banner

 Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus.     Dziś poniedziałek, 22 stycznia 2018 roku       Jesteś 1145598 naszym gościem.       Osób on-line: 13

Ewangelia wg. św. Mateusza

 Rozdział i wersety
 Tytuł poszczególnych fragmentów
    Mt
    Mt 1,1-17
    Mt 1,18-25
    Mt 2,1-12
    Mt 2,13-23
    Mt 3,1-12
    Mt 3,13-17
    Mt 4,1-11
    Mt 4,12-17
    Mt 4,18-22
    Mt 4,23-25
    Mt 5,1-12
    Mt 5,13-16
    Mt 5,17-20
    Mt 5,21-26
    Mt 5,27-32
    Mt 5,33-37
    Mt 5,38-42
    Mt 5,43-48
    Mt 6,1
    Mt 6,2-4
    Mt 6,5-8
    Mt 6,9
    Mt 6,10-15
    Mt 6,16-18
    Mt 6,19-24
    Mt 6,25-34
    Mt 7,1-6
    Mt 7,1-6
    Mt 7,7-11
    Mt 7,12
    Mt 7,13-14
    Mt 7,15-20
    Mt 7,21-23
    Mt 7,24-29
    Mt 8,1-4
    Mt 8,5-13
    Mt 8,14-17
    Mt 8,18-22
    Mt 8,23-27
    Mt 8,28-34
    Mt 9,1-8
    Mt 9,9-13
    Mt 9,14-17
    Mt 9,18-26
    Mt 9,27-31
    Mt 9,32-38
    Mt 10,1-4
    Mt 10,5-16
    Mt 10,17-23
    Mt 10,24-33
    Mt 10,34-39
    Mt 11,2-6
    Mt 11,7-15
    Mt 11,16-19
    Mt 11,20-24
    Mt 11,25-27
    Mt 11,28-30
    Mt 12,1-8
    Mt 12,9-14
    Mt 12,15-21
    Mt 12,22-30
    Mt 12,31-37
    Mt 12,38-42
    Mt 12,43-45
    Mt 12,46-50
    Mt 13,10-17
    Mt 13,31-35
    Mt 13,44-46
    Mt 13,47-52
    Mt 13,53-58
    Mt 14,1-12
    Mt 14,13-21
    Mt 14,22-33
    Mt 14,34-36
    Mt 15,1-9
    Mt 15,10-20
    Mt 15,21-28
    Mt 15,29-31
    Mt 15,32-39
    Mt 16,1-4
    Mt 16,5-12
    Mt 16,13-20
    Mt 16,21-23
    Mt 16,24-28
    Mt 17,1-8
    Mt 17,9-13
    Mt 17,14-21
    Mt 17,22-23
    Mt 17,24-27
    Mt 18,1-5
    Mt 18,6-11
    Mt 18,12-14
    Mt 18,15-20
    Mt 18,21-22
    Mt 18,23-35
    Mt 19,1-9
    Mt 19,10-12
    Mt 19,13-15
    Mt 19,16-22
    Mt 19,23-26
    Mt 19,27-30
    Mt 20,1-16
    Mt 20,17-19
    Mt 20,20-23
    Mt 20,24-28
    Mt 20,29-34
    Mt 21,1-11
    Mt 21,12-17
    Mt 21,18-22
    Mt 21,23-27
    Mt 21,28-32
    Mt 21,33-46
    Mt 22,1-14
    Mt 22,15-22
    Mt 22,23-33
    Mt 22,34-40
    Mt 22,34-40
    Mt 23,1-12
    Mt 23,13-36
    Mt 23,37-39
    Mt 24,1-3
    Mt 24,4-8
    Mt 24,9-14
    Mt 24,15-22
    Mt 24,23-31
    Mt 24,32-35
    Mt 24,36-41
    Mt 24,42-44
    Mt 24,45-51
    Mt 25,1-13
    Mt 25,14-30
    Mt 25,31-46
    Mt 26,1-2
    Mt 26,3-5
    Mt 26,6-13
    Mt 26,14-16
    Mt 26,17-19
    Mt 26,20-25
    Mt 26,26-30
    Mt 26,31-35
    Mt 26,36-46
    Mt 26,47-56
    Mt 26,57-68
    Mt 26,69-75
    Mt 27,1-2
    Mt 27,3-10
    Mt 27,11-14
    Mt 27,15-26
    Mt 27,27-31
    Mt 27,32-34
    Mt 27,35-38
    Mt 27,39-44
    Mt 27,45-50
    Mt 27,51-56
    Mt 27,57-61
    Mt 27,62-66
    Mt 28,1-8
    Mt 28,9-10
    Mt 28,11-15
    Mt 28,16-20
    
