banner

 Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus.     Dziś środa, 24 stycznia 2018 roku       Jesteś 1145974 naszym gościem.       Osób on-line: 10

Wybrane fragmenty Pisma Świętego

 Rozdział i wersety
 Tytuł poszczególnych fragmentów
    Dz 17,1-9
    Ez 39,21-29
    Mdr 9,1-18
    Pnp 1,1
    Pnp 1,1-2,7
    Pnp 5,2-6
    Pnp 5,2-16
    Pnp 7,2-10
    Iz 41,25-29
    Jer 5,20-31
    Jer 29,4-32
    Jer 30,1-11
    Jer 2,1-19
    Iz 57,14-21
    Jer 2,33-37
    Ez 33,10-20

Zatwardziałość Izraela.
    "Głoście to w domu Jakuba i obwieśćcie to w Judzie: Słuchajcież tego, narodzie nierozumny i bezmyślny, co ma oczy, a nie widzi, uszy, a nie słyszy. Nie boicie się Mnie - wyrocznia Pana - nie drżycie przede Mną, który ustanowiłem wydmy jako brzeg morski, jako granicę wieczną i nieprzekraczalną? Szaleją [morskie fale], lecz bezsilnie, huczą bałwany, lecz się nie mogą dalej posunąć. Naród ten ma serce oporne i buntownicze; stają się oni odszczepieńcami i odchodzą. Nie powiedzieli w swych sercach: "Chcemy bać się Pana, Boga naszego, który daje w swoim czasie deszcz wczesny i późny, który zapewnia nam ustalone tygodnie żniw". Wasze grzechy to zniweczyły, a wasze występki pozbawiły was dobrobytu. Bo są w narodzie moim przewrotni, co splatają sieć jak łowca ptaków, zastawiają sidło, łowią ludzi. Jak klatka pełna jest ptaków, tak domy ich przepełnione są oszustwem: w ten sposób stają się oni wielkimi i bogatymi, otyłymi i ociężałymi, a także prześcigają się w nieprawości. Nie przestrzegają sprawiedliwości - sprawiedliwości wobec sierot, by doznały pomyślności, nie bronią sprawy ubogich. Czy za to mam nie karać - wyrocznia Pana - lub się nie pomścić nad takim, jak ten, narodem? Obrzydliwość i zgroza dzieją się w kraju. Prorocy przepowiadają kłamliwie, kapłani nauczają na własną rękę, a lud mój to lubi. I cóż uczynicie, gdy kres tego nadejdzie?»"
(Jer 5,20-31)


   komentarz: Słowa te skierowane do narodu mówią same za siebie. Wczytajmy się w nie dobrze. To nie zabawa w przepowiadanie przyszłości. Traktujemy ostrzeżenia Nieba bardzo lekko. Lekceważymy je.
    A co jest czynione, by lud Boży zapoznać z tymi ostrzeżeniami, które były i które są? Nic! Nieliczne osoby poznają i przedstawiają objawienia, sięgają do pism mistyków, błogosławionych, świętych. Mało jest sług wiernych, posłusznych, kochających. W wielu sercach króluje wygodnictwo. Brak otwartości na konkretne wskazania, które daje Bóg, brak przyjęcia bogactwa wiedzy i wskazań, które pozostawił nam nasz wielki, święty Papież! Pozostaje pobieżne traktowanie Jego pism. Brak przyjmowania wprost słów Jego, tylko jako alegorie, przenośnie. A szczególnie brak przyjmowania słów tego Proroka naszych czasów mówiących o przyszłości Kościoła.
    Wciąż istnieje wielka potrzeba głoszenia Dzieł Bożych. Bóg i dzisiaj zwraca się do tych, którzy choć mali są, jednak sercami otwartymi wszystko przyjmą. Ostrzega ich przed czasem posuchy, czasem nędzy, czasem głodu. Przychodzi bowiem czas trudu i znoju. A będzie to czas ciężki dla wszystkich. Jednak ci, co Boga słuchają, przeżyją go napełnieni Bożym Duchem. Ci zaś, co żyją tym światem, cierpieć będą ogromnie. Bowiem nie słucha Boga lud Jego, kolejne Jego nawoływania pozostają bez odpowiedzi. Daje wskazania, a naród ten odrzuca je.
    Módlmy się, by wyprosić miłosierdzie dla świata. Niech świat doświadczy wielkiego triumfu Bożego miłosierdzia. Niech ten triumf uchroni dusze od tak bliskiego potępienia. Niech każda dusza w miłosierdziu Jego przygotuje się na wieczność, przemieni do innego życia. Módlmy się za cały świat. Po to Bóg wyjawia nam stan Swego Serca, pokazuje nam Swoje zagniewanie, byśmy wypraszali łaski dla tych, co wydaje się, nie mają już przed sobą możliwości odwrotu. Módlmy się, bo na to nas stworzył. Weźmy za wzór św. s. Faustynę, która widząc gniew Boży lub zasmucenie, siebie samą składała w ofierze, by wybłagać łaski dla wielu dusz. Od nas tego oczekuje i chce, byśmy czynili podobnie. Zaznaliśmy już tej ofiary, jej mocy. Wiemy, że może nas dużo kosztować. Ale cena jest tak wysoka, że nie patrzmy na siebie. Myślmy o tysiącach, milionach dusz, które już cierpią, często nieświadome przyczyn i cierpieć będą jeszcze więcej, jeśli dusze ofiarne nie przyjdą im z pomocą. Nie lękajmy się cierpienia, Krzyż Jezus sam będzie niósł. A i tak wszystko, co nasze niczym jest wobec Jego Krzyża i Jego męki.
    Zawsze starajmy się o tym pamiętać, gdy przyjdzie nam pokusa zrezygnować. Jednoczmy się nieustannie z Krzyżem Chrystusowym. O, jak wielkiej pomocy doznają te dusze, które stale z Krzyżem Jego obcują, adorują go, kochają. Z niego spływa na nie umocnienie. Doświadczamy tego. Czujemy to. A więc jednoczmy się z Krzyżem i módlmy się ofiarowując nieustannie za dusze. Jezus błogosławić nam będzie, naszej modlitwie, służbie, pracy i domowym obowiązkom. Błogosławić będzie naszemu oddaniu, zawierzeniu, ofiarowaniu się. Błogosławić będzie wszelkim wysiłkom, trudom, cierpieniu podejmowanemu dla Niego.

poprzedni          następny

©2010-2018 Wszelkie prawa zastrzeżone. Strona jest własnością Katolickiego Stowarzyszenia Konsolata. polityka prywatności


Do góry!