy?» Odpowiedział: «Owszem». Gdy wszedł do domu, Jezus uprzedził go, mówiąc: «Szymonie, jak ci się zdaje? Od kogo królowie ziemscy pobierają daniny lub podatki? Od synów swoich czy od obcych?» Gdy powiedział: «Od obcych», Jezus mu rzekł: «A zatem synowie są wolni. żebyśmy jednak nie dali im powodu do zgorszenia, idĽ nad jezioro i zarzuć wędkę! WeĽ pierwszą rybę, którą wyciągniesz, i otwórz jej pyszczek: znajdziesz statera. WeĽ go i daj im za Mnie i za siebie!»"
(Mt 17,24-27)


   Komentarz: Jezus jest Synem Boga. Mieszkaniem, domem Boga zaś jest świątynia. Wszystko, co wiąże się z jej utrzymaniem, powinno być staraniem każdego wiernego. Dzisiaj Jezus daje nam ważną naukę, pokazując znaczenie dbałości o Dom Boży. PrześledĽmy słowa Ewangelii.
    Jezus znając przyszłość, wiedząc, co wydarzy się za godzinę, dzień, czy miesiąc, wykorzystywał każdą chwilę, każde zdarzenie, czasami wręcz sam je prowokował, by posługując się konkretnymi sytuacjami nauczać i przybliżać serca ludzkie do Boga. Dzisiaj, zwraca naszą uwagę na świątynię. Gdy zapytał Piotra „Szymonie, jak ci się zdaje: Od kogo królowie ziemscy pobierają daniny lub podatki? Od synów swoich czy od obcych?” Piotr nieco zaskoczony takim pytaniem odparł: „Od obcych”. Jezus wtedy powiedział mu: „A zatem synowie są wolni. Żebyśmy jednak nie dali im powodu do zgorszenia, idĽ nad jezioro i zarzuć wędkę! WeĽ pierwszą rybę, którą wyciągniesz, i otwórz jej pyszczek: znajdziesz statera. WeĽ go i daj im za Mnie i za siebie!”
    I Piotr zrobił tak, jak polecił Jezus. W prawdzie zdążył się już nieco przyzwyczaić do cudów i znaków Jezusa, jednak za każdym razem wywoływało jego zdziwienie to, czego dokonywał Jego Mistrz wśród ludzi. Teraz z zaciekawieniem szedł nad jezioro, czy uda mu się złowić rybę z pieniądzem w pyszczku. W dodatku ma to być konkretny pieniądz, ma to być stater, a więc odpowiednik 4 drachm, dokładnie tyle, ile ma zapłacić za siebie i Jezusa poborcom na potrzeby świątyni. Tak, jak zawsze słowa Jezusa sprawdziły się. Złowił rybę, znalazł w jej pyszczku statera i zapłacił daninę. Niedługo potem poborcy dwudrachmy pytali, czy ich Nauczyciel płaci daninę na świątynię. Jezus wszystko wie, wszystko przewiduje, na wszystko ma odpowiedĽ, na każdą sytuację jest przygotowany.
    Wróćmy jednak do istoty naszych dzisiejszych rozważań. Świątynia, jak powiedzieliśmy jest Domem Boga, więc do Niego należy. Jezus, będąc Synem Boga, nie musi płacić podatku na rzecz swojej własności. Jednak czyni to. Dlaczego? Mówi o tym: „Żebyśmy jednak nie dawali im powodu do zgorszenia…” Ze względu na żydów to czyni, ze względu na ich małość i słabości. Czyni to również ze względu na nas. Jezus podkreśla w tym, niby drobnym, geście, iż ważne jest, by każdy poczuwał się do odpowiedzialności za świątynię - Dom Boży. Uświadamiamy dziś sobie szczególnie tę prawdę. Dzisiaj nie płacimy bezpośrednio podatków na nasze kościoły. Składamy tylko dobrowolne ofiary. Tyle, ile, kto może, na ile go stać, ile ma życzenie ofiarować. Nie zastanawiamy się przy tym nad wagą tej ofiary. A jest ona rzeczywiście duża.
    Patrząc na kościół, widzimy go przede wszystkim zewnętrznie. Tak, więc widzimy budynek świątyni, domyślamy się części potrzeb na jego utrzymanie, widzimy kapłanów posługujących w naszej parafii, słyszymy o różnych stowarzyszeniach, organizacjach, kołach przyparafialnych, akcjach charytatywnych. Czasem, gdy dana akcja jest szczególnie nagłośniona, dajemy nieco więcej niż zwykle na tacę. Cały czas nasze spojrzenie jest typowo zewnętrznym patrzeniem na całą sprawę ofiary danej na świątynię. Dominuje w nas strona materialna, bo jest faktycznie najbardziej widoczna.