 
94. Owca zabłąkana.
    "Jak wam się zdaje? Jeśli kto posiada sto owiec i zabłąka się jedna z nich: czy nie zostawi dziewięćdziesięciu dziewięciu na górach i nie pójdzie szukać tej, która się zabłąkała? A jeśli mu się uda ją odnaleźć, zaprawdę, powiadam wam: cieszy się nią bardziej niż dziewięćdziesięciu dziewięciu tymi, które się nie zabłąkały. Tak też nie jest wolą Ojca waszego, który jest w niebie, żeby zginęło jedno z tych małych."
(Mt 18,12-14)


   Komentarz: Bóg Ojciec troszczy się o każde najmniejsze jagnię, które zaginęło z Jego domu. Jezus daje o tym świadectwo mówiąc: „Tak też nie jest wolą Ojca waszego, który jest w niebie, żeby zginęło jedno z tych małych”. Kim jest „jedno z tych małych?” O kim mówi Jezus? Mówiliśmy już wczoraj, dzisiaj jeszcze raz zaznaczmy, jeszcze raz podkreślmy - małymi jesteśmy my, którzy słuchamy Jezusa. Małymi są nasi bliscy i znajomi. Małym wobec Boga jest każdy człowiek. Tylko nie każdy uznaje tę swoją małość.
    Dzisiaj Jezus daje świadectwo o miłości ojcowskiej wobec każdego człowieka. Dzisiaj mówi o niej czule, tak jak czułą jest miłość Boga do człowieka. I chociaż między Bogiem a człowiekiem jest przepaść wielka, bowiem jak pyłek wobec kosmosu, jak kropla wody wobec oceanu, tak człowiek jest wobec Boga, to jednak Jezus zaświadcza, iż Bóg miłuje człowieka i troszczy się o każdego, każdego traktując jako swoje dziecię. Każde jest mu drogie i umiłowane. Za każdym będzie „chodził” szukając zaginionego. Bo każdy dla Niego jest tym małym, bezradnym. Czy zdajemy sobie sprawę z wagi słów wypowiadanych dzisiaj przez Jezusa do nas? Czy słyszymy, co mówi Jezus? Mówi do nas o wielkiej szaleńczej miłości Boga Ojca do nas, który mając przy sobie swoje dzieci idzie szukać tego jednego, które się gdzieś zgubiło. Czy zdajemy sobie sprawę z tego, na co wskazuje nam Jezus?
    Na ziemi żyją miliony ludzi. Ludzkim wzrokiem i umysłem są nie do ogarnięcia. A jednak Bóg traktuje każdego indywidualnie. Każdy jest umiłowanym dzieckiem. O każdego Bóg zabiega z miłości do niego. Za każdym idzie wskazując właściwy kierunek. O każdego martwi się widząc jego upadki. Do każdego przemawia indywidualnie. Bo tak jak dzieci w przedszkolu, tak często dusze ludzkie potrzebują zwrócenia się do nich bezpośrednio. To, co skierowane do ogółu, nie przyjmują do siebie. I Bóg, który przecież jest samowystarczalny, nie potrzebuje nikogo, ani niczego, pochyla się nad każdą duszą osobno i każdą przekonuje o swojej miłości.
    Jezus w tym fragmencie mówi nam: Dzieci. Ojciec kocha was niepojętą miłością. Traktuje was prawdziwie jak swoje dzieci. Zawsze jest gotowy zostawić wszystko, by zatroszczyć się o ciebie. Zawsze ma na uwadze twoje dobro, twoje potrzeby i twoje życie. Nie jesteś jedną z tysiąca, z miliona istot przez Niego stworzonych, o których nie pamiętałby. On czuwa nad tobą nieustannie. On wie o tobie wszystko i kocha ciebie. Jak ojciec, jak matka troszczy się o każdą dziedzinę życia swego dziecka, tak Bóg Ojciec troszczy się o ciebie. I tak, jak rodzice martwią się, gdy ich dziecko robi sobie krzywdę, tak Bóg Ojciec martwi się o ciebie. Traktuje ciebie indywidualnie. Kocha jakby miał ciebie jednego. Czyni wszystko, abyś miał życie wieczne.