    Spójrzmy jednak na to bardziej od strony duchowej. Starajmy się sobie uświadomić, że ten budynek kościelny, do którego uczęszczamy często wiele lat, jest prawdziwie Domem Bożym. Miejscem Boga. Miejscem należącym do Świętego. A w tym Domu Bożym znajduje się Najświętsze ze Świętych - Tabernakulum, gdzie bezpośrednio przebywa Bóg. Jest tam również drugie święte miejsce - Ołtarz, gdzie codziennie dokonywana jest ofiara bezkrwawa, niosąca tobie zbawienie. Codziennie w kościołach na całym świecie dokonuje się sprawa cudowna i niepojęta: Bóg schodzi pomiędzy swój lud! Naraża siebie na zbezczeszczenie, obrazę, byś ty mógł doświadczać łaski przebaczenia, obmycia, oczyszczenia. Codziennie cud Przeistoczenia niejako opasuje ziemię, tworząc tarczę obronną przed złem, totalnym zniszczeniem, przed zagładą, którą sami sobie gotują ludzie.
    Czy zdajesz sobie sprawę z tego, że o każdej porze na całej kuli ziemskiej odprawiane są Msze święte, Bóg uobecnia się w cudowny sposób w chlebie i winie, rozlewa swoją świętość na ziemię i w ten sposób ją odradza! Co godzinę! Co chwilę! Ten niepojęty Boski zamysł ratowania ziemi, ludzkości dokonuje się właśnie poprzez Eucharystię! Bóg dał ludzkości przebaczenie i możliwość zbawienia już na Krzyżu. Jednak przez swoją ciągłą obecność w Eucharystii, ciągłe odnawianie tej obecności w cudzie Przeistoczenia, Bóg stale ratuje świat przed zagładą, bowiem grzechy ludzkości są tak wielkie, zepsucie, materializm, ateizm, liberalizm, odejście od przykazań, zgoda na zabijanie ludzi słabych, którzy nie mogą się sami obronić - już dawno umieściłyby ludzkość w piekle i dokonałyby zagłady ziemi.
    Bóg ratuje świat codziennie przez Eucharystię! Dokonuje tego również w twoim kościele. Schodzi - ten Święty, Najświętszy, do twojej świątyni, do znajdującego się w niej Tabernakulum, schodzi na Ołtarz, a na nim Jezus Chrystus składa siebie, jako ofiarę przebłagalną za twoje grzechy, by dać tobie kolejny dzień życia, szansy na nawrócenie, okazję do poznania Prawdy, zachwycenia się nią i odpowiedzenia na nią. Bóg codziennie w twoim kościele okazuje ci miłość, mówi ci o swojej niepojętej miłości do ciebie, miłości szaleńczej, miłości niemającej granic, miłości ofiarnej, aż po Krzyż. W twoim kościele dokonuje się codziennie coś niepojętego, wielkiego, niewyobrażalnego! Żywy Bóg mieszka w twojej świątyni!
    To właśnie z tego powodu powinieneś czuć się zobowiązany do dbania o tę świątynię. To właśnie Jego miłość, która każe Mu opuszczać pałac Nieba, by zejść w te nędzne, ludzkie niewygody jest powodem, dla którego powinieneś z miłością myśleć o Domu Boga. Z miłości do Boga powinieneś dbać o kościół. Miłość tobie powinna dyktować twoją ofiarę i jej wysokość. Skoro Bóg rezygnuje ze wszystkiego - dla ciebie, uczyń, choć odrobinę milszym Jego pobyt na ziemi. Pokochaj Jego Dom. Obejmij miłością tę świątynię, do której najczęściej chodzisz się modlić. Obejmij miłością swój parafialny kościół. Myśl o nim z miłością. Nie rozprawiaj o kapłanach, nie rozprawiaj o tym, co ci się podoba w gospodarowaniu nim, a co nie. Ty kochaj ten Dom Boży. I rób wszystko z miłości. Wtedy twoja ofiara dana z miłości, będzie największą, najmilszą Bogu, bo dana będzie od serca. Ona nie musi być wysoka. Bóg oczekuje uczucia, a nie zimnych pałaców. Sercem można ogrzać każde wnętrze. Pieniądzem można pobrzękiwać, ale miłości prawdziwej się nim nie wykrzesze. Miłość otwiera serca, oczy, wskazuje na prawdziwe potrzeby. Miłość pokaże, co tak naprawdę potrzebuje troski, opieki, doglądania. Kierowani miłością, będziemy wiedzieli jak zadbać o nasz kościół. Również kapłani, którzy doświadczają miłości swych parafian, czują się przez nich wspierani i lepiej dbają o Dom Boży. Mają przecież za sobą otwarte serca, życzliwość i pomoc.
    I znowu wracamy do tego, co jest najistotniejsze w życiu - do miłości. Jeśli ona kieruje nami, wszystko będzie na swoim miejscu. Zatem, niech zstąpi na nas Duch Miłości Bożej, niech nas wypełni i pokieruje naszymi wszystkimi poczynaniami. Teraz zaś, niech poprowadzi nasze rozważania.

poprzedni          następny

©2010-2018 Wszelkie prawa zastrzeżone. Strona jest własnością Katolickiego Stowarzyszenia Konsolata. polityka prywatności


Do góry!