    A czy ty godzisz się na to, by być tą jedną z tych małych owiec? Czy przyjmujesz w głębi swego serca, że jesteś tą najmniejszą, która się właśnie zagubiła? A może uważasz, widzisz siebie wśród tych 99 sprawiedliwych, którzy nie potrzebują nawrócenia? Spojrzyj w głąb swego serca. Jak odczytujesz ten fragment? Przyznaj, że często słysząc go, nie myślałeś o sobie, jako o zaginionej owcy. To inni nią byli, ale nie ty. Spróbuj dzisiaj spojrzeć na ten fragment Ewangelii jako fragment mówiący o tobie. Pozwól siebie potraktować jako zaginione jagnię. Przecież ty również potykasz się, upadasz, ulegasz pokusom. Przecież często doświadczasz słabości swej natury. Jakże często odczuwasz własną niemoc wobec grzechów, które popełniasz. Pozwól dzisiaj sobie na to, by poczuć się zaginioną owcą. Pozwól na to, by Bóg Ojciec wyszedł na poszukiwanie ciebie. Poczuj w sercu radość z tego powodu. Bóg Ojciec z troski o ciebie „zostawia” wszystko, by znaleźć ciebie, by do ciebie dotrzeć.
    O, czyż w tej twojej słabości, małości nie jest powód do tego, by się cieszyć? Przecież właśnie, dlatego, że jesteś tak mały, nieporadny, niezaradny, właśnie, dlatego, że upadasz, stale gdzieś odchodzisz, Bóg czuwa nad tobą szczególnie. Bóg „schodzi” ze swego tronu, by sam osobiście ciebie poszukać. A gdy już ciebie znajduje, z radością wielką bierze na ramiona, jak pasterz swą owieczkę i zanosi do stada. Poczuj nad sobą to radosne spojrzenie Boga, który właśnie ciebie odnalazł. Odczuj ten wzrok szczęśliwy, że oto jest - ta umiłowana, maleńka owieczka! Małe jagnię - odnalazło się!
    W tym spojrzeniu Boga nie znajdziesz wyrzutów i pretensji, w tym spojrzeniu jest sama miłość i radość z odnalezienia. I pozwól się Bogu wziąć w ramiona. Pozwól przytulić się do Jego serca. Pozwól sobie, aby poczuć bicie Jego serca, które z taką tęsknotą szukało i wypatrywało ciebie. Pozwól nieść się w ramionach, pozwól Bogu i sobie na tę radość z odnalezienia. Pozwól. Bądź jak najczęściej małą owieczką, małym jagnięciem. W swym sercu bądź stale najmniejszy ze stada. Stale nawołuj, niech Bóg słyszy twój głos. To przecież najsłabsze i najmniejsze jagnięta są przez swego pasterza szczególnie kochane, otaczane troską, niesione na ramionach. To przywilej najmniejszych i najsłabszych. Zauważ, że uznając swoją nędzę dostępujesz przywileju. Bóg bierze ciebie na ramiona. Silny i mocny nie potrzebuje pomocy, tylko słaby i mały. Ty, zatem zawsze pozostawaj takim. Zawsze licz na ojcowskie, czułe ramiona. Zawsze przyznawaj się do swojej małości. Zawsze stawaj w prawdzie przed sobą i Bogiem. A zaznawać będziesz błogosławieństwa bycia najmniejszym, błogosławieństwa opieki Boga Ojca, błogosławieństwa Jego troski o ciebie, błogosławieństwa Jego czułych ramion, błogosławieństwa Jego radości z faktu, że może ciebie nieść w swoich objęciach.
    Niech to błogosławieństwo nieustannie nad nami czuwa, niech nas dotyka, nas przenika i przemienia w najmniejszych z najmniejszych. Niech błogosławi nas sam Bóg Ojciec swoją czułą ojcowską miłością. Niech radość z odnalezienia będzie naszym udziałem, naszą radością. Niech doświadczenie czułości Bożej miłości towarzyszy nam dzisiaj cały dzień. Niech Bóg błogosławi nas na czas tych rozważań.

poprzedni          następny

©2010-2018 Wszelkie prawa zastrzeżone. Strona jest własnością Katolickiego Stowarzyszenia Konsolata. polityka prywatności


Do góry!